Tagi wpisów ‘wywiad’

Nowa gra Kojima Productions powstanie dzięki technologii firm trzecich

Kojima Nordic Game Convention
Na początku roku Hideo odbył wraz z Markiem Cernym podróż którą opisywał w poetycki w sposób jako „Pogoń za nowymi technologiami”. Już wtedy można było wyciągnąć wniosek że odcięty od zasobów wielkiej korporacji Kojima zrozumiał że nie ma sensu tworzyć autorskiej technologii dla małego zespołu i znacznie szybszy a przede wszystkim bardziej opłacalny będzie jej Outsourcing. Czytaj więcej

Wywiad z Norihiko Hibino

11221612_10153168034818583_8500690916112050319_o-1024x683
Zapraszamy do kolejnego ekskluzywnego wywiadu z twórcą muzyki do sagi MGS przeprowadzonego przez serwis GameMusic.pl. Tym razem do tablicy został wywołany Norihiko Hibino który współtworzył ścieżkę dźwiękową od MGS2 aż do MGS4, z Portable Ops i Zone of the Enders włącznie.

Wywiad GameMusic.pl z Norihiko Hibino.

Najlepsze jeszcze przed nami

mgs5gzpc
Nie, Konami nadal nie ma zamiaru wyjawić co z Kojimą i gdzie się podziały kolejne rozdziały MGSV. Tytuł newsa to nawiązanie do pamiętnej ścieżki z pierwszego Metal Gear Solid w wykonaniu Aoife Ní Fhearraigh. Zaprzyjaźniony z Zanzibarem serwis Gamemusic ma dla was prawdziwą bombę, ekskluzywny wywiad z Rika Muranaka, kompozytorką odpowiadającą za tematy przewodnie starszych odsłon serii w tym „The Best Is Yet to Come”, „Can’t Say Goodbye to Yesterday” i „Don’t Be Afraid”.

Rika Muranaka – Metal Gear Solid

Konami potwierdza wejścia na rynek mobile

original
Zaskakujące jak Konami potrafi zepsuć wszystkim humor po ostatnich, pozytywnych doniesieniach dziennikarzy ogrywających demo MGSV. Chodzi o wywiad który Hideki Hayakawa, nowy prezes firmy, udzielił w wywiadzie dla serwisu Nikkei Trendy Net. Hayakawa mówi wprost że firma przerzuca się na produkcje gier dla rynku mobilnego i zamierza się skupić głównie na tym segmencie rozrywkowego biznesu. Marka MGS też ma z pewnością doczekać się mobilnych gier, nie ma jednak w wywiadzie zapewnienia że wciąż będą tworzone, wysokobudżetowe produkcje w uniwersum, są tylko nadzieje na dalszy rozwój serii w tym kierunku. Wywiad potwierdza część mrożących krew w żyłach rewelacji z filmiku Super Bunnyhop’a, który dotarł do anonimowego informatora wewnątrz Konami. Pytanie brzmi czy fani przeżyją układanie klocków z wężami w tle ?

Źródło NeoGaf. Obrazek Metal Gear Informer

Suchar: Kojima nie stworzy już żadnego Metal Geara

snakeheliŻeby tradycji stało się zadość ogłoszeniu kolejnej iteracji w uniwersum Snake’a i jego kompanów, musiała towarzyszyć mantra twórcy, iż kończy na dobre z tworzeniem następnych części serii. A trzymając się bliżej rzeczywistości, w tej samej wypowiedzi znajdziemy uznanie przez reżysera tych części, które faktycznie znajdują się w kanonie. „Na sagę Metal Gear – mówi Kojima – składają się epizody, które osobiście zaprojektowałem licząc od Metal Gear na MSX przez MG 2, MGS 1, 2, 3, 4, do Peace Walkera oraz zamykającego pętlę Metal Gear Solid V”. Brakujące części dopiszcie sobie sami.

Źródło

Premiera MGO wraz z Metal Gear Solid V wcale nie jest taka pewna

528Podczas rozmowy z 4Gamer, Kotaro Oki, dyrektor kreatywny pracujący nad sieciową odnogą Metal Gear Solid V, rzucił trochę więcej światła na detale związane z online’ową produkcją. Oto one:

– zespół rozważa start Metal Gear Online na premierę Piątki ale jak widać, w ogóle nie jest pewne, czy sieciowa zabawa zostanie udostępnia wraz z debiutem głównej części sagi. Niemniej MGO ma być integralną, a więc nie kupowaną oddzielnie częścią gry;

– liczba graczy, jaka będzie uczestniczyć w rozgrywkach, wciąż nie została ustalona. Jeżeli w trakcie walk pojawi się ich zbyt duża liczba, poczucie pracy zespołowej może zostać utracone. Dlatego maksymalna ilość graczy wahać się będzie między 12 lub 16;

– rzecz jasna w grze nie pojawi się już system SOP, jego miejsce zastąpi metoda znakowania graczy znana z głównej odsłony. Wywiad odgrywa kluczową rolę i tak jak w MGS V jest jednym ze sposobów prowadzących do zwycięstwa;

– w przeciwieństwie do tego, co stanowi rdzeń piątki, walki w sieciowym dodatku nie będą odbywały się na otwartych terenach. Pojedynki na zamkniętych i niezależnych mapach pomogą zachować tempo gry jak też umożliwią wprowadzenie większej ilości urozmaiconych plansz. Pogoda zachowa swój dynamiczny charakter (burza piaskowa pokazana w trailerze), lecz zmiany pory dnia należą do ustawień przed meczem;

– każdy pojedynek będzie określany przez zestaw reguł, od tych powszechnych do bardziej nietypowych. Dla przykładu drużyna ofensywna zostanie wyposażona w broń ogłuszającą i kamuflaże optyczne, a zespół defensywny będzie bronił się przy pomocy ostrej aminucji;

– początkujący gracze, którzy nie mieli jeszcze okazji się wykazać, mogą okazać się przydatni w drużynowych starciach. Pomimo niskiego poziomu rozwój takich graczy odbywać się będzie poprzez wspieranie bardziej wyszkolonych kolegów m.in. w działaniu na tyłach skąd żółtodzioby mogą omiatać teren lornetką w celu tagowania przeciwników;

– postępy i działania graczy w Metal Gear Online będą miały wpływ na niektóre elementy w Metal Gear Solid V (i na odwrót) lecz równowaga w rozgrywce pozostanie zachowana tak, żeby grający nie czuli się zmuszani do przebijania się przez jeden z tych tytułów, żeby osiągnąć rozwój i przewagę w innym.

Źródło

W Silent Hills zesramy się ze strachu

ptDosłownie. Hideo Kojima i Guillermo del Toro z początku celowali w pomysł gry, która sprawi iż gracze posikają się ze strachu w spodnie. Potem koncept uległ lekkiej „mutacji”. Główna myśl stojąca za grą ma doprowadzić grających do zesrania się w gacie. Ktoś mówił o głębokim przesłaniu gier Kojimy? Pierwsze doniesienia obcujących z interaktywnym demem P.T. (skrót od jakże oryginalnego tytułu Playable Teaser) mówią o hardkorze i chorym klimacie, więc tym bardziej jesteśmy skłonni uwierzyć w śmiałe deklaracje. Nacisk na element strachu jest tak mocny, że Kojime nie obchodzi nawet czy gracze w pewnym momencie nie wytrzymają (bo puszczą im zwieracze) i przestaną grać – Silent Hills ma nas straszyć bez względu na wszystko. Czytaj więcej

Ruszyło się w sprawie filmu „Metal Gear Solid”

Czy to dobrze, czy źle – przyjdzie ocenić za jakiś czas. Na osąd zdecydowanie za wcześnie, co nie zmienia faktu, iż niemała część graczy spodziewa się w przeniesieniu sagi Hideo Kojimy na kinowy ekran jej rozmycia, osłabienia przekazu pierwowzoru. Avi Arad, producent filmu, raczej na pewno nie przejmuje się głosami krytyki, wprost przeciwnie, wydaje się entuzjastycznie patrzeć na przyszłość ekranizacji.

Wierzcie lub nie, ale po blisko dekadzie, nareszcie widać postępy w pracach nad scenariuszem. Zajęło nam dużo czasu na domknięcie wszystkiego, teraz jest już po wszystkim, wizja została ustalona.

Progres jest, jednak do przekucia nawet dobrze napisanej historii w pełen obraz wciąż daleka droga.

Źródło

Słowo na niedzielę: O grach, które są czymś więcej

Piękne słowa o wyłamywaniu się gier ze stereotypów, przypisywania im prostych odczuć i braku większego znaczenia na polu kultury od Jenova Chen, projektanta The Journey. Czy warto je przytaczać w środowisku stricte emgieesowym? Warto może właśnie z tego powodu, lecz również z racji głębokiego uniwersalnego przekazu twórcy Podróży, dotykającego stanu a także przyszłości branży.

Gry wideo zawsze były częścią mojego życia. Bawiłem się nimi z moimi przyjaciółmi, lecz z wiekiem przestali w nie grać. Nadal jednak czytają książki, oglądają filmy, słuchają muzyki. Jednak fakt porzucenia przez nich formy wirtualnej rozrywki napawa mnie smutkiem. Tak więc, jak mogę sprawić żeby gry wideo były nie tylko dla młodego odbiorcy lecz również zostałyby uznane bez względu na wiek i płeć?

Moim marzeniem jest by każdy polubił gry wideo. Spójrzcie na gatunki jakie wybiera płeć piękna: gra na motywie romantycznej komedii nie istnieje. Jest zaledwie kilka przypadków gier dokumentalnych. A jaki jest odpowiednik rasowego dramatu w świecie gier? Żaden. Żeby trafić do dojrzałej, starszej widowni, konieczne jest uczynić z gier środek przekazu o większej złożoności emocjonalnej co także przełoży się na większy szacunek dla branży gier wideo ze strony przemysłu filmowego.

Gry o tej głębi służą czemuś większemu niż przyjemności, chwili ucieczki. W grach tkwi potencjał większej siły jeżeli tylko się postarać o jego realizację. Myślę że pewien rodzaj uczuć może uleczyć i zmienić ludzi, może polepszyć ich życie. Chcemy dokonać pozytywnej zmiany w psychice człowieka na całym świecie, nawet jeżeli uważasz gry za wyłącznie „rozrywkę”.

Źródło

Kojimie krytyka nie straszna

W wywiadzie udzielonym serwisowi Gamespot, Hideo Kojima zwierza się że spodziewa się sporo krytyki pod jego adresem w związku z poruszanymi tematami tabu w MGSV. Będąc jednak zahartowanym developerem postanowił nie cofać założeń fabuły i konsekwentnie prowadzić ją po swojemu. Według Hideo poprawność polityczna podczas tworzenia historii w grze tylko szkodzi branży i spycha ją na margines rozgrywkowych mediów takich jak książki czy filmy które nie boją się kontrowersji dzięki czemu przestały być zwykłym nośnikiem popkultury. Czytaj więcej

Powrót do góry

Chat

Zanzibar Codec - czat dla fanów, spotkanie co niedzielę od 21:00