Moderatorzy: Snake., Bizon, GM



nie jezdzili dobrze bolidami ( tak sadze
). Umiejetnosci wypracowywuje sie samemu. Nie ma co liczyc ze tata badz mama byli swietnymi sportowcami, tacerzami, zolnierzami :wink: . Takie jest moje stanowisko.
(wiecie przeszedłem za jednym zamachem całą grę ze wszystkimi filmikami ;P )kul napisał(a):Niekoniecznie nie uwazal, po prostu to jest wersja prostsza do zrozumienia.
Nie rozmywajcie, prosze.
Dla przypomnienia:
Czy ostatnia przemowa Naomi cos w Was zmienila? Zdaliscie sobie sprawe z tego, ze nie jestesmy niewolnikami genow? Ze tak naprawde sami decydujemy o swoim zyciu?

Popatrz jaką 'odrazę' budzi w nas wszystko co prowadzi do zmniejszenia szans na przetrwanie ludzkości.


wszystko co robisz tak czy inaczej sprowadzi się do przekazania genów dalej i ułatwieniu przetrwania ludzkości.
"Decyzje" podejmowane są na podstawie zebranych doświadczeń
W jakim stopniu charakter (który wpływa na decyzje) jest zdefiniowany przez ilość hormonów we krwi?
Nawet patrzec w jej strone 
"I'm going to just live."
Ze tak naprawde sami decydujemy o swoim zyciu?

kul napisał(a):Popatrz jaką 'odrazę' budzi w nas wszystko co prowadzi do zmniejszenia szans na przetrwanie ludzkości.
To jest kwestia gatunkowa, calkowicie normalna, jedyne co nas odroznia od szympansow to opowiesci
Zreszta nie we wszystkich budzi, a nawet jezeli to tylko garstka robi cos przeciw temu. Dlaczego? Przeciez jako gatunek wszyscy powinnismy dazyc do przetrwania, prawda?

No i czy tak naprawdę istnieją jakieś decyzje, skoro podejmujemy je tylko raz
Nie wszyscy sądzą że droga do przetrwania prowadzi tym samym torem.
Wszyscy chcemy tego samego, ale chcemy to zrobic na rozne sposoby.
kul napisał(a):Czyli musi istniec cos na wzor woli Wink Wszyscy chcemy tego samego, ale chcemy to zrobic na rozne sposoby.
Tak naprawde podejmujesz jedna decyzje, ale rysujesz sobie w glowie konsekwencje kilku innych i wybierasz ta najkorzystniejsza. No chyba ze doswiadczenia/wiedza zle Cie podpowiedzialy.

skoro chodzi o możliwe opcje dla iluśtam ludzi
(wszyscy sami z siebie w ten sam sposób)
z wiedzą, doświadczeniami etc etc, które masz w danym momencie podejmiesz (zdaje się) tylko jedną decyzje, nieważne ile razy odtwarzałbyś tą samą sytuację.
Spokojnie moglby czegos takiego nie robic, ale zrobil bo bardziej niz na przyszlosci ludzi zalezy mu na swojej przyszlosci.Tylko czy system, który opiera się na przypadkowych działaniach byłby w stanie przetrwać? Przetrwać w sensie jednego, krytycznego momentu, nie całej historii, gdzie choćby cała ewolucja bazowała na przypadkach. Bo czy przypadkowa, nie 'sensowna, 'logiczna' decyzja może naprawdę doprowadzić z wystarczającym prawdopodobieństwem do sukcesu, cokolwiek by on wtedy nie znaczył?

kul napisał(a):Niezgodze sie, ale tylko czesciowo. W drodze podejmowania decyzji sledzimy jej konsekwencje i wybieramy to co najlepsze, ale zamiast wybierac cos co bedzie najlepsze dla gatunku, mozemy wybrac cos co bedzie najlepsze dla nas. Chociazby wlasciciel firmy produkujacej bron, nie ma rodziny, ale placi ogromna lapowke prezydentowi by ten rozpetal gdzies wojne i zmusil armie do korzystania z broni z fabryki owego wlasciciela Wink Spokojnie moglby czegos takiego nie robic, ale zrobil bo bardziej niz na przyszlosci ludzi zalezy mu na swojej przyszlosci.
kul napisał(a):A czy w ogole istnieje przypadek? Jezeli nie ma wolnej woli, wszystko jest ogolnie zaplanowane, no to... Wink

Jeden, konkretny człowiek wystawiany do działania w w tej samej sytuacji zawsze będzie podejmował tylko jedną decyzję.





Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość