Kij przyciski, kij lepsze bebechy, wreszcie kij genialny dizajn małego białasa. Wszyscy mówią, że N3DS wygrywa przede wszystkim nowym 3D, które śledzi położenie oczu i dostosowuje efekt. Każdy, kto grał na starym 3DS wie, że efekt działa tylko pod pewnym kątem i trzeba trzymać konsolę niemalże nieruchomo aby się nie rozjeżdżało. N3DS niemalże całkowicie eliminuje ten problem.
Ceny już są - za standarda coś koło 750 bodajże. Ja niestety czekam, więcej niż 500 nie dam za tak przestarzałą technicznie konsolkę, zresztą WiiU ma pierwszeństwo, bo 3DS już miałem. Ale to i tak pewnie kwestia max dwóch lat. Do tego czasu wyjdzie jeszcze kilka interesujących mnie gier

.