Takich mi po prostu żal. Ale w kwestii PW mów sobie co chcesz, ale takiego czasu zabawy i to nawet w 1/3 nie mogło zapewnić kilkukrotne przechodzenie jakieś z poprzednich części.
Moderator: GM
Coldman napisał(a):ale takiego czasu zabawy i to nawet w 1/3 nie mogło zapewnić kilkukrotne przechodzenie jakieś z poprzednich części.
Mam nadzieje, że po serii koszulin i innych pierdół polecą DLC z nowymi misjami do zabawy w Extra Ops.
Fabuła? Świetna, a jeśli pasją zagrywałeś się w "Snake Eater", to tym bardziej Cię pożre (jeśli nie naciąłeś się na spoilery, to i ja Ci nic nie powiem, tyle tylko, że powrót pewnej postaci urwie Ci jajko, a nawet dwa
Pewnie, że się od połowy porządny schemat wkradnie, co nie zmienia faktu, że bawić się będziesz wówczas także co najmniej dobrze. Co do tych korytarzy, to za bardzo nie wiem, w czym widzisz taki problem skoro najsilniejsza technologicznie część serii, czyli MGS4, miała je takie same. Choć demo znam na pamięć i wiem do czego pijesz, to mogę powiedzieć, że będzie sporo "szerokich" lokacji w dalszej części gry.


Konstrukcja PSP jest problematyczna na developerów w kwestii alliasingu (wygładzanie krawędzi). Stąd Kojima mówił swego czasu o nowych "chwytach", przygotowanych specjalnie pod kątem PSP. Stąd pewnie, aby pożądany efekt osiągnąć, mamy wrażenie Sient Hill-owego filtru.


Z tego co pamiętam PW w wielu zagranicznych sklepach internetowych od początku można było nabyć za ok. £15 (zresztą, tak jak i wiele innych gier na handheldy, które z reguły są tańsze niż te ze stacjonarek). Jeśli masz dostęp do paypal'a to możesz zamówić grę np. z zavvi: http://www.zavvi.com/games/platforms/ps ... 69979.htmlMGS:PW za 80 zł? Gdzie, gdzie?:)
K4thos napisał(a):Nie zgodzę się co do oceny fabuły. Bez ostatniego (ukrytego) rozdziału warstwa fabularna nie wypada najlepiej na tle poprzedniczek, jednak całościowo daje radę. Mimo wszystko oczekiwałem ciut więcej.
Cut-scenek jest tutaj 3 h, w Portable Ops zaś 90 minut. I trzeba zrozumieć jedną rzecz: Portable Ops, choć świetne, było tylko skokiem w bok zespołu Kojimy (bez Hideo) na konsolę przenośną. Z kolei "Peace Walker" to typowa wielka produkcja, w której Kojima pełni najwięcej funkcji ze wszystkich odsłon serii. Po premierze "PW", "PO" wygląda jak "Peace Walker" klasy B. I powiem, żebyś się tu tak na naszych opiniach nie opierał, bo po dziś dzień usłyszysz o MGS2, że "gówno, bo jest Raiden" czy MGS4, "że gówno, bo jest ślub i Drebin z małpką"... Litości 
Uhh, oczywiście miałem na myśli odsłony na stacjonarne konsole. W Portable Ops grało się przyjemnie ale fabuła w tej grze bardzo odstawała od "zwykłych" MGS'ów. Tak jak to Miller w PW określił: [spoiler]"Let's leave the San Hieronimo crap behind"[/spoiler] Tu jest zdecydowanie lepiej jednak nie masz co liczyć na doskonale opowiedzianą historię jak za czasów jedynki czy głębi MGS2. Nie zmienia to faktu, że jest przyzwoicie. W trakcie przechodzenia pamiętaj żeby odsłuchiwać wszystkie rozmowy i taśmy, bo to właśnie z nich poznajemy poszczególnych bohaterów a nie w trakcie krótkich przerywników nastawionych głównie na akcje. Poszukaj też informacji jak odblokować ostatni rozdział, który rozwija wątek pewnych bohaterów i wiąże fabułę PW z innymi odsłonami serii. Zresztą nad czym tu się w ogóle zastanawiać skoro posiadasz już PSP - 80zł to przecież równowartość jednego wieczoru w barze a nawet jak się gra nie spodoba to zawsze można ją opchnąć na allegro...Fabuła jest gorsza od MGS: PO?
Do tej gry trzeba podejść na luzie.
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość