przez kALWa888 » Pn lis 23, 15 12:50
W przerwie od platynowania Kingdom Hearts Final Mix HD, wziąłem się za Kingdom Hearts Re:Chain of Memories. Jest to mój pierwszy kontakt z tą produkcją i jestem lekko zawiedziony. Przede wszystkim dlatego, że przemierzamy te same światy (choć wyglądające inaczej), co w pierwszej części. Coś podobnego było w Re:coded, ale w CoM fabuła jest przynajmniej ciekawsza. Jakoś lubię Organization XIII i niektóre postacie z niej, plus w końcu mogę zobaczyć co naprawdę działo się w tym Zamku Nicości. Dotychczas widziałem tylko krótkie streszczenie w postaci Intro do KHII, ale nie wyjaśniało ono zbyt wiele.
Co do gameplayu to ten karciany system nie do końca mnie przekonuje i jednak wyobrażałem sobie to raczej w formie turowej. Walka wygląda w zasadzie tak samo jak w poprzedniku, ale dopóki nie uzyjemy karty dzięki której wezwiemy towarzysza, będziemy walczyć sami. Przez to, że podczas walki zużywamy karty, mamy nieco ograniczone ruchy i trzeba sobie to wszystko zaplanować. Karty można ze sobą łączyć, co przekłada się na specjalne ataki o ile zsumujemy odpowiednie wartości. Trzeba jednak trochę ostrożnie z tego korzystać, bo pierwsza karta z takiego zestawu znika bezpowrotnie do zakończenia walki. Jest też coś takiego jak niszczenie kart - jeśli w danym ataku mamy silniejsze karty od przeciwnika, zepsujemy mu tę którą wyjął. W drugą stronę działa to tak samo.Walczę teraz z Vexenem i mam problem, bo pod koniec walki (dość długiej) zostaję z samymi słabymi kartami. Wygląda na to, że muszę wrócić na poprzednie piętra i zdobyć trochę doświadczenia.
Właśnie. Karty wykorzystujemy również podczas eksploracji. Każde z pomieszczeń ma drzwi, które otworzyć można kartami o odpowiednich wartościach. Co ciekawe, możemy wybierać spośród wielu rodzajów i tworzyć pomieszczenia które najbardziej nam odpowiadają na dany moment. Potrzebujemy doświadczenia - drzwi otwieramy kartą, która stworzy nam pomieszczenie z wieloma silnymi Heartless. To samo tyczy się pomieszczenia z zapisem gry, czy jakimiś skarbami. Ciekawe rozwiązanie i to akurat funkcjonuje tak jak należy, choć jest to mało przejrzyste i dopóki nie pograłem kilku godzin to nie byłem pewny co tak naprawdę wyczyniam. Dodam jeszcze, że jeśli nie podoba się nam pomieszczenie jakie stworzyliśmy możemy stworzyć je jeszcze raz, ale karty użyte poprzednim razem nie zostają zwrócone. No nic, mam nadzieję że niebawem pokonam tego złoczyńcę i ujrzę zakończenie, bo coś mi się wydaje że koniec z odwiedzaniem światów Disneya. No i po tym czeka mnie scenariusz Riku. A gdybym miał komuś polecić, to raczej tylko fanom, tym bardziej jesli te wydarzenia znają tylko w teorii.
Ostatnio edytowano Pn lis 23, 15 13:52 przez
kALWa888, łącznie edytowano 1 raz