Aktualnie grane.

Moderator: GM

Postprzez uci » So kwi 11, 09 17:26

z tego co czytam to wygląda jakbyście FF7 oceniali tylko po grafice (jak sie nie myle pierwszy jrpg 3d?) , a w tej grze rządzi fabuła, system materii, bardzo ciekawe klimaty...
warto skończyć ten tytuł
Avatar użytkownika
uci
Uber Big Boss
 
Posty: 8409
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 14:05
Czytam: MGS:Guns of the Patrits - Project Itoh

Postprzez greyfox » N kwi 12, 09 01:21

warto skończyć ten tytuł

Odważę się powiedzieć że warto go dosłownie przemielić i wchłonąć czym się tylko da.
Zdzierżyłbym ją pod tytułem Vagrant Story 2

A podobna jest chociaż "kreską" i klimatem ? bo nawet nie widziałem a jeżeli jest "ulepszonym" vagrantem to z przyjemnością bym "łyknoł"
Jedna rzecz powoduje następną.
Człowiek ma słabości, jest wadliwy.
Wada prowadzi do poczucia winy.
Poczucie winy do wstydu.
Wstyd rekompensuje sobie dumą i pychą.
A kiedy upada jego duma,
rozpacz bierze górę i prowadzi do jego destrukcji.
Avatar użytkownika
greyfox
Revolver Ocelot
 
Posty: 171
Dołączył(a): N lip 13, 08 12:55
Lokalizacja: Stalowa Wola

Postprzez uci » N kwi 12, 09 13:13

ja może w końcu troche powiem o tym w co gram:

Czyli X-Men legends 2 - rise of the apocalipse na PSP

Gra bajka do której zabierałem się od bardzo dawna i teraz myślę jak mogłem to zrobić, tytuł jest prześiwetny i polecam każdemu kto lubi taki miły mix podstaw RPG z H'n'S w klimatach X-menów.

- może od początku -
Fabułe zaczynamy od tego że Apocalips i jego nowi jeźdzcy + sprzymierzecy postanawiają opanować świat (zaczynając od Genoshy pod kontrolą Magneto) - przeciwko nim staje Bractwo złych mutanów pod wodzą Magneto, ale widząc że nie mają szans łączą siły z X-menami i ruszają do boju.

Gamplay - jest to typowy H'n'S z 4 bohaterami (3 sterowanych AI) i dowolną możliwością zmiany między nimi, system walki na systemie GoWa (silny i słaby cios, skok i rzut + moce) niszczymy wszystko co stanie nam na drodze, używamy zdolności naszych bohaterów (zarówno w boju jak i na elementach otoczenia czy łamigłówkach) jest szybko, efektownie i kolorowo - walki dają kupe frajdy w grze. Dodatkowo każdy bohater posiada jakieś umiejętności więc można rozwiązywać zagadki w różny sposób.

Graficznie nie jest źle, mimo ogromu kolorów, błysków, 4 bohaterów i drugie tyle wrogów, nie da się zgubić czy coś, do tego jest szybko i płynnie więc nie moge narzekać.
Muzyka milo nam przygrywa, większość dialogów jest czytana VA jest też świetny.

Sama gra ma takze ukryte setki sekretów, bonusów, strojów, 7 (najwięcej na PSP) ukrytych bohaterów, pokój zagrożeń, grywalne sekwencje z komiksów X-menów więc grania też jest sporo (połowa gry na normal - 30 h) do tego smaczki dla fanów (dialogi, teksty, Colossus rzucający Wolverinem we wrogów) dodaje tej grze plusów. Za minusy można wziąść tylko długie Loadingi i czasem nie zapisujące się "odkrywanie" mapy.

Polecam każdemu fanowi H'n'S i X-menów;)
Avatar użytkownika
uci
Uber Big Boss
 
Posty: 8409
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 14:05
Czytam: MGS:Guns of the Patrits - Project Itoh

Postprzez Operator » Śr kwi 15, 09 14:39

Udało mi się dorwać oryginalne RE 3 na komputer, ale zadziwił mnie mocno fakt, że na "dzień dobry" możemy wybrać jeden z ośmiu kostiumów dla Jill, dostajemy karabin a w pierwszym item boxie są dwa magazynki do karabinu, pistolet i 250 naboi, shotgun i 56 łusek, nóż oraz... mganum z 36 nabojami... Czy to jest normalne? (easy mode jakby co, normala nie było a harda nie próbowałem)
Avatar użytkownika
Operator
Laughing Octopus
 
Posty: 916
Dołączył(a): Śr sie 20, 08 15:08
Lokalizacja: Vault 13
Gram: USOSweb

Postprzez uci » Śr kwi 15, 09 15:59

tak to normalne, na PC w RE3 masz wszystko odblokowane włącznie z mecarinaries i epilogami
Avatar użytkownika
uci
Uber Big Boss
 
Posty: 8409
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 14:05
Czytam: MGS:Guns of the Patrits - Project Itoh

Postprzez Gac666xx » Śr kwi 15, 09 16:17

Oczywiście na Easy mode. Na normalu i wzwyż tego nie ma.
What the frag ya lookin' at huh?
Gac666xx
Big Boss
 
Posty: 3036
Dołączył(a): So cze 09, 07 13:34

Postprzez Operator » Śr kwi 15, 09 16:56

Gac666 napisał(a):Na normalu
Najzabawniejsze jest to, że nie ma normala, jest tylko hard. Później dam screena.
Avatar użytkownika
Operator
Laughing Octopus
 
Posty: 916
Dołączył(a): Śr sie 20, 08 15:08
Lokalizacja: Vault 13
Gram: USOSweb

Postprzez SaladinAI » Śr kwi 15, 09 17:35

Potwierdzam, na PSX było to samo. Bezsens bo jesteś zmuszany do gry na hardzie od początku, chyba że wybierasz easy i masz kupę sprzętu od początku co sprawia że gra przypomina zwykłą strzelaninę. Skopali to totalnie.
To swego rodzaju błędne kolo: roboty tworzące inne roboty
Avatar użytkownika
SaladinAI
Cipher watches all
 
Posty: 7035
Dołączył(a): N maja 14, 06 12:35

Postprzez ArecaS » Śr kwi 15, 09 18:26

Leć na hardzie od razu. Gwarantuję, że trudniejsze to od dwójki na normalu zbytnio nie jest. ;)
Avatar użytkownika
ArecaS
Miał 0 punktów w quizie
 
Posty: 2862
Dołączył(a): Cz sie 21, 08 17:26
Lokalizacja: Katowice

Postprzez SALADYN » Śr kwi 15, 09 22:52

Leć na hardzie od razu. Gwarantuję, że trudniejsze to od dwójki na normalu zbytnio nie jest. ;)


Poziom Easy od Hard odróżnia tylko i wyłącznie start z tym całym arsenałem który sam w sobie jest sporym ułatwieniem poza tym gra na obu poziomach niczym sie nie różni.

możemy wybrać jeden z ośmiu kostiumów dla Jill


Heh pamiętam jak przechodziłem grę siedem razy tylko po to żeby zobaczyć resztę kostiumów i wszystkie epilogi które ku mojemu rozczarowaniu nie znalazły sie w wersji Pal.
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez uci » Cz kwi 16, 09 05:11

też dodam że graj na Hardzie, bo na easy ominie cię kilka gnatów - hard procz tego że nie daje ci tych broni na dzień dobry dla mnie niczym się nie różnił od easy - prócz wlaśnie 3 broni które zdobywasz w czasie gry (2 wypadają z zabijanego nemesisa i 3cią dostajesz w "clock tower") stąd hard lepszy;]
Avatar użytkownika
uci
Uber Big Boss
 
Posty: 8409
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 14:05
Czytam: MGS:Guns of the Patrits - Project Itoh

Postprzez kotlet_schabowy » Cz kwi 16, 09 23:58

uci napisał(a):z tego co czytam to wygląda jakbyście FF7 oceniali tylko po grafice (jak sie nie myle pierwszy jrpg 3d?) , a w tej grze rządzi fabuła, system materii, bardzo ciekawe klimaty...
warto skończyć ten tytuł


Widzisz, dla mnie, choć kiedyś myślałem, że nie będę pisał takich słów, jest pewna granica, ciężka do przekroczenia. Odpaliłem w tamtym roku FF7 po raz pierwszy w życiu, i powiedzmy sobie szczerze : już jest za późno. W RPG nie gram, miałem "zajawkę" na FF7 ze względu na fabułę i klimat, ale nie przemogę się. Archaizm całkowity, nie dam rady. Inna bajka to system gry, też nie do wkręcenia się dla mnie.
Albo kiedyś skończę remake, jak powstanie, albo stracone, cóż.
Dodam, że MGS 1 nie jest w stanie mnie obrzydzić czy odrzucić, ale to też kwestia gameplay'u.

twilite kid napisał(a):(...)
Wrócę może jeszcze do tematu GTA IV. Pojeździłem sobie wczoraj tak bez celu właściwie po Alderney i jakoś serio polubiłem tę miejscówkę. O ile Dukes/Broker mi się od początku jakoś podobało, choć nie wydawało się rewelacyjne, a Algonquin mi nie pasuje (bo to taka zupełnie nowojorska dzielnica, a nie czuję do końca klimatu tego miasta), tak rockstarowe New Jersey ma potencjał. (...)


Mam podobne odczucia :). Alderney jest klimatyczne, i pogoda też jakby przyjemniejsza tam, lekki pomarańcz jak w Los Santos. Szkoda, że stosunkowo mało akcji gry ma tam miejsce. Z tym, że ja już się nie mogę przemóc, żeby sobie "jeździć" po mieście, zajawka na IV mi upadła całkowicie. Co za czasy.

Pykam teraz w Assasin's Creed, właściwie dwa razy usiadłem do gierki i po lekko monotonnym wprowadzeniu gra mnie naprawdę wciągnęła. Klimat świetny, Damaszek miażdży swoją panoramą. Podobno gierka robi się z czasem schematyczna, ale fabułę zaliczę. Fajna odmiana, osobiście nie lubię klimatów średniowiecza, ale bliski wschód w tym okresie to co innego.
Avatar użytkownika
kotlet_schabowy
Zanzibar
 
Posty: 500
Dołączył(a): Pt lip 15, 05 16:10
Lokalizacja: Kraków : Nowa Huta

Postprzez SALADYN » So kwi 18, 09 19:43

Shadow of Collosus

Gra bez wątpienia magiczna i wciągająca sami z resztą wiecie czego się można po tym tytule spodziewać.
Do wad (bo nie ma rzeczy doskonałych) muszę przede wszystkim zaliczyć defaultowy poziom trudności , jestem już po jedenastym z kolei kolosie a na liczniku ledwo pięć godzin , kolosy coś za łatwo padają.
Nie podobają mi sie też trochę nie naturalne ruchy bohatera podczas pewnych czynności , kamera również lubi mnie czasem wkurzyć na szczęście jest do opanowania.
No i brak jakiejś konkretniejszej fabuły , MGS'a się nie spodziewałem ale i tak jest dość biednie w tym aspekcie.
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez Kazuun » So kwi 18, 09 19:47

SALADYN, ja w momencie ukończenia SotC miałem na liczniku około 8h. Co do poziomu trudności. Po przejściu odblokuje Ci się Hard.
Mr Oogie Boogie says there's trouble close at hand
You better pay attention now, cause I'm the Boogie Man
And if you aren't shakin' there's something very wrong
Cause this may be the last time you hear the Boogie song
Avatar użytkownika
Kazuun
The End
 
Posty: 528
Dołączył(a): N cze 25, 06 23:59
Lokalizacja: Łódź

Postprzez SALADYN » So kwi 18, 09 19:56

Co do poziomu trudności. Po przejściu odblokuje Ci się Hard.


To wiem tylko ja bym chciał jakieś większe wyzwanie już za pierwszym razem , tymczasem szukanie kolejnych kolosów po prostu zaczyna mnie nużyć , całe szczęście że same walki są efektowne i że na każą bestie trzeba szukać unikalnego sposobu.
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez ColonelAI » So kwi 18, 09 22:00

SALADYN im dalej tym lepiej i mroczniej. Fabuła jest specyficznie przedstawiona, zdawkowo. Dzięki temu mamy aurę tajemniczości. Nie powiesz mi, że design kolosów cię nie rusza. Muzyka która potęguje osamotnienie głównego bohatera. Martwy świat gdzie jedynymi mieszkańcami są jaszczurki i sokoły. Ta gra działa na uczuciach. Tutaj nie chodzi o kamerę, animacje bohatera. Dojdziesz do zakończenia to zrozumiesz.

Team ICO dajcie coś nam znać na E3...
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." Stanisław Lem
Avatar użytkownika
ColonelAI
Raging Raven
 
Posty: 1039
Dołączył(a): Pn sie 27, 07 17:18
Lokalizacja: GW

Postprzez Kazuun » So kwi 18, 09 22:08

Dygresja: przeszedłem SotC całe, ale mam mała prośbę. Obejrzałem zakończenie i jedyne co sobie pomyślałem to "WTF ?!"
Konia z rzędem temu, kto mi wytłumaczy końcówkę gry. Czyli to wszystko co się dzieje po zabiciu ostatniego kolosa. Oczywiście, żeby nie spoilerować poprosił bym o PW.
Mr Oogie Boogie says there's trouble close at hand
You better pay attention now, cause I'm the Boogie Man
And if you aren't shakin' there's something very wrong
Cause this may be the last time you hear the Boogie song
Avatar użytkownika
Kazuun
The End
 
Posty: 528
Dołączył(a): N cze 25, 06 23:59
Lokalizacja: Łódź

Postprzez ColonelAI » So kwi 18, 09 22:25

Ok.

Polecam ICO. Wiem, że jest trudno dostępne, ale warto poszukać. Gdyby nie ta gra nie byłoby eskorty Emmy w MGS2. Moim zdaniem.

Jak macie pieniążki i chęć zagrania w grę której nie zapomnicie: http://www.allegro.pl/item614257495_ico ... y_ps2.html
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." Stanisław Lem
Avatar użytkownika
ColonelAI
Raging Raven
 
Posty: 1039
Dołączył(a): Pn sie 27, 07 17:18
Lokalizacja: GW

Postprzez Gillian » So kwi 18, 09 22:31

SALADYN, co Ty robisz?!? Nie mów, że biegasz od kolosa do kolosa... Przecie to jak... jak skipowanie scenek w MGSach... Tu nie chodzi o poziom trudności. Tu chodzi o to, że biegniesz do tego kolosa, trafiasz w jakieś miejsce i przez zachwyt przez półtora godziny nie możesz iśc dalej, bo kręcisz się i zwiedzasz... Ja tak grałem (da się inaczej? przecież niektóre miejsca to regularny opad szczęki) i zmęczyłem gre w 13h, choć i tak się śpieszyłem.

SALADYN napisał(a):tymczasem szukanie kolejnych kolosów po prostu zaczyna mnie nużyć
No tak. Czyli poniekąd zaliczasz się do tych ludzi, którzy w ten sposób patrzą na grę. Wydaje mi sie, że cholernie dużo tracisz. Bo wg mnie SotC nie polega na szukaniu kolosów i wybijaniu ich. Moc tej gry moim zdaniem leży w tym, co mamy pomiędzy. I to najbardziej zachwyca.
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez ColonelAI » So kwi 18, 09 22:42

twilite kid kompletnie się z tobą zgadzam. Ta gra to podziwianie i rozmyślanie. To nie jest kolejny tytuł do zaliczenia.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." Stanisław Lem
Avatar użytkownika
ColonelAI
Raging Raven
 
Posty: 1039
Dołączył(a): Pn sie 27, 07 17:18
Lokalizacja: GW

Postprzez Gillian » So kwi 18, 09 22:50

Dokładnie... A uczucie, kiedy wreszcie po wielu próbach uda się złapać tego sokoła (?) nad skarpą i poleciec hen daleko? Uczucie, kiedy złazisz sobie z jakiejś skarpy, bo coś przykuło Twoja uwagę, nagle orientujesz się, że Argo gdzieś zniknął. Gwizdasz, biegasz, wołasz i nagle przybiega - z zupełnie innej strony, niz Tobie się udało dotrzec w to miejsce. Z jednej strony ta radośc, że Twój "przyjaciel" Cię odnalazł, podziw dla jego "inteligencji", a z drugiej strony zaciekawienie - ruszasz tam, skąd przybył Argo i szukasz innego dojścia. By przy okazji później móc tu wrócic, kiedy będziesz biegł do kolejnego kolosa...
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez Kazuun » So kwi 18, 09 23:09

To jest rodzaj takiego kultu w okół gry, którego ja kompletnie nie rozumiem, ale i nie potępiam. Każdy ma swoje odczucia wszak.
Wspominacie o bieganiu po okolicy, bo sprawia wam to fun np znajdowanie alternatywnych dróg w dane miejsce. Ja jakoś tego nie odczuwałem. Znacznie więcej czasu spędziłem w Assassins Creed na bezcelowym skakaniu po dachach i ścianach. Fabułą może nie powala (choć imo lepsze niz SotC :), ale daje cholerny fun z formy free roamingu.
Ostatnio edytowano So kwi 18, 09 23:13 przez Kazuun, łącznie edytowano 1 raz
Mr Oogie Boogie says there's trouble close at hand
You better pay attention now, cause I'm the Boogie Man
And if you aren't shakin' there's something very wrong
Cause this may be the last time you hear the Boogie song
Avatar użytkownika
Kazuun
The End
 
Posty: 528
Dołączył(a): N cze 25, 06 23:59
Lokalizacja: Łódź

Postprzez SALADYN » So kwi 18, 09 23:11

Nie powiesz mi, że design kolosów cię nie rusza.


Nie powiem i nie mam zamiaru bo design kolosów a także miejscówki w których z nimi walczyłem sprzedały mi potężnego kopa w twarz ;)

Martwy świat gdzie jedynymi mieszkańcami są jaszczurki i sokoły


A gołębie i żółwie ? ale tym razem takie małe żółwiki :D

Tutaj nie chodzi o kamerę, animacje bohatera.


Ależ chodzi , bez sprawnej strony technicznej to i MGS by sukcesu nie odniósł a przez te uczucia tak świetna gra sie nie sprzedała za dobrze.

Dojdziesz do zakończenia to zrozumiesz.


Mam nadzieję że nikt nie będzie mi tego musiał tłumaczyć.

Jak macie pieniążki i chęć zagrania w grę której nie zapomnicie: http://www.allegro.pl/ite...e_sony_ps2.html


Za takie pieniądze , reedycje ???
Nigdy , jakiś ździerca co nie zna wartości tej gry w tym wydaniu.

SALADYN, co Ty robisz?!? Nie mów, że biegasz od kolosa do kolosa...


A co ja mam tam robić poza zaliczaniem kolejnych kolosów , polowaniem na jaszczurki (które znajdujemy zresztą po drodze) czy szukaniem owoców ???

przecież niektóre miejsca to regularny opad szczęki


Otwarte przestrzenie jak najbardziej ale mamy już następną generację konsol i takie rzeczy mnie na długo nie przyciągają.

A teraz mój cytat

Gra bez wątpienia magiczna i wciągająca


Nie bierzcie mnie za ignoranta co nie potrafi dostrzec piękna w takiej grze.

No i

(bo nie ma rzeczy doskonałych)


Koniec kropka , gra na ocenę 10+ , 100% czy 40/40 dla mnie nie istnieje , żaden MGS , Okami czy SotC.
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez Gillian » So kwi 18, 09 23:25

A co ja mam tam robić poza zaliczaniem kolejnych kolosów , polowaniem na jaszczurki (które znajdujemy zresztą po drodze) czy szukaniem owoców ???
No właśnie - nie wiesz. I dlatego masz 5h na liczniku ; ).
Conajmniej 5h to ja sie szwędałem ; )

Ta gra moim zdaniem nie polega na zaliczaniu. Nie chodzi o to, żeby jaszczury załatwiac, żeby zbierac owoce czy załatwiac kolosy. To wszystko robisz w międzyczasie...

Nie uważam wprawdzie SotC za jakąś śtukę czy inne zejście Chrystusa na ziemię. Nawet kiedys sobie ocene taką wystawiłem - 8.5/10. I sie jej trzymam. Ale zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Właśnie tym, że nie czułem się zmuszony by ją "przechodzić". Po prostu sobie grałem i odkrywałem. I doceniam ją za wszelakie walory estetyczne i artystyczne.
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez ColonelAI » So kwi 18, 09 23:50

Gra nie musi być 10 na 10 by być rewelacyjna. Musi mieć po prostu to coś. Iskrę Bożą jak to mówią. SotC to ma. Ta gra będzie ponadczasowa. Już w chwili premiery tekstury nie zachwycały. Chociaż wrażenie robiło oświetlenie i motion blur. Tak naprawdę tym co pozwoli tej grze przetrwać to klimat i ta tajemniczość.

Ja podczas wędrówek podziwiałem widoki, kunszt programistów w projektowaniu świata. Te wąwozy, lasy, jaskinie oraz pustynie. Szok. Najlepsze jest futerko kolosów.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." Stanisław Lem
Avatar użytkownika
ColonelAI
Raging Raven
 
Posty: 1039
Dołączył(a): Pn sie 27, 07 17:18
Lokalizacja: GW

Postprzez Gillian » N kwi 19, 09 01:14

ColonelAI napisał(a):kunszt programistów w projektowaniu świata
Programiści to raczej nie projektowali ; ).
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez ColonelAI » N kwi 19, 09 10:53

No tak. Znaczy się o artystów oraz programistów, którzy przenieśli to do gry. ; )

[ Dodano: Nie Kwi 19, 09 11:23 ]
Co do ICO za 100 zł. Ta gra ma status rare rare rare, że tak powiem.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." Stanisław Lem
Avatar użytkownika
ColonelAI
Raging Raven
 
Posty: 1039
Dołączył(a): Pn sie 27, 07 17:18
Lokalizacja: GW

Postprzez Operator » N kwi 19, 09 15:30

A tak z innej beczki - wróciłem do God of War, ponieważ w pewnym momencie znużyło mnie ciągłe przechodzenie jeszcze raz tego samego motywu
Kod: Zaznacz cały
(chodzi o wspinanie się po ścianach)
. Zacząłem również RE3 i tutaj nasunęło mi się pytanie - czy kostiumy mają wpływ na grę? (dają nieskończoność amunicji etc. ?)
Avatar użytkownika
Operator
Laughing Octopus
 
Posty: 916
Dołączył(a): Śr sie 20, 08 15:08
Lokalizacja: Vault 13
Gram: USOSweb

Postprzez ColonelAI » N kwi 19, 09 15:48

Nie.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." Stanisław Lem
Avatar użytkownika
ColonelAI
Raging Raven
 
Posty: 1039
Dołączył(a): Pn sie 27, 07 17:18
Lokalizacja: GW

Postprzez SALADYN » N kwi 19, 09 17:40

Zacząłem również RE3 i tutaj nasunęło mi się pytanie - czy kostiumy mają wpływ na grę? (dają nieskończoność amunicji etc. ?)


Nieskończoność amunicji musisz sobie kupić za pieniądze zarobione w trybie Mercenaries , kostiumy to tylko estetyka.
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Gry i Konsole

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron