A jak niby ma chodzić o kasę jeśli trzeba wpierw opłacić wszystkich tych topowych aktorów z Fabryki Marzeń?
Snake ma własny wizerunek jak i cała gama skojarzonych z nim postaci - na co zmieniać wypracowane modele? Inna rzecz, że tym gadaniem o zupełnej metamorfozie serii, napisaniem jej na nowo, trochę sobie przeczy osadzając ten epizod w znaczącej zależności od poprzedniczki. Nie wiem jak to wygląda w przyrodzie, ale Węże chyba tak szybko nie zrzucają skóry

Może stąd zakrywanie twarzy Ishamela bandażami - tak też imię, które jest tylko literackim odwołaniem, żeby potem wprowadzić kogoś znanego, z rozpoznawalną twarzą.