Przed chwilą rozpakowałem to PSP Street. OMG jaka tandeta

. Rzeczywiście słabo wykonane, ale za dwie stówki nie będę narzekał. Ekranik daje radę, zwłaszcza przy mikroskopijnym z 3DS classic

. Za to interfejs szkaradny przy tym z handhelda Nintendo, ale nie powinienem porównywać sprzętów z różnych generacji (bo GUI DS lite a nawet DSi -choć lepiej i bliżej 3DS- wcale super nie były).
Włączyłem MGy, bo tylko je mam na razie. PO nawet nie chciało pójść bez karty, na którą jeszcze czekam (znaczy na adapter do SD). Za AC!Dy też się nie biorę, poczekam na kartę.
I generalnie tyle można powiedzieć. Konsola jak za dawnych czasów - bez gier nieużyteczna

. A bez karty pamięci granie sensu nie ma ;]. Poczułem się młodszy, chlip…