Moderator: GM
A ja sobie myślę, że chętnie zobaczyłbym N64-kowe Perfect Dark na XBL Arcade ; ).
To gra Rare, Rare teraz "pracuje" dla MS, PD Zero, nawet Banjo-Kazooie (nie wspominając o oryginale z N64, który jest na XBLA) ukazały się na X360, więc to nie jest takie niemożliwe.
kotlet_schabowy napisał(a):No nie wiem Gac, wg mnie Ratchet i Rayman to jak Burnout i Gran Turismo. Gatunek teoretycznie ten sam, ale diametralnie inny gameplay. No i jednak część na PSP może w jakimś tam stopniu odbiegać od tych z dużych konsol, nie wiem, nie grałem. Mnie osobiście seria ostro wciągnęła, godny następca Spyro. Dodam, że przy każdej części z pierwszych trzech, na początku czułem lekką nudę, tak, powiedzmy, pierwsze dwa poziomy.
Kazuun napisał(a):A czy przypadkiem na PSP nie jest "Secret Agent Clank"? Czy jakoś tak? To chyba jest spin off, nie? Poza tym tam nie sterujemy Ratchetem tylko Clankiem, więc gra z pewnością jest uboższa.
No nie... ale mnie denerwuje takie konstruowanie akcji w grach dzisiaj... Jakaś scenka, nagle podbiegają bad guy'e, robi się goręcej. No i co? I twoje zadanie polega na tym, żeby ich szybko wyeliminować. To kwestia czasu, nim trzeba podejść i walnąć im trochę ołowiu. Oczywiście musiał być jakiś autobusik, który ni z tego ni z owego się pojawia. Oczywiście w odpowiednim momencie (akurat kiedy Nathan podbiega do wody) zapala się autobus. No i oczywiście musi nastąpić wybuch, kiedy znajdzie się w okolicy. CHOLERA! Dzisiaj granie w gry wygląda jak po prostu realizowanie ścisłego scenariusza filmu. To nawet nie jest taka filmowość jak w Fahrenheit, bo tutaj "reżyser" nie pozwala zrobić niczego innego. Idę o zakłąd, że tego wybuchu nie będzie się dało uniknąć, bo przecież ta oczywista droga będzie musiałą być zablokowana. Że ciche przejście obok wrogów nie będzie możliwe - nie, bo przecież w którymś momencie musi odpalić się ta scenka, kiedy Nathan mówi, że musi znaleźć kogośtam, chyba jakąś Cloe. No i oczywiście ta tablica reklamowa nagle musi popuścić na śrubach. Oczywiście nie da rady spaść razem z nią - bo jak inaczej byśmy mogli przejść dalej? Spadnie, kiedy wejdziemy przez okno. Akurat tak, żeby uniemożliwić graczowi powrót. A ta podłoga? Musiała się zapaść, bo to tworzy ten korytarzyk, po którym designerzy poziomu kazali nam iść... No i helikopter, tak - w tym momencie akurat musiał nadlecieć. A ten jeden wentylator? Też idę o zakład, że za każdym razem akurat on tak samo się odczepi od ściany. No i na koniec oczywiście "dostawa", kiedy eliminujemy ostatniego wroga. Tak akurat...Kazuun napisał(a):Uncharted 2 - gameplay
twilite kid napisał(a):Mnie wkurza to, że większość gier teraz tak wygląda.
To jest background. Ja mówię o szkielecie gry.ColonelAI napisał(a):Podobne rzeczy mamy w demie FFXIII gdzie to latają nam myśliwce nad głowami, niżej przebiegnie Behemot taranując ludzi, tu jest desant... Od razu inaczej i ciekawej.
Saladin01 napisał(a):To są podstawowe elementy budujące napięcie obecne w kinie, literaturze czy grach od dziesięcioleci

ColonelAI napisał(a):Nie za prędko. Co z tego, że PS3 ma osiem rdzeni jak tylko pozwalają one na lepszą grafikę i fizykę oraz przetwarzanie dźwięku i obrazu.
ColonelAI napisał(a):Brak Game Over mimo śmieci bohatera? Chcę to zobaczyć, a jak to się okaże prawdą to zagrać.

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość