
Fot. Rozstawienie siedmioosobowej stawki przed przed początkiem wyścigu. Na ostatniej lokacie startowej, prowadzący Nissana Calsonic Impul GTR, Ghostkasper.
Wyniki wyścigu (Zawody GT500, Circuit de Spa-Francorchamps, wyścig trwał około 1h i 16min.):
1. Budyń (Honda weider HSV-010 '11) – najlepsze okrążenie:
2:19,2882. Egg (Nissan YellowHat YMS Tomica GT-R '08) – strata: + 04,932; najlepsze okr.: 2:19,888
3. Tar (Toyota Castrol Tom's Supra '97) – strata: + 18,692; najlepsze okrążenie: 2:20,057
4. Luqat (Honda weider HSV-010 '11) – strata: + 1:25,635; najlepsze okrążenie: 2:20,002
5. PSA (Nissan Xanavi Nismo Z '06) – strata: + 1:31,543; najlepsze okrążenie: 2:20,449
6. Simon (Nissan YellowHat YMS Tomica GT-R '08) – strata: + 2:23,770; naj. okr.: 2:21,769
7. Ghostkasper (Nissan Calsonic Impul GT-R '08) – DNF

Fot. Zakręt rozpoczynający zmagania. Kierowca Nissana YellowHat, DoctorEgg, broni wewnętrznej La Source i zabezpiecza swoje prowadzenie. PRZESTEPCA (na najdalszym planie) błędnie oblicza dystans do zakrętu oraz prędkość pojazdu, w wyniku wyjeżdża poza tor i spada na ostatnią lokatę.

Fot. Pierwsza wizyta zawodników na niesławnym Eau Rouge. Grupie nadal przewodzi zawodnik zespołu YellowHat. Za jego plecami rozsiadają się wygodnie Budyń oraz Tar. Na pierwszym planie Honda Weider prowadzona przez Luqata.
Kary:
- Budyń vs Simon. 3. okrążenie, zakręt Eau Rouge.
Pierwsze kilometry rywalizacji na Spa rokowały dla Simona wielce obiecująco. Kierowcy grupy YellowHat udało się stosunkowo szybko rozsiąść wygodnie na najniższym stopniu podium. Wszystko zmieniło się diametralnie wraz z pierwszymi zakrętami okrążenia trzeciego. Do Simiego dopadł, rozjuszony wcześniejszymi stratami czasowymi, błyskotliwie jadący Budyń.

Fot. Simon i Budyń tuż przed incydentem na Eau Rouge. Na dalszych planach widoczne pojazdy Luqata oraz PSY. Prędkość samochodów w przedstawionym momencie: Simon – 200 km/h; Budyń – 237 km/h. Tak znacząca różnica w szybkości obu aut zwiastowała karambol.
Kiedy zawodnik zasiadający za kierownicą żółtego GTRa poczuł na plecach gorący oddech rywala, powietrze nad torem zgęstniało od nerwów. Emocje udzieliły się obu graczom. Z jednej strony Budyń, który pragnął jak najszybciej zniwelować odległość do liderującej w wyścigu dwójki; z drugiej zaś Simon, po cichu liczący na swój pierwszy od dawna udany występ w Evencie. W takich oto okolicznościach doszło do pierwszego z wielu incydentów, jakie miały się rozgrać na 3. okrążeniu niedzielnego wyścigu.

Fot. Moment kontaktu. Prędkość aut w przedstawionej sytuacji: Simon – 192 km/h; Budyń – 230 km/h.
Sytuacja typowa, ocierająca się wręcz o banał. Zawodnik teamu YellowHat nieco wolniej (do czego oczywiście miał w świetle eventowych przepisów pełne prawo) pokonuje niebezpieczne Eau Rouge, zaś naciskający na niego kierowca przejeżdża zakręt znacznie bardziej dynamicznie. Budyń nie wziął pod rozwagę tego, iż Simon może pokonać tę sekcję toru wolniejszym rytmem. Kierujący Hondą nie zniwelował prędkości do odpowiedniego poziomu, co w konsekwencji skróciło drastycznie odległość na zakręcie pomiędzy autami i w konsekwencji przyczyniło się do zderzenia. Skutki? Uszkodzone koła w obu pojazdach.

Fot. Po kolizji na torze zapanował chaos. Rozgoryczonemu Simonowi z pewnością udzieliły się negatywne emocje, które w zestawieniu ze stanem jego pojazdu nie wróżyły korzystnego rozwoju wydarzeń.
Typowy błąd kierowcy jadącego z tyłu. Kara za spowodowanie w pojeździe rywala uszkodzeń klasfikujących się jako lekkie, to wg regulaminu Eventu trzy punkt karne. Kara: Budyń -3 pkt
- Simon vs Budyń. 3. okrążenie, dohamowanie do zakrętu Pouhon.
Niestety, opisany wyżej incydent nie położył kresu, a stał się jedynie zarzewiem całej serii dalszych nieszczęśliwych wypadków. Po tym, jak auto Simona uległo defektowi koła, u kierowcy Nissana wyraźnie pojawiły się nerwy. Pomimo poważnych problemów z opanowaniem swojego pojazdu, nie mogący pogodzić się z tak pechowym rozwojem sytuacji członek zespołu YellowHat nie zamierzał wcale składać broni. Nie ograniczył prędkości auta i na złamanie karku pędził do wyczekiwanego pit stopu.

Fot. Jazda na padzie samochodem z nawet jednym zepsutym kołem to istna katorga. Nissan Simona rzucany jest wściekle od krawężnika, do krawężnika. Obserwujący nieustępliwość rywala z teamu YellowHat, jadący za nim zawodnicy boją się podjąć ryzyko wyprzedzania. W efekcie za autem Szymona tworzy się w pewnym momencie niewielki zator.
Decyzja o kontynuowaniu jazdy na najwyższych możliwych do uzyskania w nie w pełni sprawnym samochodzie prędkościach, okazała się przyczyną olbrzymiego zamieszania na torze. Naraziła bowiem na wielkie niebezpieczeństwo wszystkich kierowców, którzy tłumnie zgromadzili się za plecami Simiego. Jeden z nich, Budyń, podjął ryzyko wyprzedzania chaotycznie zachowującego się Nissana. Na tym samym okrążeniu wyścigu, przy dohamowaniu do zakrętu Pouhon, kierowcy Hondy Weider udało się uzyskać dostateczny overlap na Szymonie, a tym samym zdobyć prawo do wewnętrznej.

Fot. Overlap Hondy Budynia na Nissanie Simona. Jak czytamy w przepisach CRC:
Istotny overlap oznacza, że przód Twojego samochodu powinien znajdować się na wysokości miejsca kierowcy samochodu jadącego przed Tobą - jest to niezbędne minimum.Nie gwarantowało to jednak powodzenia całego manewru. Chwilę po tym Nissan nieoczekiwanie zajechał drogę Hondzie. Wyprzedzanie nie powiodło się, a Budyń, cudem unikając kosztownego poślizgu, ponownie znalazł się za uszkodzonym autem rywala. Czy można tutaj mówić o celowej próbie blokowania przeciwnika? Trudno ocenić. Jeśli tak, to nie odbyła się ona w myśl przepisów, gdyż jak podaje regulamin Eventu:
Blokować należy odpowiednio wcześnie, albo wcale. Dość jednak powiedzieć, że Budyń i tak przecież uzyskał dzięki overlapowi prawo do pokonania zakrętu Pouhon po wewnętrznej. Simon powinien więc wziąć pod uwagę pozycję oponenta i odpuścić mu wewnętrzną cornera.

Fot. Kontakt pomiędzy pojazdami. Zdjęcie wyraźnie pokazuje zbyt wczesne, nietypowe podejście do zakrętu Pouhon Nissana YellowHat.
Żadne z aut nie odniosło co prawda uszkodzeń, tak jak pokazała to powtórka prowadzącego Event, jednak samo zwrócenie uwagi na to zdarzenie pozwoliło wychwycić nieprzepisowy blok wewnętrznej. Upomnienie za blokowanie / niedozwoloną obronę pozycji to wg regulaminu dwa oczka na minusie. Kara: Simon -2 pkt
- Simon vs Luqat. 3. okrążenie, dohamowanie do szykany Bus Stop.
W okolicach szykany Bus Stop Budyniowi oraz Luqatowi wreszcie, po wielu czasochłonnych perypetiach, udaje się wyminąć uszkodzony samochód należąc do Simona. Budyń jest już w pełni bezpieczny, może całkowicie skupić się na pogoni za liderami wyścigu. Luqat prawdopodobnie również oddycha z ulgą, w chwili gdy znajaduje się przed Nissanem YellowHat. Niestety, na Hondę Weider czeka jeszcze niespodziewane zagrożenie.

Fot. Zrozpaczony swą posępną sytuacją, Simon dociera już niemal do celu - do boksu pozostało jedynie kilkaset metrów. Kierowca Nissana wciąż nie odpuszcza jednak przezornie nogi z gazu, toteż samochód szarpie się na wszystkie możliwe strony. Luqat (na drugim planie) nie podejrzewa, że niebezpieczeństwo ze strony Simiego nie zostało jeszcze w pełni zażegnane.
Jako, że Simonowi nadal nie przychodzi na myśl, by drastycznie ograniczyć prędkość uszkodzonego pojazdu, samochód zachowuje się nieprzewidywalnie. Nissan rzuca się niczym ryba w sieci, a kierowca wyraźnie zmaga się z opanowaniem potężnej maszyny. Niespodziewanie auto zrywa się na lewą stronę, kierując się wprost poza tor. Simi usiłuje ratować sytuację, kontrując koła w przeciwną stronę. Zniszczone auto odpowiada nagłą zmianą kierunku i nastawia się wprost na Hondę Luqata.

Fot. Próba uspokojenia linii jazdy samochodu pogarsza jedynie sytuację. Głównym błędem prowadzącego zdezelowanego Nissana pozostaje jednak zbyt wysoka prędkość pojazdu. Oto z jaką szybkością poruszały się oba samochody w chwili przedstawionej na zdjęciu: Luqat – 102 km/h; Simon – 137 km/h.
Samochód Simona dzieli zbyt mały dystans do Hondy Luqata. Na odpowiednią reakcję jest już zdecydowanie za późno. Nissan z olbrzymim impetem uderza w tylny zderzak auta rywala. Siła uderzenia jest tak wielka, iż Honda nieomal wylatuje poza obręb szykany. Efektem silnego kontaktu jest szczęśliwie jednie uszkodzenie tylnego koła w aucie Lu.

Fot. Moment zderzenia. Do szykany podjeżdża Nissan prowadzony przez PRZESTEPCE. Kierowca zespołu Xanavi nie zdaje sobie jeszcze sprawy, iż on również stanie się ofiarą niecierpliwości rywala.
Co mówi regulamin CRC o tego typu sytuacjach? Cóź, jest on w tym względzie klarowny:
Obowiązkiem spoczywającym tylko i wyłącznie na kierowcy uszkodzonego pojazdu jest dołożenie wszelkich starań w celu minimalizacji stwarzanego przez jego wóz zagrożenia oraz uniknięcia kontaktu z innym wozem.
Uszkodzony samochód nie ma żadnych praw ponad inne samochody. Nie masz żadnych praw, jeżeli prowadząc uszkodzony pojazd spowodujesz wypadek. Zasiadając za kierownicą pojazdu podlegającego defektowi mechanicznemu, zawodnik nie ponosi odpowiedzialności li tylko za siebie, ale i za inne znajdujące się na torze osoby. Nie może więc decydować się na beztroską jazdę z wysoką prędkością. Zmuszony jest ograniczyć szybkość samochodu do tego stopnia, by prowadzenie auta nie nastręczało problemów, a jego zachowanie stało się maksymalnie czytelne dla innych. Simon nie podjął takich środków zaradczych i Luqat padł ofiarą niecierpliwości kolegi. Upomnienie za spowodowanie usterek w samochodzie rywala w trakcie prowadzenia uszkodzonego już auta, wynosi wg regulaminu sześć oczek. Kara: Simon -6 pkt
- Simon vs PRZESTEPCA. 3. okrążenie, szykana Bus Stop.
Niestety, złe fatum towarzyszące 3. okrążeniu wyścigu na Spa nie zakończyło się wraz z poprzednim zdarzeniem. Kiedy po incydencie z Luqatem Nissan Simona znalazł się już na szykanie Bus Stop, pozycja w jakiej znajdował się samochód nie była naturalna. Pojazd stał się swego rodzaju ruchomą przeszkodą, bombą z opóźnionym zapłonem, która wciąż zagrażała zawodnikom innych teamów. W chwili, gdy na szykanie pojawił się jadący jako ostatni z tej grupy PRZESTEPCA, podjął on całkowicie naturalną, trzeźwą i zrozumiałą w tych okolicznościach próbę ominięcia pojazdu Simona. Decyzją PSY było przejechanie szykany szerzej, maksymalnie po zewnętrznej.

Fot. Przed oczami Simona jawi się już upragniony cel – wjazd do boksu jest na wyciągniecie ręki. W tym samym czasie szykanę Bus Stop pokonuje już jednak PRZESTEPCA.
Simon zdecydowanie rusza przodu. Nie monitoruje pozycji znajdującego się w pobliżu rywala, nie dziwi więc, iż Nissan zespołu YellowHat uderza w Nissana teamu Xanavi. Obaj kierowcy są niewątpliwie zaskoczeni takim rozwojem wydarzeń. Simon tym, że wjazd do boksu został przed nim niespodziewanie odcięty; PRZESTEPCA zaś zaskakującym uderzeniem ze strony rywala. W konsekwencji zderzenia Xanavi odnosi usterkę tylnego koła. Po wyścigu Simon skarżył się, iż zablokowano mu wjazd do alei serwisowej. Powtórka obala ten zarzut. PRZESTEPCA w sposób regulaminowy, z zachowaniem dostępnych środków bezpieczeństwa, wykonał jedynie manewr wyprzedzania uszkodzonego pojazdu. To kierowca zaespołu Xanavi został uderzony. PSA nie miał też obowiązku zatrzymywać się przed wjazdem do pit stopu w celu przepuszczenie przejeżdżającego w poprzek szykany Simona. Nie ma zasad, które by nakazywały PRZESTEPCY ustąpienie pierwszeństwa w tej sytuacji. Po incydencie z Luqatem Simon powinien zastosować tradycyjną procedurę powypadkową – unieruchomienie pojazdu i umożliwienie przejazdu samochodom znajdującym się bezpośrednio z tyłu. Dopiero wtedy zjazd do boksu byłby uzasadniony. O podobnych przypadkach mówi zasada Zasadniczego Błędu:
Jeżeli popełnisz znaczący błąd [a kolizja Simona z Luqatem była takim błędem – przyp. Hal], a inny kierowca chce tę sytuację wykorzystać, masz ograniczone prawo do odparcia tego ataku. Jeżeli któryś z kierowców musi ustąpić, powinien to być ten, który popełnił błąd. 
Tak oto na Simona spada drugie upomnienie za spowodowanie usterek w aucie rywala w trakcie prowadzenia uszkodzonego samochodu. Jednakże, jako że zawodnik nie może utracić więcej punktów niż zdobył w określonym wyścigu, Simonowi za ostatnie zdarzenie odjęte zostają dwa oczka. W ten sposób, w wyniku całej tej niechlubnej serii karamboli, kierowca Nissana pozbawiony został całego dobytku punktowego za Event na Spa. Kara: Simon -2 pkt
Ironią jest, iż kierowcy Nissana YellowHat i tak nie udało się po wszystkich tych perypetiach przedostać szczęśliwie do boksu. Po zderzeniu z PRZESTEPCA samochód Simona pechowo przeoczył wjazd do alei serwisowej. W tych okolicznościach zawodnik zmuszony był do przejechania uszkodzonym pojazdem kolejnego okrążenia. Straty czasowe poniesione przez Simiego były więc olbrzymie. Gracz pragnął jak najszybciej znaleźć się w pit stopie, lecz w wyniku tego pośpiechu stracił paradoksalnie znacznie więcej cennych sekund, niż prawdopodobnie straciłby, gdyby zwyczajnie ograniczył prędkość zdezelowanego auta, zyskując przy tym jednak pełne panowanie nad samochodem. Wnioski na przyszłość z tego złożonego zdarzenia niech każdy z uczestników Eventu wyciągnie sam.
- Budyń vs DoctorEgg. 17. okrążenie, zakręt Fagnes.
Kolejny incydent z gatunku tych, 'których nie było'. Powtórka prowadzącego Event pokazała, że na 17. okrążeniu wyścigu, na zakręcie Fagnes, doszło do kontaktu pomiędzy Hondą Weider Budynia, a Nissanem YellowHat DoctoraEgga. Replay ponadto wskazał, że w wyniku zderzenia oba pojazdy poniosły defekty kół. Jako, że był to błąd zawodnika jadącego z tyłu, kara za spowodowanie takiego uszkodzenia powinna kosztować Budynia kolejne trzy punkty.

Fot. Honda Weider lekko uderza w tylny zderzak liderującego jeszcze w wyścigu Nissana YellowHat.
Jednakże po konsultacji z głównym poszkodowanym w tej sytuacji, okazało się że, owszem, doszło do lekkiego zderzenia samochodów, jednakże żaden z nich nie odniósł w jego wyniku uszkodzeń. Dlatego też Budyń nie ponosi żadnej straty punktowej za przedstawioną kolizję.
- ścinki:
Ghostkasper – 1. i 13. okrążenie. Kary: powinny być dwa oczka na minusie, jedak Ghost nie ukończył wyścigu i nie uzyskał żadnego dorobku punktowego, dlatego unika upomnienia.
DoctorEgg – 1. i 19. okrążenie. Kara: DoctorEgg -2 pkt
Tar – 4. okrążenie. Kara: Tar -1 pkt
Luqat – 23. okrążenie. Kara: Luqat -1 pkt
- poszerzanie przestrzeni zakrętu poprzez zbyt szerokie wyjazdy poza tor:
PRZESTEPCA – 12., 13., 16., 21., 23., i 26. okrążenie. Kara: PRZESTEPCA -6 pkt
Tar – 2. i 8. okrążenie. Kara: Tar -2 pkt
Luqat – 2. okrążenie. Kara: Luqat -1 pkt

Fot. Po fatalnym dla siebie początku, prowadzący Nissana Xanavi PRZESTEPCA mozolnie przebija się w górę stawki. Tu PSA wyprzedza Ghosta, który zasiadł za kierownicą Calsonica GTR.

Fot. Na 4. okrążeniu rywalizacji Ghostkasper omija zmagającego się z poważnym defektem pojazdu Simona. Niestety, dla wciąż świeżego dla Eventów kierowcy teamu Calsonic nie był to udany wyścig – w wyniku awarii zawodnik nie był w stanie ukończyć rywalizacji.
Klasyfikacja Z Deszczu Pod Rynnę (po 5/7)
1. Tar – 96 pkt
2. Budyń – 78 pkt
3. Luqat – 65 pkt
4. PRZESTEPCA - 44 pkt
5. DoctorEgg – 38 pkt
6. Simon – 27 pkt
7. Kalten – 13 pkt
8. Namingway & Ghostkasper – 8 pkt
10. Sebek – 7 pkt

Fot. Tar starał się za wszelką cenę utrzymywać tuż za plecami liderującego Egga, wiedział bowiem, iż jego wiekowa Toyota Supra nie będzie w stanie utrzymać tempa rywala bez pomocy cienia aerodynamicznego. Kiedy po około dziesięciu okrążeniach zawodnik zespołu Castrol utracił bezpośredni kontakt z Doctorem, wyścig był już dla niego przegrany.

Fot. Po wypadnięciu z toru za Fagnes, Ghost zastosował wzorowy powrót na jezdnię. Stopniowy wjazd na trasę pod minimalnym kątem zagwarantował maksymalne bezpieczeństwo zarówno jemu, jaki i dublującym go kierowcom: Budyniowi oraz Tarowi.
Klasyfikacja Zawody GT500 (po 9/11)
1. Tar – 182 pkt
2. Budyń – 128 pkt
3. Luqat – 126 pkt
4. PRZESTEPCA – 76 pkt
5. DoctorEgg – 51 pkt
6. Simon – 44 pkt
7. Kalten – 24 pkt
8. Hany & Zadzior – 20 pkt
10. Namingway – 15 pkt
11. Ghostkasper – 8 pkt
12. Sebek – 7 pkt
13. Plazi – 6 pkt

Fot. Luqat (Honda Weider wyjeżdżająca z boksu) obrał na wyścig strategię jazdy na dwa pit stopy. Kiedy na 22. okrążeniu po raz ostatni opuszczał aleję serwisową, jadący na 4. lokacie PRZESTEPCA stał się dla niego łakomym kąskiem.

Fot. Pięć pętli później, wraz z zakończeniem 27. okrążenia, kierowca Nissana Xanavi czuł już na sobie gorący oddech rywala. Presja przed utratą niezłej, czwartej lokaty, wyraźnie odbiła się na poziomie jazdy prezentowanej przez PRZESTEPCE.
Klasyfikacja generalna (po 16/20)
1. Tar – 342 pkt
2. Budyń – 239 pkt
3. Luqat – 220 pkt
4. PRZESTEPCA – 131 pkt
5. Simon – 100 pkt
6. DoctorEgg – 51 pkt
7. Plazi – 46 pkt
8. Hany – 40 pkt
9. Namingway – 37 pkt
10. Kalten – 24 pkt
11. Zadzior – 20 pkt
12. Sebek – 15 pkt
13. Ghostkasper – 8 pkt
14. Smoke – 6 pkt

Fot. Okrążenie 28. przynosi ze sobą dotkliwą pomyłkę PRZESTEPCY. Jadący na świeżym zestawie opon Luqat nie wypuści już z rąk szansy, jaka niespodziewanie przed nim stanęła.

Fot. Honda Weider Luqata wyprzedza Xanavi Z PRZESTEPCY. Lu kończy ostatecznie rywalizację tuż za podium.
Przeczytałem setki książek, po to tylko by zrozumieć, że wcale ich nie potrzebuję