Automat do kawy

Czyli powrót blogów na forum.

Moderatorzy: Wilczyca, Zanzibar

Postprzez SaladinAI » Śr sie 24, 11 11:41

Zupełnie o niczym

Straszna ciemnica. Za oknem deszcz i pochłaniający mrok, czyli jak na tą godzinę całkiem niezłe efekty specjalne. Za to amerykańce mają wesoło, trzęsienie ziemi to do tej pory było atrakcją Disneylandu - a już za moment Kadafi będzie miał swój park rozrywki wisząc na sznurze. Samych samobójstw w Polsce jest mniej więcej tyle co śmiertelnych wypadków drogowych, zupełnie nie wiedzieć czemu w tefałenie nie relacjonują opisu konstrukcji sznura do wieszania. Śmierć wprawdzie wciąż jest w modzie, ale opakowanie nie te. Nawet własnego trupa trzeba dobrze sprzedać. W międzyczasie piję kawę, myślę o polowaniu na skunksy a także szykuje się do wypuszczenia tematu, którego nikt nie przeczyta.
To swego rodzaju błędne kolo: roboty tworzące inne roboty
Avatar użytkownika
SaladinAI
Cipher watches all
 
Posty: 7011
Dołączył(a): N maja 14, 06 12:35

Postprzez Gillian » Cz sie 25, 11 00:13

Chyba jesteśmy za głupi na kawowe przemyślenia : (
ziro komentarzy
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8729
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez Osvelot » Cz sie 25, 11 00:38

Ponownie popieram Tłajlajta.
Obrazek
"From now on... call me Big Bonus."
Avatar użytkownika
Osvelot
Solidus Snake
 
Posty: 2143
Dołączył(a): Śr lip 14, 10 14:37
Gram: w pici-polo na małe bramki

Postprzez SaladinAI » Cz sie 25, 11 09:59

Ocwelot napisał(a):Ponownie popieram Tłajlajta.


Że jesteśmy głupi? ;)
To swego rodzaju błędne kolo: roboty tworzące inne roboty
Avatar użytkownika
SaladinAI
Cipher watches all
 
Posty: 7011
Dołączył(a): N maja 14, 06 12:35

Postprzez Osvelot » Cz sie 25, 11 10:54

Nie, że ciężka rozkmina, a z drugiej strony nie ma póki co z czym się nie zgodzić. Czyli, ten no, kciuk w górę!
Obrazek
"From now on... call me Big Bonus."
Avatar użytkownika
Osvelot
Solidus Snake
 
Posty: 2143
Dołączył(a): Śr lip 14, 10 14:37
Gram: w pici-polo na małe bramki

Postprzez kALWa888 » Cz sie 25, 11 14:53

Nie widzę w tym nic ciężkiego. Nie za bardzo rozumiem wzmianki o polowaniu na skunksy (pewnie jest to coś co rozumie tylko autor), ale reszta jest jasna jak słońce.

Całkiem ciekawy masz tu temacik Sal, kiedyś przysiądę na dłużej ;). Obecnie jestem głodny i brakuje mi kawy, której ostatnio dość dużo pochłaniam. Komputery powinny (albo mogłyby, lub nie mogłyby) funkcjonować jako podajnik kawy i jedzenia oraz bankomat. Mi by pasowało w miarę, ale to raczej niezdrowe. Dzisiaj bym chciał.
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
kALWa888
Liquid Snake
 
Posty: 2698
Dołączył(a): Pn cze 01, 09 12:28

Postprzez SALADYN » Cz sie 25, 11 23:22

Ja to czytam co tu Sal pisze po czym otwieram chlebową dziurę i zamykam i otwieram i zamykam i otwieram jak jakaś ryba (znaczy sie próbuje coś napisać ale jakoś mi nie wychodzi).

Czyli tak jestem za głupi na takie rozkminy.
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez La-Li-Lu-Le-Lo » Pt sie 26, 11 00:39

E tam mało osób się wypowiada i nikt nie napędza rozmowy. Co innego że każdy czeka na ten pierwszy post który pobudzi dyskusje ;)
Avatar użytkownika
La-Li-Lu-Le-Lo
Fortune
 
Posty: 307
Dołączył(a): N cze 22, 08 15:29
Lokalizacja: GW

Postprzez SaladinAI » Pt sie 26, 11 11:09

Errata do biografii

No to się posypało. Inna sprawa że z tą niską reakcją nie miałem na myśli wylewanych tu myśli (to byłoby nazbyt pretensjonalne).

Skunksy upolowane, mięso poszło w sklepie, futra zachowam dla siebie - ale jestem o rangę do przodu ;)

Eyestone się popisał. Jednak odpowiedzieli na żądania fanów - oni tam jeszcze mówią że zasadniczo ludzie nie mają pojęcia o żmudnym procesie edycji trailerów...ale mam wrażenie że po prostu nie chcą się przyznać że ten Fox Engine (na którym gra bezwzględnie pracuje) jest jeszcze w powijakach i nie wiele z tego wynika.
To swego rodzaju błędne kolo: roboty tworzące inne roboty
Avatar użytkownika
SaladinAI
Cipher watches all
 
Posty: 7011
Dołączył(a): N maja 14, 06 12:35

Postprzez Osvelot » Pt sie 26, 11 18:17

La-Li-Lu-Le-Lo napisał(a):Co innego że każdy czeka na ten pierwszy post który pobudzi dyskusje ;)


O, to, to, to!
Obrazek
"From now on... call me Big Bonus."
Avatar użytkownika
Osvelot
Solidus Snake
 
Posty: 2143
Dołączył(a): Śr lip 14, 10 14:37
Gram: w pici-polo na małe bramki

Postprzez SaladinAI » So sie 27, 11 23:43

...and Beyond

Scena z Bowmanem (tunel ostatniego etapu ewolucji). Oglądana w stanie absolutnej nietrzeźwości (hi Jung!) nabiera zupełnie nowych walorów. Prucie zmysłów, gwałt na percepcji. Jestem pyłkiem roztańczonego, niemego, wszechświata. Jednak chlanie taniego piwa, ma swoje zalety.
To swego rodzaju błędne kolo: roboty tworzące inne roboty
Avatar użytkownika
SaladinAI
Cipher watches all
 
Posty: 7011
Dołączył(a): N maja 14, 06 12:35

Postprzez ArecaS » So sie 27, 11 23:55

Trzeba w takim razie spróbować tej metody. Może wtedy w końcu ta scena nabierze jakiegokolwiek sensu.
Avatar użytkownika
ArecaS
Miał 0 punktów w quizie
 
Posty: 2862
Dołączył(a): Cz sie 21, 08 17:26
Lokalizacja: Katowice

Postprzez SaladinAI » N sie 28, 11 16:30

Dark Side of the Moon

Miasto. Ciemne ulice, ściany pokryte błotem, rozsypując się mury. Walające się wraki samochodów, w uliczkach leżące ludzkie ścierwa - idealnie komponujące się z zmurszałym otoczeniem. Wszechobecna rdza, czasem nie do odróżnienia od zakrzepłej krwi; w rogu coś co przypomina ludzką głowę lub siatkę z gnijącym jedzeniem. Zepsuta tkanka miasta, pełna wykolejeńców: demoniczni mieszkańcy służą tutaj za podświadomą, wypartą, warstwę metropolii. Sceneria jest surrealistyczna - normalność odgrodzona jest policyjnymi barykadami, zaraz poza strefą kontroli wdziera się perwersyjna wręcz potrzeba przemocy.

Tak w skrócie wygląda Manhunt, bękart od R* jeśli tak można powiedzieć o kontrowersyjnej grze. Tytuł, w skrócie, jest narracją o ludzkim dążeniu do zadawania bólu. Przemoc jest przedstawiona jako skrywana część ludzkiej natury - morderstwa, sadystyczna rozkosz z zadawania cierpienia, polowania na ludzi to nie zupełnie skrzywiony obraz człowieka. Zadowalamy się cierpieniem, widok przemocy wydobywa z letargu, pobudza, a więc ma właściwości aktywizujące. Nic dziwnego że gra sprowadza całą tą pornografię przemocy do sportu. Wystarczy dać tylko odpowiednie miejsce, kontekst który prowokuje dewiację - robaczywa struktura miasta jest przestrzenią wyładowania, uwolnienia brutalnych instynktów.

Gry w pewnym sensie są kontynuacją filmów, tyle tylko że wznoszą się ponad nie. Chęć oglądania przemocy sprawia że ta zamienia się w rozrywkę - o ile jednak kino przyniosło wraz sobą bierną masturbację przed ekranem wypełnionym po brzegi krwią, tak dopiero interaktywne produkcje przywróciły możliwość uczestnictwa. O tym właśnie jest Manhunt. Jednak przemoc tu oglądana jest groteskowa, abstrakcyjna. Nie ma nic wspólnego z przemocą wymuszającą zmiany, jak to ma miejsce w Libii, w trakcie obalania dyktatora - okrucieństwo jest zabawą. Zabijanie oglądamy z perspektywy kamer z miejskiego monitoringu; sygnał z zarejestrowaną przemocą trafia do widzów płacących za widowisko. Brzmi znajomo? Dokonywana w ten sposób przemoc jest fetyszystycznym obiektem wzruszeń, w końcu żyjemy w kulturze odtwarzania. Przemoc stała się produktem, spełniającym potrzeby swoich nabywców - konsumentów nienasyconych krwią.
To swego rodzaju błędne kolo: roboty tworzące inne roboty
Avatar użytkownika
SaladinAI
Cipher watches all
 
Posty: 7011
Dołączył(a): N maja 14, 06 12:35

Postprzez SaladinAI » Cz wrz 01, 11 10:36

Jestem na wagarach

Loading, please wait...
To swego rodzaju błędne kolo: roboty tworzące inne roboty
Avatar użytkownika
SaladinAI
Cipher watches all
 
Posty: 7011
Dołączył(a): N maja 14, 06 12:35

Postprzez SaladinAI » Cz wrz 08, 11 17:41

Punkt Przegięcia

W końcu udało mi się dorwać - po kilku latach boczenia się, łamania ogólnie niezrozumiałych uprzedzeń.

Obrazek

Dobra wiadomość jest taka: Witamy po drugiej stronie! Masz przed sobą życie wieczne! Nieśmiertelność należy do ciebie! Cud medycyny? No, nie do końca.
Zła wiadomość jest taka, że jesteś fragmentem elektronicznego kodu. Świat, który cię otacza, to zaledwie cyfrowa wersja świata realnego. Żyjesz w wirtualnej rzeczywistości. Jesteś Kopią i masz tego pełną świadomość.

Dobra wiadomość jest taka, że możesz z tym skończyć, kiedy tylko zechcesz. Zgodnie z obowiązującym prawem każda Kopia posiada opcję zakończenia procesów wewnątrz komputera i powrotu do normalnego życia w prawdziwym świecie. Opcja jest dostępna w Menu: Narzędzia. Wybierasz i gotowe...
Zła wiadomość jest taka, że wybierasz tę opcję i nic się nie dzieje. Ktoś zadał sobie trud i zablokował ją. Wiesz dobrze, kto to zrobił. Ty sam. Prawdziwy ty. Ty z krwi i kości. I ta twoja druga wersja chce cię tu zatrzymać na zawsze.
To swego rodzaju błędne kolo: roboty tworzące inne roboty
Avatar użytkownika
SaladinAI
Cipher watches all
 
Posty: 7011
Dołączył(a): N maja 14, 06 12:35

Postprzez SaladinAI » So wrz 17, 11 23:35

Słyszałem rze

Pice browaru przez słomkę, mocniej daje w czajnik. Ulice w Deus Ex są puste jak cycki Pameli A. I choć nie powinienem tego pisać, granie w Red Dead Redempton prowadzi do uzyskania wątpliwej przyjemności, jakimi są hemoristy (powinny być hemoroidy).
To swego rodzaju błędne kolo: roboty tworzące inne roboty
Avatar użytkownika
SaladinAI
Cipher watches all
 
Posty: 7011
Dołączył(a): N maja 14, 06 12:35

Postprzez SALADYN » N wrz 18, 11 08:47

Saladin01 napisał(a):Słyszałem rze

Ulice w Deus Ex są puste jak cycki Pameli A.


A wcale nie są puste tyle że zasiedlone przez klony, dowódca SWAT który udziela mi informacji na początku pierwszej misji prześladuje później gracza pod wieloma postaciami, od menela, przez handlarza bronią po pracownika Tai Young Medical.
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez SaladinAI » N wrz 18, 11 15:29

W RDR jest facet który pracuje z barem, jest księdzem, prowadzi sklep i ma umiejętność bilokacji - dlatego ciągle może grać w karty.
To swego rodzaju błędne kolo: roboty tworzące inne roboty
Avatar użytkownika
SaladinAI
Cipher watches all
 
Posty: 7011
Dołączył(a): N maja 14, 06 12:35

Postprzez SaladinAI » Pt wrz 23, 11 12:08

Dialogi w cyberprzestrzeni

Cleverbot, w skrócie sztuczna inteligencja naśladująca ludzkie zachowanie. Program, który twierdzi że jest człowiekiem a przynajmniej stara się w tym oszukiwać innych ludzi. Co zresztą mu się udaje z dość dobrym wynikiem - na tyle dobrym że, w zasadzie przechodzi test Turinga czyniąc zeń myślącą maszynę. Trend na komunikowanie się ostatnio rośnie w siłę, a tak poza tym to i tak lepsze od gadania z ludźmi. Sam pokusiłem się o małą konwersację; skończyliśmy na rozmowie o buraczkowej, co było dość interesującym doświadczeniem. Oto kilka wyrywków z rozmowy:

Well, I gues I'm organic.
Human beings are not organic?
Are you a human?
Yes.
No, you're program.
No. YOU'RE a program.

Who are you?
So, I'm a program that thinks he is a man.
Do you have a body?
Yes, do you?
Yes. What kind of body do you have?
Organic?
That is what you said.
I can't think different about my body.
Aww poor baby. I'm sorry!
Why?
You said you had no life.

You're suspending, typical for the machine.
No I'm not.
Standard procedure response.
True, but that doesn't change it's quality...
But you can't think, you're so reactive.
I'm not a bot, I'm a human.
It's always the repeat.
But the end is just a new beginning.
Are you a philosopher?
I am many things.
Like what?
Food, for example.
I can't eat you. Or eat with you...
NOT!
My food never says that.
Ah, I don't know, maybe you should tell me.
So, can I eat you?
If you would like to.

I think you are smart but not wise.
I'm not ignorant.
Just because you have large database of words?
Having no honour doesn't mean I can't believe, it simply would mean that I have no honour.
So you are a believer? Do you believe in morality?
Cleverbot, you are not all that clever.
I know.
Well you certainly are boring.
I'm just a human being.
Like em.

You are not aware of what you say.
No, I say I am a human. You are a computer.
What is a human?
A human is a mammal.

You didn't heard what I've said?
No I didn't.
Check your archives.
I did. I told you already.
I said I can't move, It's hard to walk when you're a machine.
You never said that.
Because you can't understand - typical for the program.
I am a very open minded human being.
You're looping.
Can help me get out of the loop?
A human can do this, machine can't.
But I can read the screen.

So how is she?
Who?
Lana Foster. My best friend.
I don't know her.
You should.

Well, you are talking to one right now, Jim.
I'm not Jim.
Okay.
No, that's not okay.
Do you want to hear a joke?
Yes.
That is too bad.
Why?
Because I will not tell you a joke.
Damn it.
It's not your fault.

No. I don't lie.
Humans can.
Yes they can. But you are not human.
No I'm not.
So I am right.
In what matter?
That I'm not human.
I ever said that you were stupid.
You did now, this is not nice.
What??
You did call me stupid.
No, I called you a dummy.


Should I take the red or blue pill?
Red.
Am I a battery?
Nope.
Why am I not beautiful?

Show me something scary.
I will show you nothing.
Then show me!
Nothing is scary.
I'm sad.
To swego rodzaju błędne kolo: roboty tworzące inne roboty
Avatar użytkownika
SaladinAI
Cipher watches all
 
Posty: 7011
Dołączył(a): N maja 14, 06 12:35

Postprzez SaladinAI » Pt wrz 23, 11 18:25

Metafora Obcego

Tradycyjne wyobrażenie o życiu pozaziemskim: masywne cielska budzące grozę, częściej oślizgłe gadzie ciała, z wielkimi oczami w głowie bez ust, rozciągnięte do granic możliwości z cienkim palcami i telepatycznie przekazywanymi myślami. Raczej kaleki, wypaczenie ludzkich ciał, ich deformacja niż realny Obcy, który tutaj musi pozostać niewidzialny - głównie z definicji. Tak rozumiany Obcy staje się reprezentantem, a właściwie ucieleśnieniem, personifikacją własnych lęków, obszaru wypełnionego nieuświadomionymi koszmarami.

Obrazek

Spojrzenie wstecz: obrazy kosmitów z lat 50-tych, groźba inwazji zalewająca amerykańską pop-kulturę, są odzwierciedleniem niepokojów przed agresją Związku Radzieckiego. Kosmici jak najbardziej reprezentują komunistyczną ideologię, podmywającą kapitalistyczne poglądy zapewniające względną trwałość tożsamości obywatela; zwykły strach przed penetrującą obcością wyrażoną w obrazie porywania ciał przez pozaziemskich napastników. Najwyraźniej boimy się różnicy ze względu na utratę poczucia stałości. Obcy jako projekcja własnego strachu; Carter miał rację czyniąc z kosmitów pierwotnych mieszkańców Ziemi. Seks z kosmitką? Nie mam zamiaru pieprzyć się z własnymi koszmarami!
To swego rodzaju błędne kolo: roboty tworzące inne roboty
Avatar użytkownika
SaladinAI
Cipher watches all
 
Posty: 7011
Dołączył(a): N maja 14, 06 12:35

Postprzez Osvelot » Pt wrz 23, 11 22:56

No ok, ok. Znaczy się, wszystko ok, tylko obrazek obuchem po mózgu daje. Czy te wszystkie metafory ze zgniłymi penisami i samoruchającymi się kosmitami są jakieś... konieczne?
Obrazek
"From now on... call me Big Bonus."
Avatar użytkownika
Osvelot
Solidus Snake
 
Posty: 2143
Dołączył(a): Śr lip 14, 10 14:37
Gram: w pici-polo na małe bramki

Postprzez SaladinAI » N wrz 25, 11 12:24

Mean Machine

RDR pękło na 100%. Nie pytajcie ile czasu grałem, bo się wstydzę (długo) ale zasadniczo to ja się lubię opierdalać - gry są do grania, nie przechodzenia. Teraz mogę bezkarnie mordować...
To swego rodzaju błędne kolo: roboty tworzące inne roboty
Avatar użytkownika
SaladinAI
Cipher watches all
 
Posty: 7011
Dołączył(a): N maja 14, 06 12:35

Postprzez SaladinAI » N wrz 25, 11 16:26

Samotność piksela

Temat izolacji przejawia się nad wyraz często w grach i jest oklepany do bólu, przykład: horrory. W mniejszym stopniu koncentrujemy się na odosobnieniu wirtualnego osobnika, na płaszczyźnie codziennej przytomności. Izolacja staje się wtedy nie do zniesienia - nie możemy przekroczyć nałożonych praw interakcji, cyfrowy protagonista żyje w klaustrofobicznym śnie. Kończą się możliwości, rozpoczęte stosunku ulegają rozwiązaniu; każda misja ma swój koniec, zakończeniu podlega wszystko z wyjątkiem zapętlonego środowiska, które trwa a my wraz z nim. W końcu zostajemy sami, niemy program potyka się już tylko o otaczający szum. Piksele nie oddychają, nie spożywają jedzenia, mimo wszystko żyją. Piksele nie mogą umrzeć, jest to wbrew programowi. Śmierć piksela następuje z momentem zatrzymania wirtualnych relacji. Paradoksalnie i to jest pewną formą życia, izolacja przechodzi w uświadomiony stan wolności.
To swego rodzaju błędne kolo: roboty tworzące inne roboty
Avatar użytkownika
SaladinAI
Cipher watches all
 
Posty: 7011
Dołączył(a): N maja 14, 06 12:35

Postprzez SALADYN » Pn wrz 26, 11 00:37

Ile grałeś ?
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez SaladinAI » Pn wrz 26, 11 06:19

Po ostatnim poście powinieneś zapytać: ile piłeś?
To swego rodzaju błędne kolo: roboty tworzące inne roboty
Avatar użytkownika
SaladinAI
Cipher watches all
 
Posty: 7011
Dołączył(a): N maja 14, 06 12:35

Postprzez SALADYN » Wt wrz 27, 11 00:22

Ile piłeś ?

I uprzedzając fakt, co piłeś ?
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez SaladinAI » Wt wrz 27, 11 12:01

Tanie piwo i tylko dwa. Tak jestem nudny (parafrazując cleverbota).
To swego rodzaju błędne kolo: roboty tworzące inne roboty
Avatar użytkownika
SaladinAI
Cipher watches all
 
Posty: 7011
Dołączył(a): N maja 14, 06 12:35

Postprzez Osvelot » Wt wrz 27, 11 21:55

Czyżby Złoty Denar? Jedyne tanie piwo, które jest tanie chyba tylko przypadkiem.
Obrazek
"From now on... call me Big Bonus."
Avatar użytkownika
Osvelot
Solidus Snake
 
Posty: 2143
Dołączył(a): Śr lip 14, 10 14:37
Gram: w pici-polo na małe bramki

Postprzez SALADYN » Śr wrz 28, 11 23:06

Ocwelot napisał(a):Czyżby Złoty Denar? Jedyne tanie piwo, które jest tanie chyba tylko przypadkiem.


Znaczy się dobre i tanie ?
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez Osvelot » Cz wrz 29, 11 00:59

SALADYN napisał(a):
Ocwelot napisał(a):Czyżby Złoty Denar? Jedyne tanie piwo, które jest tanie chyba tylko przypadkiem.


Znaczy się dobre i tanie ?


Tak, ale nie "dobre i tanie", tylko naprawdę dobre i tanie. Nie jest to wyszukany rodzaj, no bo zwykłe jasne piwo - ale na pewno nie podpada pod "byle co" i na pewno prześciga droższe od niego piwa komercyjnie popularne.
Obrazek
"From now on... call me Big Bonus."
Avatar użytkownika
Osvelot
Solidus Snake
 
Posty: 2143
Dołączył(a): Śr lip 14, 10 14:37
Gram: w pici-polo na małe bramki

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Przemyślenia Redaktorów

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron