Big Boss w "Hińskiej Restałracji"

O wszystkich projektach Polskich (i nie tylko) fanów.

Moderatorzy: Bizon, Operator, GM

Big Boss w "Hińskiej Restałracji"

Postprzez Loc » Wt sty 22, 08 15:12

-Rozpoczynam misję "Hińska Restałracja"... teraz! - rzekł Mindyu (przyszły Big Boss). Akcja misji dzieje się w latach 50.tych, kiedy jeszcze to Mindyu przemierzał szare budowle. Tym razem jego celem było odnalezienie "Hińskiej Restałracji" (oczywiście w Chinach) którą prowadzi niejaki Ta-Jest-Tu-I-Tam (podejrzany o nielegalny przewóz broni i samolotów wojennych z USA do Chin). Dowódca odzywa się przez radio:
- Teraz czas na małą przemowę. To jest restauracja z podziemnym laboratorium broni i wieloma hangarami...
-Zaraz, chwila. Jeśli jest to podziemny hangar, to jak samoloty wylecą?
-Nie mam pojęcia. Jeśli chcesz, sam to zbadaj. Ale wracając do tematu, oczywiste jest, że nie przetransportujesz tych wszystkich rzeczy z powrotem do Stanów. Ale częśc broni, tak. Poza tym, możesz jej użyc. Dlatego wysłaliśmy Cię tylko z nożem i pistoletem na strzałki usypiające. Pamiętasz te męki, ciągle jadłeś ryż podczas trenigów, abyś nie zwariował podczas misji od ciągłego jedzenia ryżu z restauracji i...
-Zaczekaj Majorze. Chyba idzie przeciwnik. Muszę się schowac.
-Dobra. Oby Bóg był z Tobą, Mindyu.
Mindyu się schował w jakimś pudle z krewetkami po czym kontynuował rozmowę:
-Dobra, ukryłem się. Co dalej?
-No dobra. Twoim celem jest wysłanie Ta-Jesta do USA, aby poniósł konsekwencje tego, co zrobił i wysadzic całą "Restałrację" w powietrze, aby zniszczyc broń i samoloty.
-Mam wysadzic restaurację razem z klientami, którzy są nic nie winni i nie wiedzą, co tu się dzieje???
-Nie no, oczywiście że nie. Musisz wyewakuowac cywili.
-No, to wiele tłumaczy...
-No tak, ale musisz jeszcze wyeskortowac Mike'a Cropesa, który został porwany przez Chińczyków.
-Jak poznam tego Mike'a? Powiedz coś o nim.
-Jest czarnym 8-latkiem i...
-Co??? Co jakiś 8-latek robi w tym całym zamieszaniu??? Dlaczego nic o nim nie mówiłeś w trakcie odprawy?!
- Ech... no robi, i to wiele. Po prostu to jest dziecko pecha. Kiedy miał 4 lata, jego rodzice zostali zabici przez tych ludzi co są tutaj, bo wiedzieli, co oni robią i mieli na to solidne dowody. Jednak jego ciężko ranny ojciec o ostatku sił opowiedział mu co się stało. Potem, po śmierci ojca trafił do domu dziecka i nie pisnął o tym słówka, bo się ich bał. Teraz, jak już sam widzisz, siedzi porwany tutaj bo wie o wszystkim.
-Więc jak się dowiedziałeś o tym, że on wie?
-Ukradł radio jakiemuś strażnikowi i on coś powiedział, gdzie jest, ale zaraz potem kontakt się urwał. Musisz go znaleźc najszybciej jak się da!
-Zrozumiałem. A, chwila. Jak mam na ciebie mówic? Majorze, czy może jakiś krytonim?
-Jestem dla Ciebie majorem.
Mindyu zakradł się do strażnika i załatwił go nożem. Potem pobiegł do windy w pobliżu i wszedł do magazynu z bronią. Zabrał AK-47, i zadzwonił do Majora.
-Skąd się tu wzięło AK-47?
-To jednak kradną broń nie tylko z USA, ale też innych krajów.
-Aha...
Agent podbiegł do strażnika i zrobił mu freeze. Dostał racje chińskie, po czym, nie chcąc marnowac amunicji, przywalił go z piąchy w głowę, po czym strażnik upadł nieprzytomny. Wlazł potem do jakiegoś gabinetu, po czym przebadał pomieszczenie. Znalazł drzwi do łazienki i tam widział Tu-I-Tama. Uśpił go pistoletem na strzałki i związał, zostawił go tu gdzie jest.
-Nikt go tu nie znajdzie - pomyślał se nasz hiroł.
Po czym wybiegł z gabinetu i wlazł piętro wyżej i widział samych zakładników...
-Majorze, chyba jesteśmy bliko Mike'a.
-Bardzo dobrze, Mindyu.
-A i jeszcze coś. Załatwiłem Tu-I-Tama.
-Nie żartujesz!!! Tak łatwo Ci poszło??
-Tak.
Mindyu przepatrzył cele i znalazł czarnego chłopca. Zapytał się po angielsku:
-Ty jestes Mike?
-KIM JESTES???
-Jestem osobą, która chce Cię uratowac. Chcesz pogadac z majorem?
-Tak.
Hiroł podał radio chłopakowi i wszystko się wyjaśniło.
-Mów mi Mindyu.
-To ksywka, nie?
-Tak. Nie mogę użyc mojego prawdziwego imienia, dopóki nie skończę misji.
Poszli z powrotem do gabinetu z Tu-I-Tamem. Mindyu obudził go i poszedł do hangaru. W pudłach było pełno ładunków C2. Zapomniał jednak o jednym - cywile...
-Majorze, nie wiem, jak mam wyewakuowac cywili!
-Powiedz po chińsku takie coś na samej górze (i tu padło chińskie zdanie)
-Dobra.
Poszli na samą górę i zrobił co major kazał. Wszyscy poszli po tym jak zobaczyli bron u hiroła.
-Chyba się przestraszyli, ale poszło.
Snake wysadził całą restaurację, po czym przyleciały helikoptery mediów i helikoptery USA. Wysadził obu bezpiecznie do helikoptera.
-Majorze, jestem w helikopterze.
-Dobra robota, Jack. Rozumiem, że to koniec misji?
-Of kours, of kours. Nawet nic nie jadłem... niestety nie wiem, jak samoloty mogły wyleciec z hangaru... musimy chyba sami zrobic tylko i wyłącznie przypuszczenia...
-Tak jest, Jack...

Qniec :)
Avatar użytkownika
Loc
Red Blaster
 
Posty: 76
Dołączył(a): Śr lis 07, 07 19:05
Lokalizacja: Warszawa
Gram: O cholera xDDD
Czytam: RationalWiki

Powrót do Fan Works

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron