przez Osvelot » Pt paź 09, 15 22:34
Nie ma szans na fabularne DLC. Konami niby nadal sprawia wrażenie, jakby byli zaangażowani (ktoś ciągle skacze koło gry, coś się pojawia, jakieś update'y, eventy) - ale to się kręci tylko wokół ficzerów pozwalających doić kasę małym kosztem. Póki co jest to miłe, jeśli ignorować płatne aspekty, jeśli ktoś lubi FOB i jeszcze nie oderwał się od gry, to OK.
Ale nie ma co liczyć na cokolwiek więcej. Podejrzewam, że Grand Game Plan takiego, jaki ujrzeliśmy dla MGS2, nigdy nie zobaczymy dla Phantom Pain. Głównie dlatego, że różnice między planami a ostatecznym produktem z pewnością są co najmniej druzgocące i tylko obnażą wewnętrzną tragedię Konami/Kojipro. Pomimo całej elastyczności Fox Engine, nie udało się zrealizować wszystkich celów, co miało być w założeniu proste.
A subreddita czytałem ostatnio sporo, stawiam na nich krzyżyk, już za daleko brną, gdzieś tak od tygodnia już gdzieś wywiało resztki tego słynnego "sanity". Wpadam tam od czasu do czasu, ale atmosfera jest już mocno obłąkana, zwłaszcza jak maglowali temat "żołnierza z trójkątem na plecach" w scenie z upadkiem mother base w GZ.
Ale z tymi nuklearkami to ciekawe znalezisko, teraz już możemy być pewni, że to event. Podobnie jak obecny event pt. "bij ziomków Moskita", postawiony jest warunek ukończenia 30-ej misji. I wszystkie ślady wskazują na to, że cały algorytm sprawdzający czy pokazać ci scenkę czy nie, ma miejsce w którym wartość logiczna jest... nielogiczna i sugeruje, że cokolwiek normalnego zacznie się tam pojawiać, jak ktoś w Konami przekręci wajchę i coś uruchomi (np. odliczanie rozbrojonych bomb).
"From now on... call me Big Bonus."