Moderator: GM
Gac666 napisał(a):Zamiast dać te możliwość to dali bohaterowi kupe życia i wiecej stormtrooperom by nie dało sie ich zabić jednym ciosem, a tobie na tyle dużo by cie blasterami za szybko nie zajechali.
uci napisał(a):ps. tego walkera na końcu to on zalatwil jakimś fatalem a'la god of war?

Bizon napisał(a):Jedno mocne cięcie = jeden trup. A tutaj widać, że trzeba się nastukać w szturmowca tyle, co w jakiegoś bossa w Jedi Academy...

.
?
Gac666 napisał(a):Uci, wiesz gdyby Jedi Academy powstało teraz to Force Unleashed by sie schował. Co z tego, że jest Force Unleashed... Jest Quake, ale nie jest o trzęsieniach nie?
Wiesz, świetlówką pomachasz i pokroisz, ale tu chodzi o rzucenie TIE Fighterem w szturmoca, albo złapanie delikwenta i patrzenie co ciekawego zrobi
W TFU dla przeciwwagi dostajemy porządną walkę mieczem i ZAJEBISCIE niszczycielską Moc. I ja się z tego cieszę

.Gac666 napisał(a):Shinigami nawiązanie do DMC jest tylko by pokazać jakiego typu to gra bardziej, jesli chodzi o system walki.

Gac666 napisał(a):Zaś czy w JA moc była na drugim miejscu? Ha, mylisz się i to bardzo, raz przeszedłem grę na najwyższym poziomie trudności używając TYLKO mocy, nie wyciągałem nawet miecza (nawet na bossach). I też jest destruktywna. Push i pull bardzo często używałem także, by rozbroić ludzi i spychać ich w przepaści. JA jest symulatorem i gdyby tylko fizyke miał lepszą, to FA byłby dużym krokiem wstecz.

Gac666 napisał(a):Ja osobiście jestem przeciw tej grze, pomimo, że miałem wielkie nadzieje na nią i czuje, że jak tylko wejdzie to cała masa graczy gre skatuje po prostu.

Ależ tam była Moc średnio potrzebna. Co z tego, że od biedy można było grę przejść bez używania miecza, skoro zmuszeni do użycia Mocy byliśy raptem kilka razy?
Jakoś oprócz serii Jedi Knight nie przypominam sobie więcej gier, gdzie wystarczyło uderzyć raz, nawet nie trzeba było tego robić dobrze.
Zresztą, w Jedi Academy bez włączonego kodu też trzeba było ostro kroić przeciwników.
A walka z bossem przy włączonym najsłabszym stylu? Tożto przecież jak uderzanie kogoś patykiem, a nie mieczem świetlnym
Gac666 napisał/a:
Ja osobiście jestem przeciw tej grze, pomimo, że miałem wielkie nadzieje na nią i czuje, że jak tylko wejdzie to cała masa graczy gre skatuje po prostu.
No i jak napisał Lost, przekreślać grę po demie?![]()
Gac666 napisał(a):Chyba źle pojmujesz definicje Hack & Slash (bo to akurat do Diablo pasuje nie do DMC), DMC to TPP nawalanka.
Gac666 napisał(a):Jakoś oprócz serii Jedi Knight nie przypominam sobie więcej gier, gdzie wystarczyło uderzyć raz, nawet nie trzeba było tego robić dobrze.
To zagraj w Die By The Sword.
Gac666 napisał(a):Zresztą, w Jedi Academy bez włączonego kodu też trzeba było ostro kroić przeciwników.
Gówno prawda, bo z włączonym czy wyłączonym zadawane obrażenia są te same tylko została włączona możliwość rozczłonkowania już pośmiertnego.
Mimo tego, że i tak dało się zabić jednym ciosem, to jednak przy kodzie było to wiele, wiele, wiele łatwiejsze.Gac666 napisał(a):A walka z bossem przy włączonym najsłabszym stylu? Tożto przecież jak uderzanie kogoś patykiem, a nie mieczem świetlnym
Mistrz Jedi widze spał na lekcjach, bo stylu używanego wyłącznie do obrony nie używa się do ataku.

?
Hmm, skoro mamy ten styl w grze, to chyba nie będziemy go używać tylko by się bronić, prawda?
Gac666 napisał/a:
Chyba źle pojmujesz definicje Hack & Slash (bo to akurat do Diablo pasuje nie do DMC), DMC to TPP nawalanka.
Z czasem definicja się zmieniła, mój drogi.
http://en.wikipedia.org/w...#Hack_and_slash
Gac666 napisał/a:
Cytat:
Jakoś oprócz serii Jedi Knight nie przypominam sobie więcej gier, gdzie wystarczyło uderzyć raz, nawet nie trzeba było tego robić dobrze.
To zagraj w Die By The Sword.
Pisałem o Gwiezdnej Sadze, nie grach w ogóle.
Gac666 napisał(a):Wikipedia niestety za bardzo to uogólnia, nie sugeruje się nią.
Nawet patykiem da się zabić. Przynajmniej w JA, bo JO jednak było trudniejsze.



Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość