Zaliczone tytuły

Moderator: GM

Re: Zaliczone tytuły

Postprzez kALWa888 » Pn sty 11, 16 18:18

Zdobyłem platynę w Castlevania: Lords of Shadow (PS3). Całkiem przyjemnie było się o nią starać. Mimo trzykrotnego ukończenia za jednym zamachem, nie nudziłem się ani trochę. To jedna z tych gier, które trzymają gracza w ciągłym skupieniu. Całość jest tak zgrabnie skonstruowana, że na nudę nie ma miejsca. No, może poza tym nieszczęsnym początkiem. Najtrudniejsze okazały się swego rodzaju wyzwania, które zmuszały nas do dziwnych rzeczy, jak na przykład wygranie walki z jednym z bossów bez otrzymania obrażeń. Zadania były dość zróżnicowane, ale niektóre były frustrujące i przesadzone (jak zabijanie goblinów ich własnymi granatami, czy pokonania tytana na czas - czasówek nie znoszę). Przejście gry na najtrudniejszym poziomie nie było tak trudne, głównie dlatego że miałem już dostępne wszystkie ulepszenia. Grę ogólnie bardzo polecam. Ma kilka wad jak niewygodna praca kamery (oczywiście), czy problemy z płynnością, ale to nic poważnego, bo w zamian dostajemy bardzo miodną produkcję z cudnym klimatem i dobrą fabułą.


Zdobyłem również platynę w Deus Ex: Bunt Ludzkości (PS3). Dla mnie najlepszą metodą okazało się całkowite ignorowanie przeciwników i przemijanie gdzieś bokiem (widziałem to w jednym z poradników wideo), o ile jest taka możliwość. W przypadku gdy kogoś usypiamy/zabijamy, narażamy się na to, że ktoś nietomnego koleżkę zobaczy, i uruchomi ten alarm, a my nie będziemy o tym nawet wiedzieć.

Zdobyłem też 100% trofeów w fabularnym dodatku (Brakujące Ogniwo). Nie było jakoś super trudno, ale straciłem prawie całą przyjemność z przechodzenia na rzecz trofeum, które wymagało ode mnie nie używania ekwipunku czy jakichkolwiek ulepszeń. Smutne. Gra traci wtedy nieco na uroku, ale na szczęście dodatek jest na tyle fajny, że nie zauważa się tego tak bardzo. Tym bardziej jeśli ma się przed sobą wspaniałą wizję posiadania 100% trofeów. Myślę, że kiedyś, zanim zabiorę się za Deus Ex: Rozłam Ludzkości (PS4) przypomnę sobie Human Revolution oraz dodatek, bo z tego drugiego już niewiele w zasadzie pamiętam (xD). Teraz jeszcze przydałoby się zapoznać z pierwowzorem i drugą odsłonę, najlepiej w wersji PC.
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
kALWa888
Liquid Snake
 
Posty: 2700
Dołączył(a): Pn cze 01, 09 12:28

Re: Zaliczone tytuły

Postprzez Faja » Wt sty 12, 16 09:04

Dust: An Elysian Tail
Szmat czasu się zabierałem za tę pozycję i dobrze, że udało mi się w końcu ograć, bo jest to jedna z tych gier, w które gra się z najszczerszą przyjemnością. Tytuł ten to typowa metroidvania, z masą backtrackingu, zadaniami pobocznymi, rozwojem postaci i rozwałką mobków na każdym kroku. Historia jest tajemnicza i nie wiadomo o co chodzi, oczywiście tylko na początku, potem wszystko zostaje nam wyjaśnione. Nie jest to jakaś oryginalna fabuła, ale też nie jest to wydmuszka pokroju Axiom Verge (dałn wśród metroidvaniówek -,-). Stylistyka to istny raj dla ludzi ze skłonnościami do zwierzątek futerkowych, niestety zapomniałem jak się takich osobników określa. Grafika jest prześliczna, muzyka nastrojowo przygrywa w tle, a główny bohater w towarzystwie latającej wiewiórki :D i gadającego miecza, wyrzyna sobie drogę poprzez hordy potworów. Polecam.

Never Alone
Albo jestem już stary, albo coraz mniej bawią mnie gry typu AAA, za to więcej frajdy dają mi gry mniejsze, za to lepiej pomyślane. Ostatnio tak miałem przy Valiant Hearts. Gra która bawiła, a zarazem uczyła. W Never Alone jest podobnie. Tytuł ten ja określam, jako fabularna gra dokumentalna. Mechanicznie jest to zwykł logiczny platformer z dwójką bohaterów. To ostatnie sprawia, że można grać z kimś w coopie, albo samemu w dowolnej chwili przełączając się między bohaterami. Ciekawe rozwiązanie, rzadko spotykane w grach. Historia w całości oparta jest na wierzeniach Inuitów i opowiada historię dziewczynki, która wyrusza w podróż by sprawdzić przyczynę nieustającej śnieżycy. Szybko do naszej protagonistki dołącza arktyczny lis. Najłatwiejsze porównanie to Limbo. Klimat podobny, rozgrywka podobna. W trakcje postępów odblokowujemy kolejne części filmu dokumentalnego opowiadającego o Inuitach właśnie, czyli bawimy się i uczymy. Gra nie jest długa, była za darmo w PS+ i warto ją sprawdzić. Polecam.
What is a man? A miserable little pile of secrets! But enough talk... Have at you!
Avatar użytkownika
Faja
Big Boss
 
Posty: 3031
Dołączył(a): Wt lip 29, 08 15:35
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Zaliczone tytuły

Postprzez SALADYN » Wt sty 12, 16 10:26

Faja napisał(a):Dust: An Elysian Tail
Stylistyka to istny raj dla ludzi ze skłonnościami do zwierzątek futerkowych, niestety zapomniałem jak się takich osobników określa.

Furry :I
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Re: Zaliczone tytuły

Postprzez Faja » Wt sty 12, 16 10:30

tak czy siak, mało ważne, ważne że ta osoba ma nieźle jebnięte pod deklem :D
What is a man? A miserable little pile of secrets! But enough talk... Have at you!
Avatar użytkownika
Faja
Big Boss
 
Posty: 3031
Dołączył(a): Wt lip 29, 08 15:35
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Zaliczone tytuły

Postprzez Faja » Pn sty 18, 16 08:58

Axiom Verge
Gra, którą zakupiłem w sumie tylko dlatego, że była na promocji i wiele osób ją bardzo zachwalało. Gra, którą pieszczotliwie nazywałem "dałnem wśród metroidvaniówek", gra która okazała się największym rozczarowaniem stycznia. Niestety nie potrafiłem jej tak zostawić rozgrzebanej do połowy i po prostu olać, musiałem się przemóc i dobrze, bo gra okazała się jedną z lepszych gier gatunku. Oczywiście daleko jej do Castlevania: SOTN, ale to akurat nie ma się co dziwić. Gra tak jak pisałem wcześniej jest typową metroidvanią z masą sekretów, backtrackingu oraz częstą walką. Problem z tą grą miałem taki, że po pierwsze gra jest brzydka. Poważnie już mam dość tej pikselozy, nie po to mam konsolę nowej generacji, żeby grać na niej w gry rodem z C64. Po drugie gra jest na początku nudna i wcale nie zachęca do dalszej eksploracji. Rumieńców nabiera dopiero tak w połowie, czyli trza się przemęczyć, żeby potem czerpać radość z grania. Fabuła jest zerżnięta trochę z Metroida i trochę z Another World. Otóż wcielamy się w postać naukowca, który na wskutek nieudanego eksperymentu zostaje przeniesiony do jakiegoś innego świata, który właśnie jest zrzynką z Metroida. Ogólnie gra spoko, ale trza ją trochę przemęczyć. Polecam tylko fanom gatunku.
What is a man? A miserable little pile of secrets! But enough talk... Have at you!
Avatar użytkownika
Faja
Big Boss
 
Posty: 3031
Dołączył(a): Wt lip 29, 08 15:35
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Zaliczone tytuły

Postprzez uci » Wt sty 19, 16 07:56

w końcu 100% MGS V - za dużo już było mówione więc o grze mówić nie będę, wraca na półkę leżeć obok reszty rodzinki.
wracamy do produkcji przerwanych z jej powodu
Avatar użytkownika
uci
Uber Big Boss
 
Posty: 8409
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 14:05
Czytam: MGS:Guns of the Patrits - Project Itoh

Re: Zaliczone tytuły

Postprzez kALWa888 » Śr sty 27, 16 01:51

Jestem po zdobyciu platynowego trofeum w Dante's Inferno. Pierwsze co przykuło moją uwagę, to słaba grafika. Oczywiście przesadą byłoby powiedzenie, że to era PlayStation 2 z lepszymi efektami, ale taka była moja myśl po włączeniu gry (tym bardziej, że gra pojawiła się też w wersji na PSP). Z czasem grafika jawiła mi się jako ładniejsza (choć model postaci głównego bohatera wciąż przyprawiał mnie o lekki uśmiech politowania, tym bardziej jeśli połączymy to z biedną osobowością protagonisty), ale być może jakoś się przyzwyczaiłem do tej niższej jakości. Z drugiej strony, pewnie ten "downgrade" to ze względu na lepszą płynność.

A inne elementy? Fabuła jest spoko, nic nadzwyczajnego. Boli postać Dantego, który ogólnie jest nijaki (nie czułem jego determinacji), a momentami nawet śmieszy (w tym niepozytywnym sensie). No i mamy też trochę słabą końcówkę. Poza tym nie za bardzo pasują mi te rysunkowe przerywniki. Co do samej rozgrywki - grało się przyjemnie, ale zdecydowanie nie jest to poziom GoW, którego DI jest kolejnym klonem. Przeszkadzało trochę elementów, ale najbardziej w kość dały mi elementy platformowe. Fajnie jednak że produkcja ujrzała światło dzienne, bo klimat jest prześwietny i jedyny w swoim rodzaju (przynajmniej jeśli chodzi o moje doświadczenia). Design piekła stoi na naprawdę wysokim poziomie. Krąg obżarstwa potrafi wzbudzić obrzydzenie, inne lokacje zachwyt. Ogólnie warto sprawdzić, ale zachwytów bym nie przewidywał. Klimaty mi się bardziej podobają niż w Gow, ale zbyt dużo elementów nie zagrało. Póki co moim ulubionym "masherem" jest Castlevania: Lords of Shadow. Te klimaty z GoW pewnie mi się przejadły po tylu częściach. Pozostają jeszcze trofea z DLC, ale chyba odłożę sobie to na później, bo cena bundle'a nie jest zbyt atrakcyjna.
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
kALWa888
Liquid Snake
 
Posty: 2700
Dołączył(a): Pn cze 01, 09 12:28

Re: Zaliczone tytuły

Postprzez Faja » Cz sty 28, 16 08:10

Shovel Knight
Jprdle co za gówno, ledwo to przemęczyłem. Nawet nie miałem siły ograć tego drugie scenariusza. Nie polecam, chyba, że masochistom lubującym się w erze C64.

Hotline Miami 2: Wrong Number
Gra pod każdym względem gorsza od jedynki. Zaorać

Batman: Arkham Knight
Wczoraj pękło wreszcie 100% fabuły. Znalezienie wszystkich pucharów Riddlera było dość wyczerpujące, a nagroda w postaci rozszerzenia zakończenia trochę mało satysfakcjonująca wg mnie, ale nie ma co narzekać, bo grało się na prawdę przyjemnie. Może poza kilkoma wyjątkami czyli wyzwaniami, które projektanci zrobili tak, że małpia zręczność to absolutny mus u każdego, który chce je zaliczyć na 3 gwiazdki. Fabularnie jest przyzwoicie, nawet chyba lepiej niż w City i Asylum. Wątek wiecznie uśmiechniętego jegomościa to istne cudo. 5 gier z serii bardzo dobrze zaspokoiło moją potrzebę na gry o Batmanie i mam nadzieję, że już więcej nie będzie. Największą bolączką jest sam Batman, który miejscami jest takim debilem, że głowa boli. Sterowanie też czasami się daje we znaki, a raczej nadmiar kombinacji i obłożenie ich na padzie, współczuję klawiaturnikom. New Game+ przede mnę i platynka wpadnie. Miałem przez chwilę ochotę na DLC, ale nauczony doświadczeniem z AC wiem, że wydam tylko kasę na marną zabawę trwającą nieco ponad godzinę.
What is a man? A miserable little pile of secrets! But enough talk... Have at you!
Avatar użytkownika
Faja
Big Boss
 
Posty: 3031
Dołączył(a): Wt lip 29, 08 15:35
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Zaliczone tytuły

Postprzez uci » N sty 31, 16 21:24

Breath of Fire 3 - czyli nie tylko fajnalem człowiek żyje - tytuł trochę ciężki fabularnie bo do samego końca nie wiadomo o co i po co, ale za to całą przygodę przechodzimy z ciekawością na zasadzie co za chwilę nam wyskoczy.
Wcielamy się w rolę overpowered smoka w ludzkiej postaci i z ekipą której jedynym zadaniem jest leczenie/boostowanie głównego bohatera szukamy boga, przemierzając krainę wypełnioną magią, resztkami antycznej technologii i miszmaszem istot niczym ze snu Tzenesza.
Od każdego schematycznego jRPG tytuł odróżnia opcja mistrzów - pod opieką których możemy uczyć się konkretnych umiejętności i ustawić w jakim kierunku ma lvl nasz bohater (jRPG z ekipą magów? nie ma problemu, choć od połowy gry możemy dostawać ostro po tyłku)
Gra warta zabawy jak lubimy jRPGi i nie mieliśmy styczności z serią.
Avatar użytkownika
uci
Uber Big Boss
 
Posty: 8409
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 14:05
Czytam: MGS:Guns of the Patrits - Project Itoh

Re: Zaliczone tytuły

Postprzez Pabian01 » N sty 31, 16 22:27

Akurat z 3 częścią nie miałem styczności.
Jedynka była super (przynajmniej tak ją pamiętam).
2 średnio-dobra.
4 wspaniała - jakoś rok temu widziałem filmik na yt ile tam tak naprawdę rzeczy było do zrobienia i jak trudno było to osiągnąć.
Priority my butt
Avatar użytkownika
Pabian01
Jack the Ripper
 
Posty: 1654
Dołączył(a): Pn maja 07, 07 20:25
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Zaliczone tytuły

Postprzez Faja » Pn lut 01, 16 09:02

Everybody's Gone to the Rapture

Kompletnie nie rozumiem zachwytów nad tą grą. Owszem gra bardzo ładna, świetnie udźwiękowiona, ale przecież to tylko symulator chodzenia. Mechanika tej gry to tylko chodzenie i okazjonalne wciskanie krzyżyka, tudzież przechylanie pada. Wsio. Finito. Grę można zaliczyć w jedno posiedzenie, po który nie ma po co do niej wracać, może jedynie po to by zobaczyć wszystkie retrospekcje, ale o co właściwie tu loto? Gra zaczyna się ot całkiem normalnie. Zostajemy wrzuceni na obrzeża małego miasteczka położonego gdzieś w Angli. Jest rok 1984, 6 czerwca, godzina 6:07, w której to czas się zatrzymał oraz zniknęli wszyscy mieszkańcy urokliwego miasteczka. Kim gramy? Nie wiadomo. Po co gramy? By odkryć historię, a odkrywanie to polega na chodzeniu po okolicy i szukaniu automatycznie pojawiających się retrospekcji, w których poznajemy ostatnie chwile rezydentów tej urokliwej okolicy. Sami mieszkańcy to tylko świetlne sylwetki, nie mają twarzy ani postaci. Aktorzy zrobili świetną robotę bo przecież przekazać emocje bez gestykulacji i mimiki to jest raczej trudno niż łatwo. Prócz wspomnianych retrospekcji natrafiamy także na rozmowy telefoniczne i odbiorniki radiowe, które to są swoistymi audiologami zostawionymi przez pewną panią naukowiec, opisującą zdarzenia ostatnich tygodni tej sielskiej okolicy. W grze nie uświadczymy żadnego interfejsu, nie ma mapy, nie ma notatek, wszystko trzeba przyjmować na pamięć i kojarzyć fakty. By zrozumieć co się stało należy grać bardzo uważnie i na prawdę kojarzyć fakty. Zalecane jest granie z napisami ponieważ te zawierają bardzo istotną informację: imię aktualnie odzywającej się osoby. Jako te są tylko świetlistymi smugami to ciężko po głosie poznać kto jest kto. Gra podzielona jest na 4 rozdziały, każdy skupiający się na jednej osobie. Historie tych osób są całkiem normalne, ale nie dość rzec, że każdy ma nieźle za uszami, co jednak polecam odkrywać samemu. Zakończenie gry jest wg mnie mocno nie wynagradzające tej ubogiej mechaniki i ślamazarnego tempa rozgrywki. Pamiętacie określenie symulator chodzenia? To jest na prawdę chodzenie, które można nieznacznie przyspieszyć. Na szczęście gra jest na tyle piękna, że warto czasem się zatrzymać i podziwiać widoczki. Vanishing of Ethan Carter to gra bardzo podobna, ale jednak w niej było trochę więcej do roboty, także jeśli ktoś grał i chwalił sobie po skończeniu to podobnie, ale jednak troszeczkę gorzej będzie się bawić przy Everybody's Gone to the Rapture. Dla łowców pucharów też nie jest zbyt fajnie, ponieważ grę należy ukończyć kilka razy, a przez ślamazarne tempo rozgrywki zajmuje to bardzo dużo czasu. Polecam jak będzie za grosze bo wg. mnie cena obecna jest trochę za duża.
What is a man? A miserable little pile of secrets! But enough talk... Have at you!
Avatar użytkownika
Faja
Big Boss
 
Posty: 3031
Dołączył(a): Wt lip 29, 08 15:35
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Zaliczone tytuły

Postprzez Ziomaletto » Pn lut 01, 16 18:29

Far Cry 4

Trójka w górach. Ale i tak zajebista. Do dziś wysyłam Armię Królewską (albo tych cieci z Złotego Szlaku jak mnie wkurzą) jako ofiarę Kyrze prosto do nieba. Ładunkami wybuchowymi. Albo trenuję strzelanie z łuku do (latających) niedźwiedzi. Co prawda to drugie mi nie wychodzi, ale mniejsza z tym. Chyba napiszę wkrótce recenzję tej gry. 8/10

Until Dawn

Kuźwa, co to w ogóle było? Nawet w Battlefield 3 nie było tylu QTE co tutaj. Po za tym, co ma oznaczać "Czasem najlepszym wyborem jest brak wyboru"? Toż to zwykły bełkot. Mechanika rozgrywki leży i kwiczy, przy tym point'n'clicki to hity grywalności. Już pomijam nieangażującą historię i bardzo słabe postacie oparte na stereotypach. Tylko grafika faktycznie prezentuje się nieźle. Całość zasługuje co najwyżej na Najgorszą Grę Roku 2015. 2/10.

Return To Castle Wolfenstein

Postanowiłem przypomnieć sobie starego, dobrego Wolfa w 3D. Zdecydowanie jeden z najlepszych FPS-ów, choć liniowy to wymaga trochę myślenia. Nie ma co tu dużo mówić, 10/10. Klasyk klasyków.
Avatar użytkownika
Ziomaletto
Black Viper
 
Posty: 146
Dołączył(a): Śr sty 27, 16 19:25
Lokalizacja: Łomża!
Gram: W co popadnie
Czytam: Kłótnie na forach FW

Re: Zaliczone tytuły

Postprzez Gillian » Pn lut 01, 16 20:27

OMG, narzekanie na interaktywny film na to, że jest interaktywnym filmem. Przeszkadza Ci w Gran Turismo to, że jeździ się samochodami?
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Re: Zaliczone tytuły

Postprzez Tidus93x » Pn lut 01, 16 21:19

Może źle kogoś zrozumiałem, ale recenzja Ziomaletto dotyczyła gry, a nie interaktywnego filmu. Jeżeli oceniałby Until Dawn z punktu widzenia interaktywnego filmu i narzekał na QTE to rozumiem Twoje zdziwienie TK, ale z punktu widzenia gry ta recenzja jest, czysto abstrakcyjnie, prawidłowo skonstruowana (abstrahując od jej merytorycznej wartości).
Obrazek
Avatar użytkownika
Tidus93x
Jack the Ripper
 
Posty: 1827
Dołączył(a): N sty 31, 10 22:54
Lokalizacja: Zanarkand

Re: Zaliczone tytuły

Postprzez Gillian » Pn lut 01, 16 21:31

Interaktywny film napisałem z przekąsem. Taka gra to też gra. Jak np strzelanka czy inne wyścigi.
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Re: Zaliczone tytuły

Postprzez Ziomaletto » Pn lut 01, 16 21:33

Więc można było zrobić z tego film, a nie grę. Mam oceniać grę jako film, bo... na taki był reklamowany?
Avatar użytkownika
Ziomaletto
Black Viper
 
Posty: 146
Dołączył(a): Śr sty 27, 16 19:25
Lokalizacja: Łomża!
Gram: W co popadnie
Czytam: Kłótnie na forach FW

Re: Zaliczone tytuły

Postprzez ArecaS » Pn lut 01, 16 21:36

Nie chcę podjudzać gównoburzy, ale trochę racji TK ma. Kto podchodzi do Until Dawn nie wiedząc, że to de facto interaktywny film opierający się kliszach z teen slasherów, ten prosi się o kłopoty. To tak jak gdyby ktoś narzekał, że w Need for Speed nie można wyjść z auta.
Avatar użytkownika
ArecaS
Miał 0 punktów w quizie
 
Posty: 2862
Dołączył(a): Cz sie 21, 08 17:26
Lokalizacja: Katowice

Re: Zaliczone tytuły

Postprzez Ziomaletto » Pn lut 01, 16 22:53

Nie ważne, czy to film interaktywny czy nie, to jest przede wszystkim gra - a raczej wyrób gro-podobny - i tak ją właśnie oceniam.
Avatar użytkownika
Ziomaletto
Black Viper
 
Posty: 146
Dołączył(a): Śr sty 27, 16 19:25
Lokalizacja: Łomża!
Gram: W co popadnie
Czytam: Kłótnie na forach FW

Re: Zaliczone tytuły

Postprzez Gillian » Pn lut 01, 16 23:08

Twoje prawo, ale moim zdaniem przyjąłeś nieuczciwe dla tego typu produkcji reguły.
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Re: Zaliczone tytuły

Postprzez kALWa888 » Wt lut 02, 16 00:08

Mi się takie The Walking Dead, czy The Wolf Among Us też się nie podobały, ale wiedziałem że to interaktywne filmy i spotkam się z pewnym rodzajem mechaniki, który nie do końca mi się spodoba. Jak jeszcze w pierwszym sezonie TWD jakieś elementy point 'n click były, tak w drugim jakoś ich nie zauważyłem. Rzecz w tym, by nie narzekać na oczywiste elementy jak właśnie postacie, które są kliszami ze slasherów klasy B. Taki gatunek. Nie lubi się go, to się nie ogląda, bo seans będzie nieprzyjemny, a czas stracony.

Powiedziałbym, że gry tego typu to jakiś nowy gatunek, który właśnie można nazwać interaktywnym filmem i tak trzeba go oceniać (pierwszą jaką poznałem tego typu był chyba Fahrenheit, też miał masę QTE - ale jakbym miał zarzucić jej coś to to, że fabułę ma fajną do połowy choćby). Inne podejście zahacza o pewnego rodzaju ignorancję. Ale w sumie, kogo to obchodzi? Spotkałem się z recenzją Ni no kuni, w której oceniono grę 2/10 z głównym zarzutem w jej stronę, że jest masa grindu - gdzie ja podczas przechodzenia fabuły nie grindowałem ani razu. Tak to właśnie jest. Obniżanie oceny gry przez jej podstawowe elementy, to przecież zwykła nieznajomość danego gatunku (lub wspomniane wcześniej słowo na "i"). Swoją drogą też narzekałem swego czasu na losowe walki w jRPG, ale podrosłem i mi przeszło :).
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
kALWa888
Liquid Snake
 
Posty: 2700
Dołączył(a): Pn cze 01, 09 12:28

Re: Zaliczone tytuły

Postprzez Solidny » Wt lut 02, 16 00:25

Nie ma co się rozwodzić, ziutkowi nie spodobała się konwencja i tyle. Spróbował i teraz wie jakiego gatunku unikać. Z drugiej strony nie ma jakiejś grubej kreski, bo taki Life is Strange może się wydawać z tej szkoły, a przecież to zupełnie inny klimat, styl i podejście w porównaniu z Unitl Dawn. No i nie ma żadnych QTE, znaku rozpoznawczego "formatu Cage'a".
Avatar użytkownika
Solidny
Zanzibar
 
Posty: 2727
Dołączył(a): Pt lut 24, 06 16:10
Lokalizacja: Gduńsk
Gram: hipsterskie badziewia
Czytam: Komentarze na YT

Re: Zaliczone tytuły

Postprzez Gillian » Wt lut 02, 16 08:15

No wlasnie szkoda zeby unikac "gatunku" po zrazeniu sie do jednego z jego przedstawicieli. Mozna pominac mase swietnych gier przez to. Ja tez kiedys tak robilem i np te nieszczesne Residenty omijalem szerokim lukiem. I w druga strone - staralem sie grac w klony gier, ktore lubie troche na sile.
Dzis juz rozumiem, ze rozne gry to miks elementow, dzieki ktorym gra sie moze podobac lub nie, a nie tylko gatunek.
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Re: Zaliczone tytuły

Postprzez Tidus93x » Wt lut 02, 16 09:18

Gillian napisał(a):Dzis juz rozumiem, ze rozne gry to miks elementow, dzieki ktorym gra sie moze podobac lub nie, a nie tylko gatunek.


Amen
Obrazek
Avatar użytkownika
Tidus93x
Jack the Ripper
 
Posty: 1827
Dołączył(a): N sty 31, 10 22:54
Lokalizacja: Zanarkand

Re: Zaliczone tytuły

Postprzez SALADYN » Wt lut 02, 16 10:12

Gillian napisał(a):Dzis juz rozumiem, ze rozne gry to miks elementow, dzieki ktorym gra sie moze podobac lub nie, a nie tylko gatunek.

Stąd już niedaleka droga do ogrywania crapów, daj się porwać ciemnej stronie mocy.
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Re: Zaliczone tytuły

Postprzez Gillian » Wt lut 02, 16 10:21

No właśnie na odwrót. Ogrywanie ulubionych gatunków i serii, tylko dlatego że są ulubione, prowadzi do grania w crapy :). Np Sleeping Dogs (bo klon GTA), Peace Walker (bo seria MGS) itd :D
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Re: Zaliczone tytuły

Postprzez Ziomaletto » Wt lut 02, 16 11:21

Jeśli Peace Walker jest dla was crapem, to co powiecie w takim razie o Wilczym Szańcu czy Limbo of the Lost?
Avatar użytkownika
Ziomaletto
Black Viper
 
Posty: 146
Dołączył(a): Śr sty 27, 16 19:25
Lokalizacja: Łomża!
Gram: W co popadnie
Czytam: Kłótnie na forach FW

Re: Zaliczone tytuły

Postprzez Faja » Wt lut 02, 16 11:59

Pierwsza zasada tego forum: nie wdawaj się w dyskusję z Gillianem :D
Poza tym nie mówimy tu o budżetówkach rodem z katalogu City Interactive
What is a man? A miserable little pile of secrets! But enough talk... Have at you!
Avatar użytkownika
Faja
Big Boss
 
Posty: 3031
Dołączył(a): Wt lip 29, 08 15:35
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Zaliczone tytuły

Postprzez Solidny » Wt lut 02, 16 14:06

Gillian napisał(a):No wlasnie szkoda zeby unikac "gatunku" bo zrazeniu sie do jednego z jego przedstawicieli. Mozna pominac mase swietnych gier przez to. Ja tez kiedys tak robilem i np te nieszczesne Residenty omijalem szerokim lukiem. I w druga strone - staralem sie grac w klony gier, ktore lubie troche na sile.
Dzis juz rozumiem, ze rozne gry to miks elementow, dzieki ktorym gra sie moze podobac lub nie, a nie tylko gatunek.

Rozumiem, bo sam mam dość otwarte podejście. W sumie źle do tego podszedłem bo założyłem, że większość jednak preferuje swoją niszę, kiedy sam nie popieram takiego zamykania się.

Chodzi mi przede wszystkim o to, że nie ma sensu mówić o niesprawiedliwym traktowaniu gry czy przyjmowaniu jakichś reguł. Nie spodobała się i to się raczej nie zmieni. Chyba, że spróbowałby zagrać z ziomkami albo dziewoją i nastawić się na komedię...Hmm.

Dziwi mnie jedynie, że Ziomaletto nie sprawdził absolutnie niczego o tej grze, bo wystarczy przeczytać dwa zdania żeby wiedzieć, że to co krytykuje, to jej filary.
Avatar użytkownika
Solidny
Zanzibar
 
Posty: 2727
Dołączył(a): Pt lut 24, 06 16:10
Lokalizacja: Gduńsk
Gram: hipsterskie badziewia
Czytam: Komentarze na YT

Re: Zaliczone tytuły

Postprzez Cichsson » Wt lut 02, 16 15:34

Mi się tam Peace Walker podobał :) Dalej mam go na PSP i zarzucam od czasu do czasu :)

Co się zaś tyczy tematu. Ostatnio miałem okazję pograć w Life is Strange, choć miałem przysiąść na chwilę, to skończyło się na tym, że zajebałem kumplowi boxa i zarwałem noc. Co prawda, długa nie była, ale emocje, klimat. No jak dla mnie mega :) Rzadko gram w przygodówki, ostatnia była chyba Syberia 2, a przed Syberią 1 chyba Maniac Mansion: Day of the Tentacle.
Avatar użytkownika
Cichsson
Black Color
 
Posty: 54
Dołączył(a): Pt lip 24, 15 08:34
Gram: MGS:PW/V:TPP
Czytam: Co 5 dni coś nowego :)

Re: Zaliczone tytuły

Postprzez Tidus93x » Wt lut 02, 16 16:16

Gillian napisał(a):No właśnie na odwrót. Ogrywanie ulubionych gatunków i serii, tylko dlatego że są ulubione, prowadzi do grania w crapy :). Np Sleeping Dogs (bo klon GTA), Peace Walker (bo seria MGS) itd :D


Inna sprawa, że dla kogoś taki crap może być dobrą zabawą i wtedy już pozostaje kwestia tego, czy ktoś sięga po gry, żeby ogrywać tylko te najlepsze, czy po to by czerpać radość (np. fan Assassina gra w Unity i się dobrze bawi, choć większość ludzkości uważa tę grę za crapa).
Obrazek
Avatar użytkownika
Tidus93x
Jack the Ripper
 
Posty: 1827
Dołączył(a): N sty 31, 10 22:54
Lokalizacja: Zanarkand

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Gry i Konsole

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron