Moderator: GM
Ale nigdy nie była naginana przeszłość. Cuda technologiczne miały miejsce, ale zawsze w przeszłości.Przecież w całej serii tyle razy naginano prawa rządzące światem nauki
Coldman napisał(a):Też mieliście tak, że już "widzieliście" tę żywą, 50-letnią The Boss?
Raiden napisał(a):Powrotu tej postaci i całego zabiegu który miałby niby nawiązywać do MGS3 i być dopełnieniem relacji między Big Bossem i The Boss. Uważam że akurat ten wątek należało pozostawić w MGS3 i nie rozwijać go już w PW.

Coldman napisał(a):Tylko nie pisz proszę, że dlatego, bo wątek ten miał miejsce w "3", a w "PW" powinien być... inny
Raiden napisał(a):powinny być jedynie dodatkiem
Angel de la Paz napisał(a):W tym miejscu mógłbym właściwie przepisać posty kolegi Coldmana. I podobnie jak on, ja również nie kupuję argumentacji "na nie" Raidena, bo przypomina to klasyczne masło maślane.
Piękne dopełnienie i zamknięcie postaci The Boss.
Raiden napisał(a):Było już w MGS3
Raiden napisał(a):Tylko proszę nie idź jego drogą...
Angel de la Paz napisał(a):Właśnie, że nie było w MGS3, bo kluczowa scena pojawia się w retrospekcji w PW.
Raiden napisał(a):Mi wystarczy absolutnie to co było w MGS3
Raiden napisał(a):PW był niepotrzebnym powrotem do wątku The Boss i zaburzeniem tej ciągłości która się wytworzyła fabularnie właśnie pomiędzy tymi dwoma grami
Bez Peace Walkera nie byłoby fabuły MGS w przyszłości, jaką znamy. Zatem słowa o dodatkach do pizzy, to bardzo mocna rzecz.Angel de la Paz napisał(a):Ale zrozum, że twoja argumentacja opiera się na jakimś dziwnym "nie, bo nie" lub "nie, bo było MGS3"
kALWa888 napisał(a):Trochę to zepsuło jej obraz jaki pozostawił po sobie MGS3.
kALWa888 napisał(a):Jaki więc wkład ma to całe coś?

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość