GT Event (Sezon 3) - 26.05.2013 (Circuit de Spa)

Moderator: Hal

GT Event (Sezon 3) - 26.05.2013 (Circuit de Spa)

Postprzez Hal » Pt maja 24, 13 10:21

Niedziela 26.05 – Zawody GT500 (9/11)


Obrazek


Ustawienia samochodów na Zawody GT500:

- tuning zabroniony

Można: zmienić olej, zmodyfikować balans hamulców, ustawić dyferencjał w samochodach z napędem 4WD, przywrócić sztywność zawieszenia oraz wyremontować silnik, przemalować karoserię i zmienić felgi

Nie można: Cała reszta

- wszystkie wspomagacze wyłączone

- opony wyścigowe twarde

- moc pojazdów ograniczona do 500 koni mechanicznych

- w poszczególnych wyścigach cyklu startować może każdy z dopuszczonych do zawodów pojazdów. Pomiędzy kolejnymi wyścigami istnieje możliwość zmiany używanego modelu dowolną ilość razy.


- Tor: Circuit de Spa-Francorchamps

Ilość okrążeń: 31


Ustawienia pogody na kwalifikacje w Jeździe Próbnej:

- pogoda w czasie startu: 0%

- wilgotność w czasie startu: 0%

- zmienność pogody: 0


Ustawienia pogody na wyścig:

- pogoda w czasie startu: 50%

- wilgotność w czasie startu: 10%

- zmienność pogody: 5/10




Kwalifikacje w Jeździe Próbnej: 20:00-20:30. Jednookrążeniowy 'wyścig' formujący: 20:30. Start wyścigu: około godziny 20:40.

Nie zapomnijcie złożyć w dzień wyścigu Waszym mamom życzeń z okazji Dnia Matki!;)


Zapraszam wszystkich spragnionych intensywnych wrażeń do malowniczych Arden.


PS. Sprawozdanie z ostatniego wyścigu pojawi się dopiero dziś w nocu lub jutro rano.
Przeczytałem setki książek, po to tylko by zrozumieć, że wcale ich nie potrzebuję
Avatar użytkownika
Hal
Zanzibar
 
Posty: 1249
Dołączył(a): Pn wrz 18, 06 15:30
Lokalizacja: Brandy Hall
Gram: Gran Turismo 6

Re: GT Event (Sezon 3) - 26.05.2013 (Circuit de Spa)

Postprzez dregg » Pn maja 27, 13 16:04

Kolejna odsłona zmagań samochodów klasy GT 500 odbyła się na malowniczo położonym torze Spa-Francorchamps. Chęć do udziału w wyścigu tym razem zgłosiło siedmiu kierowców. W poprzedzającej wyścig rundzie kwalifikacyjnej, bój o pierwsze pole startowe toczył się do ostatniej minuty. Kiedy zasiadający za kierownicą Hondy Weider, Budyń, powoli przymierzał się do zajęcia pole position, linię mety, swoim Nissanem GT-R przeciął Dregg, pobijając czas wykręcony przez zawodnika z zespołu Weider o zaledwie dziesiąte części sekundy. I tak oto, kolejny raz, przywilej startu z pierwszego miejsca przypadł, występującemu w barwach Yellow Hat, Doktorowi.

Obrazek
Legendarny tor Spa-Francorchamps

Lista startowa:
1. Doctoregg, 2.Budyń, 3. Przestępca, 4. Tar, 5. Luqat, 6. Simon, 7. Ghostkasper

Obrazek
Zawodnicy podczas oczekiwania na sygnał startowy.

Start do wyścigu odbył się bez niespodzianek. Przestępca, ruszający z trzeciej pozycji, ulega emocjom i za bardzo opóźniając hamowanie, mija z lewej strony Doktora i nie mogąc dostatecznie zwolnić pojazdu, wyjeżdża poza tor. Ten błąd kosztuje, kierowcę Xanavi Z, spadek na ostatnią lokatę.

Obrazek
Samochody ruszają do walki o zwycięstwo.

Obrazek
Xanavi Z, prowadzony przez Przestępce, przestrzeliwuje zakręt i ląduje poza torem.

Bardzo dobry start kierowcy zółtego GT-R'a owocuje tym, że pozycja lidera pozostaje niezagrożona przez kilkanaście najbliższych okrążeń. Na prostej otwierającej się zaraz za zakrętem Raidillon, dochodzi do niemałych przetasowań. Kierowca Toyoty Supry, Tar, wykorzystuje tunel aerodynamiczny rozciągający się za pojazdem podróżującego na drugim miejscu Budynia i z łatwością go wyprzedza. Hamowanie do zakrętu Les Combes, zmusza Tara do nerwowego spoglądania w lusterko, ponieważ zaraz za jego plecami walczą o pierwszeństwo w wirażu dwie Hondy.

Obrazek
Lider wyścigu, z obawy przed utratą prowadzenia, nieprzepisowo pokonuje zakręt numer 5.

Obrazek
Prowadzący Suprę, Tar, korzysta z tunelu aerodynamicznego i obejmuje drugą lokatę.

Obrazek
Walka pomiędzy Luqatem a Budyniem, rozgrywana zaraz za plecami Toyoty.

Pod koniec pierwszego okrążenia można było zaobserwować doskonałą jazdę Simona, który to, na prostej poprzedzającej zakręt Bus Stop, wydziera czwartą pozycję z rąk BB, aby zaraz po minięciu linii startowej umiejętnie opóźnić hamowanie i awansować oczko wyżej. Między kierowcami zespołu Weider, którzy zostali rozdrażnieni nagłą utratą pozycji na rzecz Simona, wywiązuje się bratobójcza walka, w której cierpią obydwa pojazdy.

Obrazek
Simon, który przed chwilą awansował na czwartą pozycję, przygotowuje się do kolejnego ataku.

Obrazek
Kierowca zespołu Yellow Hat, Simon, brawurowo atakuje jadącego na trzeciej pozycji Luqata.

Obrazek
Bratobójcza walka członków zespołu Weider, którym, na pierwszym planie, odjeżdża Simon.

Szczęście Simona nie trwa długo. Na jednym z kolejnych okrążeń, Budyń, który szybko dogonił uciekającego GT-R'a, decyduje się na atak podczas pokonywania trudnego zakrętu Eau Rouge. Jadąca z większą prędkością Honda, uderza w prawe tylne koło znajdującego się z przodu Nissana i tym samym powoduje ciężkie uszkodzenia w pojeździe przeciwnika. Dla zawodnika kierującego Nissanem zaczyna się dramat. Uszkodzenia w pojeździe Simona są na tyle duże, że ten z trudem utrzymuje nieustannie myszkujący pojazd w obrębie toru. Za żółtym Nissanem znów wywiązuje się walka pomiędzy BB a Luqatem, do której po chwili, ze względu na osłabione tempo wyścigu, dołącza Przestępca. Prawdziwe apogeum nieszcześliwych zdarzeń przypada na zakręt "Bus Stop", gdzie kierowcy Weidera decydują się na wyprzedzanie. Dochodzi do wielu kontaktów, o których sędziowie wyścigu będą długo debatować. Na domiar złego, Simon, chcąc zjechać do boksów, nie zauważa nadjeżdżającego z tyłu Xanavi Z i dochodzi do kolejnego, potężnego zderzenia. GT-R Simona zostaje pozbawiony możliwości zjazdu do mechaników, a w pojeździe Przestępcy pojawiają się uszkodzenia. Tym samym Simon zostaje zmuszony do pokonania jeszcze jednego okrążenia zupełnie zdemolowanym samochodem. Kilkaset metrów dalej, na prostej, kierowca Nissana nie dostosowuje prędkości do zaistniałych w pojeździe zniszczeń, traci kontrolę i z impetem roztrzaskuje się o bandy.

Obrazek
Inicjujący serię nieszczęśliwych zdarzeń, kontakt BB i Simona.

Obrazek
Kolejny atak ze strony BB i kolejny kontakt.

Obrazek
Budyniowi udaje się wyprzedzić borykającego się z uszkodzeniami Simona.

Obrazek
Bus Stop i opisywana powyżej seria nieszczęśliwych zdarzeń. Luqat podejmuje próbę wyprzedzenia żółtego Nissana.

Obrazek
Simonowi, który usiłuje zjechać do boksu, drogę zajeżdża PSA, co prowadzi do kolejnego kontaktu i zmusza kierowcę GT-R do pokonania jeszcze jednego okrążenia, w celu odbycia wizyty u mechaników.

Obrazek
Chęć powrotu Simona do rywalizacji bierze górę nad kierowcą Nissana, przez co zapomina, że prowadzi mocno poszkodowany pojazd. Na prostej traci kontrolę nad samochodem i z ogromną prędkością wpada na bandy. Tak kończy się dla Simona doskonale zapowiadająca się rywalizacja o podium w wyścigu.

Tymczasem, wraz z kolejnymi pokonywanymi kilometrami, na czele stawki, Doktor nerwowo spogląda w lusterka na jadącego za nim, w bliskiej odległości, Tara. Kierujący białą Suprą, na każdym zakręcie, pokazuje, uważnie jadącemu Dreggowi, że jest w gotowości do ataku. Na szczęście, Doktor, zachowuje zimną głowę i nie daje się sprowokować Tarowi do błędu. Po kilku okrążeniach przejechanych według tego schematu, tempa zawodników zaczynają się różnić i w konsekwencji żółty GT-R rozpoczyna budowę przewagi czasowej nad rywalem.

Obrazek
Tar, naciskający na kierowcę Nissana, podczas pokonywania zakrętu Pouhon.

Na kolejnych okrążeniach, jadący na trzeciej pozycji, BigBudyń, pomimo prowadzenia bolidu obarczonego uszkodzeniami, popisuje się niesamowitym tempem wyścigowym i niespodziewanie pojawia się w lusterkach Toyoty Supry należącej do Tara. Niewiele czasu zajmuje rozpędzonej Hondzie, wyprzedzenie podróżującej ze znacznie mniejszym tempem Supry i ruszenie w pościg za liderem.

Obrazek
Role się odwracają i teraz Tar zostaje zmuszony do obserwowania w lusterkach, jadącego w szalonym tempie, przeciwnika.

W połowie wyścigu, Budyniowi, któremu nie straszne są uszkodzenia i mocno sfatygowane opony, udaje się pokazać w lusterkach Dregga i zjechać na tym samym kółku do pit lane. Doktor zaskoczony niesamowitymi zdolnościami rywala, przejeżdża jeszcze jedno okrążenie, po czym udaje się na zmianę opon i dotankowanie samochodu. Podczas, gdy Egg i Tar spędzają czas u mechaników, BB odrabia kolejne sekundy straty do rywali, co w rezultacie owocuje emocjonującym, niemalże równoległym, wyjazdem Dregga z boksu i Budynia zza zakrętu numer 1. Na kilku kolejnych okrążeniach kierowca Weidera podejmuje próby objęcia prowadzenia w wyścigu. Na jednym z zakrętów, agresywna jazda Budynia, przekłada się na uderzenie w tył samochodu Egga, co wybija go z optymalnego toru jazdy i chwilowo dekoncentruje. Szybsze tempo pozwoliło zbliżyć się Hondzie Budynia na odległość umożliwiającą atak w tunelu aerodynamicznym. Doktor, widząc przeciwnika zbliżającego się z dużą prędkością, bezskutecznie podejmuje próbę obrony pozycji lidera. Budyń, opóźniając hamowanie, staje się nowym liderem wyścigu. Kierowca Nissana, po utracie pierwszej lokaty, popełnia kilka błędów, które odsuwają go od bezbłędnie jadącego Budynia, o około pięć sekund. Przez najbliższe kilkanaście okrążeń, przewaga czasowa kierowcy zespołu Weider, waha się w granicach kilku sekund.

Obrazek
Mechanicy zespołu Tom's i Yellow Hat pracują na pełnych obrotach.

Obrazek
Lider wyścigu wyjeżdża z pit lane, a w tle zza zakrętu wypada Budyń.

Obrazek
Kierowca Hondy doprowadza do kontaktu z liderem wyścigu.

Obrazek
Eggowi nie udaje się obronić przed atakiem szarżującego Budynia.

Obrazek
Wytrącony z równowagi Doktor popełnia serię małych błędów i tym samym powoli traci czas do lidera.

Obrazek
Honda prowadzona przez BigBudynia przekracza linię mety na pierwszej pozycji. W tle, pogodzony z porażką, Dregg pokonuje ostatni zakręt toru.
Ostatnio edytowano Wt maja 28, 13 08:24 przez dregg, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
dregg
Arnold
 
Posty: 28
Dołączył(a): Pn kwi 29, 13 11:33

Re: GT Event (Sezon 3) - 26.05.2013 (Circuit de Spa)

Postprzez Luqat » Pn maja 27, 13 17:47

Kolejna piękna fotorelacja 8) Widzę, że stałeś się naczelnym sprawozdawcą, przejmując rolę po mnie i Tar'ze ;) Szkoda, że nikt inny nie opisuje wyścigów bo zawsze to każde spojrzenie jest świeże.
Co do wyścigu, to z mojego punktu widzenia walka z Psą przez większość wyścigu jak najbardziej na plus, zwłaszcza że wyszedłem z niej z tarczą - szkoda tylko, że Psa niepotrzebnie mi to ułatwił bo bez tego satysfakcja byłaby większa;) Żałuję też, że nie mam okazji powalczyć w tym sezonie z liderami wyścigów, jak z równymi, no ale skoro wasza trójka jechała wczoraj w takim tempie i tylko na jeden stop, to nie mam słów - inna liga Panowie(wiem, że to już się staje nudne co mówię, ale cały czas mnie to "uwiera" ;) )
No i szkoda Simona, bo jeszcze kilka razy i mu się odechce eventu(mam nadzieję, ze nie). Miał szansę na walkę o niezłą pozycję, a skończyło się jak zawsze - tym razem przy pomocy szalonego BB :pirate:
Mam, też nadzieję, że frekwencja wróci do poziomu tej z poprzedniego wyścigu.
Avatar użytkownika
Luqat
Olga Gurlkovich
 
Posty: 253
Dołączył(a): Pn lut 20, 12 13:55

Re: GT Event (Sezon 3) - 26.05.2013 (Circuit de Spa)

Postprzez Simon » Pn maja 27, 13 18:17

Ech...szkoda. Szarzujacy budyn byl niezrownany - zmotywowal sie komentarzem Tara nt poprzedniego wyscigu:]
Fotorelacja w pyte jak zwykle! Obiecuje, ze jak bede na podium to pokusze sie o swoja:]
P.S. Lu, nie odechce mi sie bo ten wkurw mnie jednoczesnie motywuje:p
P.S 2 Hal, zapomnialem zapisac replay wiec nie mozesz na mnie liczyc...
'A cornered fox is more dangerous than a jackal!'

Obrazek
Avatar użytkownika
Simon
Liquid Snake
 
Posty: 2505
Dołączył(a): Wt maja 27, 08 23:50
Lokalizacja: Skwierzyna
Gram: MGSV The Phantom Pain

Re: GT Event (Sezon 3) - 26.05.2013 (Circuit de Spa)

Postprzez dregg » Pn maja 27, 13 18:35

Pisanie takich sprawozdań sprawia mi ogromną frajdę. Zdaję sobie sprawę z tego, że popełniam masę błędów językowych i stylistycznych, ale mam nadzieję, że z biegiem czasu będzie coraz lepiej. Ten wyścig obfitował w sporą ilość kontaktów i przewinień, więc może chociaż trochę ułatwię zadanie Tarowi, na którego barkach spoczywa obowiązek sędziowania i kierowania eventem. Być może relacje pisane z różnych punktów widzenia i ogólne zaangażowanie uczestników, przyczynią się do większego zainteresowania naszymi zmaganiami i w efekcie przełożą się na wyższą frekwencję. Myślę, że Twoja rywalizacja z "czołówką" jest tylko kwestią treningu. Ja, żeby się przygotować do wyścigu na torze w Spa, zrobiłem kilkadziesiąt okrążeń treningowych, zarówno na sucho, jak i w pełnym deszczu :P
Avatar użytkownika
dregg
Arnold
 
Posty: 28
Dołączył(a): Pn kwi 29, 13 11:33

Re: GT Event (Sezon 3) - 26.05.2013 (Circuit de Spa)

Postprzez bigbudyn500 » Pn maja 27, 13 19:25

Wiem , że należy mi się spory :argue: szczególnie od Simona za zrujnowanie wyścigu lecz nie tak to miało wyglądać . Przejście z zakrętu 4 na 5 pokonałem znacznie szybciej od Simiego i myślałem , że dam radę wcisnąć się po zewnętrznej--------niestety myliłem się :pale: . Zmasakrowałem gieteera :) Simonowi dewastując również swoje wiaderko. No cóż..... jak zwykle emocje wzięły górę nad rozsądkiem a absolutny brak koncentracji w początkowej fazie wyścigu wyzwolił we mnie niespotykany wręcz poziom ułańskiej fantazji. Raz po raz przycinałem zakręty " w większości przewinień odpuszczałem gaz na parę sekund ( między innymi wtedy gdy kierownik dopadł mnie swoją suprą na prostej za Kemmel-em)" Punkty karne się należą jak najbardziej i zadowolony będę gdy na moje konto wpadnie choć by jedno oczko

Wspaniała relacja Egg . Chwała wam wszystkim czyniącym dobro w postaci relacji . Budyń ciemny jest ,zarobiony jest iiii się nie zna :)
Obrazek
Avatar użytkownika
bigbudyn500
Sniper Wolf
 
Posty: 231
Dołączył(a): N lip 22, 12 23:18

Re: GT Event (Sezon 3) - 26.05.2013 (Circuit de Spa)

Postprzez Hal » Pn maja 27, 13 22:33

Twoje relacje, Egg, naznaczone są olbrzymią pasją. Widać doskonale, ile frajdy Ci to sprawia. Mnie towarzyszył podobny entuzjazm w pierwszych sezonach Eventu, kiedy sprawozdania pojawiały się regularnie po każdym wyścigu. Z biegiem czasu poczułem się już nieco wyjałowiony z pomysłów i tej bezcennej świeżości, jaka cechuje Twoje relacje. Tym bardziej cieszy mnie to, że zawsze znajdzie się ktoś, kto zechce opowiedzieć swoją eventową historię. Znakomicie to się prezentuje. Naprawdę czapki z głów, Egg.

W zasadzie trudno po czymś takim dodać cokolwiek od siebie, bo i tak wypadnie blado. Dlatego skupię się głównie na tym, na czym od początku tego sezonu się koncentruję - analizowaniu powtórek, incydentów oraz, jak to określił kiedyś Luqat, 'relacjach z przyznawania kar':)
Przeczytałem setki książek, po to tylko by zrozumieć, że wcale ich nie potrzebuję
Avatar użytkownika
Hal
Zanzibar
 
Posty: 1249
Dołączył(a): Pn wrz 18, 06 15:30
Lokalizacja: Brandy Hall
Gram: Gran Turismo 6

Re: GT Event (Sezon 3) - 26.05.2013 (Circuit de Spa)

Postprzez Hal » Pt maja 31, 13 03:42

Obrazek

Fot. Rozstawienie siedmioosobowej stawki przed przed początkiem wyścigu. Na ostatniej lokacie startowej, prowadzący Nissana Calsonic Impul GTR, Ghostkasper.


Wyniki wyścigu (Zawody GT500, Circuit de Spa-Francorchamps, wyścig trwał około 1h i 16min.):


1. Budyń (Honda weider HSV-010 '11) – najlepsze okrążenie: 2:19,288

2. Egg (Nissan YellowHat YMS Tomica GT-R '08) – strata: + 04,932; najlepsze okr.: 2:19,888

3. Tar (Toyota Castrol Tom's Supra '97) – strata: + 18,692; najlepsze okrążenie: 2:20,057

4. Luqat (Honda weider HSV-010 '11) – strata: + 1:25,635; najlepsze okrążenie: 2:20,002

5. PSA (Nissan Xanavi Nismo Z '06) – strata: + 1:31,543; najlepsze okrążenie: 2:20,449

6. Simon (Nissan YellowHat YMS Tomica GT-R '08) – strata: + 2:23,770; naj. okr.: 2:21,769

7. Ghostkasper (Nissan Calsonic Impul GT-R '08) – DNF


Obrazek

Fot. Zakręt rozpoczynający zmagania. Kierowca Nissana YellowHat, DoctorEgg, broni wewnętrznej La Source i zabezpiecza swoje prowadzenie. PRZESTEPCA (na najdalszym planie) błędnie oblicza dystans do zakrętu oraz prędkość pojazdu, w wyniku wyjeżdża poza tor i spada na ostatnią lokatę.


Obrazek

Fot. Pierwsza wizyta zawodników na niesławnym Eau Rouge. Grupie nadal przewodzi zawodnik zespołu YellowHat. Za jego plecami rozsiadają się wygodnie Budyń oraz Tar. Na pierwszym planie Honda Weider prowadzona przez Luqata.




Kary:

- Budyń vs Simon. 3. okrążenie, zakręt Eau Rouge.

Pierwsze kilometry rywalizacji na Spa rokowały dla Simona wielce obiecująco. Kierowcy grupy YellowHat udało się stosunkowo szybko rozsiąść wygodnie na najniższym stopniu podium. Wszystko zmieniło się diametralnie wraz z pierwszymi zakrętami okrążenia trzeciego. Do Simiego dopadł, rozjuszony wcześniejszymi stratami czasowymi, błyskotliwie jadący Budyń.

Obrazek

Fot. Simon i Budyń tuż przed incydentem na Eau Rouge. Na dalszych planach widoczne pojazdy Luqata oraz PSY. Prędkość samochodów w przedstawionym momencie: Simon – 200 km/h; Budyń – 237 km/h. Tak znacząca różnica w szybkości obu aut zwiastowała karambol.


Kiedy zawodnik zasiadający za kierownicą żółtego GTRa poczuł na plecach gorący oddech rywala, powietrze nad torem zgęstniało od nerwów. Emocje udzieliły się obu graczom. Z jednej strony Budyń, który pragnął jak najszybciej zniwelować odległość do liderującej w wyścigu dwójki; z drugiej zaś Simon, po cichu liczący na swój pierwszy od dawna udany występ w Evencie. W takich oto okolicznościach doszło do pierwszego z wielu incydentów, jakie miały się rozgrać na 3. okrążeniu niedzielnego wyścigu.

Obrazek

Fot. Moment kontaktu. Prędkość aut w przedstawionej sytuacji: Simon – 192 km/h; Budyń – 230 km/h.


Sytuacja typowa, ocierająca się wręcz o banał. Zawodnik teamu YellowHat nieco wolniej (do czego oczywiście miał w świetle eventowych przepisów pełne prawo) pokonuje niebezpieczne Eau Rouge, zaś naciskający na niego kierowca przejeżdża zakręt znacznie bardziej dynamicznie. Budyń nie wziął pod rozwagę tego, iż Simon może pokonać tę sekcję toru wolniejszym rytmem. Kierujący Hondą nie zniwelował prędkości do odpowiedniego poziomu, co w konsekwencji skróciło drastycznie odległość na zakręcie pomiędzy autami i w konsekwencji przyczyniło się do zderzenia. Skutki? Uszkodzone koła w obu pojazdach.

Obrazek

Fot. Po kolizji na torze zapanował chaos. Rozgoryczonemu Simonowi z pewnością udzieliły się negatywne emocje, które w zestawieniu ze stanem jego pojazdu nie wróżyły korzystnego rozwoju wydarzeń.


Typowy błąd kierowcy jadącego z tyłu. Kara za spowodowanie w pojeździe rywala uszkodzeń klasfikujących się jako lekkie, to wg regulaminu Eventu trzy punkt karne. Kara: Budyń -3 pkt


- Simon vs Budyń. 3. okrążenie, dohamowanie do zakrętu Pouhon.

Niestety, opisany wyżej incydent nie położył kresu, a stał się jedynie zarzewiem całej serii dalszych nieszczęśliwych wypadków. Po tym, jak auto Simona uległo defektowi koła, u kierowcy Nissana wyraźnie pojawiły się nerwy. Pomimo poważnych problemów z opanowaniem swojego pojazdu, nie mogący pogodzić się z tak pechowym rozwojem sytuacji członek zespołu YellowHat nie zamierzał wcale składać broni. Nie ograniczył prędkości auta i na złamanie karku pędził do wyczekiwanego pit stopu.

Obrazek

Fot. Jazda na padzie samochodem z nawet jednym zepsutym kołem to istna katorga. Nissan Simona rzucany jest wściekle od krawężnika, do krawężnika. Obserwujący nieustępliwość rywala z teamu YellowHat, jadący za nim zawodnicy boją się podjąć ryzyko wyprzedzania. W efekcie za autem Szymona tworzy się w pewnym momencie niewielki zator.


Decyzja o kontynuowaniu jazdy na najwyższych możliwych do uzyskania w nie w pełni sprawnym samochodzie prędkościach, okazała się przyczyną olbrzymiego zamieszania na torze. Naraziła bowiem na wielkie niebezpieczeństwo wszystkich kierowców, którzy tłumnie zgromadzili się za plecami Simiego. Jeden z nich, Budyń, podjął ryzyko wyprzedzania chaotycznie zachowującego się Nissana. Na tym samym okrążeniu wyścigu, przy dohamowaniu do zakrętu Pouhon, kierowcy Hondy Weider udało się uzyskać dostateczny overlap na Szymonie, a tym samym zdobyć prawo do wewnętrznej.

Obrazek

Fot. Overlap Hondy Budynia na Nissanie Simona. Jak czytamy w przepisach CRC: Istotny overlap oznacza, że przód Twojego samochodu powinien znajdować się na wysokości miejsca kierowcy samochodu jadącego przed Tobą - jest to niezbędne minimum.


Nie gwarantowało to jednak powodzenia całego manewru. Chwilę po tym Nissan nieoczekiwanie zajechał drogę Hondzie. Wyprzedzanie nie powiodło się, a Budyń, cudem unikając kosztownego poślizgu, ponownie znalazł się za uszkodzonym autem rywala. Czy można tutaj mówić o celowej próbie blokowania przeciwnika? Trudno ocenić. Jeśli tak, to nie odbyła się ona w myśl przepisów, gdyż jak podaje regulamin Eventu: Blokować należy odpowiednio wcześnie, albo wcale. Dość jednak powiedzieć, że Budyń i tak przecież uzyskał dzięki overlapowi prawo do pokonania zakrętu Pouhon po wewnętrznej. Simon powinien więc wziąć pod uwagę pozycję oponenta i odpuścić mu wewnętrzną cornera.

Obrazek

Fot. Kontakt pomiędzy pojazdami. Zdjęcie wyraźnie pokazuje zbyt wczesne, nietypowe podejście do zakrętu Pouhon Nissana YellowHat.


Żadne z aut nie odniosło co prawda uszkodzeń, tak jak pokazała to powtórka prowadzącego Event, jednak samo zwrócenie uwagi na to zdarzenie pozwoliło wychwycić nieprzepisowy blok wewnętrznej. Upomnienie za blokowanie / niedozwoloną obronę pozycji to wg regulaminu dwa oczka na minusie. Kara: Simon -2 pkt


- Simon vs Luqat. 3. okrążenie, dohamowanie do szykany Bus Stop.

W okolicach szykany Bus Stop Budyniowi oraz Luqatowi wreszcie, po wielu czasochłonnych perypetiach, udaje się wyminąć uszkodzony samochód należąc do Simona. Budyń jest już w pełni bezpieczny, może całkowicie skupić się na pogoni za liderami wyścigu. Luqat prawdopodobnie również oddycha z ulgą, w chwili gdy znajaduje się przed Nissanem YellowHat. Niestety, na Hondę Weider czeka jeszcze niespodziewane zagrożenie.

Obrazek

Fot. Zrozpaczony swą posępną sytuacją, Simon dociera już niemal do celu - do boksu pozostało jedynie kilkaset metrów. Kierowca Nissana wciąż nie odpuszcza jednak przezornie nogi z gazu, toteż samochód szarpie się na wszystkie możliwe strony. Luqat (na drugim planie) nie podejrzewa, że niebezpieczeństwo ze strony Simiego nie zostało jeszcze w pełni zażegnane.


Jako, że Simonowi nadal nie przychodzi na myśl, by drastycznie ograniczyć prędkość uszkodzonego pojazdu, samochód zachowuje się nieprzewidywalnie. Nissan rzuca się niczym ryba w sieci, a kierowca wyraźnie zmaga się z opanowaniem potężnej maszyny. Niespodziewanie auto zrywa się na lewą stronę, kierując się wprost poza tor. Simi usiłuje ratować sytuację, kontrując koła w przeciwną stronę. Zniszczone auto odpowiada nagłą zmianą kierunku i nastawia się wprost na Hondę Luqata.

Obrazek

Fot. Próba uspokojenia linii jazdy samochodu pogarsza jedynie sytuację. Głównym błędem prowadzącego zdezelowanego Nissana pozostaje jednak zbyt wysoka prędkość pojazdu. Oto z jaką szybkością poruszały się oba samochody w chwili przedstawionej na zdjęciu: Luqat – 102 km/h; Simon – 137 km/h.


Samochód Simona dzieli zbyt mały dystans do Hondy Luqata. Na odpowiednią reakcję jest już zdecydowanie za późno. Nissan z olbrzymim impetem uderza w tylny zderzak auta rywala. Siła uderzenia jest tak wielka, iż Honda nieomal wylatuje poza obręb szykany. Efektem silnego kontaktu jest szczęśliwie jednie uszkodzenie tylnego koła w aucie Lu.

Obrazek

Fot. Moment zderzenia. Do szykany podjeżdża Nissan prowadzony przez PRZESTEPCE. Kierowca zespołu Xanavi nie zdaje sobie jeszcze sprawy, iż on również stanie się ofiarą niecierpliwości rywala.


Co mówi regulamin CRC o tego typu sytuacjach? Cóź, jest on w tym względzie klarowny:

Obowiązkiem spoczywającym tylko i wyłącznie na kierowcy uszkodzonego pojazdu jest dołożenie wszelkich starań w celu minimalizacji stwarzanego przez jego wóz zagrożenia oraz uniknięcia kontaktu z innym wozem.

Uszkodzony samochód nie ma żadnych praw ponad inne samochody. Nie masz żadnych praw, jeżeli prowadząc uszkodzony pojazd spowodujesz wypadek.


Zasiadając za kierownicą pojazdu podlegającego defektowi mechanicznemu, zawodnik nie ponosi odpowiedzialności li tylko za siebie, ale i za inne znajdujące się na torze osoby. Nie może więc decydować się na beztroską jazdę z wysoką prędkością. Zmuszony jest ograniczyć szybkość samochodu do tego stopnia, by prowadzenie auta nie nastręczało problemów, a jego zachowanie stało się maksymalnie czytelne dla innych. Simon nie podjął takich środków zaradczych i Luqat padł ofiarą niecierpliwości kolegi. Upomnienie za spowodowanie usterek w samochodzie rywala w trakcie prowadzenia uszkodzonego już auta, wynosi wg regulaminu sześć oczek. Kara: Simon -6 pkt


- Simon vs PRZESTEPCA. 3. okrążenie, szykana Bus Stop.

Niestety, złe fatum towarzyszące 3. okrążeniu wyścigu na Spa nie zakończyło się wraz z poprzednim zdarzeniem. Kiedy po incydencie z Luqatem Nissan Simona znalazł się już na szykanie Bus Stop, pozycja w jakiej znajdował się samochód nie była naturalna. Pojazd stał się swego rodzaju ruchomą przeszkodą, bombą z opóźnionym zapłonem, która wciąż zagrażała zawodnikom innych teamów. W chwili, gdy na szykanie pojawił się jadący jako ostatni z tej grupy PRZESTEPCA, podjął on całkowicie naturalną, trzeźwą i zrozumiałą w tych okolicznościach próbę ominięcia pojazdu Simona. Decyzją PSY było przejechanie szykany szerzej, maksymalnie po zewnętrznej.

Obrazek

Fot. Przed oczami Simona jawi się już upragniony cel – wjazd do boksu jest na wyciągniecie ręki. W tym samym czasie szykanę Bus Stop pokonuje już jednak PRZESTEPCA.


Simon zdecydowanie rusza przodu. Nie monitoruje pozycji znajdującego się w pobliżu rywala, nie dziwi więc, iż Nissan zespołu YellowHat uderza w Nissana teamu Xanavi. Obaj kierowcy są niewątpliwie zaskoczeni takim rozwojem wydarzeń. Simon tym, że wjazd do boksu został przed nim niespodziewanie odcięty; PRZESTEPCA zaś zaskakującym uderzeniem ze strony rywala. W konsekwencji zderzenia Xanavi odnosi usterkę tylnego koła. Po wyścigu Simon skarżył się, iż zablokowano mu wjazd do alei serwisowej. Powtórka obala ten zarzut. PRZESTEPCA w sposób regulaminowy, z zachowaniem dostępnych środków bezpieczeństwa, wykonał jedynie manewr wyprzedzania uszkodzonego pojazdu. To kierowca zaespołu Xanavi został uderzony. PSA nie miał też obowiązku zatrzymywać się przed wjazdem do pit stopu w celu przepuszczenie przejeżdżającego w poprzek szykany Simona. Nie ma zasad, które by nakazywały PRZESTEPCY ustąpienie pierwszeństwa w tej sytuacji. Po incydencie z Luqatem Simon powinien zastosować tradycyjną procedurę powypadkową – unieruchomienie pojazdu i umożliwienie przejazdu samochodom znajdującym się bezpośrednio z tyłu. Dopiero wtedy zjazd do boksu byłby uzasadniony. O podobnych przypadkach mówi zasada Zasadniczego Błędu:

Jeżeli popełnisz znaczący błąd [a kolizja Simona z Luqatem była takim błędem – przyp. Hal], a inny kierowca chce tę sytuację wykorzystać, masz ograniczone prawo do odparcia tego ataku. Jeżeli któryś z kierowców musi ustąpić, powinien to być ten, który popełnił błąd.

Obrazek


Tak oto na Simona spada drugie upomnienie za spowodowanie usterek w aucie rywala w trakcie prowadzenia uszkodzonego samochodu. Jednakże, jako że zawodnik nie może utracić więcej punktów niż zdobył w określonym wyścigu, Simonowi za ostatnie zdarzenie odjęte zostają dwa oczka. W ten sposób, w wyniku całej tej niechlubnej serii karamboli, kierowca Nissana pozbawiony został całego dobytku punktowego za Event na Spa. Kara: Simon -2 pkt

Ironią jest, iż kierowcy Nissana YellowHat i tak nie udało się po wszystkich tych perypetiach przedostać szczęśliwie do boksu. Po zderzeniu z PRZESTEPCA samochód Simona pechowo przeoczył wjazd do alei serwisowej. W tych okolicznościach zawodnik zmuszony był do przejechania uszkodzonym pojazdem kolejnego okrążenia. Straty czasowe poniesione przez Simiego były więc olbrzymie. Gracz pragnął jak najszybciej znaleźć się w pit stopie, lecz w wyniku tego pośpiechu stracił paradoksalnie znacznie więcej cennych sekund, niż prawdopodobnie straciłby, gdyby zwyczajnie ograniczył prędkość zdezelowanego auta, zyskując przy tym jednak pełne panowanie nad samochodem. Wnioski na przyszłość z tego złożonego zdarzenia niech każdy z uczestników Eventu wyciągnie sam.


- Budyń vs DoctorEgg. 17. okrążenie, zakręt Fagnes.

Kolejny incydent z gatunku tych, 'których nie było'. Powtórka prowadzącego Event pokazała, że na 17. okrążeniu wyścigu, na zakręcie Fagnes, doszło do kontaktu pomiędzy Hondą Weider Budynia, a Nissanem YellowHat DoctoraEgga. Replay ponadto wskazał, że w wyniku zderzenia oba pojazdy poniosły defekty kół. Jako, że był to błąd zawodnika jadącego z tyłu, kara za spowodowanie takiego uszkodzenia powinna kosztować Budynia kolejne trzy punkty.

Obrazek

Fot. Honda Weider lekko uderza w tylny zderzak liderującego jeszcze w wyścigu Nissana YellowHat.


Jednakże po konsultacji z głównym poszkodowanym w tej sytuacji, okazało się że, owszem, doszło do lekkiego zderzenia samochodów, jednakże żaden z nich nie odniósł w jego wyniku uszkodzeń. Dlatego też Budyń nie ponosi żadnej straty punktowej za przedstawioną kolizję.


- ścinki:

Ghostkasper – 1. i 13. okrążenie. Kary: powinny być dwa oczka na minusie, jedak Ghost nie ukończył wyścigu i nie uzyskał żadnego dorobku punktowego, dlatego unika upomnienia.

DoctorEgg – 1. i 19. okrążenie. Kara: DoctorEgg -2 pkt

Tar – 4. okrążenie. Kara: Tar -1 pkt

Luqat – 23. okrążenie. Kara: Luqat -1 pkt


- poszerzanie przestrzeni zakrętu poprzez zbyt szerokie wyjazdy poza tor:

PRZESTEPCA – 12., 13., 16., 21., 23., i 26. okrążenie. Kara: PRZESTEPCA -6 pkt

Tar – 2. i 8. okrążenie. Kara: Tar -2 pkt

Luqat – 2. okrążenie. Kara: Luqat -1 pkt






Obrazek

Fot. Po fatalnym dla siebie początku, prowadzący Nissana Xanavi PRZESTEPCA mozolnie przebija się w górę stawki. Tu PSA wyprzedza Ghosta, który zasiadł za kierownicą Calsonica GTR.


Obrazek

Fot. Na 4. okrążeniu rywalizacji Ghostkasper omija zmagającego się z poważnym defektem pojazdu Simona. Niestety, dla wciąż świeżego dla Eventów kierowcy teamu Calsonic nie był to udany wyścig – w wyniku awarii zawodnik nie był w stanie ukończyć rywalizacji.




Klasyfikacja Z Deszczu Pod Rynnę (po 5/7)


1. Tar – 96 pkt

2. Budyń – 78 pkt

3. Luqat – 65 pkt

4. PRZESTEPCA - 44 pkt

5. DoctorEgg – 38 pkt

6. Simon – 27 pkt

7. Kalten – 13 pkt

8. Namingway & Ghostkasper – 8 pkt

10. Sebek – 7 pkt


Obrazek

Fot. Tar starał się za wszelką cenę utrzymywać tuż za plecami liderującego Egga, wiedział bowiem, iż jego wiekowa Toyota Supra nie będzie w stanie utrzymać tempa rywala bez pomocy cienia aerodynamicznego. Kiedy po około dziesięciu okrążeniach zawodnik zespołu Castrol utracił bezpośredni kontakt z Doctorem, wyścig był już dla niego przegrany.


Obrazek

Fot. Po wypadnięciu z toru za Fagnes, Ghost zastosował wzorowy powrót na jezdnię. Stopniowy wjazd na trasę pod minimalnym kątem zagwarantował maksymalne bezpieczeństwo zarówno jemu, jaki i dublującym go kierowcom: Budyniowi oraz Tarowi.




Klasyfikacja Zawody GT500 (po 9/11)


1. Tar – 182 pkt

2. Budyń – 128 pkt

3. Luqat – 126 pkt

4. PRZESTEPCA – 76 pkt

5. DoctorEgg – 51 pkt

6. Simon – 44 pkt

7. Kalten – 24 pkt

8. Hany & Zadzior – 20 pkt

10. Namingway – 15 pkt

11. Ghostkasper – 8 pkt

12. Sebek – 7 pkt

13. Plazi – 6 pkt


Obrazek

Fot. Luqat (Honda Weider wyjeżdżająca z boksu) obrał na wyścig strategię jazdy na dwa pit stopy. Kiedy na 22. okrążeniu po raz ostatni opuszczał aleję serwisową, jadący na 4. lokacie PRZESTEPCA stał się dla niego łakomym kąskiem.


Obrazek

Fot. Pięć pętli później, wraz z zakończeniem 27. okrążenia, kierowca Nissana Xanavi czuł już na sobie gorący oddech rywala. Presja przed utratą niezłej, czwartej lokaty, wyraźnie odbiła się na poziomie jazdy prezentowanej przez PRZESTEPCE.




Klasyfikacja generalna (po 16/20)


1. Tar – 342 pkt

2. Budyń – 239 pkt

3. Luqat – 220 pkt

4. PRZESTEPCA – 131 pkt

5. Simon – 100 pkt

6. DoctorEgg – 51 pkt

7. Plazi – 46 pkt

8. Hany – 40 pkt

9. Namingway – 37 pkt

10. Kalten – 24 pkt

11. Zadzior – 20 pkt

12. Sebek – 15 pkt

13. Ghostkasper – 8 pkt

14. Smoke – 6 pkt


Obrazek

Fot. Okrążenie 28. przynosi ze sobą dotkliwą pomyłkę PRZESTEPCY. Jadący na świeżym zestawie opon Luqat nie wypuści już z rąk szansy, jaka niespodziewanie przed nim stanęła.


Obrazek

Fot. Honda Weider Luqata wyprzedza Xanavi Z PRZESTEPCY. Lu kończy ostatecznie rywalizację tuż za podium.
Przeczytałem setki książek, po to tylko by zrozumieć, że wcale ich nie potrzebuję
Avatar użytkownika
Hal
Zanzibar
 
Posty: 1249
Dołączył(a): Pn wrz 18, 06 15:30
Lokalizacja: Brandy Hall
Gram: Gran Turismo 6

Re: GT Event (Sezon 3) - 26.05.2013 (Circuit de Spa)

Postprzez dregg » Pt maja 31, 13 07:31

Niesamowita dokładność przy analizowaniu powtórki. Szkoda, że na replay'ach uczestników wyścigu występują różnice. Wydaje mi się, że mój kontakt z Budyniem na okrążeniu siedemnastym, tak naprawdę miał miejsce okrążenie później, ale to nie jest istotne. Ciekawe jak wygląda sprawa uszkodzeń na jego powtórce. Simon, pomimo swoich perypetii, ukończył wyścig nie będąc dublowanym, co jest niemałym osiągnięciem :salute:
Avatar użytkownika
dregg
Arnold
 
Posty: 28
Dołączył(a): Pn kwi 29, 13 11:33

Re: GT Event (Sezon 3) - 26.05.2013 (Circuit de Spa)

Postprzez bigbudyn500 » Pt maja 31, 13 07:48

Hal Emmerich napisał(a):

- Budyń vs DoctorEgg. 17. okrążenie, zakręt Fagnes.

Kolejny incydent z gatunku tych, 'których nie było'. Powtórka prowadzącego Event pokazała, że na 17. okrążeniu wyścigu, na zakręcie Fagnes, doszło do kontaktu pomiędzy Hondą Weider Budynia, a Nissanem YellowHat DoctoraEgga. Replay ponadto wskazał, że w wyniku zderzenia oba pojazdy poniosły defekty kół. Jako, że był to błąd zawodnika jadącego z tyłu, kara za spowodowanie takiego uszkodzenia powinna kosztować Budynia kolejne trzy punkty.

Obrazek

Fot. Honda Weider lekko uderza w tylny zderzak liderującego jeszcze w wyścigu Nissana YellowHat.


Jednakże po konsultacji z głównym poszkodowanym w tej sytuacji, okazało się że, owszem, doszło do lekkiego zderzenia samochodów, jednakże żaden z nich nie odniósł w jego wyniku uszkodzeń. Dlatego też Budyń nie ponosi żadnej straty punktowej za przedstawioną kolizję.





Z mojego punktu widzenia również nie widać aby w aucie któregoś z nas pojawiły się uszkodzenia
"Ryplej" :) jedynie to potwierdza .
Wiadomo ...... co powtórka to inna wersja wydarzeń i chyba nie mamy co liczyć na poprawę tego błędu w czasie w którym fachowcy z PD myślą już raczej o GT6 a nie zawracaniem sobie głowy takimi pierdołami jak replay
Obrazek
Avatar użytkownika
bigbudyn500
Sniper Wolf
 
Posty: 231
Dołączył(a): N lip 22, 12 23:18

Re: GT Event (Sezon 3) - 26.05.2013 (Circuit de Spa)

Postprzez Simon » Pt maja 31, 13 08:54

dregg napisał(a):Simon, pomimo swoich perypetii, ukończył wyścig nie będąc dublowanym, co jest niemałym osiągnięciem :salute:

Po tym wszystkim, co sie wydarzylo, to juz tylko taki cel obralem...Spieprzalem przed budyniem jak szalony ale ze dwa kolka wiecej i by mnie zdublowal.
'A cornered fox is more dangerous than a jackal!'

Obrazek
Avatar użytkownika
Simon
Liquid Snake
 
Posty: 2505
Dołączył(a): Wt maja 27, 08 23:50
Lokalizacja: Skwierzyna
Gram: MGSV The Phantom Pain

Re: GT Event (Sezon 3) - 26.05.2013 (Circuit de Spa)

Postprzez GhostKasper » Wt cze 11, 13 11:59

Świetnie się to czyta, aż chce się grać.
Niestety nie ukończyłem wyścigu przez zerwane połączenie z serwerem:(
GhostKasper
Coward Duck
 
Posty: 33
Dołączył(a): So maja 25, 13 19:06


Powrót do Gran Turismo Club

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron