przez Gac666 » Wt lip 13, 10 17:23
No nie do końca jest tak w X-comie. Ufo: Enemy unknown to klasyka gier taktycznych. Mieliśmy swoje małe wojsko, które ekwipowało się w sprzęt coraz to nowszy i lepszy, rozbudowywało się bazę, latało za ufo i je strącało, a potem zbierało wraki. Niszczyło się także bazy UFO. Mieliśmy w grze kilkanaście rodzai istot pozaziemskich, które trzeba było łapać żywe, by je móc dobrze zbadać.
Gra genialna, tak samo jak i druga jej część czyli X-com: Terror from the Deep (gdzie większość misji rozgrywana jest w głębinach oceanów) i równie udany X-com: Apocalypse.
Są to gry, które przeszedłem po kilkanaście razy i co jakiś czas do nich wracam (jakieś 3 miesiące temu przeszedłem 2 pierwsze części... ponownie).
W X-com'ie, który tutaj nam serwują mamy po prostu FPS i dwóch kumpli z drużyny. Są jakieś badania to fakt, ale biegamy i strzelamy i tyle. Uprościli formułę totalnie :/. Poza tym postanowili stworzyć grę, która tylko z X-comem ma wspólną nazwę. Pierwsza baza X-com powstała w 1998 roku, a tu mamy lata 50te =_='.
Zagrać w grę zagram z ciekawości. Tytuł może się okazać dobry, a nawet bardzo dobry ale boli mnie niesamowicie fakt, że z tak dobrej serii próbują wycisnąć więcej totalnie ją gwałcąc poganiaczem do bydła.
