Saladin01 napisał(a):Coś jak teksty o wywaleniu cutscenek - ktoś to zapowiadał?
Nie, bo nie powiedziano praktycznie nic na temat gameplayu czy gry w ogóle. Ciągle słyszymy tylko o rewolucji i wzorowaniu się na Zachodzi, a z tego co wiem, właśnie eliminacja cutscenek jest ostatnio modna.
Saladin01 napisał(a):Ale zniszczalne otoczenie to już kompletnie pozbawi MGS klimatu..... To takie strasznie ograniczające myślenie.
Nie mam nic przeciwko zniszczalnemu otoczeniu, ale w ograniczony sposób, czyli w kilka sekund może zniknąć każda kryjówka dla Raidena, ale już żadnej ściany nie ruszymy. Czyli de facto to, co już jest w PW. Natomiast w pełni zniszczalne otoczenie w połączeniu z sandboxem zniszczy w moich oczach wizerunek MGSa jako skradanki. Już teraz można calutką grę skończyć prowadząc ciągły ostrzał z M16, a co dopiero będzie jak znikną ograniczenia w postaci sektorów, a każdy budynek będzie można zrównać z ziemią? Bezmyślny shooter.
Tak, jestem czarnowidzem, który po uszy tkwi w poprzedniej generacji i nie chce żadnych rewolucji w seriach, które lubi, a jedynie konsekwentną ewolucję i to z umiarem. Ograniczające myślenie? Może, ale jakoś nie jestem jedyną osobą, wg. której najlepsze gry powstawały za czasów, gdy z konieczności panowała w nich spora umowność, czyli okres do PSXa włącznie. Nie ukrywam, wierzę, że słowa Kojimy to puste obietnice, bo po prostu to co by z nich wynikało, wcale mi się nie podoba. Rzekłem.