przez Blady » Cz lut 14, 08 11:55
Assassins Creed to kolejny przykład na to, że ludzie nie potrafią przyjmować dorszy na twarzy.
Już tłumaczę.
Obecnie panuje dziwny trend- przed kupieniem gry wszyscy chcą wiedzieć o niej więcej niż twórcy. Spijają z ust developerów każde słowo i łudzą się, że stanie się ono ciałem.
Każdy chce jak najlepiej sprzedać swój produkt. Sprzedać Assassinsa było łatwo, prawda chłopaki?
Tak, przyznaję, gra potrafi być nużąca, przygotowania do morderstw są zbyt długie, same ataki mało satysfakcjonujące (zupełnie nie ruszała mnie fabuła, większość "monologów umierających" można wrzucić do jednego wora). Pod koniec gry zupełnie po dziurki w nosie miałem okradania gości i szukania informatorów.
Boli także to, że Ubi Montreal, niezwykle utalentowane studio popełniło takie podstawowe błędy przy produkcji.
Czemu nie można włączyć sobie napisów? Mam dość słaby słuch i może chce je sobie włączyć?
Czemu nie mogę podgonić pokazówek, które już widziałem? Niektóre trwają i 10 minut, ale nie jest to "Metal Gearowe" 10 minut- to 10 minut nudnej nudy.
Czemu nie mogę powtórzyć sobie wykonanych misji- znaczy tak, mogę załadować rodział, ale muszę ślęczeć przez 10 minut pokazówki, potem dotrzeć do miasta, znaleźć wszystkie informacje, dojść do biura, dotrzeć do celu SPRÓBOWAĆ czegoś nowego podczas mordowania kolesia i CIACH- konsola się zawiesza. Zaczynamy cały proces od nowa- nie możemy zapisać gry odtwarzając dawne rozdziały. Oznacza to, że dla mnie replayability w tej grze nie istnieje, po prostu NIE.
Ale moment, chwila- jak długą drogę przeszły gry FPP, zanim doszły do poziomu Bioshocka? Ile lat potrzebowały gry TPP, żeby znaleźć właściwe położenie kamery? Ile prób i błędów potrzeba było do obłożenia guzików na padzie, aby wygodnie i sprawnie operowało się bohaterem i kamerą?
Na wszystko potrzeba czasu. Jade nie może wyczarować nowej serii z rękawa. To żaden problem wziąć silnik Unreala, dać bazookę i pełen krwi multi. Myślę, że Assassins Creed to udana próba stworzenia nowego trendu w grach, szkoda tylko, że tworząc dzieło zapomniano o takich podstawowych detalach...
The days of the car as a symbol of freedom are gone. The world wants us all in eco-boxes, wedged nose-to-tail with other eco-boxes. There are people who'd rather we took no pleasure from driving at all.