More teachers than soldiers
Niemalże hasło narodowe Kostaryki. Kraj szczyci się tym że ma więcej nauczycieli od wojska; zamiast armii, państwo stawia na edukację, wojenny budżet poszedł na szkoły, książki dla dzieci. Naturalnie skutkuje to lepszy dostępem do edukacji i zmniejszeniem analfabetyzmu wśród społeczeństwa
W Polsce jest taki polityk, który myśli podobnie. Jest też taka partia, który myśli odwrotnie. Czy nasz kraj powinien iść w kierunku tego hasła?
