twilite kid napisał(a): ...zahaczają juz o pornografię.
Dokładnie.
Moderatorzy: Infernal Warrior, Snake., GM
twilite kid napisał(a): ...zahaczają juz o pornografię.
.
.Spuczan napisał(a):Jeżeli chodzi o zdanie tych recenzentów oraz wypowiedź dwóch kolesie z innego forum to wniosek jest jasny. Dla nich MGS4 to porażka tej generacji a dla recenzentów to świetna gra. Proste? Czy to boli, że dla kogoś innego MGS4 jest grą żałosną bądź świetną? Mnie nie. Tylko radzę poczytać zdanie innych osób na ten temat.
Kalawa888 nikt nigdzie nie nazwał Cię fanatykiem więc nie dramatyzuj. Użyłem tego słowa tylko w stosunku do Solidnego po zakwestionowaniu przez niego opinii innych osób na temat MGS4. Ja natomiast za swoje zdanie zostałem określony jako "zbyt mało inteligenty" oraz "myślący w płytki sposób" ;D
. Wytłumaczyłem powyżej skąd taka a nie inna reakcja. Sprawdźmy jak to napisałeś.Ta gra to porażka tej generacji dla kogoś kto nie jest fanem MGS.
. Już pomijając generalizowanie opinii, nie piszesz w tym wypadku za siebie, tylko za innych. Nie zakwestionowałem cudzych opinii, tylko Twoje stwierdzenie - na podstawie innych opinii, z którymi się spotkałem. Jeśli to nie było dość wyraźne to zaznaczam - moja pierwsza odpowiedź na Twój post była raczej z przymrużeniem oka.
. To ja dodam, że panienki początkowo miały być GOŁE, zresztą właśnie tak (nie)ubrane występowały na sesji motion capture. Mnie bardziej skrzywiało zoomowanie na Paz w PW. W MGS4 ta atmosfera erotyzmu po zrzuceniu tych sprzętów budziła pewien niepokój. Kobitki chciały się zbliżyć do Sneja, miały być przy tym piękne, kuszące, zabójcze. Wydaje mi się, że chodziło o taki kontrast, że są miłe, piękne, bije od nich seksem, ale musimy trzymać się od nich z daleka i zastrzelić. Wbrew instynktom. No i Kojima to zboczeniec. Zakładam, że żonka nie interesuje się grami, bo by dostał po wacku.
. Każdy ma swoją granicę, a ja nie dostrzegłem większego hardkoru niż w MGS3 (peep show, anyone?), czy słynne sutki Meryl. Peace.Btw temat o sztuce był bardzo dobry. Nie sama teza, a raczej Grigori, który swoimi logicznymi argumentami jak walec przejechał po zwolennikach "MGSowej sztuki" i ogólnie sztuki w grach.
Zresztą ja mam taką swoją małą cichą teorię (...) którą proszę traktować z przymrużeniem oka .
twilite kid napisał(a):Nie chce mi sie szukac screenów ani filmików ale pamiętam bezczelne zbliżenia na wypięte poślady zarówno Bestii jak i modelek, gdzie nie trzeba było się wysilić, by zobaczyć zarys narządów rozrodczych. Jak to się ma np do możliwości popatrzenia w FPP na piersi Meryl albo subtelne ujęcia, kiedy Eva się przebiera? I bardzo proszę czytać moje posty w całości, a nie sprowadzać je do absurdu. Pisałem o zahaczaniu o pornografię.
. Napisałem też, że nie wyczułem tej granicy, ale rozumiem jeśli według kogoś została przekroczona.twilite kid napisał(a): ...bardzo proszę czytać moje posty w całości, a nie sprowadzać je do absurdu. Pisałem o zahaczaniu o pornografię.

Curtis napisał(a):Czemu Spuczan nie napisze o tym że fabuła MGSa jako całość zamyka się w zbyt małym gronie postaci ?
Spuczan napisał(a):Pewnie o czymś zapomniałem. Jak sobie przypomnę to na pewno to dodam. Przysięgałem to Kojimie jak oglądałem te głupoty i przysięgi dotrzymam.
twilite kid napisał(a):A jakies ohydne zbliżenia na -za przeproszeniem- srom Crying Wolf to co?
Zresztą ja mam taką swoją małą cichą teorię na temat tego braku krytyki wobec czwórki, którą proszę traktować z przymrużeniem oka.
Otóż ludzie kupowali konsole, żeby tylko zagrać w MGS4. A trzeba pamiętać, że w 2008 roku nie było żadnego rozsądnego powodu, aby dorzucić kilka stówek i wybrać akurat PS3 a nie konkurencyjny sprzęt, gdyż konsola Sony wówczas "had no gamez" i wszystko to były raczej odległe zapowiedzi i potencjał, którego nikt jeszcze nie potrafił wykorzystać. Multiplatformy zasysały, a X360 miał exy. I MGS4 był wreszcie takim powodem, aby kupić PS3. I kiedy ktoś wywalił te 2 kafle na konsolę i grę, musiała mu się spodobać, bo ciężko było przyznać się do nietrafionej inwestycji..


twilite kid napisał(a):Tylko że przed MGS2 na PS2 już był między innymi DMC i GT3, a konkurencja dopiero startowała, więc sytuacja konsoli była inna niż w przypadku PS3.

twilite kid napisał(a):Czy Uncharted i Resistance były warte wydania ponad 2000zł na konsolę? Kiedy na konkurencyjnej konsoli za 1300zł mieliśmy np. Bioshock i Mass Effect? Ja nie widzę żadnej analogii między sytuacją PS2 w 2001/02 a PS3 w 2007/08.



twilite kid napisał(a):Oczywiście, że DMC, GT3, Ico, THPS3, GTA3, Jak & Daxter, PES, SH2 i inne gry mogły kogoś przekonać do kupna PS2 za 2 tauzeny w momencie premiery MGS2, bo GCN był na rynku raptem miesiąc, DC zdechł, a Xbox dopiero miał nadejść. Przełom 2001/2002 to idealny czas na kupno PS2. 2007/2008 to idealny okres na kupno X360, bo w tym czasie konsola MS była w podobnej komfortowej sytuacji co PS2 w 01/02. Ba nawet w tych analogicznych okresach na PS2 wyszło FFX, a na X360 Lost Odyssey, czyli takie quasi-FF



. Tez cos w tym jest
.
. Dramaturgia osiągnęła apogeum, nawet sytuacja Johnny'ego z Meryl wyglądała tak jak powinna (czyli nie jak parodia).Solidny napisał(a):Mój ulubiony moment w grze to tunel mikrofalowy.
Specjalnie nie stosowałem żadnych technik maszowania, tylko twardo kciukiem cisnąłem - aż czułem ból Snake'a. Dramaturgia osiągnęła apogeum, nawet sytuacja Johnny'ego z Meryl wyglądała tak jak powinna (czyli nie jak parodia).
uci napisał(a):A ja zostanę przy tekstach z dialogów - z 4ki najbardziej zapadły mi w pamięć

Curtis napisał(a):Tunel z mikrofalami i scena na cmentarzu w epilogu to moje dwa fav. momenty z MGS 4... Tam widać klasę tej gry...
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość