Automat do kawy

Czyli powrót blogów na forum.

Moderatorzy: Wilczyca, Zanzibar

Re: Automat do kawy

Postprzez Gillian » Śr lip 01, 15 17:56

Gratulacje!! Jak mowilem - Wiedzmak to mesjasz i wystarczajacy powod by dokonac migracji na next gena :D.
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8619
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Re: Automat do kawy

Postprzez SaladinAI » Śr lip 01, 15 17:58

Zobaczymy czy mesjasz, grałem krótko, ilość detali powala na pewno.

Sam pad jest dobry ale analogi mogły być większe - cały czas mam wrażenie, że opuszki palców mi z tego zjadą a nie mam wielkich łap.
Avatar użytkownika
SaladinAI
Cipher watches all
 
Posty: 6972
Dołączył(a): N maja 14, 06 12:35

Re: Automat do kawy

Postprzez SALADYN » Śr lip 01, 15 18:29

SaladinAI napisał(a):W sumie teraz przestawiłem do starego stolika na tv tylko trochę tam ciasno. PS 4 musi mieć sporo wolne przestrzeni wokół?

Od wywietrzników jak najwięcej miejsca. Gdy kupiłem PS3 to byłem zmuszony powiesić telewizor na ścianę żeby konsola mogła leżeć pod ukosem, w ten sposób powietrze z tyłu trafiało na ścianę ale pod kątem. Pewnie ktoś z was się śmieje ale takie szczegóły mają ogromny wpływ na żywot sprzętu, zresztą pooglądajcie sobie na youtube testy jak bardzo konsola może się zgrzać w zależności na czym i pod jakim kątem leży.
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10163
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Re: Automat do kawy

Postprzez SaladinAI » Cz lip 02, 15 20:44

Cholera średnio mi się chce słyszeć o przegrzewaniu się nowego systemu (wiadome doświadczenia). Mogę jeszcze postawić tak ale też jest klaustrofobiczne:

Obrazek
Avatar użytkownika
SaladinAI
Cipher watches all
 
Posty: 6972
Dołączył(a): N maja 14, 06 12:35

Re: Automat do kawy

Postprzez Gillian » Cz lip 02, 15 20:55

Ja dzis wyjalem PS4 z szafki. Zaczela odlatywac. Po wyjeciu poziom halasu znacznie sie obnizyl
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8619
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Re: Automat do kawy

Postprzez SALADYN » Cz lip 02, 15 21:09

Sal jak dla mnie twoje PS4 ma dość z tyłu miejsca na cyrkulacje powietrza, chociaż przesunąłbym je na środek półki. Co do X360 to przede wszystkim wybiłbym tą dyktę z tyłu i też przesunął na środek.
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10163
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Re: Automat do kawy

Postprzez SaladinAI » Wt wrz 01, 15 10:50

This....is my final mission...all for revenge!

Poranna wizyta kuriera :)

Obrazek

Praktycznie wyrwałem się w gaciach z łóżka niczym Big Boss po latach śpiączki - to chyba to uczucie jak po wieloletnim oczekiwaniu na przebudzenie :)

No i w pudełku małe zaskoczenie - sporo ulotek, brak instrukcji ale jest mapa Afganistanu :) Super, także slogan A Hideo Kojima Game jest obecny w grze więc nie wiem o co tyle hałasu.
Avatar użytkownika
SaladinAI
Cipher watches all
 
Posty: 6972
Dołączył(a): N maja 14, 06 12:35

Re: Automat do kawy

Postprzez SALADYN » Wt wrz 01, 15 12:20

Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10163
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Re: Automat do kawy

Postprzez Pabian01 » Wt wrz 01, 15 23:29

Sal, ale na pudełku V nie masz już "A Hideo Kojima Game".
Priority my butt
Avatar użytkownika
Pabian01
Jack the Ripper
 
Posty: 1651
Dołączył(a): Pn maja 07, 07 20:25
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Automat do kawy

Postprzez SALADYN » Wt wrz 01, 15 23:57

Wuj z pudełkiem, w grze nazwisko Kojima wyskakuje co chwile.
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10163
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Re: Automat do kawy

Postprzez SaladinAI » Pt paź 09, 15 23:50

Raiden

Skończyłem analizę MGS V męcząc się z powiązaniem wszystkim kontekstów (napierdoliłem tego strasznie) a i tak uważam, że tekst jest wyjątkowo abstrakcyjny nie do strawienia przez przeciętnego człowieka (nie że wyjątkowy, tylko хуй niemożebna).

Natomiast pod prysznicem napadły mnie myśli jeszcze z czasów MGS 2 (powyższe porównanie nie zamierzone!). Tytuł - już nie jako gra - jest w formie wirtualnej przedstawieniem specyficznego komentarza do pierwszego Metal Gear Solid, a jako interpretacja może obywać się swobodnie bez digitalnego nośnika w postaci symbolicznego przedstawienia. I jeśli Raiden ma być przykładem tego, iż każdy - przez uwarunkowaną kontekstualizację - może być w gruncie rzeczy Snake'em to równie szybko okazuje się, że to nie szkolenie i trening lecz wyjątkowa przeszłość Jacka pozwala mu na porównanie z Solidem - a co za tym idzie tylko patologiczna jednostka może mu dorównać. Tylko Snake powinien być Snake'em.
Avatar użytkownika
SaladinAI
Cipher watches all
 
Posty: 6972
Dołączył(a): N maja 14, 06 12:35

Re: Automat do kawy

Postprzez ArecaS » So paź 10, 15 01:36

SaladinAI napisał(a):RaidenSkończyłem analizę MGS V męcząc się z powiązaniem wszystkim kontekstów (napierdoliłem tego strasznie) a i tak uważam, że tekst jest wyjątkowo abstrakcyjny nie do strawienia przez przeciętnego człowieka (nie że wyjątkowy, tylko хуй niemożebna).

Nie wspominałem kiedyś, że potrzeba artykułów na stronkę? ^^
Avatar użytkownika
ArecaS
Miał 0 punktów w quizie
 
Posty: 2861
Dołączył(a): Cz sie 21, 08 17:26
Lokalizacja: Katowice

Re: Automat do kawy

Postprzez SaladinAI » Śr mar 02, 16 19:02

Odosobnienie Ricka Deckarda

Tożsamość Ricka Deckarda

Disclaimer: to nie jest tekst roztrząsający kwestię uznania Ricka Deckarda za maszynę. Zależy jednak od której strony patrzeć, gdyż wszystko jest perspektywą.

Koniec, finał, zwieńczenie Blade Runnera nie jest tak istotny jak jego interpretacja ale nawet to rozszczepienie, w której jedna strona mózgu widzi w Deckardzie nadal istotę ludzką, gdy druga półkula stopniowo skłania się do postrzegania łowcy jako zbioru cyfrowych instrukcji zewnętrznie nie do odróżnienia od randomowego człowieka, okazuje się mało istotnym zagadnieniem. Tak też „bardziej ludzki od człowieka” czy oryginalne dickowskie założenie upatrujące sens oraz istotę człowieczeństwa w empatii – a szerzej doświadczenia wspólnotowego – w której maszyna esencjalnie jest człowiekiem, nie grają tu roli. Bo jeżeli postawić maszynę i człowieka na jednej płaszczyźnie – postawić między nimi znak równości – wtedy konsekwencją staje się kryzys definicyjny redukujący jakikolwiek sens tożsamości. Powstaje faktyczny brak różnicy między tym co sztuczne a naturalne – lecz w znaczeniu nie czystego podobieństwa czy też jego braku na gruncie jakościowym/materialnym co jakiegokolwiek zaniku między obcym a dającym się zrozumieć gdyż obcość staje się wartością dającą się policzyć, matematycznie obliczalną: przewidywalnym wzorcem zachowań; a jako taka jest wchłonięta i przekształcona w rzeczywistość upłynnioną do jednoznaczeniowej statycznej formy pozbawionej przeciwieństw, których ostrze oddzielałoby różnice umożliwiając naturalnie wygenerowany podział będący matrycą językowej narracji prowadzącej do narodzin definicji. Dlatego Deckard może być ostatecznie pozbawiony tożsamości – po prostu nie istnieje – gdyż rzeczywistość sama pozbawiła siebie narzędzi możliwości opisu. Części organiczne i maszynowe przeplatają się w jednakowym braku odrębności, dystansu który jest warunkiem identyfikacji, stawania się sobą.

Transformacje w strachu

Inne wymiary obcości: monolit u Kubricka, potwór z „Nostromo” a jeszcze głębiej przedwieczne rasy Lovecrafta. Tym się różniące od bladerunnerowskiej koncepcji ulicy gdzie w dławiących kleszczach pomiędzy korporacyjnymi wieżowcami panuje wieczny mrok a maszyny, ludzie i zwierzęta mieszają się ze sobą, że obcy jest nośnikiem indywidualnej esencji. Radykalna odmienność przeciwstawia się androidalnej masie, gdyż w trakcie interakcji człowiek-maszyna nie zachodzi antropomorficzne podobieństwo. Z natury musi budzić więc strach swoją odrębnością nie dającą się wpisać w system translacji na znane wyobrażenia. Czy jest to geometryczny obiekt epatujący kosmiczną czernią, przez którą nie sposób przebić się do wewnętrznych operacji a których abstrakcja przerasta jakiekolwiek zrozumienie, czy jest to starożytne zło z oceaniczną matrycą, recepcją jednostki na grozę obcego bytu staje się szaleństwo – obłęd przez kontakt z rzeczywistością równie racjonalną co przekraczającą możliwości rozumu. Jednostka zamiast zostać wyniesiona na wyższy poziom (nadczłowiek) załamuje się w sobie i staje się jeszcze bardziej wyobcowana (Bowman). Estetyka świętej ikony: to że Bóg w ogóle ma twarz jest punktem wyjścia do transfiguracji, puste, bezosobowe światło (czysta informacja/gnosis) nie popycha do zmiany.

Samotność jednostki

Dlatego androidy muszą tak bardzo przypominać ludzi. Nie duchy w maszynie co ikony – symulakry – autentycznych ludzkich duchów wyrywających ich z głębi własnej samotności; w gruncie rzeczy podważają istotowość koncepcji chińskiego pokoju (tego czy czy procesy komputerowe mogą osiągnąć niezależność a dalej – świadomość siebie) gdyż relacja człowieka do produktu imitującego ludzką naturę jest cały czas jednostronna – byt ludzki potwierdza przez swoją maszynową analogię (odbicie duszy, emocji ludzkich) własne człowieczeństwo. Maszyny od początku do końca odgrywają rolę fizycznych zabawek przeznaczonych do redukcji odosobnienia, inkluzji świadomości, jednak materialne przedmioty nie posiadają własnej tożsamości ale same wytwarzają jej podstawy (fikcyjne „ja”) w odbiciu tego czym pusta świadomość nie jest przywracając pierwotne poczucie jedności, zespolenia, bycia całym: odnajdując się w artefakcie zwierciadła.

https://automatdokawy.wordpress.com/201 ... -deckarda/
Avatar użytkownika
SaladinAI
Cipher watches all
 
Posty: 6972
Dołączył(a): N maja 14, 06 12:35

Poprzednia strona

Powrót do Przemyślenia Redaktorów

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron