O religiach

Och mój słodki, ach mój piękny pierdolniku.

Moderatorzy: Hal, GM

Re: O religiach

Postprzez Gac666 » Śr lip 10, 13 12:13

Bój jest miłośnierny? Powiedz to milionom istnień, które codzień umierają z głodu i proszę nie tłumacz tekstem że to wielki boski plan.

Szatan przy nim jest wręcz aniołem, on przynajmniej nikogo do tej pory nie zabił...
Obrazek
Avatar użytkownika
Gac666
Big Boss
 
Posty: 3443
Dołączył(a): N sie 23, 09 12:22
Lokalizacja: Ultramar/Warszawa

Re: O religiach

Postprzez Wombat » Śr lip 10, 13 12:22

Stary, przeca masa naukowców była wierząca, pisarzy no generalnie dużo inteligencji- oni też nie byli racjonalni? Dużo ateistów/ agnostyków wierzy w życia na innej planecie, wierzą w to, że nie jesteśmy sami we wszechświecie. Nie maja dowodów na potwierdzenie tej tezy, a wierzą. Czy są irracjonalni? ;) Ja tam wierzę w Istotę Wyższą, wierzę, że nie jesteśmy sami. Ale nie jestem na 100 % pewien, to po prostu bardzo mocne przeczucie, i tyle :)

Co do trzymania się zasad- faktycznie, jeśli to prawda o czym piszesz(co do przykazania) to to jest dziwne :)

Przecież Chrystus także potrafił się zezłościć i jest o tym napisane w Biblii(wywracanie stołów, przestrzeganie faryzeuszy).
Jeśli chodzi o postawę godną Chrześcijanina bardzo podoba mi się postawa Rotmistrza Witolda Pileckiego. Gdy wybuchła wojna od razu ruszył na pomoc ojczyźnie, walczył z wrogiem, dał się wsadzić do Auschwitz, ale nie czuł nienawiści do Niemców. Wystarczy poczytać raporty z Oświęcimia, tam nie ma nienawiści tylko chęć pomocy Polsce. Ja przynajmniej tak widzę to nadstawianie policzka. To chęć przebaczenia nawet za najgorsze krzywdy.
"Życie mnie nie ominęło. Usiadło mi na głowie"- Al Bundy
Avatar użytkownika
Wombat
The Sorrow
 
Posty: 649
Dołączył(a): So sty 19, 13 10:26
Lokalizacja: Końskie

Re: O religiach

Postprzez Gillian » Śr lip 10, 13 12:26

Gac666 napisał(a):Bój jest miłośnierny? Powiedz to milionom istnień, które codzień umierają z głodu i proszę nie tłumacz tekstem że to wielki boski plan.

Szatan przy nim jest wręcz aniołem, on przynajmniej nikogo do tej pory nie zabił...


Doczytaj i przemyśl drugą część mojego posta. Bo to samo dotyczy rozumienia tego, jak działa Bóg. Może nasze ludzkie procesy myślowe w ogóle nie są racjonalne na jakimś wyższym poziomie świadomości, gdzie operuje pojęcie boskości? Stąd brak zrozumienia i akceptacji otaczającego nas świata. Myślimy swoimi kategoriami na naszym ograniczonym poziomie.
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Re: O religiach

Postprzez Gac666 » Śr lip 10, 13 12:43

Wiara w życie pozaziemskie a wiara w boga to dwie różne rzeczy :).
Życie pozaziemskie istnieć może głównie dlatego, że matematyka tak podpowiada.

Oczywiście, że jest wielu uczonych wierzących, ale w XXI wieku jest ich znacznie mniej niż 200 lat temu z wiadomego powodu. Dostęp do informacji powoduje, że czlowiek bardziej się nad tym zastanawia.

Zaś z drugiej strony ludzie zawsze byli i będą egocentryczni. Stąd wymyślanie rzeczy jak reinkarnacja i życie poza grobowe.

"Przecież jak ja umrę to po prostu MUSI coś się stać, nie mogę przecież przestać istnieć."

To jest naturalny strach przed śmiercią, stąd urojenia, że jak to życie się skończy to będzie następne. Niestety ja w to nie wierzę.


Można ten temat ciągnąć w nieskończoność, ale powoli mi się przestaje chcieć pisać:).
Wierzcie sobie w co chcecie, ja nikogo do niczego nie zmuszam. A jeśli ja się mylę no cóż. Bóg jest miłosierny ;).
Obrazek
Avatar użytkownika
Gac666
Big Boss
 
Posty: 3443
Dołączył(a): N sie 23, 09 12:22
Lokalizacja: Ultramar/Warszawa

Re: O religiach

Postprzez Gillian » Śr lip 10, 13 12:55

Gac666 napisał(a):Wiara w życie pozaziemskie a wiara w boga to dwie różne rzeczy :).
Życie pozaziemskie istnieć może głównie dlatego, że matematyka tak podpowiada.


Rzecz w tym, że nie masz możliwości sprawdzenia właściwie do momentu, kiedy sam umrzesz. Na tym polega wiara. Nie możesz mówić, że to jest głupie, bo nie masz do tego podstaw. W tym momencie zamykasz sobie umysł i światopoglądowo niczym nie różnisz się od religijnych fanatyków - tyle że z drugiej strony barykady.

Coś, co 200 lat temu wydawało się nierealne, dziś jest rzeczywistością. Dlatego ja wolę sobie nie zamykać żadnej furtki. Kto wie, może w momencie śmierci następuje jakieś zjawisko, którego dziś nie rozumiemy i np istniejemy sobie jako niematerialne twory w owych hipotetycznych dodatkowych 20-iluś wymiarach :D. Albo czasoprzestrzeń z naszej perspektywy się zawija i rodzimy się ponownie i "odgrywamy" jeszcze raz naszą egzystencję? I tak w kółko?
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Re: O religiach

Postprzez Wombat » Śr lip 10, 13 12:55

Ale z Twojego punktu widzenia oba przypuszczenia powinny być nieracjonalne- nie mamy dowodów no to tego NIE MA. Proste. Zresztą pojawienie się życia na Ziemi(oczami nauki którą człowiek poznaje) to taki przypadek, że hej, większych przypadków być nie może :)

Ja nie wierzę tylko dlatego, ze oczekuję nagrody po śmierci, po prostu uważam, ze za TYM wszystkim stoi ktoś Wyższy od Nas. Ja w to wierzę, Ty nie. Koniec tematu, ja także nie chcę przecież nikogo zmuszać do własnego zdania ;)
"Życie mnie nie ominęło. Usiadło mi na głowie"- Al Bundy
Avatar użytkownika
Wombat
The Sorrow
 
Posty: 649
Dołączył(a): So sty 19, 13 10:26
Lokalizacja: Końskie

Re: O religiach

Postprzez Gac666 » Śr lip 10, 13 13:02

No cóż z tym brakiem dowodów na życie pozaziemskie to się nie zgodzę :). Znaleziono dowody na to, że na innych planetach jest woda, a gdzie jest woda może być i życie.

Jakie znaleziono dowody na istnienie boga/ów? Wiara to nie dowód.

Przypadek to przypadek, nie ma znaczenia jak mały czy wielki. Skoro istnieje prawdopodobieństwo to prędzej czy później się wydarzy.

Problem w tym, że wielu ludzi powierza swoje życie bogu, marnując je doszczętnie, bo "bóg mnie poprowadzi", "bóg mi pomoże". Natura ludzka.

Spoko będę was straszył z piekła, obiecuję :).
Obrazek
Avatar użytkownika
Gac666
Big Boss
 
Posty: 3443
Dołączył(a): N sie 23, 09 12:22
Lokalizacja: Ultramar/Warszawa

Re: O religiach

Postprzez Gillian » Śr lip 10, 13 13:17

Gac666 napisał(a):Jakie znaleziono dowody na istnienie boga/ów? Wiara to nie dowód.

Twoje rozumowanie jest całkowicie błędne i albo ignorujesz, albo nie rozumiesz tego, co piszę.
Wiara to nie wiedza. Nie może być mowy o twardych dowodach w przypadku wiary.

Choć dla niektórych dowodem na istnienie Boga może być życie na ziemi. Zależy jak kto sobie definiuje Boga. W sumie to jeden z dogmatów religii judeochrześcijańskich - Bóg stworzył świat, a całe dobro pochodzi od Boga. Jest i dowód.

Jeśli ktoś przez Boga rozumie jakiegoś nieśmiertelnego starca, który fruwa sobie po niebiosach i pociąga za sznurki, zatrzymał się chyba w swoim rozumieniu na poziomie kilkuletniego dziecka albo wiedzę na temat bóstw czerpał jedynie z mitologii.
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Re: O religiach

Postprzez Gac666 » Śr lip 10, 13 13:30

Ignoruję to co piszesz, bo dla mnie nie ma fizycznego dowodu na istnienie boga, a urojenia pozostawiam szaleńcom :).

Choć dla niektórych dowodem na istnienie Boga może być życie na ziemi. Zależy jak kto sobie definiuje Boga. W sumie to jeden z dogmatów religii judeochrześcijańskich - Bóg stworzył świat, a całe dobro pochodzi od Boga. Jest i dowód.


To jest teza, nie dowód ;).
Obrazek
Avatar użytkownika
Gac666
Big Boss
 
Posty: 3443
Dołączył(a): N sie 23, 09 12:22
Lokalizacja: Ultramar/Warszawa

Re: O religiach

Postprzez kALWa888 » Śr lip 10, 13 13:36

Wombat napisał(a):
kALWa888 napisał(a):Czemu tacy ludzie istnieją i w dodatku wypowiadają się publicznie zarabiając na tym pieniądze?

Jak to czemu? Jest ponoć wolność słowa, nie? Skoro są ludzie którzy wypowiadają się publicznie(i zarabiają na tym pieniądze), i mówią, że aborcja to "prawo kobiety" albo , że zoofilia to kolejna orientacja seksualna to czemu ksiądz nie może się wypowiedzieć ?

Bo pieprzy tak samo jak przedstawiciele ww ugrupowań o ile można tak to nazwać.
W dodatku chęć wykonania aborcji można jeszcze czemuś przypisać, a to o czym gada natanek i ten to jakiś absurd. Może na niektórych tak działa Harry Potter, ale skoro dla mnie to normalny film nie znaczy, że jestem wspólnikiem szatana.

Z istnieniem Boga i Szatana wszystko łatwiej wytłumaczyć, większość zagadek naszego życia i jego sensu zostaje rozwiązana.

Mnie zastanawia czy Buddyści też tak wypowiadają się o Chrześcijanach jak Chrześcijanie o Buddystach czy innych religiach. Np mówią o wierzeniu w Matkę Boską jakby to był zwykły zabobon (choć wg mnie ten cały kult Marii to absurd) tak jak Katolicy wypowiadają się o ich obrzędach.
Ale Jahwe to zazdrosny Bóg i powiedział, że poza nim zadnego innego nie ma, a jeśli ktoś wierzy że jest to zyje w kłamstwie i będzie smażyć się w piekle jesli nie przyjmie go do swojego życia.
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
kALWa888
Liquid Snake
 
Posty: 2700
Dołączył(a): Pn cze 01, 09 12:28

Re: O religiach

Postprzez Gac666 » Śr lip 10, 13 13:46

Spoko jak dobrze pójdzie to za 50 lat i tak wszyscy będziemy islamistami, czy tego chcemy czy nie ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Gac666
Big Boss
 
Posty: 3443
Dołączył(a): N sie 23, 09 12:22
Lokalizacja: Ultramar/Warszawa

Re: O religiach

Postprzez Wombat » Śr lip 10, 13 13:55

W dodatku chęć wykonania aborcji można jeszcze czemuś przypisać

Co masz na myśli bo nie rozumiem?

Może na niektórych tak działa Harry Potter, ale skoro dla mnie to normalny film nie znaczy, że jestem wspólnikiem szatana.

Tak sprawę widzą duchowni katoliccy. Zawsze tak widzieli. Tak jak mówiłem dzisiaj przez różne rzeczy przekazywać można różne wartości(także te złe). I nie, w HP nie widzę szatana, za to wielu młodych może tak.

Z istnieniem Boga i Szatana wszystko łatwiej wytłumaczyć, większość zagadek naszego życia i jego sensu zostaje rozwiązana

Nie wiem po co to napisałeś. Polecam przeczytać historie Chrześcijaństwa i jego wpływu na rozwój Europy- większość uczonych, i ludzi którzy pchali naukę w średniowieczu to duchowni, zakonni. Oni raczej nie siedzieli na dupskach i mówili:" jest Bóg to już wszystko wiemy" tylko te zagadki odkrywali :)

Mnie zastanawia czy Buddyści też tak wypowiadają się o Chrześcijanach jak Chrześcijanie o Buddystach czy innych religiach. Np mówią o wierzeniu w Matkę Boską jakby to był zwykły zabobon (choć wg mnie ten cały kult Marii to absurd) tak jak Katolicy wypowiadają się o ich obrzędach.

Nie wiem czy się tak wypowiadają. Pewnie uważają religię Chrześcijańską za nieprawdę.

Ale Jahwe to zazdrosny Bóg i powiedział, że poza nim zadnego innego nie ma, a jeśli ktoś wierzy że jest to zyje w kłamstwie i będzie smażyć się w piekle jesli nie przyjmie go do swojego życia.

W Chrześcijaństwie jest dobro i zło- wybierasz jedno. W buddyzmie modlisz się do dobrych i złych duchów i nie widzisz w tym nic dziwnego. Dlatego dla chrześcijan buddyzm jest zabobonem.
"Życie mnie nie ominęło. Usiadło mi na głowie"- Al Bundy
Avatar użytkownika
Wombat
The Sorrow
 
Posty: 649
Dołączył(a): So sty 19, 13 10:26
Lokalizacja: Końskie

Re: O religiach

Postprzez Gac666 » Śr lip 10, 13 14:25

Polecam przeczytać historie Chrześcijaństwa i jego wpływu na rozwój Europy- większość uczonych, i ludzi którzy pchali naukę w średniowieczu to duchowni, zakonni. Oni raczej nie siedzieli na dupskach i mówili:" jest Bóg to już wszystko wiemy" tylko te zagadki odkrywali


A ilu ludzi zginęło za szerzenie herezji :)? Uczonych, którzy nie wierzyli w boga? To też w historii jest napisane. Jak czytać to całość, a nie tylko wyrywki.
Obrazek
Avatar użytkownika
Gac666
Big Boss
 
Posty: 3443
Dołączył(a): N sie 23, 09 12:22
Lokalizacja: Ultramar/Warszawa

Re: O religiach

Postprzez Gillian » Śr lip 10, 13 14:29

kALWa888 napisał(a):Ale Jahwe to zazdrosny Bóg i powiedział, że poza nim zadnego innego nie ma, a jeśli ktoś wierzy że jest to zyje w kłamstwie i będzie smażyć się w piekle jesli nie przyjmie go do swojego życia.

Widzę że kolega też wyobraża sobie Boga jako starego, "zazdrosnego", zawistnego dziadka...


Ignoruję to co piszesz, bo dla mnie nie ma fizycznego dowodu na istnienie boga, a urojenia pozostawiam szaleńcom :).

Ignorujesz czy raczej nie rozumiesz, o czym mówię? I jeszcze wybiórczo odnosisz się do tego, co tu piszę.


Zamiast mówić o fizycznych dowodach, radzę trochę tej fizyki poczytać, otworzyć umysł, trochę pomyśleć, zastanowić się nad paroma sprawami i postarać się w jakiś sposób odnieść ideę boskości do owej nauki.
My nie mamy fizycznych dowodów (a może nie mieliśmy, nie jestem na czasie już trochę) na istnienie strun czy dodatkowych wymiarów, ale z wyliczeń niektórym wychodzi, że muszą one istnieć. Matematyka mówi "tak".

Gdzie nam rozumieć i szukać dowodów na istnienie Boga, kiedy nie rozumiemy np dlaczego relatywizm nie działa w mechanice kwantowej. Takie bzdurki, właściwie podstawy.
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Re: O religiach

Postprzez Gac666 » Śr lip 10, 13 14:32

Nie chce mi się wszystkiego komentować. I tak, rozumiem co piszesz ale tego nie przyjmuję. Mijamy się na dwóch różnych planach.

Zamiast mówić o fizycznych dowodach, radzę trochę tej fizyki poczytać, otworzyć umysł, trochę pomyśleć, zastanowić się nad paroma sprawami i postarać się w jakiś sposób odnieść ideę boskości do owej nauki.


Właśnie problem w tym, że przez lata się nad tym zastanawiałem i moja teza jest taka jaką przestawiam. Boga nie ma, wszystko jest dziełem przypadku.


Ewentualnie był, ale popełnił seppuku jak zobaczył co z nas wyrosło;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Gac666
Big Boss
 
Posty: 3443
Dołączył(a): N sie 23, 09 12:22
Lokalizacja: Ultramar/Warszawa

Re: O religiach

Postprzez Gillian » Śr lip 10, 13 15:10

Brałeś pod uwagę ewentualność, że ów "przypadek" jest tym, co nazywamy "Bogiem"?
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Re: O religiach

Postprzez Gac666 » Śr lip 10, 13 15:18

Brałem i nadal mi to nie pasuje :).
Obrazek
Avatar użytkownika
Gac666
Big Boss
 
Posty: 3443
Dołączył(a): N sie 23, 09 12:22
Lokalizacja: Ultramar/Warszawa

Re: O religiach

Postprzez Szada Farkas » Śr lip 10, 13 15:25

Każdy niech sobie wierzy w to co chce.
Zresztą Wolter mówił 'Gdyby nie było Boga, należałoby go wymyślić'. Ludzie potrzebują, żeby w coś wierzyć (przynajmniej ich spora część).
Niezłą dyskusję zapoczątkował Pan Czołg.
Wszyscy jesteśmy demonami w okowach.
Avatar użytkownika
Szada Farkas
Olga Gurlkovich
 
Posty: 252
Dołączył(a): Wt sty 15, 13 00:08

Re: O religiach

Postprzez Gac666 » Śr lip 10, 13 15:33

Eee nie, ta dyskusja jest z 2009 roku jak nie wcześniej, poczytaj od początku ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Gac666
Big Boss
 
Posty: 3443
Dołączył(a): N sie 23, 09 12:22
Lokalizacja: Ultramar/Warszawa

Re: O religiach

Postprzez Szada Farkas » Śr lip 10, 13 15:38

To widzę, ale on "wskrzesił " ten temat.
Wszyscy jesteśmy demonami w okowach.
Avatar użytkownika
Szada Farkas
Olga Gurlkovich
 
Posty: 252
Dołączył(a): Wt sty 15, 13 00:08

Re: O religiach

Postprzez ArecaS » Śr lip 10, 13 15:39

Gac666 napisał(a):
Polecam przeczytać historie Chrześcijaństwa i jego wpływu na rozwój Europy- większość uczonych, i ludzi którzy pchali naukę w średniowieczu to duchowni, zakonni. Oni raczej nie siedzieli na dupskach i mówili:" jest Bóg to już wszystko wiemy" tylko te zagadki odkrywali


A ilu ludzi zginęło za szerzenie herezji :)? Uczonych, którzy nie wierzyli w boga? To też w historii jest napisane. Jak czytać to całość, a nie tylko wyrywki.

Akurat, jeśli wolno wtrącić bez zagłębiania się w resztę dyskusji, te ludobójstwa dokonywane przez świętą inkwizycję to akurat w dużej mierze mit. Zjawisko, owszem, istniało, ale w stopniu znacznie bardziej ograniczonym niż powszechnie ludzie przypuszczają. Tak trochęa propos wierzenia w rzeczy, na które nie ma się dowodów. :)

Ponadto sugerowałbym powoli kończyć temat, bo temat religii wypada operowania troszeczkę innym poziomem pojęć niż chce na to przystać kolega Gac. Dla niego idea absolutu reprezentowanego przez Boga jest chyba nie do pojęcia na chwilę obecną i nie widzę szans by miało się to zmienić. Co więcej, operuje schematami myślowymi wtłaczanymi przez "postępowe" społeczeństwo, a fakty traktuje dość wybiórczo. Gdyby była jakaś wola zrozumienia, to chętnie sam bym się włączył w dyskusję, ale jak widzę, że argumentów GillianaSeeda (geez, to Sal01 jest? >.<') w ogóle wydaje się nie rozumieć, to nie widzę sensu.

A tak swoją drogą, to przecież tak rozumiany ateizm jak w wypadku Gaca też jest rodzajem religii - wiara, że żadnego boga nie ma. "Tępienie zabobonów" urasta nawet w tym wypadku do rangi obrządku, co jest jednak przykładem pewnej niedojrzałości w moim odczuciu. Żeby dobitniej wyjaśnić o czy mówię, no to jednak trzeba wziąć pod uwagę, że na nieistnienie boga (jakiegokolwiek) też żadnego dowodu nie ma, bo nie funkcjonuje on w sferze postrzegalnej empirycznie. Prawdziwy brak wiary zakładałby więc traktowanie wszystkich opcji jako równie prawdopodobnych, a co za tym idzie, niewmawianie wierzącym, że są błądzącym ciemnogrodem. :)
Avatar użytkownika
ArecaS
Miał 0 punktów w quizie
 
Posty: 2862
Dołączył(a): Cz sie 21, 08 17:26
Lokalizacja: Katowice

Re: O religiach

Postprzez Gac666 » Śr lip 10, 13 16:04

Dla niego idea absolutu reprezentowanego przez Boga jest chyba nie do pojęcia na chwilę obecną i nie widzę szans by miało się to zmienić.


Trochę się tutaj nie rozumiemy. Ja to pojmuję, ale nie przyjmuję jako prawdy.
Dla ciebie to jest niepisana reguła, dla mnie jest to teoria.

Co więcej, operuje schematami myślowymi wtłaczanymi przez "postępowe" społeczeństwo, a fakty traktuje dość wybiórczo.

Jeśli wnioskujesz to po tej krótkiej rozprawie to w sumie trochę jest to smutne. Nie mam po prostu czasu analizować i odpowiadać na wszystkie wasze ataki, bo po pierwsze siedzę w pracy, a po drugie jestem leniem i mi się nie chce :).

Ponadto sugerowałbym powoli kończyć temat, bo temat religii wypada operowania troszeczkę innym poziomem pojęć niż chce na to przystać kolega Gac.

Nie bardzo rozumiem, ale może dlatego że używasz dużych słów (sarkazm).

Gdyby była jakaś wola zrozumienia, to chętnie sam bym się włączył w dyskusję, ale jak widzę, że argumentów GillianaSeeda (geez, to Sal01 jest? >.<') w ogóle wydaje się nie rozumieć, to nie widzę sensu.

Byłaby wola zrozumienia gdybyście byli w stanie mnie do tego przekonać. Mam na temat religii i wiary w boga swoje zdanie i tego jak na razie nie zmienię :) (i nie to nie jest dziadek na chmurce)

A tak swoją drogą, to przecież tak rozumiany ateizm jak w wypadku Gaca też jest rodzajem religii - wiara, że żadnego boga nie ma. "Tępienie zabobonów" urasta nawet w tym wypadku do rangi obrządku, co jest jednak przykładem pewnej niedojrzałości w moim odczuciu. Żeby dobitniej wyjaśnić o czy mówię, no to jednak trzeba wziąć pod uwagę, że na nieistnienie boga (jakiegokolwiek) też żadnego dowodu nie ma, bo nie funkcjonuje on w sferze postrzegalnej empirycznie. Prawdziwy brak wiary zakładałby więc traktowanie wszystkich opcji jako równie prawdopodobnych, a co za tym idzie, niewmawianie wierzącym, że są błądzącym ciemnogrodem.


Ja nikomu nic nie wmawiam, pokazuję po prostu swój punkt widzenia :).

Uważacie, że jestem ograniczony bo nie pojmuję tego co do mnie piszecie. Ja zaś uważam, że to co do mnie piszecie jest żeby nikogo nie obrazić po prostu wymyśloną bzdurą.

Z mojej strony to będzie koniec tematu, by bardziej nie rozdrażniać tych co bardziej wrażliwych i wierzących :)
Obrazek
Avatar użytkownika
Gac666
Big Boss
 
Posty: 3443
Dołączył(a): N sie 23, 09 12:22
Lokalizacja: Ultramar/Warszawa

Re: O religiach

Postprzez Wombat » Śr lip 10, 13 16:13

Byłaby wola zrozumienia gdybyście byli w stanie mnie do tego przekonać. Mam na temat religii i wiary w boga swoje zdanie i tego jak na razie nie zmienię :) (i nie to nie jest dziadek na chmurce)

Przecież tu nikt nikogo nie chce przekonywać(ani ateiści wierzących, ani na odwrót, przynajmniej tak wywnioskowałem z tej rozmowy).
Po jaka cholerę psuć komuś światopogląd? Ta dyskusja to wymiana zdań :D
"Życie mnie nie ominęło. Usiadło mi na głowie"- Al Bundy
Avatar użytkownika
Wombat
The Sorrow
 
Posty: 649
Dołączył(a): So sty 19, 13 10:26
Lokalizacja: Końskie

Re: O religiach

Postprzez Gillian » Śr lip 10, 13 16:26

Gac, udowodniles swoim postem ze nie wiesz o czym mowimy. Ty twierdzis, ze chcemy ci cos wmowic, ja twierdze, ze z definicji raczej nikomu niczego wmowic nie mozna, bo mowimy o rzeczach niemozliwych do zweryfikowania. Jak powiedzial Arek - nie ma dowodow na istnienie ani niristnienie. Trzeba rozwazyc obie opcje.
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Re: O religiach

Postprzez Gillian » Śr lip 10, 13 16:28

Zreszta napisales cos o naszych "atakach". Czyli na wstepie przyjales postawe defensywna, zamknales sobie furtke na jakiekolwiek argumenty.
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Re: O religiach

Postprzez Gac666 » Śr lip 10, 13 16:30

Ja chromole, czepiasz się słów jak rzep psiego ogona :).

Nie twierdzę, że chcecie mi coś wmówić, twierdzę, że to co do mnie mówicie po prostu do mnie nie przemawia.

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Jedni twierdzą, że ziemia kręci się wokół słońca, a inni że na odwrót.
Obrazek
Avatar użytkownika
Gac666
Big Boss
 
Posty: 3443
Dołączył(a): N sie 23, 09 12:22
Lokalizacja: Ultramar/Warszawa

Re: O religiach

Postprzez SaladinAI » Śr lip 10, 13 16:31

Powiedziałbym że jeden mówi o dowodach, drugi o powodach i na tym można zamknąć dyskusję.
To swego rodzaju błędne kolo: roboty tworzące inne roboty
Avatar użytkownika
SaladinAI
Cipher watches all
 
Posty: 7035
Dołączył(a): N maja 14, 06 12:35

Re: O religiach

Postprzez Gac666 » Śr lip 10, 13 16:33

Ot co.
Obrazek
Avatar użytkownika
Gac666
Big Boss
 
Posty: 3443
Dołączył(a): N sie 23, 09 12:22
Lokalizacja: Ultramar/Warszawa

Re: O religiach

Postprzez Solidny » Śr lip 10, 13 22:06

Gillian Seed napisał(a): Jak powiedzial Arek - nie ma dowodow na istnienie ani niristnienie. Trzeba rozwazyc obie opcje.

Problem w tym, że są te dowody (po obu stronach), a i tak nikt nikogo nie przekonał (może z paroma wyjątkami). Są one niestety dość abstrakcyjnej natury, czyli a priori i sporą część łatwo obalić.

Tu taka parafraza dowodów św. Tomasza z Akwinu (źródełko: http://borekblog.wordpress.com/2011/01/ ... enie-boga/):

1. W świecie istnieje ruch, a więc wszystko jest przez coś poruszane. Tym, który wszystko wprawia w ruch jest Bóg (ex motu).
2. Każda sytuacja, zdarzenie ma swoją przyczynę. Zakładając, że łańcuch przyczyn może biec w nieskończoność, istnieje pierwsza przyczyna wszystkich istnień (ex ratione causae efficientis).
3. Wszystkie rzeczy są przypadkowe, to znaczy, że mogą istnieć albo nie. Musi więc istnieć byt konieczny będący przyczyną konieczności. Jego egzystencja wynika z samej jego istoty (ex possibili et necessario).
4. Analiza gradacji bytów pod względem doskonałości prowadzi do stwierdzenia istnienia bytu najdoskonalszego (ex gradibus perfectionis).
5. Jeśli w świecie istnieje jakiś ład, porządek, harmonia to ktoś musiał ten porządek zaprowadzić (ex gubernatione rerum).

Oczywiście jest to spore spłycenie, ale mimo wszytko ich twórca uważał, że anioły pchają planety w układzie słonecznym.
Avatar użytkownika
Solidny
Zanzibar
 
Posty: 2727
Dołączył(a): Pt lut 24, 06 16:10
Lokalizacja: Gduńsk
Gram: hipsterskie badziewia
Czytam: Komentarze na YT

Re: O religiach

Postprzez kALWa888 » Śr lip 10, 13 22:27

|Wombat mówię o aborcji, bo każda sytuacja ma się inaczej, na ten przykład gwałty - bardzo prosty przykład. Rzadko kiedy dziewczyna, czy nawet chłopak, mąż kobiety zgwałconej chce wychowywać dziecko powstałe w tak okrutnej sytuacji. Jak to mówi Gac, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

Co do zagadek, które rozwiązuje istnienie Boga i Szatana. Ludzie potrzebują w coś wierzyć, to sporo ułatwia. Według tego co widzę wśród znajomych wierzących, w tym nawet matki, według nich zło pochodzi od diabła, dobro od boga. A to nie prawda, bo o wszystkim co robimy decydujemy sami. Sami jesteśmy odpowiedzialni za zło które wyrządziliśmy. Dobro i zło pochodzi od człowieka, jesteśmy kowalami własnego losu - cóż za wspaniałe powiedzenie.

Gillian Seed nie widzę boga jako zawistnego dziadka na chmurce, w ogóle go nie widzę. Rzecz w tym, że jeśli Bóg jest taki jak opisują go w biblii to faktycznie trochę zazdrosny jest, pyszny, okrutny, ale też dobry - wszystko zależy od danej sytuacji. W dzisiejszym świecie nie ma miejsca dla Boga, każdy na swój sukces, szczęscie musi zapracować sam, Bóg nie ma z tym nic wspólnego. Nie przeczę istnieniu biblijnego boga, po prostu nie chcę być jego sługą i marnować swojego życia na rzecz czegoś co nie jest pewne - pobyt w niebie po śmierci. Jeśli to on cały ten świat trzyma w ryzach to spoko, ale mnie to nie interesuje, podobnie jak papież czy państwo. Ja żyję po swojemu i nawet jeśli ma to na mnie wpływ, to mnie to nie obchodzi. Nawet jeśli żyjesz według dekalogu, ale odrzucasz boga, jesteś skazany na piekło. Sam dekalog według mnie to nic innego jak pewien wzór moralności. Można być dobrym człowiekiem - kimś kto trzyma się dekalogu, ale nie wierzyć w Boga i wylądować w piekle za samo odrzucenie Stwórcy. Można być złym człowiekiem - nie trzymać się zasad dekalogu i jednocześnie nie odrzucać Boga i według tego wszystkiego co uczyła mnie religia taki człowiek ma szansę na odkupienie.
Chrześcijański Bóg uważa się za jedynego, prawdę której nie można zaprzeczyć i mówię to jedynie na podstawie mojej dość dobrej znajomości Pisma Świętego.
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
kALWa888
Liquid Snake
 
Posty: 2700
Dołączył(a): Pn cze 01, 09 12:28

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Pierdolnik

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron