http://www.youtube.com/watch?v=_WCNJWoop6g
Chciałbym niejako porozmawiać o geniuszu tego krótkiego filmiku.
Początek to przewijające się napisy:
"An era when spies were most active behind the scenes"
"Cold War, 1964"
Słyszymy strzępki rozmów:
"I've been waiting, Snake
Waiting for your birth, for your growth"
"Boss... Why are you doing this!?"
"Why? To make the world one again."
W tle widzimy mapę świata i latające samoloty. MGS3 Main Theme dopiero się rozkręca. Po chwili dopiero się zaczyna.
Widzimy jak Snake wraz z The Boss spotykają się na moście, w tle lecą wspaniałe dźwięki, możemy usłyszeć kawałki rozmów ukazujących nam dramaturgię całej misji, Snake ma zabić The Boss, mimo, że to z nią spędził ostatnie 10 lat.
Potem prezentacja wszystkich bossów przy rytmach Main Theme. Również świetna, najlepsza była chyba prezentacja The Fear i The Sorrow.
Dalej ochłonięcie, spokojna rozmowa z tatą Johnny'ego Sasaki, o sensie zimnej wojny i jego dzieciach.
I następnie widzimy "Relive MGS"
I słyszymy "Snake, is there anyone you like?"
"I've never been interested in other people's lives"
(skądś to znamy, nieprawdaż? MGS1, anyone?)
Pytania EVY, czy Snake musi, czy da radę zabić The Boss.
Dalej Volgin niejako prezentujący sens jego działań.
W tle główny motyw wszystkich MGS Main Theme'ów.
Wspaniałe zakończenie, epickie i chwytające za serce.
Na koniec tylko prezentacja młodego Ocelota.
W całym trailerze postacie mówią po japońsku. Ale za to jak! Wspaniałe, obrobione specjalnie na potrzeby trailera głosy, kwestie wsadzone w usta w lokacjach, w których mówili co innego daje wspaniały efekt współgrający z grającą muzyką. Głosy są głebokie i powiedziane zostały z wielkimi emocjami. Trudno to opisać słowami, ale jest to coś wspaniałego.
Wydawać by się mogło, że ten trailer zdradza bardzo dużo z fabuły i nie powinno się go oglądać, jeśli nie chce się psuć zabawy. Ale jak się potem okazuje, ten trailer nie mówi praktycznie nic takiego ważnego oprócz jednego z głównych wątków, czyli zabicia The Boss.
Ja kiedy zobaczyłem go pierwszy raz, byłem wzruszony. Takiego zbioru emocji w 8-minutowym filmiku nigdy nie widziałem, miałem ochotę od razu biec do sklepu, chwytać za grę i przeżyć to, co dał mi zasmakować trailer. Od tego czasu, czyli września, kiedy pierwszy raz go zobaczyłem, codziennie go oglądam. Jest to genialny trailer.
I właśnie o tym chciałem podyskutować, o tym jak KONAMI potrafi pięknie zmontować scenki, z których pozornie nic nie wynika, podstawić muzykę, wspaniałe głosy i tym samym wzbudzić wielkie emocje i chęć do zakupu gry.
Mam nadzieję, że zrozumieliście, co chciałem przekazać, bo zdaję sobie sprawę, że napisałem troszkę chaotycznie
.
Czy wy też czuliście cos takiego przy oglądaniu tych trailerów?
