Tagi wpisów ‘mindfuck’

Kojima odszedł z Konami 9 października (?)

Kojima3

Jak donosi New Yorker, Kojima 9 października po raz ostatni opuścił biuro Konami. Tego dnia miała odbyć się impreza pożegnalna – radosna, choć emocjonalna. Ponoć. O ile odejście Kojimy z Konami jest praktycznie przesądzone, to rzecznicy prasowi Konami pracują ciężko, żeby wszelkie pogłoski dementować. Tokyo Sports(jap.) przekazuje słowa rzecznika, sprowadzające się do następujących informacji: Kojima znajduje się na liście pracowników Konami, ekipa skończyła robić MGS V i wzięli sobie długi urlop, robienie gier jest długie oraz bardzo męczące i w takich sytuacjach pracownicy biorą długie urlopy, nie mamy pojęcia o jaką imprezę chodzi.

W międzyczasie redakcja Zanzibaru wystosowała już odpowiedź na doniesienia z obozu Konami, brzmi ona „Aha, OK. Taa.” Czytaj więcej

5 minut ostatniego trailera Metal Gear Solid V

ostatnitrailermgs5Wprawdzie większa jego część z przetwarzanie scen znanych z poprzednich części ale też na tym polega główny motyw ostatniego zwiastuna: przedstawienie wszystkich tych elementów rozwoju sagi do ich kulminacyjnego finału. Aha i przygotujcie chusteczki, podkład muzyczny to autentyczny wyciskacz łez. Czytaj więcej

Prawdziwy horror zaczyna się dopiero teraz – czy Silent Hills zostało skasowane?

520Wszystko wskazuje na to, że tak. Najpierw usłyszeliśmy o tym, iż okres dystrybucji eksperymentalnego dema P.T. skończy się 29 kwietnia i po tym czasie projekt zniknie z PlayStation Store. Jednak prawdziwą gorycz wywołała wypowiedź samego Guillermo del Toro, który stwierdził że gra już nie powstanie i ta decyzja łamie mu serce. Wiadomość, choć smutna, nie powinna zaskakiwać po ostatnich zawirowaniach pojawiających się w następstwie rozwodu Hideo Kojimy z jego macierzystą firmą. Potwierdzenie śmierci projektu było więc kwestią czasu. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że skutki ostatniej polityki Konami nie dotkną w końcu samego Metal Gear Solid V, o którym od dłuższego czasu zrobiło się podejrzanie cicho.

Źródło

Hideo Kojima odchodzi z Konami? Seria Metal Gear zostaje bez ojca

513Od kilku dni internet wprost huczy od plotek na temat pożegnania się z macierzystą firmą japońskiego dewelopera. Wszystko przez stopniowe i konsekwentne usuwanie nazwiska Kojimy z list pracowników firmy, w następstwie czego z portali społecznościowych kojarzonych z marką Metal Gear Solid poznikały wszelkie odniesienia do produkcji studia Kojima Productions. Na oficjalnych stronach serii zabrakło również charakterystycznego i autorskiego podpisu „A Hideo Kojima Game” zdobiącego każdy tytuł spod dłuta Japończyka. Wszystko wydaje się więc przesądzone a oliwy do ognia dodała wiadomość insidera Gamespotu potwierdzającego, iż odejście mistrza ma związek z walkami wewnątrz wydawnictwa w wyniku czego nastąpiły drastyczne zmiany na stanowiskach w firmie. W praktyce oznacza to, że Hideo Kojima wraz ze swoimi ludźmi pracuje na umowach do grudnia tego roku. Po tym czasie Hideo Kojima opuści Konami.

Czyżby więc słowa twórcy o ostatnim tworzonym metalu miały znaleźć w końcu swoje spełnienie? Produkcji Metal Gear Solid V nic ostatecznie nie zagraża, gdyż zespół ma czuwać na grą do jej wydania. Oficjalna notka wydawnictwa już teraz zapowiada poszukiwania osób do prac nad kolejnym częściami sagi co oznacza, iż seria nie zostanie zamknięta po odejściu Kojimy jeżeli już teraz Konami podjęło decyzję o stworzeniu kolejnego epizodu w uniwersum. Na marginesie powstają obawy czy seria bez prowadzenia jej architekta nie ulegnie rozwodnieniu a rynek nie zaleje cały pochód odnóg z Snake’em w roli głównej.

Do rozwiązania pozostają kwestie związane z Silent Hills. Odejście Kojimy w istocie przekłada się na kasację projektu, gdyż trudno sobie wyobrazić jego dalszą realizację bez autorskiego wkładu oryginalnego pomysłodawcy. Ostatecznie wszystko to wydaje się ponurym żartem primaaprilisowym i chcielibyśmy żeby tak to się skończyło, jednak już teraz wszystko wskazuje na to, że na naszych oczach zakończył się rozdział wspaniałej, wieloletniej historii.

Tak, to było logo Metal Gear Rising ale dwójki i tak nie dostaniemy. WTF?

metalgearrising2Pamiętacie logo dwójki z Taipei Game Show silnie stylizowanej na czcionkę Metal Gear Rising? Sprawa ma ciąg dalszy i owszem za wszystkim stoi Platinum Games. Mało mózgojebne? To poczekajcie – na twitterowym koncie designera padają wyjaśnienia, iż faktycznie cyfra ma bezpośredni związek z luźnym odłamem w uniwersum serii, tyle że pojawienie się loga miało wyłącznie podkreślić drugą rocznicę ukazania się Revengeance na rynku. To już dwa lata, serio, kompletnie nie zwróciliśmy na to uwagi. A już zupełnie poważnie, jeżeli Platynowi chcieli nam o tym przypomnieć i to w taki sposób żeby nikt się o tym nie domyślił to dziwne zachowanie dewelopera można wytłumaczyć tylko tym…że sequel Rising jest rzeczywiście w przygotowaniu. Pokrętne? Platinum Games już raz usilnie przekonywało nas, że to nie oni wezmą na swoje barki i podkręcą oryginalny pomysł na slaszera z Raidenem w roli głównej a jak wyszło to już sami wiecie.

Źródło

Co kryje Big Boss pod bandażami?

mgsvsnakeO dłuższego czasu zamiast nakarmić głodnych fanów wyczekujących świeżego zwiastuna piątki, Hideo Kojima nic sobie nie robiąc z rosnącej frustracji (gdzie data premiery?) części graczy, spamuje nieustanie samojebkami Big Bossa w każdej możliwej formie. Był więc Big Boss z psem, Big Boss pokryty juchą (nie swoją), Big Boss bez sztucznej ręki, Big Boss na koniu…ufff, czy coś pominęliśmy? Ostatnie dni przyniosły Big Bossa z zabandażowaną głową – wyglądem budząc wspomnienia ze szpitalnego dema – co wzbudziło domysły czy model bohatera będzie zmieniać się zależnie od odniesionych ran, ew. czy naniesiony opatrunek będzie widoczny jak choćby to miało miejsce w Snake Eaterze. Ćwieka fanom znów zabił Kojima wrzucając kolejną fotkę, tym razem Snake’a pozbawionego bandażu za to z większym rogiem wystającym z czoła. Przyznacie, intryga gęstnieje z zdjęcia na zdjęcie. Logika każe sądzić, że opatrunek będzie się pojawiał ilekroć narośl na głowie protagonisty zacznie zwiększać swój rozmiar. Z wcześniejszych wypowiedzi autora wiemy już że, róg jest organiczny i będzie się z czasem powiększał. Cokolwiek to znaczy – minigierka z polerowaniem odłamka byłaby wielce wskazana. Czytaj więcej

Mamy złą wiadomość – na Taipei Game Show nie było zajawki Metal Gear Rising 2. Chyba.

417Czy cały internet mógł tak okrutnie się pomylić? Oczywiście żartujemy, zaprzeczenie iż na tajwańskich targach miał mieć sneak peak kontynuacji odłamu serii z Raidenem w roli głównej wyszło od Geoffa Keighley’a, który krótkim ćwierknięciem uciął wszelkie spekulacje w temacie tym samym przerywając festiwal trwającej od wczoraj radości. Gdybyście mieli jeszcze jakąś nadzieję na sequel jedynego slashera w emgieesowym uniwersum to definitywnie zabił ją producent Imaizumi, twierdząc iż nie wie skąd się wzięło logo dwójki a poza tym to trailer SCE i zespół Kojimy nie miał z tym nic wspólnego. Ostatecznie nie jest jednak wykluczone, że to wszystko okaże się zwyczajnym trollem od strony twórców, którzy postawieni pod ścianą nie przyznają się do niczego – gra przecież nie została oficjalnie zapowiedziana. Do tego dociekliwi fani nadal uparcie wykazują zasadnicze podobieństwa między stylem, kolorystką i czcionką robiącej od wczoraj zamieszanie cyfry z logiem Metal Gear Rising. Nie wiadomo więc komu wierzyć. Na wszelki wypadek asekurujmy się tradycyjnym pytaniem: kiedy do cholery usłyszymy datę premiery Metal Gear Solid V?

Mamy datę premiery The Phantom Pain? Nie do końca, ale zawsze to coś

527Czekacie na datę wydania Metal Gear Solid V? Hideo Kojima podczas ceremonii Game Awards jej wprawdzie nie zdradził, ale kilku bystrych użytkowników Reddita postanowiło rozszyfrować szwedzki napis na koszulce mistrza i wyszedł im zapis liczb – dwudziesty drugi, szóstego. Czyżby dzień premiery Piątki? Wtedy z Big Bossem spotkalibyśmy się ponownie za pół roku, czyli 22 czerwca. Wszystko jest możliwe, ale też wiemy jakim trollem potrafi okazać się Kojima. więc nie możemy brać takiej podpowiedzi za pewnik.

Duch z Silent Hills straszy w Metal Gear Solid V

silenthillsmgsvTym razem jednak w gacie nie robi gracz lecz wrogi żołnierz, któremu rzucamy na ścieżce patrolu kukłę a właściwie przynętę w kształcie ducha dobrze znanego zwieraczom każdemu kto przetrwał demo P.T. Hideo Kojima zapowiedział, że Snake i jego armia przejdą przez koszmar, czasami może to tylko oznaczać sympatyczny crossover światów. Czytaj więcej

Tak, to głowa Chico tarza się na podłodze w Silent Hills

chicoWidzicie ją zaraz za drzwiami w szkolnej placówce – uważne oko dostrzeże, iż odcięta głowa chłopca należy do Chico z Metal Gear Solid V: Ground Zeroes. Wbrew pozorom nie jest to żaden easter egg a efekt wykorzystania identycznego modelu postaci przez zespół składający się z czteroosobowej ekipy co tłumaczy brak środków na opracowanie innego wzorca postaci.

Źródło

Powrót do góry

Chat

Zanzibar Codec - czat dla fanów, spotkanie co niedzielę od 21:00