Różne songi Miracle of Sound. Szczególnie te o grach, w które grałem (vide Skyrim i Mass Effect). Po genialnym Commander Shepard teraz jest TO:
TAKE IT BACK Koleś ma genialny styl, polecam szczerze. Sam wymyśla teksty, to są jego oryginalne piosenki. Zazdroszczę mu tego.
Mnie ostatnio trailer Mass Effect 3 naprowadził na twórczość "Two Steps From Hell" firmy zajmującej sie tworzeniem ścieżek specjalne pod zwiastuny z gier, filmów itp.
Nie wiem, czy ktoś tu słucha Linkin Park, ale powiedzcie co o tym sądzicie, jeżeli takowi są. Ja jestem zawiedziony... To nie jest ten LP na którym się wychowałem, którego od lat słucham. To brzmienie do mnie nie przemawia...
Nie no, trzecia była naprawdę niczego sobie, bez przesady! Mi się bardzo podobała. Potem jednak ta czwarta... No, zła nie była, ale do tamtych jej daleko. A teraz to... Jest mi przykro, bo to mój ulubiony zespół od zawsze. Pierwszy raz słyszałem In The End z teledyskiem o FF9 i Papercut z teledyskiem o FF8. Tak zaczęła się przygoda z jednym i drugim XD.
twilite kid napisał(a):Linkin Park? A to sie nie skończyło na pierwszej czy drugiej płycie?
Po całej "Meteora" i "Hybrid Theory" był jeszcze świetny feat z Jay-Z a dalej to niestety równia pochyła i ciągłe wałkowanie dwóch pierwszych albumów, "A Thousand Suns" np jechał na jednym świetnym utworze czyli "Catalyst".
"Burning in the Skies", "Iridescent" naprawdę były okej. Ale połowa utworów to były przerywniki, crapy jakieś. Polecam Underground i dema na tych płytach zamieszczone, są w starym stylu i naprawdę niektóre to perełki. Można by z nich utworzyć płytę, która przebiłaby ATS i to nowe razem wzięte.
Spoko, rozumiem aluzję . Nie przejmuję się, wielu ludzi ma taką opinię. No ale ja taki już jestem, nie wyrastam z Pokemonów, gier i Linkina. Deal with it
http://www.youtube.com/watch?v=Fk-4lXLM ... re=related Dziwna piosnka, w której kobiecina chce dostać się do domu ukochanego przez okno bo jej zimno. a na koniec przyznaje, że chce zjeść jego duszę... Pytanie tylko, co ów twór robił na moim dysku?
a ja przyznam, że ten kawałek jako jeden z nielicznych remixów "kultowych" piosenek jest bardzo dobry. Nie mogę słuchać już po raz setny zremiksowanego Michaela Jacksona, a akurat ten remix powiał mi świeżością