Dzisiaj skończyłem Blacklist i muszę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolony. Miałem brać się za Conviction, ale wyszło jak wyszło i w moje łapy wpadł Blacklist

Sama rozgrywka od czasów trylogii i DA poszła do przodu więc mamy tutaj patenty znane już z Conviction- szybkie przyleganie do ścian, mark & execute, cover system. Sam porusza się teraz jak rasowy kocur, jeden ruch i już jest gdzie indziej. Teraz sama rozgrywka stała się szybsza, choć "ciąży" nad nią widmo starych SC, co oczywiście w niczym nie przeszkadza, jak dla mnie jest to także plusik. Co najważniejsze na ekranie teraz nie ma paska który informuje nas ile mamy energii, w Blacklist dwa, trzy strzały i Fisher pada jak mucha. To także zmusza do działania stealth. Ja osobiście grałem na poziomie realistic i mogę powiedzieć, że nie było łatwo(brak checkpointów znanych ze starszych odsłon). Poziomy nie są na szczęście liniowe więc można sobie obrać plan własnego działania. Mamy także przeróżne zabawki które pomagają w rozgrywce(tri-rotor to bardzo ciekawa rzecz), ale wszystkiego nawet nie zdążyłem sprawdzić. Broni jest od cholery, szczególnie czarny rynek obfituje w bardzo dużą ilość(broń można także modyfikować). Szacun za dodatkowe misje które można wykonywać u Grim czy Charliego, niektóre są mocno ciekawe(szkoda, że nie mam drugiego pada bo niektóre można wykonywać w coopie).
Średnio podobało mi się pewne niedopracowanie w cover systemie, a mianowicie to, że gdy jesteśmy schowani za przeszkodą przeciwnik nas nie widzi, nawet gdy Fisher wychyla chamsko głowę lub karabin, dziwnie to wyglądało. Również moc broni to jakaś kpina. Ulepszyłem sobie karabin snajperski do maksimum, strzelam w twarz kolesiowi z hełmem i co? Ano kolesiowi nic się nie stało, poza tym, że nakrycie głowy mu spadło. Kurczę karabin który normalnie z głowy zrobiłby miazgę tu zrywa tylko kask. Mogli to dopracować.
Tak jak pisałem cieszę się, że udało dorwać mi się najnowszego Splinter Cella. 10 funtów za tak dobrą grę to bardzo dobra cena

"Życie mnie nie ominęło. Usiadło mi na głowie"- Al Bundy