Aktualnie grane.

Moderator: GM

Re: Aktualnie grane.

Postprzez SALADYN » Pt sty 23, 15 15:37

Kolejna głupota, siedzi taki w bocianim gnieździe i ma nieskończony zapas kamieni na statku.
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Re: Aktualnie grane.

Postprzez uci » Pt sty 23, 15 15:47

może ma tam kilka worków kamieni z balastu?
Avatar użytkownika
uci
Uber Big Boss
 
Posty: 8409
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 14:05
Czytam: MGS:Guns of the Patrits - Project Itoh

Re: Aktualnie grane.

Postprzez SALADYN » Pt sty 23, 15 15:49

W bocianim gnieździe? Zresztą nieważne, to jest jedna z tych kłujacych w oczy umowności które można zastąpić jakimś innem skryptem dla samego efektu.
Ostatnio edytowano Pt sty 23, 15 18:36 przez SALADYN, łącznie edytowano 2 razy
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Re: Aktualnie grane.

Postprzez Faja » Pt sty 23, 15 15:50

widzę, że level marudzenia 100%, doszukiwać się w grach realizmu :D no prośba
What is a man? A miserable little pile of secrets! But enough talk... Have at you!
Avatar użytkownika
Faja
Big Boss
 
Posty: 3031
Dołączył(a): Wt lip 29, 08 15:35
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Aktualnie grane.

Postprzez SALADYN » Pt sty 23, 15 15:53

Nawet i 105%, sami twórcy nie raz się zarzekają jaki to oni realizm tworzą, czemu im pobłażać gdy wyskakują takie kwiatki.
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Re: Aktualnie grane.

Postprzez Gac666 » Pt sty 23, 15 17:14

SALADYN napisał(a):W bocianim gnieździe? Zresztą nieważne, to jest jedna z tych kłójacych w oczy umowności które można zastąpić jakimś innem skryptem dla samego efektu.



Oj tak, mocno to kłuje!

No ale nie przesadzajmy, umowność w grach musi być, inaczej byś nie popieprzał po budynkach, ani nie wyskakiwał z wody, bo po prostu byłbyś ZA CIĘŻKI.
Obrazek
Avatar użytkownika
Gac666
Big Boss
 
Posty: 3443
Dołączył(a): N sie 23, 09 12:22
Lokalizacja: Ultramar/Warszawa

Re: Aktualnie grane.

Postprzez SiwyDym » Pn lut 02, 15 17:52

Jakio,że ps3 pożyczyłem wyciągnąłem z szafy ps2 i jade w MGS3 subsistence oraz Onimusha 3 Demon Siege
Team Jungle
Avatar użytkownika
SiwyDym
Machinegun Kid
 
Posty: 18
Dołączył(a): Cz lis 27, 14 14:26
Gram: MGS3 Subsistence

Re: Aktualnie grane.

Postprzez Faja » Pt lut 06, 15 08:11

Jak and Daxter: The Precursor Legacy
Matko z córką jak te biedne dzieci miały w to grać skoro:
- mechanika do dupy przez brak pionowej kontroli kamery
- zręcznościowe momenty wymagają małpich palców
- brak napisów skutecznie powoduje, że wuj wi o co loto
What is a man? A miserable little pile of secrets! But enough talk... Have at you!
Avatar użytkownika
Faja
Big Boss
 
Posty: 3031
Dołączył(a): Wt lip 29, 08 15:35
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Aktualnie grane.

Postprzez kALWa888 » Pt lut 06, 15 20:31

Precursor Legacy to bardzo łatwa i przyjemna gra, nie wiem gdzie tam wymagana zręczność. Nawet platyna nie wymagała większego wysiłku. może jakieś końcowe etapy były lekko drażniące. A pionowa obsługa kamery nie była mi jakoś potrzebna. Z tym rozumieniem ze słuchu też problemów nie pamiętam. Jedynka jest bardzo dobra, dwójka to wpieniający kawał crapu. Poza tym ta seria (jak i wiele platformerów) nie była kierowana stricte do dzieci. A szczególnie Jak & Daxter. Mało tam dla dzieci, może tylko kolorowa grafika.
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
kALWa888
Liquid Snake
 
Posty: 2700
Dołączył(a): Pn cze 01, 09 12:28

Re: Aktualnie grane.

Postprzez uci » So lut 07, 15 10:13

odpaliłem sobie Mirror Edge - jak dawali za darmo co będę narzekać, troche muszę to rozkręcić bo na razie prolog z pierwsza misją za mną, ale jest fajnie.

Jedyne co mi ta gra przypomniała to że nieznosze komiksowych/kiepskich półanimowanych wstawek zamiast cut-scenek....
Avatar użytkownika
uci
Uber Big Boss
 
Posty: 8409
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 14:05
Czytam: MGS:Guns of the Patrits - Project Itoh

Re: Aktualnie grane.

Postprzez Faja » So lut 07, 15 12:36

kALWa888 napisał(a):Precursor Legacy to bardzo łatwa i przyjemna gra, nie wiem gdzie tam wymagana zręczność. Nawet platyna nie wymagała większego wysiłku. może jakieś końcowe etapy były lekko drażniące. A pionowa obsługa kamery nie była mi jakoś potrzebna. Z tym rozumieniem ze słuchu też problemów nie pamiętam. Jedynka jest bardzo dobra, dwójka to wpieniający kawał crapu. Poza tym ta seria (jak i wiele platformerów) nie była kierowana stricte do dzieci. A szczególnie Jak & Daxter. Mało tam dla dzieci, może tylko kolorowa grafika.


No nie wiem przed chwilą pierdolnąłem Vitą o kanapę bo już mam dość skakania przez te same platformy 10ty raz z rzędu.
What is a man? A miserable little pile of secrets! But enough talk... Have at you!
Avatar użytkownika
Faja
Big Boss
 
Posty: 3031
Dołączył(a): Wt lip 29, 08 15:35
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Aktualnie grane.

Postprzez SALADYN » So lut 07, 15 12:58

Magia oldskulu, ludzie narzekają że teraz gry się same przechodzą a zapominają że większość starych gier była trudniejsza bo miała toporne sterowanie lub wkurzała w inny sposób.
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Re: Aktualnie grane.

Postprzez Sylvan Wielki » So lut 07, 15 16:03

Far Cry 4.

Większy, lepszy, ładniejszy poprzednik.

Tekst niczym żywcem wyciągnięty z pamiętnika Saszy Grej, ale taki właśnie jest FC4 w stosunku do poprzednika. Wiadomo jak to z pierwszą częścią było. Kontynuacja była prześliczna, ale co najwyżej dobra grą z masą niepotrzebnych, uprzykrzających rozgrywkę rozwiązań. FC Trzy natomiast graficznie już nie powalał (nawet na PC), ale za to nie bez powodu uznawany jest za jedną z lepszych pozycji poprzedniej generacji. FC4 łączy najlepsze cechy poprzedniczek w spójną, dającą ogrom dobrze spożytkowanego czasu przed TV, całość, choć jest maksymalnie odtwórczy (nawet główny bohater po raz kolejny jest jednostką bez wyrazu, a zapadający w pamięć charyzmatyczny przeciwnik protagonisty, po raz kolejny występuje w grze rzadko).

Gra jest piękna. Nic tylko wznieść się kilkadziesiąt metrów nad grunt i podziwiać widoki, a jest co. Świat pomimo, że ogromy, jest szczegółowy, a gracza zachwyca wszytko - od flory i fauny, poprzez wybuchy, na zero-jedynkowej rdzy na pojazdach kończąc. Audio niespecjalnie odbiega od grafiki, choć jest specyficzne. Sama rozgrywka, to frajda w najczystszej postaci. Można (podobnie jak w FC Trzy) złapać się na tym, ze nie wykonujemy wątku głównego, tylko bawimy się nawet nie w nieźle skonstruowane misje poboczne, a w zwykłą eksplorację Kyratu, zdobywając dane surowce. Nawet zmora bieżącej generacji - znajdźki - nie są wrzucone na siłę, dając graczowi coś więcej niż cyfrowy dzban, dodatkowo można sobie kilkadziesiąt z nich darować najzupełniej w świecie.

Tryb wieloosobowy, choć nie stanowiący o sile tej pozycji, jest niczego sobie i potrafi przyciągnąć do konsoli na jeden-dwa wieczory.

Jednym słowem - grać, bowiem to obok wyśmienitego Metro Last Light, najlepszy przedstawiciel gier FPS ubiegłego roku.

9/10 - grafika;
8/10 - audio;
9/10 - grywalność;

9/10 - ocena końcowa.





CoD: AW

Ależ to fabularna papka.

Lubię serie CoD. Nawet bardzo. Na tyle by w okolicach premiery kupować kolejne części głównie dla trybu dla pojedynczego gracza. Nie przeszkadza mi fakt, że jest on na jakieś sześć godzin. Vanquish także długością nie grzeszył, ale (podobnie jak CoD) nadrabiał intensywnością doznań, efekciarstwem, no i co ważne, nie ma mowy o nudzie. Mam wszystkie poprzednie cześci w dobu i dały mi masę niczym nieskrępowanej frajdy. Fabularnie nigdy jakościowo seria nie prezentowała wyżyn, ale zawsze potrafiła zwrotami zaskoczyć. Takie coś powoduje, że nawet średni film (vide "niespecjalna "Mgła") potrafi zapaść w pamięci i takie coś w grach także cenie. Zawsze kolejne odsłony to oferowały (w Duchach było to słabiej odczuwalne, a motyw z ojcem był mocno naciągany, ale zakończenie mogło się podobać).
Tutaj tego nie ma. Jest dokładnie jak w pierwszych Igrzyskach Śmieci. Nic się nie dzieje intrygującego, wrzucającego ciarki na plecy, liczysz, że chociaż zakończenie cię zaskoczy, a tu klops.
Potencjał Irons'a kompletnie niewykorzystany. Już nawet abstrahuję od faktu, że taki geniusz i multimiliarder, najpotężniejszy człowiek na ziemi dopuszczał się takich rażących błędów i to nie raz. Fakt, że wypowiada walkę mocarstwom, a nie potrafi dwóch żołnierzy ogarnąć przy takiej technologi i tych funduszach....Bieda jak w japońskich RPG, gdzie nastolatek kruszy całe zło świata, a liczyłem na powtórkę kapitalnego Raula Menendeza z BO II.

Niemniej....strzela się przyjemnie. Akcja jest wartka, efektowność wylewa się z ekranu, niczym w pozycjach Bay'a. Świetnie, że CoD w końcu po latach prezentuje się tak, że można go uznać za jedną z najlepiej wyglądających obecnie gier. Grafika jest rewelacyjna. Efekty świetlne, tekstury, cała reszta, i to wszytko polane fHD+60 przy tej jakości. Jak widać - da się. Audio trzyma poziom, a romans z Kryzysem wyszedł grze na dobre - zawsze to powiew świeżości, co ważne udany.

Zatem tryb dla pojedynczego gracza jest niezły, ale to nic poza tym (szkoda, czuje zawód). Natomiast tryb wieloosobowy przypadł mi do gustu. Areny zmagań nie są duże. Tym razem walka toczy się także na płaszczyźnie wertykalnej. Jest dynamicznie. Choć Killzone II to nie jest niestety. Jednak pograć można.

9/10 - grafika;
7/10 - audio;
7/10 - grywalność;

7/10 - ocena końcowa.

Meh, idę kupić Suikoden II na Vitę.
Obrazek
Avatar użytkownika
Sylvan Wielki
Mniejsza połówka "Myth busted"
 
Posty: 16777215
Dołączył(a): Śr wrz 10, 08 22:13

Re: Aktualnie grane.

Postprzez Faja » So lut 07, 15 17:36

Dragon Age: Inkwizycja
Zdecydowanie najlepsza gra ostatniego roku, Nie wiem coś ty Twilite ćpał, że Ci nie podeszło. Gram jak opętany od samego rana bez przerwy.
What is a man? A miserable little pile of secrets! But enough talk... Have at you!
Avatar użytkownika
Faja
Big Boss
 
Posty: 3031
Dołączył(a): Wt lip 29, 08 15:35
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Aktualnie grane.

Postprzez kALWa888 » So lut 07, 15 22:03

Może i sterowanie było toporne, ale rzecz w tym że nie na tym polegała cała trudność tych gier. Poza tym sam fakt, iż nie można popatrzeć do góry ani na dół chyba nie wpływa na to, że gorzej się skacze? Może na początku trudno się przyzwyczaić, ale to przecież jedna mała rzecz. Ja w Jak & Daxter miałem problem dopóki pod koniec gry nie dowiedziałem się, że jest coś takiego jak daleki skok (ten robiony po fikołku). Ogólnie uważam, że do pełnej wygody w pierwszym Jak & Daxter dużo nie brakuje. Denerwuje to przybliżanie i oddalanie zamiast kierowania kamery do góry czy na dół, ale nie utrudnia to w żaden sposób gry, bo żeby gdzieś doskoczyć nie trzeba patrzeć do góry (albo na dół). Z kolei w nowych grach sterowanie jest wygodne i to jak najbardziej na plus, bo toporność to nic dobrego, ale prowadzenie gracza za rączkę i rzucanie w twarz podstawami sterowania w połowie (i nie tylko) gry to przegięcie tzw pałki - tak samo jak robienie za gracza wielu znaczących rzeczy. Dam tu na przykład takiego Raymana Origins. Skakanie jest tam o tyle ułatwione, że w wielu przypadkach nie trzeba nawet celować z lądowaniem, bo o ile skoczymy w odpowiednim momencie (a o to nietrudno), to Rayman w dobrym miejscu wyląduje za nas. Dla mnie to absurd, bo cały urok platformówek to skakanie właśnie, celowanie w platformy (czy przeciwników) i staranie się o to, by każdy skok był jak najbardziej udany - szczególnie miało to znaczenie w Raymanie z 1995 roku - Origins jako reboot mógłby to zachować, ale nie, bo będzie za trudno -.-. Ogólnie skakanie w dzisiejszych grach zostało sprowadzone do zwykłego dobiegania do krawędzi. Czuję że nubieję od tych nowszych gier, bo zautomatyzowane skakanie to jeden z wielu takich problemików.
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
kALWa888
Liquid Snake
 
Posty: 2700
Dołączył(a): Pn cze 01, 09 12:28

Re: Aktualnie grane.

Postprzez Faja » So lut 07, 15 23:09

Sly Cooper był zrobiony o wiele lepiej. Ja się też dowiedziałem dziś, że jest podwójny skok zvkręciołą na kółku
What is a man? A miserable little pile of secrets! But enough talk... Have at you!
Avatar użytkownika
Faja
Big Boss
 
Posty: 3031
Dołączył(a): Wt lip 29, 08 15:35
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Aktualnie grane.

Postprzez SALADYN » N lut 08, 15 21:33

kALWa888 napisał(a):Może i sterowanie było toporne, ale rzecz w tym że nie na tym polegała cała trudność tych gier.

Wręcz przeciwnie, to wymierzanie skoków co do milimetra wynikało właśnie z tego że twórcy nie przewidzieli że to może mieć znaczenie, to na bank nie był efekt zamierzony a jeśli był to oznacza że ktoś chciał zrobić nam na złość i sztucznie grę utrudnić tak jak to się robi dzisiaj.
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Re: Aktualnie grane.

Postprzez kALWa888 » Pn lut 09, 15 03:10

Ech, brak mi słów. Serio :). Mi raczej wygląda na to, że dzisiaj ułatwia się gry, nie utrudnia, ale jak kto woli. Głupi system walki z Arkham Asylum to typowy przykład tego, że gracz w grach coraz mniej musi robić. Nie rozumiem też, czemu wymierzanie skoków miało być robieniem na złość. Nie chcę się wypowiadać za wszystkich, ale ja właśnie w Raymanie '95 to lubiłem - to, że jak хуй skoczę to utonę albo spadnę w przepaść. Tomb Raiderów nigdy nie lubiłem za bardzo, ale to całe wymierzanie skoków też było czymś co ludzie lubili w tych grach i wiem co mówię, bo mam kumpla fanatyka tej serii. Nie wiem, może to kwestia podejścia, ale ja od gier wymagam wyzwania i bardzo nie lubię jak jedne z najważniejszych elementów rozgrywki (jak skakanie w platformówkach) zostaje zautomatyzowane. Ot, Max Payne 3 który polega na szczątkowej eksploracji i strzelaniu ma opcję celowania automatycznego - w kampanii dla pojedynczego gracza, jasne czemu nie? - o ile da się to wyłączyć, wszak każdy gra sam sobie. Paradoks zaczyna się w momencie kiedy auto-aim trafia do multi i tryby z auto są zapełnione, a w te ze swobodnym celowaniem bawi się na sesję około trzech graczy. Auto aim w multi? Absurd. Jeden z mocniejszych przykładów na to, że gry są łatwiejsze i to tam gdzie dla nubstwa nie powinno być miejsca. Tylko po to, aby w multi MP3 czy Battlefield mógł zagrać każdy, a nie od dziś wiadomo że nie wszystko jest dla wszystkich, tak samo jak gry ogólnie (może nie dzisiaj). Ja np z auto aimem nie lubię grać, bo jednak celuję z wyprzedzeniem do kogoś biegnącego, ale bez niego nie pogram...

No ale dobra, słów jednak nie zabrakło. Wracając do tematu, obecnie gram w Ni no Kuni. Wróciłem po dłuższej przerwie. Ostatnim razem doszedłem do Porco Grosso w Hamelin, odłożyłem grę na długi czas będąc prawdopodobnie zniechęcony skopanym systemem walki i gdy jakiś czas temu spróbowałem pokonać bossa, uświadomiłem sobie że całkowicie oduczyłem się grać w tego jrpga i poza tym zgubiłem wątek fabularny. Miałem jakieś 25h na liczniku, ale ostatecznie zacząłem od nowa - mam nauczkę, by nie odstawiać gier na długo. Obecnie mam na liczniku jakieś +30h, każdą postać na około 30 poziomie doświadczenia i zrobione do tej pory wszystkie zadania poboczne jakie zrobić się dało. Pokonałem świński czołg i następnie przeszedłem tę mroczną lokację rodem z animacji Burtona - niestety, tak długo łapałem potworki do jednego questa, że poziom miałem zawyżony i było zdecydowanie zbyt łatwo. No i co tu dużo mówić. Gra mi się dobrze, ale wciąż uważam, że system walki jest skopany. W grach tego typu gracz ma mieć pełną kontrolę, bo przecież liczy się taktyka. Nawet jak polowałem na potworki - już miałem serduszka i miałem go łapać, ale jeden z moich zawodników go zabił. Tym większy problem że starałem się o niego ponad dwie godziny i to była jedna taka możliwość w długim czasie. Poza tym zawsze trzeba ich niańczyć i całość polega na tym, by w odpowiedniej chwili dać odpowiednie all out. No, ewentualnie wcielić sie w postać, by uleczyć, bo i tego nie robią tak jak powinni. Tak samo jak magicznych potworków zmuszają do atakowania fizycznie, przez co często umierają. Ech... no ale mimo wszystko gra jest czarująca. Jaka by nie była lokacja, design jest wspaniały. Aż chce się po tym biegać, tym bardziej że muzyka idealnie się w to wszystko wkomponowuje. Z początku fabuła wydawała mi się błaha, ale zaczynam dostrzegać również jej uroki. Doprawdy, cudna gra i byłaby jeszcze lepsza, gdyby system walki był bardziej klasyczny (najlepiej jak w Dragon Quest VIII). Swoją drogą, brakuje mi jakiegoś czaru teleportującego, który by pozwolił na natychmiastowe przenoszenie się do odwiedzonych dotychczas miast (tak jak było w DQ8) - nieraz to przemierzanie całych obszarów dla jednego zadania jest męczące, tym bardziej że potworki zwykle już uciekają. No nic, ciekaw jestem dalszych wydarzeń.

Wie ktoś czy do platyny trzeba ją ukończyć dwa razy? Sporo jest rzeczy, które w jednym przejściu można bezpowrotnie stracić?

Na boku gram sobie jeszcze w Resident Evil Code Veronica X HD na PS3. Bardzo przyjemna gra, ale jednak toporność postaci i przedziwne utrudnienia potrafią napsuć krwi. No ale to właśnie lubię, bo jak ogarnę to i owo mam satysfakcję. Obecnie jestem w Ośrodku Szkoleniowym jako Chris i mam nadzieję, że niedługo wybiorę się do zimowych krain w poszukiwaniu Claire. Najgorsze w tej grze są właśnie bezsensowne utrudnienia, z którymi nie spotkałem się wcześniej w serii. Jedno w sumie, które tak dało mi się we znaki, to motyw ze strzelbą. Jeśli zdejmiemy ją ze ściany, zostaje odcięte nam wiele dróg ważnych dla fabuły. Z kolei jeśli pójść bez niego, atakują potwory z którymi bez strzelby sobie nie radzę. Czegoś na zastępstwo jeszcze nie znalazłem i ostatecznie jakoś sobie poradziłem i bez tego, ale serio, przegięli. No ale właśnie bardzo lubię to bieganie po tym kompleksie, szukanie kolejnych elementów układanek i ocenianie kogo warto zabić, a kogo lepiej ominąć i zaoszczędzić amunicję. No i obecnie nie wiem co zrobić, a trochę boję się biegać w poszukiwaniu rozwiązania, bo jednak te zwinne i bardzo silne maszkary wciąż się tam gdzieś kręcą :). Śmieszy fabuła, kiczowatość scen, ale klimat jest naprawdę bardzo fajny. Oczywiście laboratoria i jakieś militarne sprawy, ale są również miejscówki w gotyckich klimatach. Mniam. Jako reedycja HD wypada słabo, nawet bardzo. Brzydkie tekstury, jakiś filtr który nie za bardzo mi się podoba i ogólnie byle jakie wykonanie (platyny nie ma :( ).

Do tego jeszcze bawię się w Resident Evil 5 w coopie na PS3. Ależ się w to świetnie gra z kimś! Obecnie jestem w 6-1 i naprawdę mi się to wszystko podoba. Szkoda, że jeśli zagrać samemu, to urok znika. Na razie gram na Normal, ale zamierzamy później spróbować jakiegoś wyższego i tych wszystkich dodatków które są w cyfrowej wersji Gold.
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
kALWa888
Liquid Snake
 
Posty: 2700
Dołączył(a): Pn cze 01, 09 12:28

Re: Aktualnie grane.

Postprzez uci » Pn lut 09, 15 05:01

do każdej lokacji możesz wrócić po przejściu gry lub przed jej samym końcem - każdą ważną lokację można spokojnie potem ogarnąć na 100% - nic nie ucieka. Zaś wszelkiej maści teleporty prędzej czy później wpadają tylko trzeba pobawić się w zadania poboczne ( i to nie tylko te z gildi)
Avatar użytkownika
uci
Uber Big Boss
 
Posty: 8409
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 14:05
Czytam: MGS:Guns of the Patrits - Project Itoh

Re: Aktualnie grane.

Postprzez Gillian » Pn lut 09, 15 10:15

Widzę, że Kalwa wrócił do swojego ulubionego "kiedyś gry były trudniejsze czyli lepsze, bo miały zepsutą mechanikę i drewniane sterowanie".
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8747
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Re: Aktualnie grane.

Postprzez SALADYN » Pn lut 09, 15 10:36

Kalwa czytaj z zrozumieniem, gry dzisiaj są proste ale że ludzie narzekają to dodają tryby typu crushing, veteran gdzie gracz jest pomiatany na tanie sposoby żeby było hardkorowo co strasznie sztucznie wygląda. Nie napisałem też że developerzy robili nam na złość z tymi milimetrowymi błędami w skoku tylko że jeśli to był zamierzony efekt to było to robione na złość. Poza tym głupi system walki w Arkham Asylum ? A wyzwania zrobiłeś bo ja już nie mam do nich cierpliwości i nie potrafię w naturalny sposób utrzymać wysokiego comba mimo tego że dodali tam system ostrzegania przed ciosami przeciwników.

BTW
Code Veronica zapamiętałem jako ten najprostszy z klasycznych Residentów. Nauczony doświadczeniem z poprzednich części szczypałem się z amunicją i kombinowałem a grę skończyłem z takim arsenałem że głowa mała. Więc jeżeli liżesz ściany to spokojnie ubijaj wszystko co spotykasz na drodze.
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Re: Aktualnie grane.

Postprzez Faja » Pn lut 09, 15 10:55

ta i gupi system walki z Ni No Kuni :D

a ja zapytam Twilite dlaczego Ci się nie spodobał nowy Dragon Age?
What is a man? A miserable little pile of secrets! But enough talk... Have at you!
Avatar użytkownika
Faja
Big Boss
 
Posty: 3031
Dołączył(a): Wt lip 29, 08 15:35
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Aktualnie grane.

Postprzez Gillian » Pn lut 09, 15 12:30

Faja napisał(a):a ja zapytam Twilite dlaczego Ci się nie spodobał nowy Dragon Age?

Pograłem z 5h. Po 5h nie miałem pojęcia jak nazywają się moi współtowarzysze i zupełnie nie to obchodziło mnie - tacy byli bezjajeczni. Nie miałem pojęcia, po co w ogóle gram. Zawiązanie fabuły było tak marne, zupełnie nie czułem chęci dalszego jej poznawania.

Gameplayowo gra wyglądała jak denny icon-hunter. Dla mnie sprowadzało się to do bezmyślnego biegania od wykrzyknika do wykrzyknika. Questy nie wywiązywały się z mojej chęci eksploracji, ciekawości czy intrygi, a z prostackiego zaliczania kolejnych ikonek na mapie. W rezultacie znów - zupełnie mnie nie interesowało, na czym quest polega, kto z czym ma jaki problem. Gra uznała, że jestem idiotą, który nie ma za grosz dociekliwości i nie potrafi sam sobie znaleźć zajęcia, tylko wszystko musi mi podpowiadać. W takim Skyrim questy odkrywało się niemalże przypadkiem - wchodząc z czystej ciekawości do jakiejś jaskini, znajdując np przedmiot (nie oznaczony markerem), podejmując z kimś rozmowę. Czuć było, że świat żyje i ja jestem jego częścią, że muszę działać zgodnie z jego regułami. W DA nie odpowiadało mi to, że wszystko miałem podane na talerzu. Inna sprawa, że ten koncept Inkwizycji zupełnie mnie nie zainteresował. A pochodną tego była idiotyczna konieczność grindowania jakiegoś współczynnika power, którym odblokowywałem kolejne questy. To mnie ostatecznie osłabiło i rzuciłem tym w cholerę.
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8747
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Re: Aktualnie grane.

Postprzez Faja » Pn lut 09, 15 12:40

to ja chyba w inną grę gram :)

fakt faktem te wykrzykniki to lekka przesada, ale z drugiej strony jest tego taka ilość, że odkrywanie tego samemu zajęłoby lata :D mnie na początku denerwował system walki, najbardziej to, że aktywna pauza jest na ctrl, a nie spacji :D ale po zmianie było już lepiej, kompletnie nie rozumiem dlaczego teraz trza podchodzić to wszystkiego by wejść w interakcję z tymże, zrozumiałem dopiero jak odpaliłem na padzie, teraz to jest gra niemalże idealna, ja jestem kupiony
What is a man? A miserable little pile of secrets! But enough talk... Have at you!
Avatar użytkownika
Faja
Big Boss
 
Posty: 3031
Dołączył(a): Wt lip 29, 08 15:35
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Aktualnie grane.

Postprzez Gillian » Pn lut 09, 15 13:16

Faja napisał(a):fakt faktem te wykrzykniki to lekka przesada, ale z drugiej strony jest tego taka ilość, że odkrywanie tego samemu zajęłoby lata :D

Jestem zwolennikiem lepszej jakości kosztem ilości.
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8747
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Re: Aktualnie grane.

Postprzez kALWa888 » Pn lut 09, 15 14:47

Ale SAL. Wysokie poziomy trudności, które rzucały graczami jak szmatami istnieją odkąd pamiętam. Jeśli mam coś do wyboru, to ja wybieram na pierwsze przejście Normal - ew gdy jest zbyt trudno (jak w Alien Resurrection), zmniejszam, gdy zbyt łatwo, zwiększam. Mi głównie przeszkadza fakt, że to ten normal jest jak niegdysiejszy very easy. I albo jest zbyt łatwo, albo na trudniejszym poziomie znów zbyt trudno. Gdzieś ten balans odpowiedni zniknął. I kolejny raz powtarzam, że ja cenię sobie bardziej przystępną, wygodniejszą mechanikę gry - ale jednocześnie chcę, aby te gry nie miały bezsensownych podpowiedzi i ułatwień typu widzenie przez ściany w The Last of Us, Ground Zeroes czy nawet tym Arkham Asylum (choć tu jeszcze można wytłumaczyć). Sterowanie w FPSach na konsoli nigdy nie było tak dobre jak dzisiaj, a mimo to w takim Hardline lekkiego wspomagania celowania nie zabrakło. Sorry, jak ktoś nie umie celować samodzielnie, to co on robi w multi Battlefielda? Są gry na tej generacji które mi się spodobały, choćby taki Vanquish. Na Normal dał mi odpowiednio popalić, ale nie było tam niesprawiedliwości, czy topornego sterowania, a cała efektowność tej gry brała się nie ze skryptów (podobnie było z efektownością MG Rising). Topornego sterowania też nie lubię, ale wiem że mozna je ogarnąć. Wciąż chodzi o to, że w grach lubię grać, a nie robić minimum i oglądać tego efekty. Wiele z gier na PS3 niestety zabiera mi tę przyjemność. Takie Ni no kuni sporo na tym traci, bo twórcy stwierdzili że lepiej żeby AI sterowało towarzyszami, a gracz zajął się tylko jedną postacią.
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
kALWa888
Liquid Snake
 
Posty: 2700
Dołączył(a): Pn cze 01, 09 12:28

Re: Aktualnie grane.

Postprzez SALADYN » Pn lut 09, 15 15:06

Balans to słowo klucz w tej dyskusji bo kiedyś gry były za trudne a teraz są za łatwe albo są sztucznie utrudnianie. Mimo wszystko nie miałbym przyjemności grania w GZ czy AA gdybym co chwila natykał się na patrol dlatego że zabrakło tego umownego ułatwienia w postaci widzenia przez ściany. Brak takiego elementu trzeba by zrekompensować inną umownością bo gra stałaby się niegrywalna.
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Re: Aktualnie grane.

Postprzez kALWa888 » Pn lut 09, 15 15:45

Heh, no to może mi by pasowała bardziej inna umowność. W sumie mocne ograniczenie wzroku strażników z poprzednich części MGS jakoś mi nie przeszkadzała - choć jak wspominam dwójkę na EExtreme, to dla mnie to hardkor nieziemski, bo często mieli mnie jak na dłoni. Co do GZ, chodzi też o wybór. Ja bym chciał sobie to widzenie przez ściany wyłączyć, tak samo jak zrobiłem ze slow-mo. Slow-mo to niby taki mały szczegół, ale dużo zmienia, bo bez niego tak łatwo alarmu nie powstrzymasz. A wyłączenie tagowania, zmusiłoby mnie do większej ostrożności i ciągłego kombinowania. Tymczasem nie mogę sobie spokojnie przycelować, by przeciwnika nie oznaczyć. A szkoda.
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
kALWa888
Liquid Snake
 
Posty: 2700
Dołączył(a): Pn cze 01, 09 12:28

Re: Aktualnie grane.

Postprzez Gillian » Pn lut 09, 15 15:47

kALWa888 napisał(a): A wyłączenie tagowania, zmusiłoby mnie do większej ostrożności i ciągłego kombinowania. Tymczasem nie mogę sobie spokojnie przycelować, by przeciwnika nie oznaczyć. A szkoda.

Z tym się zgodzę. Gdyby to tagowanie np było włączane/wyłączane jakimś guziorem. Tzn np zerkam lornetką i mam opcję zaznaczenia ręcznie widocznego strażnika. Bo ten automat dla mnie wprowadzał mały element chaosu.
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8747
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Re: Aktualnie grane.

Postprzez Solidny » Pn lut 09, 15 19:51

kALWa888 napisał(a):Ale SAL. Wysokie poziomy trudności, które rzucały graczami jak szmatami istnieją odkąd pamiętam. Jeśli mam coś do wyboru, to ja wybieram na pierwsze przejście Normal - ew gdy jest zbyt trudno (jak w Alien Resurrection), zmniejszam, gdy zbyt łatwo, zwiększam. Mi głównie przeszkadza fakt, że to ten normal jest jak niegdysiejszy very easy. I albo jest zbyt łatwo, albo na trudniejszym poziomie znów zbyt trudno. Gdzieś ten balans odpowiedni zniknął. I kolejny raz powtarzam, że ja cenię sobie bardziej przystępną, wygodniejszą mechanikę gry - ale jednocześnie chcę, aby te gry nie miały bezsensownych podpowiedzi i ułatwień typu widzenie przez ściany w The Last of Us, Ground Zeroes czy nawet tym Arkham Asylum (choć tu jeszcze można wytłumaczyć). Sterowanie w FPSach na konsoli nigdy nie było tak dobre jak dzisiaj, a mimo to w takim Hardline lekkiego wspomagania celowania nie zabrakło. Sorry, jak ktoś nie umie celować samodzielnie, to co on robi w multi Battlefielda? Są gry na tej generacji które mi się spodobały, choćby taki Vanquish. Na Normal dał mi odpowiednio popalić, ale nie było tam niesprawiedliwości, czy topornego sterowania, a cała efektowność tej gry brała się nie ze skryptów (podobnie było z efektownością MG Rising). Topornego sterowania też nie lubię, ale wiem że mozna je ogarnąć. Wciąż chodzi o to, że w grach lubię grać, a nie robić minimum i oglądać tego efekty. Wiele z gier na PS3 niestety zabiera mi tę przyjemność. Takie Ni no kuni sporo na tym traci, bo twórcy stwierdzili że lepiej żeby AI sterowało towarzyszami, a gracz zajął się tylko jedną postacią.


Mam wrażenie, że nie jesteś świadomy kilku rzeczy. Dobrze już chyba wiesz, że reflex mode w GZ można wyłączyć, jest za to nawet więcej punktów w grze. Tagowanie można wyłączyć w opcjach grafiki - wystarczyło sprawdzić, albo nawet przeczytać na forum. Ja bawiłem się z różnymi wariantami. To samo The Last of Us. Opcję widzenia przez ściany wyłączyłem, bo wolałem polagać na słuchu - dopiero odpalając multiplayer przypomniałem sobie, że istnieje coś takiego. W Arkham Asylum to już w ogóle możesz sobie włączać i wyłączać dowolnie. Są nawet challenge w Arkham City gdzie jednym z zadań jest załatwienie kolesia z jammerem jako ostatniego, przez co w ogóle nie ma sensu odpalać trybu detektywa.

Czym Ty się tu frustrujesz? Że twórcy dostosowują domyślny poziom trudności do ludzi, którzy nie grają zawodowo albo nie wychowali się na grach których ukończenie było śwętem? Poziomy trudności są dostosowywane do odbiorcy, w którego twórcy celują i na któych testują grę. Zesztą o czym my to rozmawiamy, skoro prawie wszystko na co narzekasz jest do ustawienia i dostosowania do swoich potrzeb.
Avatar użytkownika
Solidny
Zanzibar
 
Posty: 2727
Dołączył(a): Pt lut 24, 06 16:10
Lokalizacja: Gduńsk
Gram: hipsterskie badziewia
Czytam: Komentarze na YT

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Gry i Konsole

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron