Strangelove i jej metafora [Spoilery?]

O brakującym ogniwie w historii Big Bossa

Moderator: GM

Strangelove i jej metafora [Spoilery?]

Postprzez SaladinAI » Pt kwi 06, 12 17:45

Na podstawie:

http://metagearsolid.org/reports_peacew ... egory.html

Pisałem kiedyś przy okazji trójki, że figura Big Bossa w pewnym sensie skupia na sobie wszystko to co Hideo Kojima "wydalił" z siebie na graczy; nie jest zbyt inteligentny, nie zdaje sobie sprawy z większości oczywistych rzeczy, jest niemal debilem pozbawionym własnego głosu w sprawie, żywi się tym co podsunie mu mentor.

Podobny zabieg można dostrzec i w Peace Walkerze gdzie opozycja gracz/Kojima zostaje zobrazowana na przykładzie konfliktu Strangelove z Big Bossem. W tym przypadku to Kojima wciela się w Snake'a, który ostatecznie zdobywa upragnioną autonomię - jednocześnie Kojima wciąż pozostaje duchem The Boss, lub to The Boss jest duchem Kojimy tak jak w poprzedniej części (słowa o prawdziwej kontynuacji zasadzają się na tym).

Jeśli przyjąć że Strangelove ma być reprezentacją fanboja to mamy kilka konkretnych analogii. Imię persony należy odczytać dosłownie - jest to dziwna miłość, nie w sensie orientacji seksualnej to raczej przykład chorej fascynacji, z tym że obiekt uwielbienia pozostaje niezrozumiały. Skąd to znamy? Strangelove nie zna intencji The Boss w takim samym znaczeniu jak przeciętny fanboy nie rozumie idei, którymi kieruje się Hideo Kojima. Wiecie, Hideo to geniusz, mój osobisty idol - poza tym nie wiele się kryje za takimi aktami hołdu. Emocjonalny stosunek nie idzie w parze z intelektualnym zaangażowaniem, gracze żądają często bezmyślnego kontynuowania serii a ja osobiście nigdy nie spotkałem się z dyskusją o ideologii budującej sagę (no, z wyjątkami).

W pewnym momencie Strangelove torturuje Snake'a, domagając się odpowiedzi na temat misji The Boss. Snake nie odpowiada - a można na to spojrzeć w ten sposób że to gracze torturują Kojime żądając wyjaśnień wątków, ostatnio remake'ów. Sens tej sceny polega na tym żeby sami gracze domyślili się odpowiedzi, zamiast żądania rozwinięcia wątków.
To swego rodzaju błędne kolo: roboty tworzące inne roboty
Avatar użytkownika
SaladinAI
Cipher watches all
 
Posty: 7035
Dołączył(a): N maja 14, 06 12:35

Re: Strangelove i jej metafora [Spoilery?]

Postprzez SALADYN » So kwi 07, 12 08:11

Saladin01 napisał(a): można na to spojrzeć w ten sposób że to gracze torturują Kojime żądając wyjaśnień wątków, ostatnio remake'ów. Sens tej sceny polega na tym żeby sami gracze domyślili się odpowiedzi, zamiast żądania rozwinięcia wątków.


Ty to by miało nawet sens gdybyśmy jednak nie znali dotychczasowych poczynań Kojimy w których to Peace Walker to właśnie taki jego prawdziwy, osobisty i emocjonalny Missing Link mimo tego że kiedyś zarzekał sie że nic takiego nie zrobi, ba nie dość że zrobił to jeszcze zanegował istnienie poprzedniej części a obecnie najprawdopodobniej smaży kolejną.
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez SaladinAI » So kwi 07, 12 10:21

Bo to jest missing link tylko nie taki jak myślisz ;) Jest tutaj bezpośrednie pociągnięcie filozoficznej linii MGS 3, przez co w końcówce zataczamy koło. Nie chodzi jednak o produkowanie kolejnych wyjaśnień, ta historia jednak stoi na uboczu i tylko jeden epizod wnosi coś tam do mitologii.
To swego rodzaju błędne kolo: roboty tworzące inne roboty
Avatar użytkownika
SaladinAI
Cipher watches all
 
Posty: 7035
Dołączył(a): N maja 14, 06 12:35


Powrót do MGS Peace Walker

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron