Czyli co Was skłania do ponownego zagłębiania się w serię? Ile razy wracacie do danego metala i co w nim jeszcze robicie by umilić sobie rozgrywkę? Czy jest to fabuła, jej głębia a może zwykły growy freestyle czyli bieganie bez celu po lokacjach, męczenie na różne sposoby strażników? Powtarzanie walk z bossami lub też przechodzenie na czas?
Sam najlepiej lubię wracać do danej części po jakimś czasie ale już na wyższym poziomie trudności co sprawia że potrafi być równie wymagająca tak jakbym do niej po raz pierwszy podchodził. Dobrym przykładem jest tutaj MGS 2 gdzie na takim Extreme mamy już szereg dodatkowych zadań do wykonania. Do tej części często wracam chociażby ze względu na zakończenie które co rusz można odczytywać na różne sposoby, ewentualnie odkrywać to co wcześniej się przeoczyło ze względu na złożoność. A dlaczego Wy wracacie do sagi?

, ale MGS3 jakoś mnie... męczy. Nie wiem dlaczego. Ale temat nie o tym.

