Saladin01 napisał(a):Za cholerę sobie nie mogę przypomnieć czy Krasnalki biegały z mieczami.
Thorin walczył przecież bliźniaczym dla Glamdringa mieczem już od spotkania z trollami.
Moderator: GM
Saladin01 napisał(a):Za cholerę sobie nie mogę przypomnieć czy Krasnalki biegały z mieczami.
SALADYN napisał(a):Nie zgodzę się, ekranizacja WP była świetna bo jednocześnie zachowała najważniejsze wątki i z konieczności pominęła te mniej popularne ale nic nie dodawała od siebie poza własna wizją reżysera i pomieszaniem wątków które po raz kolejny wprowadzono z konieczności jak np Arwena ratująca Frodo przy Bruinen.
Saladin01 napisał(a):Podobnie z sygnalizacją na szczytach gór Gondoru
Saladin01 napisał(a):A ta niby śmierć Aragorna przed walką w Helmowym Jarze?
Saladin01 napisał(a): Elfy podczas walki?
Saladin01 napisał(a): Legolas na snowboardzie?
Saladin01 napisał(a):Motyw z mieczem Argorna - w książce walczy nim od początku, w filmie dopiero chyba od trzeciej części żeby móc na chama tam wcisnąć postać Elronda zastępując tym samym motyw z jego córką.
SALADYN napisał(a): Skrócenie filmu.
To że oni kierowali się swoją ideologią tj, interpretacją Pierścienia można zrozumieć w takich scenach jak ta z Boromirem na szczycie góry. Ale już nie w przypadku poprawiania samego tekstu, dodawania elementów które kłócą się z wizją wyjściową samego twórcy. Tam wszystko składało się w jedną logiczną całość, było dopracowane w najmniejszych szczegółach. Po co to ruszać? Wybacz, dalej tego nie kupuje i zauważ że Tolkien przeciwstawiając osobę Faramira charakterowi jego brata, pokazał właściwie dlaczego ich ojciec bardziej skłaniał ku Bormirowi. Tutaj nie ma miejsca na reinterpretację bo później wychodzą akie rzeczy - Faramir od początku jest inny i wiemy dlaczego Dentethor zachowuje się tak a nie inaczej. A szkoda bo ten motyw u Tolkiena pachniał mi trochę konfliktem "geny vs środowisko"
I odzwierciedlała to trochę mentalność tamtych ludzi także w sferze świata wartości, wynikającego z socjo-historycznego podłoża. U Jacksona to już jest taka papka. Podobnie z konfliktem między orkami: w filmie biją się o żarcie, w powieście spory zyskują polityczny kontekst plus humor. Skróty skrótami ale i tak bolą, bo właściwie ogląda się już produkcję dla warstwy wizualnej skoro zasadnicze tło zostało wykastrowane.

.
Saladin01 napisał(a):na trójce chciałem wyjść z kina ale oglądałem już dla efektów
Saladin01 napisał(a):A tak poza tym spiczaste uszy elfów zupełnie położyły ten film










kALWa888 napisał(a):Niby fajnie, ale ja już bym wolał by bardziej rozbudowali LotR. Brakuje w filmowej sadze sporo rzeczy i teraz coś w rodzaju jakiegoś rozszerzenia jak dla mnie mogłoby się pojawić. Hobbit w trzech częściach jakoś słabo mi się widzi. Krótki jest. Ale cóż, poczekamy, zobaczymy co z tego będzie.

Powrót do Kącik intelektualisty
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość