bigbudyn500 napisał(a):Simon napisał(a):Lu przytulił parę punktów karnych i jakoś tak wyszło ,że jestem punkt do przodu
Ach faktycznie, mea maxima culpa.
Moderator: Hal
bigbudyn500 napisał(a):Simon napisał(a):Lu przytulił parę punktów karnych i jakoś tak wyszło ,że jestem punkt do przodu
aczkolwiek mam nadzieje ze nie bede jak Kobayashi swego czasu 

Sam z chęcią pościgał bym się w gronie 12-16 zawodników na torze . Pięć osób na starcie może zniechęcić nie jednego fana gt5. Może warto przedyskutować wyżej poruszoną kwestię ? Być może uda nam się uratować ten a kto wie może przyszły i kolejne sezony przed stagnacją a w konsekwencji likwidacją eventu. Takie jest moje skromne zdanie , jestem w stanie przeboleć częściowe ułatwienie a co za tym idzie obniżenie trudności startów w zawodach na poczet nowych uczestników zamęczających pady i nie mających ochoty na kupno kierownicy , choć dla chcącego nic trudnego bo sam na początku byłem tego samego zdania że brak abs to porażka na padzie jednak to dla eventu zmieniłem najpierw konfigurację pada z przycisków kierunkowych które to były niemal świętością od czasów gt na ps one na trigery aby lepiej kontrolować gaz i hamulec aż po zakup kierownicy . Jednak nie wszyscy idą tą drogą co ja więc może wspomniane wcześniej ułatwienie pozwoliło by nowym uczestnikom przyzwyczaić się do zasad jakie panują podczas zmagań na torze nie zniechęcając ich do kontynuacji startów w kolejnych częściach eventu . Nie mam tu na myśli HANEGO który to zawsze marudził na wszystko i wszystkich i zawsze czuł się pokrzywdzony . Być może z pośród ewentualnych nowych uczestników ktoś załapie "wirusa" i stanie się regularnym uczestnikiem eventu. Idzie lato zmrok zapada coraz później więc przydało by się też przedyskutować godzinę startów bo ile zimą pora była odpowiednia to wydaje mi się że przy świecącym pięknie słoneczku nikt nie będzie miał ochoty wracać tak wcześni do domu HeHe .. może SIMON zdąży trochę potrenować i nie będzie stawał tylko na starcie. Jak napisałem wyżej to jest tylko moje zdanie i proszę mnie nie opierd.....ć .
), tak jak i Sebek, który chyba tłumaczył się zniszczoną kierownicą. Zadzior natomiast to duch, który pokazał się raz i jak twierdził kupił konsolę właśnie dla GT i tego eventu i ślad po nim zaginął. Smoke z kolei po 2-3 razach poddał się i również zniknął, jak również kolega Enter, który nawet jednego wyścigu nie ukończył(niestety trafił niefortunnie na F40
. No i ostatnim z banitów tego sezonu jest Roht, który już od 2 miesięcy nie był w sieci. Jak więc widać potencjał był duży i gdyby z tej 10-tki(nie wspominając o tych wszystkich, którzy chociaż raz wzięli udział od pierwszego sezonu - Derat, Pabian...)za każdym razem było pięć osób, plus nasza regularna ekipa: Tar, BB, Sim, Psa i ja to frekwencja utrzymywałaby się na poziomie dziesięciu osób. Byłby to wynik zaiste świetny, a emocje nieporównywalnie większe. Bo z całym szacunkiem, ale wyścigi, w których zaczynamy w pięciu, a dojeżdżamy w 3-4, co zdarzało się ostatnio regularnie, nie zachęcają :(
, a dwa, że poświęcacie swój czas jak i ja i to nie tylko podczas wyścigu, ale i w tygodniu kiedy ktoś siedzi kilka godzin trenując. Zawsze kiedy znajdę się w takiej pozycji(i to wcale nierzadko
)to staram się znaleźć jakąś motywację czy cel, jak choćby w ostatnim wyścigu, kiedy jadąc sam przez większość wyścigu postawiłem sobie cel, aby nie dać się zdublować liderom. Kiedy jednak okazało się, że nie dam rady utrzymać się przed Tarem i BB, kolejnym celem było nie dać się zdublować Przestępcy i to się udało
Poza tym Sim, odnośnie tego wyścigu to zjechałeś do boksu na 20tym okrążeniu, po tym jak uszkodziłeś przednie lewe koło. Zdaję sobie sprawę, że tutaj pitstop to strata prawie okrążenia, ale po pierwsze zawsze jakaś przygoda może się zdarzyć innym i uda się awansować, a po drugie(i ważniejsze) z takim uszkodzeniem mogłeś kontynuować jazdę. Ja miałem dokładnie takie samo uszkodzenie już od 3go okrążenie, a pomimo to udało mi się Ciebie dogonić i walczyć z Tobą przez kilka okrążeń. Także - "wola jest wszystkim" 
Na razie zmieniliśmy godzinę na 20.00, ale najważniejsze jest to żeby dało to jakiś wymierny efekt. Także jeśli ktoś jest zainteresowany powrotem czy debiutem i ma jakieś sugestie co do czasu czy zasad niech śmiało pisze.


Mam nadzieję, że nie będzie to jednorazowy wyskok z Twojej strony
)to jestem za!!!
) Zawsze wydawało mi się, że jestem niezły w "te klocki", ale jak widać rzeczywistość to zweryfikowała. No, ale przecież nie będą chłopaki jeździć wolniej i poniżej swoich możliwości, żeby wyrównać szanse 



Tar jednak się tym zbytnio nie przejmuje, wpadając na metę zaraz za Budyniem, bo wie, że sędziowie są w jego kieszeni i mimo, że dojeżdża drugi okazuje się, że wygrywa Jak nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo o co...
to jest po prostu długoterminowy plan Hala jak wykończyć konkurencję i wygrać cały GT event
Witam wszystkich!;) może zacznę od tego ze potwierdzę swoja obecność w dzisiejszym wyścigu, no i postaram sie zostać na dłużej;) to będzie pierwszy tego tupu wyścig w którym wezmę udział ale twarde reguły i debiut w ferrari na sportówkach wcale mnie nie odstrasza jakoś. Przynajmniej będzie ciekawie;) najwyżej będę ciągną się na końcu stawki;p pozdrawiam i do zobaczenia na torze;)


Bo pewnie gdybym miał taką ferrarke w "realu" i gdybym chciał pojeździć nią po torze, to pewnie maiłbym gdzieś w szafie komplecik opon przeznaczony akurat do tego celu, tym bardziej jeśli chodzi 700 konnego potwora jakim jest Enzo. Wiecie kiedy idę biegać zakładam buty do biegania chociaż domyślnie chodzę w innych
Hal Emmerich napisał(a):Panowie, jestem właśnie po krótkim, 15-minutowym teście jazdy Ferrari Enzo na Daytona Road Course. Podtrzymuję konsekwentnie dotychczasową metodę doboru ogumienia na wyścigi z cyklu Puchar Ferrari. Pojedziemy na standardowym zestawie opon (sportowe twarde). Jeśli ktoś uważa, że tego typu wyzwanie całkowicie go przerasta (a nie sądzę, by po Evencie F40 na Deep Forest były tutaj jeszcze takie osoby...) i nie podoła zadaniu, radzę inaczej zaplanować sobie niedzielny czas. Nie chciałbym potem słuchać wyrzutów pod moim adresem, że zrujnowałem komuś nerwy w piękny majowy wieczór;)

Hal Emmerich napisał(a):Dzięki, dobry pomysł. Nie pomyślałem o tym.
Teraz sekta może rozwijać się jeszcze prężniej.
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość