Filmy z "Batmanem"

Och mój słodki, ach mój piękny pierdolniku.

Moderatorzy: Hal, GM

Postprzez kelen » Pn sie 31, 09 21:54

Riddler i Pingwin, przyjamniej tak ostatnio zapowiadali, jak dobrze pamiętam Riddlera ma zagrać J. Depp.

To są tylko plotki. Nolan juz sie wczensiej wypowiadal i sugerowal, ze Pingwina nie bedzie w jego filmach. Riddler to jedna z najprawdopodobniejszych opcji, gdyz nawet Oldman mowil, ze "mamy w zanadrzu Riddlera"
Ja osobiście w realnych klimatach Nolana zobaczyłbym Batmana walczącego z Bane'm, filmową wersją Croca, clayface'a i oczywiście doktora Freeza;]

Bane jest bardzo popularna propozycja (zreszta, moja tez - zeby zobaczyc na koncu filmu, jak Bane lamie kregoslup Batmanowi). Na przeciwnikow pokroju Clayface'a i Freeza nie ma co liczyc, bo Nolan przyglada sie wylacznie 'realistycznym' przeciwnikom Batmana.
Avatar użytkownika
kelen
Predator
 
Posty: 99
Dołączył(a): Pn wrz 05, 05 16:28
Lokalizacja: Piekary Śl.

Postprzez uci » Pn sie 31, 09 22:08

ale czemu nie freeze, wystarczy zrobić z niego doktorka po wypadku którego ciało straciło zdolność do obniżania temperatury (vide taki python z MPO) lub coś innego co wymagało by podpięcia do ciała zbiorników z Azotem, może być jakiś realny wypadek - do tego dodajemy motyw chorej żony i coś z tego by wyszło. Przedewszystkim żeby był chociaż troche jak freeze z kreskówek i było by idealnie.

Clay w filmie to akurat moje marzenie chętnie bym go zobaczył na dużym ekranie, ale wiadomo.
Co do C. Croca to wiem że pojawia się w tej serii animacji które się toczą między beginsem a dark knightem, ale nie wiem co się z nim potem dzieje, ale jego historia też mi się podobała
[spoiler] Koleś rodzi się z chorobą skóry, przez co ma łuski, potem jest "trenowany"przez scarecrowa i przez niego faszerowany chemią, dodajemy do tego spiłowane zęby i środki stracha w jego ślinie, efekt mi się podobał"[/spoiler]
Avatar użytkownika
uci
Uber Big Boss
 
Posty: 8409
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 14:05
Czytam: MGS:Guns of the Patrits - Project Itoh

Postprzez Gillian » Pn sie 31, 09 23:04

Otóż nie widziałem dwóch ostatnich Gac... , Batmanów

Ja nie widziałem żadnego i nie mam zamiaru ; ).

Akurat Batmana najmniej lubiałem z całej tej ferajny. Superman mi bardziej pasował. Spiderman tez był w porządku - nawet gra im sie jedna udała.
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez SALADYN » Wt wrz 01, 09 19:15

twilite kid napisał(a):
Otóż nie widziałem dwóch ostatnich Gac... , Batmanów

Ja nie widziałem żadnego i nie mam zamiaru ; )


A żałuj twilite kid nie wiesz co tracisz zwłaszcza Mrocznego Rycerza.
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez Blady » Wt wrz 01, 09 22:18

Jeśli by miał zaczynać przygodę z Batmanem od Dark Knight to może lepiej, żeby w ogóle nie zaczynał...
The days of the car as a symbol of freedom are gone. The world wants us all in eco-boxes, wedged nose-to-tail with other eco-boxes. There are people who'd rather we took no pleasure from driving at all.
Avatar użytkownika
Blady
Uber Big Boss
 
Posty: 16777215
Dołączył(a): Pn lip 18, 05 11:10

Postprzez SALADYN » Wt wrz 01, 09 23:18

No to chyba logiczne żeby najpierw obejrzał początek choćby dla formalności.
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez Gillian » Wt wrz 01, 09 23:25

Ale słyszałem opinie, że ten film jest po prostu kiepski.
Jeżeli miałbym już coś obejrzec to pewnie coś Burtona, bo on w większości ma dobre filmy.
Ostatnio edytowano Wt wrz 01, 09 23:26 przez Gillian, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez Bizon » Wt wrz 01, 09 23:26

SALADYN napisał(a):No to chyba logiczne żeby najpierw obejrzał początek choćby dla formalności.

Ja myślę, że Blademu chodzi ogólnie o rozpoczęcie przygody z Batmanami od filmów Nolana. Bo jeżeli nie interesuje cię bohater (co już zadeklarował twilite), to filmy Nolana są dość standardowymi tytułami z pogranicza thriller-akcja...
https://www.youtube.com/user/BizonBlady
My mama said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Bizon
Rozwalił beton w drobny mak
 
Posty: 2045
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 09:51

Postprzez kotlet_schabowy » Pt wrz 04, 09 20:59

Racja.
Filmy Burtona są uznawane za najlepsze oddanie realiów i klimatu Batmana, co, dla osoby, która za tą postacią nie przepada, wcale nie musi być plusem. "Wersje" Nolana prędzej trafią do osoby obojętnej na tematykę.
Avatar użytkownika
kotlet_schabowy
Zanzibar
 
Posty: 500
Dołączył(a): Pt lip 15, 05 16:10
Lokalizacja: Kraków : Nowa Huta

Postprzez Bizon » Pt wrz 04, 09 21:06

Filmy Burtona są uznawane za najlepsze oddanie realiów i klimatu Batmana, co, dla osoby, która za tą postacią nie przepada, wcale nie musi być plusem.

Ale stanie się plusem, jeżeli ceni w filmach coś więcej niż tylko scenariusz.
kotlet_schabowy napisał(a):"Wersje" Nolana prędzej trafią do osoby obojętnej na tematykę.

Chciałeś tutaj napisać o "każułalowych" oglądaczach? Właśnie o tym pisałem w pierwszym postcie - zaletą filmów Burtona jest oryginalność, a "Mroczny..." nie oferował mi w trakcie oglądania niczego szczególnego. Ot taki sobie thrilerek za długi o godzinę...
https://www.youtube.com/user/BizonBlady
My mama said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Bizon
Rozwalił beton w drobny mak
 
Posty: 2045
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 09:51

Postprzez SALADYN » So wrz 05, 09 15:11

a "Mroczny..." nie oferował mi w trakcie oglądania niczego szczególnego. Ot taki sobie thrilerek za długi o godzinę...


Oj Bizon bo sie obrażę , "Mroczny Rycerz" oczarował mnie przede wszystkim dzięki realizmowi , Burtonowski klimat jest świetny i idealnie pasował do starych Batmanów jednak tu sprawa rozbija sie o gusta a ja wolę gdy Joker to genialny schizofrenik który wprowadza chaos grając na ludzkiej naturze niż były gangster potraktowany chemikaliami i zabijający gazem rozśmieszającym , właściwie najmniej realnym elementem filmów Nolana jest sam Batman.
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez Gac666 » So wrz 05, 09 15:18

właściwie najmniej realnym elementem filmów Nolana jest sam Batman.


Co nie zmienia faktu, że reakistyczny i tak jest. W pierwszej części nie używał praktycznie żadnych nierealistycznych gadżetów. Jedyny gadżet to wyciągarka, która działa w rzeczywistości ale nie z taką prędkością. Przecież batmobil działa, ostatnio go mozna było widzieć na torze formuły 1 tak samo jak i Batcycle... co jest moim zdaniem szokujące, ponieważ w 90% tego typu rzeczy to jest tylko akcesorium filmowe a nie coś co może w rzeczywistości działać.
W drugiej części batman użył paralotni co było troche naciągane.

Jednakże wszelkie tego typu zagrywki są sto razy bardziej realistyczne i przekonywujące niż w filmach burtona czy samych komiksach, co czasem przesłaniało kompletnie postać Batmana.
Obrazek
Avatar użytkownika
Gac666
Big Boss
 
Posty: 3443
Dołączył(a): N sie 23, 09 12:22
Lokalizacja: Ultramar/Warszawa

Postprzez kelen » So wrz 05, 09 21:47

Ano prawda, Tumbler jest normalnie dzialajacym pojazdem, tak samo jak Bat-pod. Jesli ktos ma dostep do 2dvd filmu (albo youtube'a) to moze obejrzec bardzo ciekawy material, w ktorym jest opisana budowana bat-poda oraz nagrania, gdy testowano go w najrozniejszy sposob. No i ulga, ktora nadeszla, gdy sie okazalo, ze peleryna Batmana naturlanie sie unosi nad tylnim kolem i mozna bylo spokojenie jechac.

Burtonowski klimat jest świetny i idealnie pasował do starych Batmanów

Lol, a ze niby Nolan pasuje do obecnych? Burtonowski klimat wpasowal by sie na pewno w nie jedne historie, ktore sa podawane nam obecnie, badz jakies sprzed 10-20 lat.
Avatar użytkownika
kelen
Predator
 
Posty: 99
Dołączył(a): Pn wrz 05, 05 16:28
Lokalizacja: Piekary Śl.

Postprzez SALADYN » So wrz 05, 09 22:04

Lol, a ze niby Nolan pasuje do obecnych?


Do Batmanów ???
Jak najbardziej i nie chodzi mi o osobę reżysera tylko efekt końcowy a to jak już napisałem zależy od upodobań każdego z nas , na mnie zadziałało i edycja DVD wylądowała u mnie na półce.
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez uci » So paź 03, 09 00:22

wracając do batmanów, po Nolanie i Burtonie lubiłem bardzo starą serię animowaną i jej "kontynuację" czyli Batmana Beyond, no i ostatnio przypomniała mi się moja ulubiona scena z pełnometrażowego Beyonda

śmierć Jokera:
http://www.youtube.com/watch?v=6QPGqqLYSjg
Avatar użytkownika
uci
Uber Big Boss
 
Posty: 8409
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 14:05
Czytam: MGS:Guns of the Patrits - Project Itoh

Postprzez Okosław » So paź 03, 09 00:33

Pamiętam że głosu Jokerowi użyczał Mark Hamill i nie wyobrażam sobie by ktoś inny podkładał głos pod tą postać, jego śmiech jest rewelacyjny.
Avatar użytkownika
Okosław
Running Man
 
Posty: 69
Dołączył(a): Pt cze 05, 09 17:20

Postprzez Snake_VR5 » Cz cze 23, 11 12:27

Temat stanął w miejscu, trzeba go wiec ruszyć bo The Dark Knight Rises pokazał się na horyzoncie jeśli chodzi o niedaleką przyszłości.Ja jednak chciałbym odnieść się wpierw w tym temacie do poprzednich filmów o Batmanie i przedstawić własną opinie na ich temat i ocenę.

Batman (1989)
Niemal doskonały film o Batmanie, który rozpoczyna się wspaniałą muzyką Elfmana. Pierwszy raz film oglądałem kilkanaście lat temu, jako młody człowiek. W modzie były wtedy kasety VHS, ale to szczegół. Muszę przyznać że scena z dwoma bandytami zrobiła na mnie ogromne wrażenie, a zwłaszcza to słynne "I'm Batman". Człowiek nietoperz, któremu nie straszne kule.Ten styl, ten mrok, ten magnetyzm który przyciąga uwagę i wreszcie ten kostium. Michael Keaton świetnie wcielił się w Batmana, głównie ze względu na mimikę twarzy i to spojrzenie oczywiście. Jako Bruce Wayne nie jest playboyem, a raczej zagubionym bogaczem (ekscentrykiem) w wielkim świecie. Najbardziej jednak w pamięci zapada pojazd, człowiek marzy by pokierować Batmobilem. Jack Nicholson jako Joker, jest chyba jeszcze lepszy. Ze zwykłego gangstera, zmienia się w maniaka z zaburzeniami psychicznymi i z upiornym śmiechem. ''Jack is dead, my friend. You can call me... Joker'', scena w której to pada najdobitniej obrazuje ową przemianę. Trzeba również dodać że pomysł by to Joker był odpowiedzialny za śmierć rodziców głównego bohatera, należy do do równie udanych. Batman chce ocalić miasto przed Jokerem, ale szuka również zemsty. Dzięki temu wydaje się że walka tych dwóch postaci ma podwójne podłoże i jeszcze bardziej mobilizuje Mrocznego Rycerza do działania. W tle wydarzeń w filmie mamy też Gotham City, gotyckie i mroczne. Idealne miejsce by zbudować dodatkowy klimat dla obioru i samej postaci Batmana. Pojawia się też specyficzny humor, który wiele dodaje samemu filmowi. Film Tima Burtona jest niemal doskonały jak wspominałem na samym początku, bo oczywiście można przyczepić do Denta i Gordona. Jednak jakby nie patrzyć są to postacie drugoplanowe, nie odgrywające w samym filmie wielkiego znaczenia. Można również czuć nie dosyt, bo w filmie jednak więcej jest Jokera niż Batmana. Jednak film bezapelacyjnie zaliczyć należy do obowiązkowych pozycji dla każdego BatFana.

Batman Returns (1992)
Batman powraca i to w jakim stylu, Tim Burton poszedł za ciosem i powtórzył nie tylko schematy z pierwszego filmu ale również klimat. Było to moim zdaniem ogromnie ważne, by widz nie czuł się jakoś wyobcowany. Film oczywiście otwiera muzyka Elfmana, pojawia się tytuł i nietoperze (udane posunięcie uważam). W filmie Batman mieliśmy jednego szalonego clowna i mimów, w Batman Returns cyrkowców. Cyrk zawsze kojarzy się z czymś wesołym, z zabawą. Tu jest zupełnie inaczej, takie odwrócone skojarzeń. Michael Keaton w roli Batmana ponownie wypada świetnie, w jego postaci jest teraz trochę szaleństwa (scena z bombą) i trochę bezradności (spotkania z Catwomen). Danny DeVito jako Pingwin dzięki odpowiedniej charakteryzacji stał się potworem z kanałów, któremu jednak widz w jakimś sensie współczuje. Michelle Pfeiffer jako Catwomen, niebezpieczna i gorąca za razem. Zaś miasto nadal mroczne i tajemnicze, tym razem z uwidocznionymi monumentalnymi posągami zdobiącymi Gotham City Plaza chociażby. W filmie Tima Burtona jest jednak kilka błędów, czy też nieporozumień.

- Pingwiny wychowały człowieka, ok jest to w pewnym sensie naciągane. Jednak rodzi się następne pytanie, jakim cudem nauczyły go ludzkiej mowy ? Cóż Pingwin był przecież związany z cyrkiem i już sam ten fakt wydaje się rozsądną odpowiedzią.

- Batman w filmie co najmniej dwa razy rozprawia się z przeciwnikami brutalnie, ale przecież ta sama postać w pierwszym filmie nie jako powoduje że pewien zbir w zakładach chemicznych ląduje w kadzi z kwasem.

- Przechwytywanie i zagłuszanie sygnału nadawania, wcale mnie nie dziwi samo w sobie. Nie od dziś wiadomi że sprzęt w jaskini jest nowoczesny i pozwala na wiele.

Jedynie sprawa tego jak cyrkowcy weszli w posiadanie planów Batmobila, wydaje się nie do wytłumaczenia. Ubolewam też nad tym co stało się z tym pojazdem w samym filmie, jak również nad faktem że Batman Returns jest ostatnim w którym się on pojawia. Szkoda również że pojawiło się tak mało elementów łączących go z poprzednią częścią, mam tu głównie na myśli fakty z życia Jacka Napiera które pierwotnie miały się pojawić w scenariuszu. Podsumowując film Tim Burton okazał się udanym sequelem, sequelem który dorównał swoim poziomem części pierwszej.

Batman Forever (1995)
Po bardzo udanych filmach Tima Burtona, muszę stwierdzić że Batman Forever był po prostu pomyłką. Niestety Val Kilmer w wypadł w swojej roli bardzo sztywnie, Tommy Lee Jones jako Two-Face zbyt szalony i gwałtowny a za mało statyczny. Jim Carrey jako Riddler swoimi wygłupami i błazeństwem w jakimś stopniu się broni, choć mając w pamięci inne jego role można stwierdzić że nie pokazał nic ciekawego. Chyba najlepiej więc wypada Chris O'Donnell jako Robin, buntownik szukający zemsty po śmierci rodziców. Samo Gotham City jak przestało być gotyckie i mroczne, jest kolorowe niestety. Jeśli chodzi o kostiumy to przyczepić się można do tych w których paraduje Batman i Robin. I nie chodzi tu tylko o uwidocznione sutki. U Burtona Batman miał jeden konkretny strój i nie był on tanio efekciarski jak te dwa u Schumachera. Podobnie rzecz się ma względem pojazdów w filmie, a już najbardziej zawiódł mnie Batmobil. Ten przypominający ''kapeć'' i nafaszerowany świecidełkami i neonami twór, powinien nie ujrzeć światłą dziennego ( i dobrze że Riddler go rozwalił w Jaskini). Gdyby dodać do tego jeszcze pewne błędy w fabule, niewykorzystanie potencjału niektórych postaci i tandetny humor, można by stwierdzić że film nie ma plusów. Otóż ma jeden, a mianowicie muzykę. Może nie doświadczymy muzyki Elfmana, ale mamy za to U2 - Hold Me, Thrill Me, Kiss Me, Kill Me oraz Seal - Kiss from a Rose (zarówno muzyka jak i teledyski w obu przypadkach naprawdę znakomite). Dużo by pisać o tym filmie złego, cóż jednak film powstał i nie da się tego zmienić. Ten film podobnie jak Batman & Robin powinien być przykładem na to, jak nie powinien wyglądać film o Batmanie.

Batman & Robin (1997)
Trzeba powiedzieć że w pewnym stopniu film Batman & Robin to fenomen, osobiście nie spodziewałem się że Joel Schumacher robi coś gorszego. A jednak to się udało, doskonały przykład na to jak można sięgnąć dna i zrobić coś tragicznego. Oglądanie tego filmu to po prostu strata czasu, a jednym jego plusem jest sam Arnold Schwarzenegger. Chodzący w szlafroku i w kapciach , udający pana mroza. Choć może bardziej wyszedł mu chyba sopelek lodu, niż zły okrutny Mr. Freeze. No ale w grę aktorską zagłębiać się nie będę, bo musiał bym się też poznęcać nad innymi aktorami w tym filmie. Batman & Robin śmiało mogę więc zaliczyć to wyjątkowej kategorii filmów, kategorii wielkie ''G''.

Batman Begins (2005)
Osobiście byłem sceptycznie nastawiony do filmu na samym początku, wiecie jak to jest kiedy człowiek zafascynowany filmami Burtona nagle widzi coś zupełnie innego. Nolan zrealizował jednak własną wizję filmowego Batmana, zawiera ona wiele różnych elementów. Zarówno takich które mi się podobają, jak i takich które mogły by wyglądać inaczej. Zacznę jednak od plusów, a więc przede wszystkim fabuła i mroczny klimat związany z początkiem obrońcy Gotham City. Tu mamy ją od początku do końca, zupełnie inaczej niż u Burtona. Oglądając widz wie że Bruce stanie się Batmanem, jednak ta jego podróż i początki są naprawdę dość interesujące. Wreszcie dochodzimy do muzyki, motyw Elfmana został tutaj zastąpiony czymś zupełnie innym. Utwór ''Molossus'' rzeczywiście zapada w pamięci, jest dynamiczny (zresztą podobnie jak wiele scen w samym filmie). Bruce Wayne choć jest to postać pozbawiona i odarta nieco z tej tajemniczości. Świetnie sprawdza się w roli kontrowersyjnego biznesmena i playboya. Batman choć pozbawiony tego magnetyzmu, który przyciągał tak u Burtona. Jest tu bohaterem (co udowadniają niektóre sceny) tylko człowiekiem z krwi i kości, nie jest demonem czy nawet diabłem. Mimo to nadal budzi lęk wśród pospolitych złoczyńców, a nie boją się go tylko szaleńcy. James Gordon wreszcie taki powinien być w filmach o Batmanie, z początku nieufny wobec tajemniczego sojusznika. Z czasem poznaje go i zaczyna mu ufać. Warto wspomnieć również o postaci Jonathan Crane, gdzie świetnie dobrano pod względem wizerunku aktora do tej że roli. Tak więc podsumowując plusy film godny postaci Batmana, nieco inny od filmu Burtona. Przechodząc do minusów, zacznę od tego ze filmowi brakuje nieco szaleństwa i przysłowiowego kopa. Brakuje też godnego i ciekawego głównego przeciwnika dla Batmana, Ra's al Ghul nie jest na tyle porywający. Scarecrow to bardziej postać drugoplanowa, a jego wygląd mi się nie specjalnie spodobał. Podobnie jak wygląd pojazdu Batmana czyli Thumblera, choć to akurat jakoś usprawiedliwia fakt że to początek działalności Batmana. Niektóre sceny są też byt dynamiczne moim zdaniem, ale wiadomo kiedy akcja to akcja. Nie mogę też wybaczyć Zsasza, którego mogliby sobie darować w filmie.

The Dark Knight (2008)
Film w reżyserii Christophera Nolana, moim zdaniem po prostu koniecznie warto obejrzeć. Jest po prostu lepszy od Batmana Begins, a rzadko zdarza się by sequel przerósł cześć pierwszą. Fabuła skupia się wokół 3 postaci (Batmana, Komisarza Gordona, oraz prokuratora Harveya Denta). Nie wolno zapomnieć jednak o kimś jeszcze, o postaci która jest moim zdaniem najmocniejszym punktem tego filmu (nie tylko ze względu na tragiczną śmierć aktora który się w nią wcielił). Oczywiście chodzi o Jokera, przestępce który pojawia się właściwie znikąd. Jego celem jest wprowadzenie anarchii i chaosu do miasta Gotham City. Z nim nie da się dogadać, iść na kompromis on po prostu kocha to co robi i sprawia mu to przyjemność. Psychopata, świr czy szaleniec to określenia które pasują do niego niemal idealnie. On nie dba o ludzkie życie, czy o pieniądze. Jest zdeterminowany, niestraszna mu mafia Gotham City, policja czy nawet sam Batman. The Dark Knight nie ukazuje nam typowej walki dobra ze złem, mamy tu konflikt tyczący się bardziej ludzkiej natury.Rozczarowała mnie jednak muzyka i sam soundtrack, bo właściwie poza I'm Not a Hero nie przypadło mi zbytnio do gustu. Brakuje mi utworu który od pierwszej minuty do ostatniej by mi się spodobał, wiele jest za to utworów w których tylko fragment pojedynczy jest godny uwagi.
Snake_VR5
Jack the Ripper
 
Posty: 1373
Dołączył(a): Wt kwi 20, 10 17:13
Lokalizacja: Konami

Postprzez Gillian » Cz cze 23, 11 12:45

Ja jakiś czas temu obejrzałem Mrocznego rycerza. W HD i z DTS więc wrażenie audiowizualne robił konkretne :). Oglądało się całkiem w porządku tyle że od połowy męczył już, ale myślałem że będzie to większa kiszka (cały ten szaaał). Nie wiem co ludzie widzą w Jokerze, rola jak rola, całkiem normalna. Denerwował mnie charczący nienaturalnie brzmiący głos Batmana. No i ten film przynajmniej w dwóch momentach mógł się skończyć. Dłużył się niemiłosiernie, a końcówka była taka ckliwa, że myślałem iż nie wyrobię :/. Ale klimat przez cały film był świetny i pozytywnie mnie zaskoczył.
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez Curtis » Cz cze 23, 11 15:24

Ja także nie rozumiem fenomenu roli Jokera. Jednak pocieszam się tym że nie wszystko muszę rozumieć.
Osvelot jest Bogiem
Avatar użytkownika
Curtis
The Sorrow
 
Posty: 661
Dołączył(a): Śr sty 09, 08 15:06
Czytam: Nie podam bo jak skończę będzie nieaktualne

Postprzez uci » Cz cze 23, 11 17:57

jak dla mnie z rolą Jokera chodzi o to że ktoś w końcu odważył się zmienić postać jokera z psychopaty/taniego komedianta w coś nowego i to na plus. Choć dla mnie idealnie tą role zagrał Jack Nicholson
Avatar użytkownika
uci
Uber Big Boss
 
Posty: 8409
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 14:05
Czytam: MGS:Guns of the Patrits - Project Itoh

Postprzez Snake_VR5 » Pn cze 27, 11 11:29

Curtis napisał(a):Ja także nie rozumiem fenomenu roli Jokera


Ja widzę ten fenomen następująco, przede wszystkim wiązł się że śmierci aktora który wcielił w tą role. A poza tym jak napisał uci było to nieco inne podejście do samej postaci, odświeżenie i zagranie tego w inny sposób. Przez wiele lat przyzwyczajeni byliśmy w kontekście Jokera do Jacka Nicholsona i tego co pokazał w Batmanie Tima Burtona. Mając jednak do wyboru Jokera z TDK i z Batmana, wybieram tego drugiego. Jack Nicholson zrobił to wręcz idealnie, a w samym filmie przyćmił nawet tytułowego bohatera. Fenomenu Heatha Ledgera nie do końca rozumiem, tak samo jak nie rozumiem powodu (filmowego nie tragicznego) dla którego otrzymał Oscara. Bo byli nominowani którzy uważam bardziej na to zasłużyli.
Snake_VR5
Jack the Ripper
 
Posty: 1373
Dołączył(a): Wt kwi 20, 10 17:13
Lokalizacja: Konami

Postprzez Snake_VR5 » Wt paź 18, 11 14:52

Obrazek

My tu pitu pitu a pierwszy trailer The Dark Knight Rises za nami, co prawda w dużej mierze zlepek tego co mieliśmy w poprzednich filmach o Batmanie w reżyserii Christophera Nolana ale szykuje się i tak jeden z najbardziej oczekiwanych filmów 2012 roku. No i epicki pojedynek Batmana z Bane

http://www.youtube.com/watch?v=q-Sktgm0aD8
Snake_VR5
Jack the Ripper
 
Posty: 1373
Dołączył(a): Wt kwi 20, 10 17:13
Lokalizacja: Konami

Postprzez uci » Wt paź 18, 11 20:26

ciekawie, choć bardziej czekam na bardziej komiksowych Avengersów.
Za to w batmanie totalnie nie podoba mi się postać kobiety kota, po poprzednich filmach i arkham city, ta wydaje się jakaś taka nijaka.
Avatar użytkownika
uci
Uber Big Boss
 
Posty: 8409
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 14:05
Czytam: MGS:Guns of the Patrits - Project Itoh

Postprzez Snake_VR5 » Śr paź 19, 11 11:15

Wygląd postaci to już wizja reżysera, do wyglądu Catwoman osobiście nie mam już takich zastrzeżeń jak do wyglądu Bane. Dużo zastrzeżeń mam jednak na wstępie do tytułu filmu, po The Dark Knight liczyłem na coś bardziej oryginalniejszego niż powtórzony tytuł z dodatkiem Rises. Zobaczymy jak w filmie wypadnie sztuczny śnieg i BatWing, przypnę tylko że stosowne materiały z planu zdjęciowego wypłynęły się już do sieci jakiś czas temu.

Co do zaś Avengersów, kompletnie wizualnie nie podoba mi się Hawkeye. Captain America nadal ma kiepski kostium, martwi mnie też Loki. Czy facet poradzi sobie z grupą superbohaterów, wcześniej nie poradził sobie z Thorem i z przejęciem władzy w Asgardzie. Zaskoczyć może za to Hulk.
Snake_VR5
Jack the Ripper
 
Posty: 1373
Dołączył(a): Wt kwi 20, 10 17:13
Lokalizacja: Konami

Postprzez uci » Śr paź 19, 11 12:21

Avengersów mozna ruszyć w filmach -

Bane jaki by nie był będzie na pewno lepszy niż milczący drab z Batman & Robin. Bane jako jedyny złamał nietoperza a i jest jednym z niewielu którzy doszli do tego kim jest na prawde. Dziwna maska - to przyznam cały czas kojarzy mi się z Minotaurami z HoMM5
Obrazek

Co do kobiety kota to rozumiem że to wizja rezysera, ale jak by ona nie była to zawsze miała to coś - ta jest taka nijaka
Avatar użytkownika
uci
Uber Big Boss
 
Posty: 8409
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 14:05
Czytam: MGS:Guns of the Patrits - Project Itoh

Postprzez Snake_VR5 » Śr paź 19, 11 14:51

Dla mnie Bane wygląda jak napompowany Baraka z MK skrzyżowany z filmowym Hannibalem Lecterem oczywiście w masce, ogólnie więc przypomina bardziej psychola niż inteligentnego przeciwnika Batmana uzależnionego od narkotyku Venom. Poza tym gdzie ten magnetyzm z komiksu ? Zresztą od jakiegoś czasu serwuje się coraz to bardziej głupkowate wyglądy tej postaci, a przecież wiadomo że Bane powinien wyglądać tak i tylko tak.

Obrazek

uci napisał(a):Bane jako jedyny złamał nietoperza a i jest jednym z niewielu którzy doszli do tego kim jest na prawde.


Wiesz Knightfall to ja doskonale znam, to zresztą jedna z najlepszych (jeśli nie najlepsza) komiksowa historia z Batmanem, w TM-Semic zresztą ją przedstawiono. Niemniej Bane to był kozak, wypuścił wszystkich więźniów / pacjentów Arkham Asylum na i tak pomęczonego psychicznie i fizycznie Batmana. Obserwował go, analizował działanie i w końcu w odpowiednim momencie zadać cios ostateczny. I już wiadomo było Who Rules The Night
Snake_VR5
Jack the Ripper
 
Posty: 1373
Dołączył(a): Wt kwi 20, 10 17:13
Lokalizacja: Konami

Postprzez uci » Śr paź 19, 11 15:40

w takiej masce biegał bane z B&R i wyglądał już nie tak strasznie, ta nowa maska tez wrażenia wielkiego nie robi, i racja brakuje rurek z venomem, czy w ogóle jakiegokolwiek wspomnienia Venomu zarówno w przeciekach jak i zwiastunach co mnie trochę martwi.

Ale z drugiej strony na razie tylko widzieliśmy Bane'a - jakby nie patrząc bane w komiksie wygląda jak napompowany paker zabijaka, żeby dowiedzieć się jaki jest w środku to trzeba było poczytać trochę historii. Bane w filmie może zrewanżować się charakterem który może nastraszy nas jak wspomniany Lecter.
Avatar użytkownika
uci
Uber Big Boss
 
Posty: 8409
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 14:05
Czytam: MGS:Guns of the Patrits - Project Itoh

Postprzez Snake_VR5 » Śr paź 19, 11 22:11

uci napisał(a):w takiej masce biegał bane z B&R


W podobnej, dlatego jestem w 100% za wersją komiksową. Zresztą uważam że siłą postaci Bane nie jest to czy ona wygląda strasznie czy nie, a raczej to że to szalenie inteligenta i zarazem fizycznie silna osoba z wręcz obsesją na punkcie Batmana i władaniem Gotham City.
Snake_VR5
Jack the Ripper
 
Posty: 1373
Dołączył(a): Wt kwi 20, 10 17:13
Lokalizacja: Konami

Postprzez Gac666 » Cz paź 20, 11 07:58

A może to tylko maska "przed" tym jak go zamienili w Bane'a? I dopiero taką maskę dostanie w połowie filmu?
Obrazek
Avatar użytkownika
Gac666
Big Boss
 
Posty: 3443
Dołączył(a): N sie 23, 09 12:22
Lokalizacja: Ultramar/Warszawa

Poprzednia strona

Powrót do Pierdolnik

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron