Poniedziałek 22 IX 2008 r

Wszystkie rozmowy o Nieoficjalnych Mistrzostwach Polski w MGO

Moderatorzy: Lost, Johny Sasaki, GM

Poniedziałek 22 IX 2008 r

Postprzez Lost » Pn wrz 22, 08 20:18

Dzisiejszego dnia miały miejsce dwa starcia:

PabianPL vs Lijon - 22 IX o 18:00

Obaj zawodnicy zjawili się przed wyznaczonym czasem, zaczynając tym samym pojedynek wcześniej niż zaplanowano po podjęciu decyzji przez nich samych oraz hosta, czyli mnie. Żołnierze chwycili za broń, przetarli swe spocone czoła i ruszyli do boju. Taktyka obu zawodników była z początku dość podobna. Panowie przemieszczali się do przodu z dużą dozą ostrożności, obserwując dokładnie każdy kamień. Słowa Lijona: "To będzie długi pojedynek." Wzbudziły w mojej głowie widok Snake'a burczącego pod nosem: "Return to the 60's huh?". Po około trzech minutach padła pierwsza wymiana argumentów, która okazała się zwycięską dla Lijona. Przez najbliższy okres czasu sytuacja wyglądała niemalże identycznie. Chłopaki "stawali" na głowie, aby tylko nie oddać punktu przeciwnikowi - zaliczając przy okazji zwiechę konsoli/gry/neta Lijona - lecz koniec końców to Lijon z większości sytuacji wychodził cało. Pabian dążył do zaciągnięcia swego przeciwkia w ślepy zaułek aby obezwładnić go i zadźgać wykorzystując swą wiedzę o CQC jaką posiadł, lecz padał on ofiarą poczucia orientacji w terenie Lijona "Gorąca lufa", który nie szczędził Pabianowi headów. I tak zakończyła się runda pierwsza z wynikiem 18:7 dla Lijona.

Druga runda natomiast okazała się współczesną walką Dawida z Goliatem(Pawida z Lijiatem?), jak się jednak okazało, tym razem to właśnie Goliat stał się numerem jeden pojedynku. Pabian całkowicie zmienił swą taktykę nie ruszając się praktycznie z miejsca trzymając przez cały czas granaty w pogotowiu. Lijon z kolei szedł przed siebie niczym czołg nie lękając się ataków swego przeciwnika - obezwładniał on swego wroga za pomocą strzałek usypiających, pozbawiając go amunicji,a następnie życia. W pewnym momencie jednak obu zawodnikom musiały puścić nerwy, ponieważ rozpoczęli morderczą walkę na granaty, ktora zakończyła się... remisem, dlatego że oboje się wycofali i dokończyli starcie kilkanaście metrów dalej wpakowując w siebie na wzajem po kulce w łeb. Koniec końców runda druga zakończyła się wynikiem 20:9 dla Lijona, który awansował tym samym do dalszego etapu turnieju.

Mario vs Solid Snake - 22 IX o 21:00

Mario kontra Snake - poczułem się, jak w "Super Smash Bros Brawl" normalnie ;). Zawodnicy oczywiście zjawili się o wyznaczonej porze. Zarówno Snake jak i Mario ruszyli pewnie przed siebie w poszukiwaniu zwycięstwa. Początkowo siły zdawały się być mniej więcej wyrównane, lecz gdzieś w trakcie tego całego wojennego chaosu, Solid się zatracił tracąc coraz to więcej zaciekłości w walce o wygraną, w wyniku czego runda pierwsza zakończyła się wynikiem 22:3 dla Mario i jak się miało w dalszej części starcia okazać, to nie było jego ostatnie słowo.

To co wyczyniał Mario w rundzie drugiej to była po prostu poezja. Za niemalże każdym razem zdejmował swego przeciwnika oddajać zaledwie dwa strzały - zaliczał przy tym headshoty. Niech za dowód ponadprzeciętnych umiejętności zawodnika posłuży chociażby fakt, że wielki "M" wyczerpał zapasy ticketsów przeciwnika tuż przed zakończeniem czasu ustalając tym samym wynik - 35:1. Chylę czoła nisko!

Ps.
Ludzie nie panikujcie. kul nie pozostawi Was pokrzywdzonych przez los skazując Wasze duszyczki tylko na mnie - będzie on w dalszym ciągu hostem, a także komentatorem, lecz na zmianę ze mną xd.
Avatar użytkownika
Lost
Zanzibar
 
Posty: 345
Dołączył(a): So mar 03, 07 21:44
Lokalizacja: Zapomniałem

Postprzez Johny Sasaki » Wt wrz 23, 08 06:18

Dobra, a teraz niech mnie ktos oswieci kto to jest Solid Snake, bo jest w rozpisce z terminami ale w kontaktach nie mam nikogo o takim nicku ;d

Wywiad z Provano:
1. Pojedynek oceniam bardzo dobrze :] chociaż mialem małe problemy techniczne(czyt.Analog jeden mi się kompletnie skopał i nic nie reagował). I już myślałem iż bede musiał wyjść przed czasem ale naszczęście kłopot sam zniknął
2. Dobre wykorzystanie box'a chyba było moją dobrą stroną oraz broni której użyłem wielce mi pomogła. O przeciwniku zaś moge powiedzieć same pozytywy zaskoczył mnie chociaż naprawde ma niewiele godz wygranych. Podejrzewam że w kolejnej edycji tych zawodów pujdzie mu znacznie lepiej (:.
3. W następnej walce prawdopodobnie zmienie taktykę. Ponieważ bieganie po całej planszy nie przyniosło porządanych rezultatów więc zmienie je troche na Defensywne i bedę się częsciej skradał i czekał w ciemnościach na mego Następnego Oponenta.
4. Organizacja jest na bardzo dobrym poziomie. Hosci bardzo mili i uprzejmi.I ogólnie wszystko jest zapiete na ostatni guzik.

Pozdrawiam rodzine i cała ekipe Zanizibar'a

oraz z Pabianem:
1. Jak oceniasz pojedynek?

Pojedynek nie był równy. Mam na myśli to iż obaj graliśmy wieloma taktykami jaki i to, iż przeciwnik miał nade mną przewagę umiejętności. Przgerałem przez zbyt niskie ciśnienie atmosferyczne... :D A tak serio to się cieszę, gdyż dalej przeszedł lepszy.

2. Jakie byly Twoje dobre strony a co dobrego zrobil Twoj przeciwnik?

Hmm to wogóle miałem jakieś dobre strony ? ;) Przeceniłem lekko swoje CQC, nieraz zamiast strzelać do przeciwnika ja machałem łapami w powietrzu. Wiele razy patrzyłem przeciwnikowi na plecy ale nie umiałem tego wykorzystać. Moje strzały w głowe nie były tak dobre jak jego przez co padałem na ziemię pierwszy. Do swoich mocnych stron zaliczyłbym planowanie taktyczne i może w małym stopniu granaty. Końcówka pojedynku to już wogóle wybuchowa była jak obaj zaczeliśmy rzucać :)
Dobre strony rywala:
- szybkość działania,
- skradanie,
- headshooty

3. Jakie masz pomysly na nastepne walki, co bys chcial zmienic, poprawic?

Nie planuję zbyt wielu zmian. Jedyne co chciałbym poprawić to umiejętność strzelania headshootów

4. Jakie sa Twoje odczucia co do organizacji turnieju? Co bys poprawil na miejscu orgow?

Nic. Oragnizacja jest poprawna. Wszystko przepiegło zgodnie z planem [prócz małej wpadki, ale to nie była wina hosta]. Gratuluje organizacji.

Dzięki za wywiad,
pozdrawiam.

Pabian przy okazji prosil mnie bym to dopisal wiec dopisuje (swoimi slowami): Provano - pokaz im wszystkim gdzie raki zimuja!


Od siebie w imieniu kula i Losta dziekuje Wam za mile slowa:)
ObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Johny Sasaki
Zanzibar
 
Posty: 1392
Dołączył(a): Pn paź 03, 05 22:39
Lokalizacja: Warszawa
Gram: MGS2,3,5

Postprzez Pabian01 » Wt wrz 30, 08 15:09

*Cough* Johny ja miałem starcie z Lijonem i to jemu życzyłem powodzenia w dalszych pojedynkach ;)
Priority my butt
Avatar użytkownika
Pabian01
Jack the Ripper
 
Posty: 1654
Dołączył(a): Pn maja 07, 07 20:25
Lokalizacja: Sosnowiec


Powrót do Turniej MGO

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron