
) i tam przede wszystkim spodobała mi się Muzyka która mnie wgniotła w fotel, klimat cyberpunku, fabuła i akcja, no i efekt końcowy czyli tak jak miałem po Akirze na zlocie (kto pamięta ten wie o co mi chodzi
po gitsie zachowywałem się identycznie tylko u siebie w domu go oglądałem) konkretniej czułem się prawie jak gadające warzywo i to lubię ! (w taki stan mnie wprowadził jak dotąd MGS1,2; GitS; Akira)
PS do kogo zgłoszenia do grupy?? ;>

kul napisał(a):Oczywiscie ze Matrix by powstal, bylby tylko zupelnie inny od tego ktory znamy. Wklejanie wypowiedzi 'fachowcow' tego nie zmieni. Zreszta ten temat chyba nie ma polegac na wklejaniu glosnych stwierdzen ludzi z okladek wydan dvd, a na bardziej osobistym podejsciu.
.

.
Przyzwyczaiłem sie. A dlaczego GitS? Za świetną kreske, za klimat przypominający gre Fear effect za Motoko Kusanagi i za fabułe, ktorej nie rozumiem
Za perwszym razem rzecz jasna. Zwłaszcza seria druga mna pozamiatała. Jeżeli chodzi o pierwszy film to mi sie nie spodobał.
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość