Aktualnie grane.

Moderator: GM

Postprzez SALADYN » Pt cze 12, 09 21:33

W takim razie jestem ciekaw ile kosztuje konsolowa.

[ Dodano: Pią Cze 12, 09 21:34 ]
No prosze cena między 180 a 200 czyli tylko PCtowcy dostali po czterech literach ;)
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez Mroku » Pt cze 12, 09 21:49

Niezbyt mnie tamat interesuje, ale chciałbym coś sprostować...
http://sklep.wirtus.pl/produkt/454811 - 99 zł
http://www.gram.pl/sk3_9gnjG,5_Prototype.html - 119 zł

Czyli, PCtowy standard, ultima mocno przesadziła z ceną.
Avatar użytkownika
Mroku
Coward Duck
 
Posty: 30
Dołączył(a): N sie 05, 07 22:24

Postprzez Gillian » Pt cze 12, 09 22:01

No ja mówię o ultimie. Nie rozumiem tej ceny.


Miał już ktoś okazję porównać Prototype z inFamous?
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8747
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez Crusher » Pt cze 12, 09 22:45

Oddworld Abe's Oddysee
Gra na PSX która stała się kultowa, a zabijanie Mudokonów(rasa w tejże grze zniewolona przez inną zmechanizowano-korporacyjną "złą" rasę) w wszelaki sposób to już sztandar Oddworlda. Platformówka zręcznościowo, logiczna 2D z elementami 3D czyli Oddworld, gra która jest jedną z moich ulubionych na PSX. Ma świetne pomysły, ciekawą fabułę i wciągający gameplay. Gameplay niby prosty, bo łazi się tu i tam by coś tam zrobić, coś zdobyć by móc przejść dalej, by zdobyć coś następnego, by przejść dalej itd. jednak potrafi wciągnąć bo klimat jest naprawdę Oddworldowy, specyficzny. Przeszedłem w 8 godzin lecz niestety z "bad endingiem", czyli że nie uratowałem dostatecznej ilości sztuk Mudokonów(trzeba ich uratować 50 by zdobyć good ending - prawidłowy koniec gry). Grafika jest całkiem ładna i tak naprawdę więcej nie potrzeba, ze względu na to iż jest to wystarczające na grę 2D. Ze względu artystycznego jest wszystko pięknie dopracowane. Muzyka dodaje bardzo dużo do klimatu i w odpowiednich sytuacjach zaznacza co się aktualnie dzieje, a jeśli jest się obeznanym można już wyczuć co się może za chwilę stać, co pomaga w wielu sytuacjach. Efekty dźwiękowe także dodają klimatu - piski, warczenie, jazgoty i inne takie pozwalają wczuć się w ten jakże dziki, zwierzęcy i dziwny świat. Większość pewnie wie co to za gra, więc nie będę się dłużej rozpisywał. Jeśli ktoś lubi platformówki w których trzeba troszku pokombinować i pomyśleć, a także potrzeba niemałej zręczności to szczerze polecam. Warto, tym bardziej że cena oryginalnej gry jest mała. ;) Naprawdę warto!
Ostatnio edytowano Pt cze 12, 09 22:48 przez Crusher, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Crusher
Vamp
 
Posty: 359
Dołączył(a): Pt maja 16, 08 14:24
Lokalizacja: Gdynia

Postprzez Gac666xx » Pt cze 12, 09 22:46

Kumpel mój mówi ze Infamous sie chowa przy prototype.

Łoo cena w gram.pl normalna.
What the frag ya lookin' at huh?
Gac666xx
Big Boss
 
Posty: 3036
Dołączył(a): So cze 09, 07 13:34

Postprzez Blady » Pt cze 12, 09 23:32

Przyszło mi właśnie ukończyć Hitman: Blood Money.

Już kiedyś miałem okazję zetknąć się z ta grą, nie wywarła na mnie wielkiego wrażenia. Ukończyłem świeżo Silent Assassina, toteż brak wielkich innowacji odepchnął mnie na kilometr, wprowadzone nowości uznawałem jedynie za pierdółki, większość bugów z jedynki była nadal obecna.

Po obejrzeniu filmu Hitman przypomniałem sobie, jak małą szansę dałem BM, przekreśliłem ją niemal na starcie, czego staram się nigdy nie robić. Mając zastrzyk wakacyjnej kasy zakupiłem BM i siadłem do grania.

Nie pamiętam kiedy ostatni raz odczuwałem takie emocje przy grze komputerowej. Proces planowania, rozpoznania, zero litości dla gracza- ograniczone savy, konieczność podejmowania natychmiastowych decyzji- tego nie ma w dzisiejszych grach.

Oczywiście co chwilę atakował mnie jakiś bug (znikające przedmioty, ludzie, zwis gry), do tego opadały mi ramiona kiedy widziałem kretyńskie AI przeciwników. Szybko jednak nauczyłem się "reżyserować" tę grę. Przyjemność sprawiało mi rozwiązywanie problemów nie w taki sposób, żeby gra je uznała za dobre, ale takie, które ja uznawałem za perfekcyjne. Stąd siedziałem przy niektórych misjach godzinami tylko po to, żeby zrestartować poziom i przejść go w 7 minut i wykonując robotę perfekcyjnie- zero śladów, zero zbędnej przemocy.

Nowe elementy w grze są nieco kontrowersyjne. System fingowania wypadków (zepchnięcie kogoś z balkonu, zrzucenie żyrandola na głowę) szybko uznałem za kretyński i sprawy załatwiałem morderczym zastrzykiem, który wydał mi się bardziej klimatyczny niż garota, która jednak wciąż była przydatna podczas duszenia ludzi w windach.
Element tunningowania broni również jest dziwny. Z jednej strony fajnie doczepić do Ballersów tłumik, laser i szynę z lunetą, ale czy to nie przesada? Ja zrezygnowałem z lunety na rzecz zachowania klimatu. Dziwią też pewne decyzje twórców. Misję możemy zacząć z rozmontowaną na części snajperką W2000, ukrytą w małej walizeczce, ale wybierając już M4 jesteśmy zdani na odnalezienie jej na mapie w ukrytej przez agencję walizce. Dwa pytania- czemu nie mogę samodzielnie wybrać, gdzie chcę ukryć broń, oraz czemu nie można rozłożyć na części M4? Sam robiłem to wielokrotnie i nie miałem z tym trudności, więc Agent 47 chyba też powinien być w stanie to zrobić.
Bawi też fakt, iż za pazuchą możemy nosić MP5 ze stałą kolbą, tłumikiem, szyną i celownikiem, no, ale to realia gier.

Misje w zdecydowanej większości są fajne, dają wiele możliwości wykonania zadania i zmuszają do kombinowania. Satysfakcja z wykonania jednego zadania perfekcyjnie, zgodnie z naszymi założeniami, jest niczym ukończenie całej kampanii Gears of War :P

Szczerze polecam tę grę. Chociaż ilość bugów jest przytłaczająca, a gra może się wydawać prosta i łatwa do przejścia, tak możliwość kombinowania i reżyserowania naszego małego, własnego Hitman: The Movie The Game jest niepowtarzalna.

Ocena
9/10 (tia, żaden starzec nie wypluł szczęki, nikt nie srał w beczce a małpa nie bekała, więc gra na starcie miała u mnie plusa)

PS. Chciałem napisać wzmiankę a wyszło mi opowiadanie :P
PS.2. Nie rozumiem, jak twórcy tak świetnej serii mogli zrobić Kane and Lynch, zbankrutować i zostawić Agenta 47 samemu sobie...czasem chcę, żeby "złe" zakończenie Blood Money było kanoniczne, aby serii tej nie ożywiło jakieś obce studio nie mające pojęcia o sadze- vide Max Payne.
The days of the car as a symbol of freedom are gone. The world wants us all in eco-boxes, wedged nose-to-tail with other eco-boxes. There are people who'd rather we took no pleasure from driving at all.
Avatar użytkownika
Blady
Uber Big Boss
 
Posty: 16777215
Dołączył(a): Pn lip 18, 05 11:10

Postprzez Operator » Pt cze 12, 09 23:37

RyuEX napisał(a):a zabijanie Mudokonów

Ty kilerze wredny ;)
Mała rada - liż ściany, czasami trza się ostro naszukać po sekretach gdzie to tych Mudokonów pochowali, a jak nazbierasz tych 50 (dla pewności uratuj jeszcze kilku) to możesz wtedy spokojnie odetchnąć i przechodzić dalej bez steresu.
Avatar użytkownika
Operator
Laughing Octopus
 
Posty: 916
Dołączył(a): Śr sie 20, 08 15:08
Lokalizacja: Vault 13
Gram: USOSweb

Postprzez Gillian » So cze 13, 09 00:09

Achhh... Abe's Oddysee. To była chyba moja druga gra na PSX. Jakoś dorwałem samą płytkę za kilkanaście złotych - po hiszpańsku. Trochę się męczyłem, ale miało to mega klimat. Zwłaszcza ten "egzotyczny" język - pasował do tego świata. Nigdy chyba tego nie przeszedłem, ale grałem sporo i bardzo ciepło wspominam ; ).


Gram sobie teraz w Bioshocka. Ledwo zacząłem, pograłem kilka godzin i na razie utknąłem w martwym punkcie (sesja, sesja...) ale jestem na razie zachwycony. Choć patrząc na to obiektywnie, to schemat rozgrywki jest dość standardowy, klasyczny, ale widziałem dopiero niewielki fragment gry no i jestem pod tym względem ostatnio czepialski. Klimatem za to zabija. Mistrzostwo. Zapowiada się niesamowita gra. Zresztą zauważyłem u siebie przy okazji tej gry coś, czego dawno nie robiłem, czyli zwiedzanie każdego zakątka pomieszczenia, przyglądanie się wszstkiemu, łażenie, obserwowanie... Bo przyznam, że przez takie Half-Life 2 "leciałem", to taka dynamiczna gra w sumie była. Czego żałuje, bo pełno tam drobnostek i detali.
Mam nadzieję, że w okolicach środy przyluzuje z sesją i pogram więcej ; )
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8747
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez Sylvan Wielki » So cze 13, 09 00:15

Prototype, a od jutra nowe mapy w Kz2, nowa plansza w Burnout Paradise Ultimate Box, a za dni kilka .... UFC oraz inFamous.
Obrazek
Avatar użytkownika
Sylvan Wielki
Mniejsza połówka "Myth busted"
 
Posty: 16777215
Dołączył(a): Śr wrz 10, 08 22:13

Postprzez kotlet_schabowy » So cze 13, 09 02:58

To Infamous czy Prototype to dla mnie takie typowe gierki nowej generacji. Typowe do bólu, szczerze mówiąc, to w ogóle mnie nie przyciągają, a czytałem zapowiedzi itd. Żygać się chce już od tego typu klimatów.

Pykam ostatnio w Medievila. Właściwie to skończyłem część pierwszą i wczoraj zacząłem drugą.
Kolejna, po trylogii Crashów, gra, która wciągnęła mnie maksymalnie (łącznie z wyciąganiem maksimum : kielichy), a ma już sporo lat na karku. W takiej sytuacji widzę, że gry nie jarają mnie tak jak kiedyś nie dlatego, że ja się zmieniłem, to one nie mają tej mocy :).
Jeśli ktoś nie bardzo kojarzy : Medievil 1 i 2 to platformówko-przygodówki, ze świetnym klimatem (średniowiecze i XIX wieczny Londyn), piękną muzyką i kozackim głównym bohaterem. Klimat jest często określany w recenzjach jako "Burtonowski".
Osobiście najpierw grałem w demo jedynki w 1999 roku, potem kilka lat później skończyłem M2, i dopiero teraz skończyłem całą część pierwszą. Różnice są zauważalne, trudno mi ocenić, na korzyść której części, jednak obie są naprawdę warte "sprawdzenia".
Avatar użytkownika
kotlet_schabowy
Zanzibar
 
Posty: 500
Dołączył(a): Pt lip 15, 05 16:10
Lokalizacja: Kraków : Nowa Huta

Postprzez Crusher » So cze 13, 09 09:30

Operator napisał(a):Ty kilerze wredny ;)
Mała rada - liż ściany, czasami trza się ostro naszukać po sekretach gdzie to tych Mudokonów pochowali, a jak nazbierasz tych 50 (dla pewności uratuj jeszcze kilku) to możesz wtedy spokojnie odetchnąć i przechodzić dalej bez steresu.

Dzięki za radę ;) Teraz zabieram się za Abe's Exoddus :)
Avatar użytkownika
Crusher
Vamp
 
Posty: 359
Dołączył(a): Pt maja 16, 08 14:24
Lokalizacja: Gdynia

Postprzez Bizon » So cze 13, 09 14:42

Zainstalowałem demo "Braid" z płytki z najnowszego CDA i gierka chodzi straaaasznie wolno. Nie przycina się, muzyka przygrywa na normalnej szybkości (ta muzyka! :o), ale gra chodzi jakby miała włączony bullet time. Oglądałem gameplaye na YT i wiem, że to nie jest normalne. Czyżby gra 2D wymagała więcej niż dwurdzeniowy procesor 2.0Ghz, 3GB ramu, i kartę z 512 MB pamięci? Nie dostosowano jej po przeniesieniu z X-klocka?

Nie mniej mimo wszystko pograłem 5 minut i klimatycznie już mnie powaliła. Dla samej muzyki warto ściągnąć choć demo...
https://www.youtube.com/user/BizonBlady
My mama said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Bizon
Rozwalił beton w drobny mak
 
Posty: 2045
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 09:51

Postprzez Gac666xx » So cze 13, 09 14:48

Braida przeszedłem u mnie chodził normalnie. Może kiepsko sobie radzi Laptop ogólnie z tą grą, bo bullet time na dodatek nie wsteczny faktycznie nie jest normalny. Zmień sterowniki albo DX'a najnowszego ściągnij.

Gra wgniata klimatem od 3ciego do 5tego świata, trzeba było się nieźle napocić by przejść to wszystko.
What the frag ya lookin' at huh?
Gac666xx
Big Boss
 
Posty: 3036
Dołączył(a): So cze 09, 07 13:34

Postprzez Gillian » So cze 13, 09 14:52

Ja po premierze Perfect Dark na XBLA kupię trochę MSpoints i spożytkuje je na kilka gierek, m.in. właśnie Braid ; ).
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8747
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez Snake. » So cze 13, 09 15:16

Achhh... Abe's Oddysee. To była chyba moja druga gra na PSX. Jakoś dorwałem samą płytkę za kilkanaście złotych - po hiszpańsku. Trochę się męczyłem, ale miało to mega klimat. Zwłaszcza ten "egzotyczny" język - pasował do tego świata. Nigdy chyba tego nie przeszedłem, ale grałem sporo i bardzo ciepło wspominam ; ).

Who, Yea! - Fellow me | - Okay.

Pykam w Brothers in Arms: Hell's Highway. Wrażenia jak najbardziej pozytywne. To nie jest rozwalanka z wątłą fabułą, zarysem historycznym [aby był] a w rzeczywistości mało mający wspólnego z prawdziwymi wydarzeniami. Ta gra to wzruszająca opowieść o braterstwie i przyjaźni. Graficznie jest świetnie [rozpływałem się widokiem wiatraków, tak charakterystycznych dla Holandii]. Nawet polski dubbing nie jest taki zły. Grając w ten tytuł przypomina mi się Cienka Czerwona Linia James Jonesa. Jego fantastyczna wizja wojny. Polecam.
[center]Nie pieprz,
[/center]
[center] CZATUJ![/center]
Avatar użytkownika
Snake.
The Fury
 
Posty: 586
Dołączył(a): Śr mar 26, 08 22:01
Lokalizacja: Z Raju Niemych Żądz

Postprzez ColonelAI » So cze 13, 09 18:43

Ja właśnie kończę (chyba) VC i zacząłem FFVII. Grałem w niego ostatnio z jakieś 8 lat temu, a przecież i tak ta gra robi wrażenie. Wtedy mało co rozumiałem, grałem czasami z opisem, ale dałem rady. Teraz mam nadzieję wyciągnąć z tej gry jak najwięcej. Muzyka jest świetna, a do grafiki idzie się przyzwyczaić. Czekam także na Bioshocka, którego właśnie niedawno zamówiłem. Wcześniej nie miałem okazji zagrać na kompie, który nie obsługuje dobrodziejstw shaderów 3.0, a teraz na konsoli sobie zagram w tego klasyka.

[ Dodano: Sob Cze 13, 09 18:45 ]
Bizon napisał(a):Zainstalowałem demo "Braid" z płytki z najnowszego CDA i gierka chodzi straaaasznie wolno. Nie przycina się, muzyka przygrywa na normalnej szybkości (ta muzyka! :o),


Ja mam średniego kompa, ale takich problemów nie miałem.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." Stanisław Lem
Avatar użytkownika
ColonelAI
Raging Raven
 
Posty: 1039
Dołączył(a): Pn sie 27, 07 17:18
Lokalizacja: GW

Postprzez Blady » So cze 13, 09 19:46

Mojego męczenia Hitmana BM nie ma końca, oto efekt małej zabawy plikami tekstur:

Obrazek

Nie muszę mówić, jak bardzo pasuje teraz do Hitmana nickname "blady" :P
The days of the car as a symbol of freedom are gone. The world wants us all in eco-boxes, wedged nose-to-tail with other eco-boxes. There are people who'd rather we took no pleasure from driving at all.
Avatar użytkownika
Blady
Uber Big Boss
 
Posty: 16777215
Dołączył(a): Pn lip 18, 05 11:10

Postprzez nobodylikeyou » So cze 13, 09 22:34

PODWODNE PIEKŁO ! ... pochłoneło mnie przez blisko tydzień.
BIOSCHOCK, jeżeli ktoś z was nie miał okazji w niego zagrać, tudzież patrzył na niego krzywo gorąco polecam naprawić ten błąd ;)
Cena w okolicach stówki w Ultima.pl + około 20-30 h przygody (na poziomie trudności hard) zapewniły mi jedną z najbardziej intensywnych sesji przed ekranem tv. "Dziesiąteczka" z minusem w pełni zasłużona.
Avatar użytkownika
nobodylikeyou
Vulcan Raven
 
Posty: 197
Dołączył(a): Pn gru 22, 08 17:54

Postprzez ColonelAI » So cze 13, 09 23:11

Właśnie. Na jakim poziomie trudności zacząć tak aby jak najbardziej cieszyć się grą?
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." Stanisław Lem
Avatar użytkownika
ColonelAI
Raging Raven
 
Posty: 1039
Dołączył(a): Pn sie 27, 07 17:18
Lokalizacja: GW

Postprzez nobodylikeyou » So cze 13, 09 23:39

HARD. Zdecydowanie, chociaż będzie się to wiązało z "harvestowaniem" kazdej napotkanej little sister, oraz częstym korzystaniem z vita chambers.
Pierwsza przygoda zawsze jest najlepsza, zatem polecam tylko taką opcję. Wyzszy stopień trudności= większe nastawienie na survival, większony poziom zaszczucia, oraz przede wszystkim dłuższa wizyta w Rapture.
Avatar użytkownika
nobodylikeyou
Vulcan Raven
 
Posty: 197
Dołączył(a): Pn gru 22, 08 17:54

Postprzez Gac666xx » N cze 14, 09 00:42

Osobiście grałem na Pc na Hardzie, po prostu czuło się większe zagrożenie. Pomimo tego i tak użyłem vita chamber (miejsce gdzie odradzamy się jak zginiemy) może z 5 razy, gra jest banalna pod tym względem.
What the frag ya lookin' at huh?
Gac666xx
Big Boss
 
Posty: 3036
Dołączył(a): So cze 09, 07 13:34

Postprzez ColonelAI » Cz cze 18, 09 12:22

Dalej kończę Valkyria Chronicles. Kurczę ta gra jest dłuższa niż się spodziewałem. Zacząłem BioShocka. Jaki ta gra ma klimat! Czuć, że tak powiem, że tam jesteś. Gram na Hard bez Vita Chambers (złote trofeum i satysfakcja). Jest hardcore zwłaszcza z Rosie. Już wiem czemu mój brat tak chciał kupić tę grę. Gra Mistrz!
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." Stanisław Lem
Avatar użytkownika
ColonelAI
Raging Raven
 
Posty: 1039
Dołączył(a): Pn sie 27, 07 17:18
Lokalizacja: GW

Postprzez uci » Cz cze 18, 09 13:21

Ja ciąglę jadę Wolverin'a teraz rozumiem Gaca czemu miał taki niesmak do filmu po przejściu gry, te dwie produkcje są od siebie tak różne że głowa mała. Na prawdę czuć ten power kiedy ma się adamantowy szkielet, Healing factor i zestaw szponów w każdej dłoni, jak dla mnie gra miód.
Aż się nie mogę doczekać odblokowania Harda i walk z wolverinem żeby odblokować 2 dodatkowe stroje ;]
Avatar użytkownika
uci
Uber Big Boss
 
Posty: 8409
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 14:05
Czytam: MGS:Guns of the Patrits - Project Itoh

Postprzez Gac666xx » Cz cze 18, 09 13:34

Ja odbokowałem stroje już grając na normalu w 3/4 gry, wystarczy się dobrze rozglądać.

Hard jest fajny, ale zwykli przeciwnicy zbyt twardzi momentami, no ale gra się fajowo i tak.
What the frag ya lookin' at huh?
Gac666xx
Big Boss
 
Posty: 3036
Dołączył(a): So cze 09, 07 13:34

Postprzez Lost » Cz cze 18, 09 13:59

ColonelAI napisał(a):Jest hardcore zwłaszcza z Rosie.

Zaczekaj, aż trafi Ci się Bouncerowa elita!!! Gram na normalu(przy wyższym poziomie trudności w tej grze mógłbym zdrowo paść na zawał) a i tak każde starcie z nim jest mocarne wręcz. ;p

SPOJLER:
Swoją drogą rozwaliło mnie, że dla mieszkańców Rapture, przynajmniej teoretycznie, Vita Chambers istnieją - sądziłem, iż to tylko ułatwienie dla samego gracza, a według fabuły tak naprawdę to są one wytworem naukowców!

koniec spojlera.
Avatar użytkownika
Lost
Zanzibar
 
Posty: 345
Dołączył(a): So mar 03, 07 21:44
Lokalizacja: Zapomniałem

Postprzez uci » Cz cze 18, 09 14:13

no 1wszy kostium już mam, zostały mi jeszcze 2, 4ty bonus to chyba ten arena X?

BTW. Hard to chce przejść dla trofeum, jak i dla własnej przyjemności.


Wróce do tematu Prototype vs. Infamous, te gry choć podobne z założenia są całkowicie inne od siebie, w jednej mamy zmiennokształtnego mutanta, wchłaniającego ludzi i mutującego we wszystkich możliwych kierunkach, a w drugim przypadku elektrycznego kolesia z mocami jak nic wyssanymi z Gwiezdnych wojen który w zależności od naszych wyborów może być dobry lub zły. Infamous jeżeli chodzi o zniszczenia, fun i ogólne zabijanie, to chowa się przy prototypie, ale pod każdym innym względem to też jest kawał świetnej gry, przedewszystkim dopracowanej i zadbanej. Osobiście polecam oba tytuły, ale w przypadku wyboru jednego z nich to prototyp :D
Avatar użytkownika
uci
Uber Big Boss
 
Posty: 8409
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 14:05
Czytam: MGS:Guns of the Patrits - Project Itoh

Postprzez Gillian » Cz cze 18, 09 14:13

Tez gram w Bioshocka teraz, ale jakoś niewiele, bo sesja trwa :/.
Nie chce mi się szargac nerwów na hardzie, gry są dla mnie rozrywką, nie wyzwaniem, gram na normalu. A Vita Chamber są wg mnie trochę bezsensowne. Już wolę po porażce wczytać save'a. I tak mam włączone, zależnie od kaprysu albo korzystam albo wczytuje.

Poza tym po dłuższej przerwie wróciłem do FFXII. Chyba jestem na dobrej drodze do końca. Przyznaję wszystkim - fabuła jest skondensowana jak tylko można. Ale gra się fajnie. Częste walki mi nie przeszkadzają - o czym już pisałem. Po XII mam zamiar wziąć się za VIII.

No i położyłem łapy na God of War II. Ale nieprędko chyba zagram. Poza tym mam też Xboksowe wersje Splinter Cell 1 i 2. Pierwszą sobie chętnie przypomnę (choćby pierwszą misję, to był niezły szok te 6-7 lat temu), a w Pandora Tomorrow nigdy nie grałem (nie poszła na PC :p).
No i nareszcie mam porównanie wersji tych gier na PS2 i Xbox. Różnica graficzna jest wielka, kolosalna. Chaos Theory na PS2 wygląda przy X'owej Pandorze jak gra z PSX. Pełen system cieni, tesktury, kolory, filtry, pełen antialiasing... Tylko animacja odstaje oczywiście, bo CT bylo sporym krokiem w serii pod tym względem.
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8747
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez ColonelAI » Cz cze 18, 09 15:09

Normalnie na hardzie to jak survival. Nie ma co. Co do tych SC na Xboxa to w porównaniu z PS2, Sam na tą ostatnią konsolę to czysty żal. Robili chyba tylko po to by zrobić.

Aha i zauważyłem, że w tą grę to trzeba głośno grać. Subwoofer przy warczeniu Big Daddiego daje radę aż miło.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." Stanisław Lem
Avatar użytkownika
ColonelAI
Raging Raven
 
Posty: 1039
Dołączył(a): Pn sie 27, 07 17:18
Lokalizacja: GW

Postprzez Bizon » Cz cze 18, 09 22:07

ColonelAI napisał(a):Robili chyba tylko po to by zrobić.

I po to by np. posiadacz jedynie ps2 (jak ja) mógł sobie normalnie pograć nie zważając na grafikę...
https://www.youtube.com/user/BizonBlady
My mama said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Bizon
Rozwalił beton w drobny mak
 
Posty: 2045
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 09:51

Postprzez ColonelAI » Pt cze 19, 09 13:43

Robili po to by zarobić na PS2 której było więcej na rynku niż Xboxów. Biznes jest biznes.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." Stanisław Lem
Avatar użytkownika
ColonelAI
Raging Raven
 
Posty: 1039
Dołączył(a): Pn sie 27, 07 17:18
Lokalizacja: GW

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Gry i Konsole

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron