Ogólnie są 4 generacje kucyków. Trzy pierwsze to te 'stare', czwarta to właśnie osławione Friendship is Magic. Czemu się tak wybiło? Imo z kilku powodów:
1. nie jest przeładowane infantylnością (obecnie oglądając większość produkcji domyślnie skierowanych do dziewczynek można się cofnąć w rozwoju),
2. jest faktycznie zabawne - i tu zarówno komizm sytuacyjny jak i słowny,
3. posiada świetny dubbing,
4. i piosenki, które momentalnie wpadają w ucho,
5. jest po prostu ładne - świat kucyków jest kolorowy, ale nie przesłodzony,
6. każda z bohaterek ma swój własny charakter, coś konkretnego sobą reprezentuje, co sprawia że naprawdę dają się lubić.
Już pomijam takie fakty jak to, że każdy odcinek jest swego rodzaju lekcją, która w przystępny sposób przekazuje jakiś morał, wniosek, który dotyczy sytuacji z którymi właściwie każdy z nas się w życiu boryka. Tylko w naszym wieku to chyba każdy to przerabiał trochę wcześniej, niż na kucykach ;]
Oczywiście za sporą część hype'u odpowiada internet z 4chanem na czele, ale czy to kogoś w zasadzie dziwi?
kALWa888 napisał(a):A ja lubię kucyki, ale fanem jeszcze bym się nie określał. Obejrzałem tylko dwa odcinki i stwierdzam że jest to znośne, mógłbym to oglądać.
Powiem tak, jak zaczęła się ta cała moda to też się dziwiłam, że chyba ludzi porąbało. Jak się zaczęło nasilać coraz bardziej i bardziej to mówię co tam, obejrzę sobie kawałek żeby zobaczyć czym to się ludzie tak jarają. Obejrzałam, stwierdziłam że szału nie robi i przestałam się interesować.
Tylko że po jakichś 2-3 miesiącach coś mnie nagle tknęło, wcześniej obejrzałam odcinek tylko do połowy i z jakichś przyczyn nagle zaczęło mnie interesować jak to się właściwie skończyło, skończyłam go, potem obejrzałam drugi, i trzeci... i tak jakoś cała pierwsza seria poszła, a że to akurat się zeszło z wyjściem drugiej, to od razu zaczęłam oglądać na bieżąco.
Chociaż nigdy się nie uważałam za część bronies i tak zostanie.