Probably the longest post in my carrier
Brak spojlerów

- jeśli będą to zaznaczone.
Assassin`s Creed
kotlet_schabowy napisał(a):Assasin's Creed : w sumie nie zmieniłem zdania od ostatniego posta. Gierka na wysokim poziomie, ale tak bardzo schematyczna, że aż boli. Po prostu psuje to całą zabawę. W tym momencie jestem na oko w jakichś 65 % fabuły i już serio chcę końca. Druga sprawa, że więcej niż jednego zabójstwa przy jednym posiedzeniu z grą nie ma się ochoty "robić".
Przy okazji też coś napisze jako, że niedawno skończyłem.
Zgadzam się z powyższym.
Grze brakuje pewnych odskoczni. Nie wiem łowienie ryb czy coś by się przydało
Niemniej animacja Altaira jest wspaniała, widoczki też potrafią zatrzymać na pare chwil, walka - bez zastrzeżeń[mogli by dodać kilka animacji kończących z kontry do ściągnięcia z neta].
Jak kotlet napisał niestety robi się dość schematycznie. Też ciężko mi było zrobić 2 zabójstwa od razu. Ale pod koniec gra nabiera tempa i już gra się fajnie. Polecam także dobrze zwiedzić Kingdom włącznie ze specyficzną miejscówka takich "ruin" - kilka flag, walka noi Templariusz. Gra ma mocną końcówke, która daje do myślenia, zwłaszcza osobą, które czasem oglądają Discovery itp.
Myślę, że za 8=/10 Jade R. by się nie obraziła
Liczę, że 2 poprawi błędy poprzedniczki. Chociaż tyle, że nasz bohater będzie umiał pływać. Screeny wyglądają na razie dość przyjemnie.
X-Men Origins: Wolverine
[Filmu nie widziałem, jeszcze]
Przy okazji trochę nawiąże do tytuły filmu, dzięki któremu twórcy mają spore pole do popisu - czekamy na X-Men Origins: Storm, X-Men Origins: Beast ...
Oki jedziemy z wrażeniami z dema.
Intro jakie nam się ukazuje na początku uświadamia nam jaki charakter będzie miała gra, a jest on krwawy

FMV bardzo mi się spodobało brutalne i w ogóle ładnie wyreżyserowane. Np. wtedy gdy Logan siatkuje gościa przy ujęciu blasku słońca w tle, a z każdego ciosu ładnie krew ulatuje, przeciwnik kończy żywot spotkaniem z Basią Głowacką
Przejdźmy do samej gry.
Grafika
Na początek moje growe zbocznie - nasza broń X nie mruga oczami, a chmury się nie ruszają... Nieładnie [Tidus z FFX mrugał

]
Na szczęście idzie im to wynagrodzić bo ciała nie znikają, tak samo jak ślady pazurów na ścianach - no chyba, że za krótko stałem, ale czekałem długo bo przy okazji podziwiałem regenerację ciała. Myślałem, że to spieprzą i będą to po prostu dziury w ciele a tkanka będzie unosić się w powietrzu, na szczęście tak nie jest.
Jak na wstępie demka Heavenly Sword, X-Men Origins: Wolverine próbuje nas urzec przepięknymi widokami wodospadów, niestety nie udaję się jej przebić HS

, ale nie jest źle. Mamy także zniszczalne środowisko, no ale bez przesady. Po prostu jest.
Gramy.
Po spauzowaniu ukazuje nam się menu z którego wynika, że naszego Rosomaka będzie można podrasowywać - zwiększanie skilli, poziomy, swoiste dopałki (mutageny). Nie będę się rozpisywał na podstawie dema. Miło, że są bo zawsze lubię "ewoluować" w grach. Aha na drodze napotkamy nieżywych żołnierzy od których możemy wyszarpać Dog Tagi, nie wiem czy gdzieś ich ilość jest zapisywana czy po prostu znalezienie każdego daje nam expa.
Ciosy, combosy, akcje.
Machanie pazurami bardzo ładnie się komponuję, można robić naprawdę zmyślne combosiki. Jest uroczo z dodatkiem krwi. Np. Biegniemy - robimy dasha - wyskakujemy w górę - przytrzymujemy trójkąt [lekkie slow motion] uderzamy w ziemie - szybka seria w gościa - zadrapanie wybijające w góre - złapanie za nogę i trzaśniecie o ziemie - jeszcze raz dla pewności

- rzut w ścianę z kolcami. No naprawdę jest sympatycznie

. Zasada ciosów jest jak w GoW, ale tylko jeśli mówmy o zarysie - nawet ta sama klawiszologia. Mocny cios, lekki, skok, chwyt. Nawet od czasu do czasu chciałem się turlać prawą gałką
Wspomniałem o slow motion. Tak jak Gacu napisał jest filmowo, a ja to baaaardzo lubię, więc dynamika kamery przypadła mi do gustu. Aż chce się wydać z siebie parę skowytów podczas potyczek

. Brakuje mi też trochę QTE, które bardzo lubię podczas filmowych akcji.
Jakiś większych błedów czy minusów w grze nie uświadczyłem. Może wyjdą za którymś tam razem. Jedynie co to poziom trudności mi się nie spodobał. Nie wiem czy walka nie jest załatwa. Wszak cały czas możemy stosować Lunge, czyli doskok do przeciwnika i wbicię w niego szponów bądź rzucenie nim. Mam nadzieję, że na Hardzie nie jest łatwo.
Jeśli po premierze nie wyjdą jakieś cyrki związane z grą, mam tutaj na myśli błedy itp. to gdy cena spadnie do realnej ceny może się skuszę. Zapowiada się naprawdę dobrze.
Oceny na razie nie wystawiam bo tylko 2 razy zagrałem i mógłbym zbyt wysoką dać
Pora przejść do sedna mojego postu.
Yakuza
Odkąd usłyszałem o tej grze wiedziałem, że muszę w nią zagrać. Tak samo jak wiedziałem, że kiedyś muszę zagrać w Blitzball
To czego się spodziewałem i chciałem by było w tej grze jest. A oczekiwania miałem spore.
Kierujemy poczynaniami niejakiego Kazuma Kiryu - jednego z największych twardzieli w mieście. Nie bez powodu jest nazywany Dragon of Dojima Family. Nie jest on może bezwzględnie twardy, gdyż czuć przejawy wrażliwości, chociaż też zależy dla kogo

.
Jak zapewne wiecie fabuły gry obraca się wokół Yakuzy. Mamy tutaj kilka rodzin - na początku trudno jest się połapać, ale z pomocą przychodzi nam taka jakby mała encyklopedia w menu gry gdzie możemy poczytać o każdej i o każdym (jaka rodzina, kto to w ogóle jest).
Gra ma bardzo ładny sposób prowadzenia dialogów. Jego dorosłość przypadła mi do gustu. Kiedy postacie przeklinają towarzyszy temu inne uczucie niż np. temu gdy postacie w GTA:SA to robiły. A uwierzcie mi sporo tutaj faków, maderfaków, bitch... Nie mówie, że tam były złe. Ale tutaj brzmią naprawdę dobrze, nie są też wrzucone jakoś na siłę.
Jeśli ktoś ma szczątkowe info o Japonii, albo lubi te klimaty to odrazu się ucieszy, gdyż w grze uświadczymy dużo przejawów tej kultury. Już nawet nie wspomiam o samej strukturze Yakuzy, Aoki, Aniki, Oyabun...
Są też "inne" przejawy japonistyki w tym tytule jeśli wiecie o co mi chodzi
Fabuła.
Historia jaką tu poznajemy jest ... brak mi słow by ją opisać
Na początku fajnie się zaczyna poznajemy najlepszego przyjaciela, braterstwo i te sprawy, a później jak się rozkręci to damn nie chce zwolnić. Dalej nieco zwolni, ale tylko po to aby zebrać siły i pędzić juz do samego końca coraz szybciej i szybciej. Masa zwrotów akcji. Kiedy myślałem, że przewidzę co się stanie to akcja obruciła się o 90 stopni, a później jeszcze raz i jeszcze raz... Wkońcu jestem w momemcie "A jednak dało się to przewidzieć. By za chwilę zaś spauzować gre i poukładać sobie historię w grze bo jednak nie mieliśmy racji
Kazuma rzuca piękne teksty, ma też dobrego VA, który nawet nawet się wczuł. Niektórych wypowiedzi długo nie zapomnę (jeśli w ogóle zapomnę...). "Then step the fuck up, it`s time to die" czy **** Tutaj sobię daruję by nie robić mega spojlera. Powiem jedynie dla tych co grali, że chodzi mi o jedną z ostatnich scen gdy bohater pokazuję pewien świstek papieru i wykrzykuje pewne słowa

- Nie wspominajcie tu o nich bo może to popsuć wspaniałą grę. Fabuła naprawdę potrafić uwieść i chyba dlatego tyle zajeło mi przejście gry gdyż chciałem poznać dalsze losy naszego "Smoka", ale o tym później.
Więcej się nie rozpisuję bo jeszcze wszystkiego nie mam w głowie tak poukładanego jak bym chciał.
Gameplay.
No kurde, aż głupio mi się wypowiadać w samych superlatywach

Na początku stałem wryty i podziwiałem neony, które są wszędzie [no prawie]. Później przypatrzyłem się nienagannej animacji chodu/biegu bohatera. Przejścia jednego w drugie i vice versa [JEST wkońcu urzyłem tego zwrotu

] Gra oferuję nam masę minigier. Nie tyle co GTA:SA, ale przynajmniej nie nudzą i wykaonanie wszystkiego nie męczy. Poczynając od salonów gier[Salon Segi też, a jak], kasyna a na walkach w klatce kończąc. Mamy także porozrzucane po świecie gry klucze, dzięki którym otwieramy szafki w centrum miasta, w których możemy znaleść naprawdę fajne rzeczy. Bo tak możemy posiadać i broń i "pancerz". Przy sobie możemy posiadać 3 bronie. Np. Kastet, katana, tarcza, pistolet. Dalej mamy 9 miejsc w ekwipunku, tutaj także trzymamy kamizelkę. A czego to my w tej grze mieć nie możemy

Od perfum, które to "zakładamy", gdy idziemy do dziewczyny przez napoje, jedzenie po inne ciekawe itemki jak np. cholercia zapomniałem

musiałbym zajrzeć do skrzyni, bo tak w grze mamy kilka miejsc gdzie jest nasza skrytka i możemy przechowywać nasze skarby. Wspomianiłem o dziewczynach. Tak w grze mamy bodajże 6 dziewczyn. Kupowanie prezentów included. Umawianie się mówiąc krótko polega na odpowiadaniu na pytanka, jakie dziewoje nam zadają. W mieście napotkamy wiele sklepów i innych lokajów z usługami. Licencjonowane przedmioty też są Vide Carlsberg i inne trunki [Chyba nawet wszystkie - każdy z dokładnym opisem].
W grze niestety, albo i stety nie doświadczymy kustomizacji bohatera. Niestety - bo ja to lubię, ale z drugiej strony domyślam się czemu nie dostaliśy takiej możliwości. Wkońcu Kazuma to twardy gość, który dobrze się ubiera, więc twórcy nie pozwoliliby zrobić z niego klauna.
Podczas gry pojawia się też nam jeden elemet, którego się nie spodziewałem. Chodzi mi tutaj o strzelankę na "torach", lekkie zaskoczenie, ale zawsze to jakaś odskocznia od ciągłego chodzenia i lania wszystkich wszystkim

. Zwłaszcza, że nie była źle wykonana.
Napomniałem o jednym...
Walka.
Hmm co by tu napisać. Nic bym nie dodał nic nie ujął. System walki wyszedł im jak się patrzy. Mamy standardowo lekki cios, mocny, skok noi chwyt. Żart
Mamy ładne comosy, rzuty też się pojawiają kontry, uniki. Czego chcieć więcej ? Wraz z wygranymi walkami [i jedzeniem, ale to dużo nie daję] Dostajemy Doświadczenie, dzięki któremu możemy skillować naszą postać w 3 "dziedzinach". Dzięki czemu nasz Hero się wzmacnia. Wiele przydatnych ruchów uczy nas także podstarzały mistrz sztuk walki.
Podczas starcia wiele rzeczy okazuję się być przydatnych. Warto sprawdzić wytrzmymałość takich przedmiotów jak metalowa rurka, parasol, uliczny neon, stół krzesło, baseball, kij golfowy czy rower na naszych przeciwnikach. Skuteczne trafienia dopełniają nam pasek Heat, kiedy jest dopełniony unosi się niebieska aura nad Brunetem, a my jesteśmy w stanie wykonać efektowne akcje. Polecam złapanie gościa i danie mu możliwości powąchania ściany z bardzo bliska, po czym delikwent może przyjrzeć się naszym butom od spodu - także z bardzo bliska.
Misje dodatkowe.
Prócz głownej osi mamy ponad 60 sub-questów. Niektóre są nawet powiązane z fabuła, ale to tylko niektóre. Jest taki jeden, który podczas jego wykonywania daje nam możliwość walki w mieszkaniu podczas burzy - ładny efekt gromów na ciałach się pojawia.
Pora to kończyć bo już za długo to piszę i wyleciało mi z głowy parę rzeczy o których to chciałem napisać. Najwyżej później coś jeszcze dodam.
Na zakończenie.
Minusy.
Tak niestety jest ich kilka jak w każdej grze. Choć tak naprawdę to na siłe je tutaj wypiszę, żeby nie było takich samych super ochów i achów odnośne tego tytułu
- Pisałem o kontrach/rewersalach podczas walki, owszem są, ale fakt faktem trudno jest je wykonać, może to ja taki cinki jestem,
- gra w większej połowie to idź tu ubij ich, idź tam ubij jego,
- jest sporo do przejścia, więc przydałby się jakiś środek transportu. Może Riksze mogli wrzucić. Twórcy wzieli to pod uwage i dali nam możliwośc jechania taxi - w istocie nic nam one nie dają bo przystanki są chyba 4 i to jeszcze tak rozmieszczone, że już wolałem przejść całe miasto pieszo, [przy okazji otworzyłem szafki, bądź po prostu zjadłem coś],
- kurde myśle, myśle i coś ciężko, brak Raidena z mieczykiem
Postaram się coś wymyśleć
Po przejściu gry w menu głównym gry dochodzi nam Premium Box.
A w nim 3 opcje:
- rozegranie wszystkich sub-questów bez konieczności robienia głównej osi,
- tryb w którym mamy masę walk - chciałem na szybko po skończeniu w nocy gry zrobić jedną odpuścilłem po godzinie, tłukąc wszystkich najszybciej jak to się dało...
- możliwość obejrzenia wszystkich scenek z gry. Dla mnie rzecz fantastyczna gdyż pomoże mi ułożyć sobie ładnie wszystko w głowie jak wspominiałem na początku.
Nie chciałem tutaj pisać recenzji, ale takowa chyba wyszła, więc ładnie przydzielę ocenki.
Ocena.
Masz PS2 ? Nie masz grałeś w Yakuze ? Nie wierzę

Gorąco polecam. Ja poluję na 2...
Grafika mocne 8
Audio 8-
Fabuła 10
Gameplay 9-
Replayability 8
Ocena końcowa mocne 8 +
Na koniec link do screenu z moim rezultatem
http://img12.imageshack.us/img12/4669/20090505079.jpg
Saladyn powiedział, że bardzo szybko mi to zeszło - tak powinno być ponad 30 godzin.
Nadzwyczajnie spędzonych 30 godzin.