Residenty

Moderator: GM

Postprzez ArecaS » Wt maja 19, 09 15:48

W sumie fajny, tylko szkoda, że nieaktualny. ;)
Avatar użytkownika
ArecaS
Miał 0 punktów w quizie
 
Posty: 2862
Dołączył(a): Cz sie 21, 08 17:26
Lokalizacja: Katowice

Postprzez SALADYN » Cz cze 04, 09 11:55

Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez Operator » Cz cze 04, 09 16:50

SALADYN napisał(a):http://www.allegro.pl/ite...ndrive_2gb.html

"Taki gieniusz, że aż Eugieniusz!"
Avatar użytkownika
Operator
Laughing Octopus
 
Posty: 916
Dołączył(a): Śr sie 20, 08 15:08
Lokalizacja: Vault 13
Gram: USOSweb

Postprzez SALADYN » Cz cze 04, 09 19:57

Operator napisał(a):
SALADYN napisał(a):http://www.allegro.pl/ite...ndrive_2gb.html

"Taki gieniusz, że aż Eugieniusz!"


No właśnie nie mogłem sie powstrzymać przed zakupem ;)

A tak przy okazji E3 , to jest świeże info odnośnie serii RE , po pierwsze kilka świeżych filmików z RE:DC , na początek

Welcome to Rockford Island , czyli zapowiedź nowej miejscówki , do miasta szopów dochodzi wspomniana wyspa i baza Umbreli na Antarktydzie.
Gameplay z wyspy Ashfordów.

No i w końcu http://www.joystiq.com/2009/06/02/zombies-infecting-psp-in-resident-evil-portable/ , ciekawe co to właściwie będzie , jakiś remake , port czy nowa pełnoprawna część serii.
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez uci » Pt cze 05, 09 07:10

nie miałbym nic przeciwko remake'owi RE 1-3, brakuje mi jednach tych zombiaków
Avatar użytkownika
uci
Uber Big Boss
 
Posty: 8409
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 14:05
Czytam: MGS:Guns of the Patrits - Project Itoh

Postprzez Nemesis U.S. » Śr lip 15, 09 15:00

Skoro istenieje temat o tej pieknej serii, to jako wieloletni fan napisze co nie co.


Resident Evil - pierwsza część najbardziej zniewoliła mnie rezydencją, pamiętam, że jak grałem w nią po raz pierwszy to nie mogłem wprost odnaleźć się w ogromie "mansion" Spencer'a, świetna atmosfera grozy i duża dawka adrenaliny, choć grałem w nią już całkiem spory czas po premierze, to już wtedy mocno postarzała grafika nie odrzuciła mnie od pierwszego RE. Nawet to amatorskie dziś intro bardzo mi się spodobało, wręcz pasowało do ogólnego zarysu gry. Dialogi, pomimo swojej prostoty języka zapadły mi w pamięć, pewnie właśnie dlatego, ale kilka motywów pozostaje nie do zapomnienia (Kenneth J. Sullivan zagryziony przez zombiaka w słynnym korytarzu, dobermany wskakujące przez okno).

Resident Evil 2 - to w mojej opinii najlepsza część z serii pod względem klimatu. To właśnie ta część wzbudziła we mnie zainteresowanie serią. Wątek dwóch postaci, Leona i Claire został rozwiązany w bardzo dobry sposób. Dwie płyty, każda przeznaczona dla jednej z postaci. Scenariusz Leona pokrywa się ze scenariuszem Claire i na odwrót. Mikami dobrze rozwiązał tę kwestię. Fabuła również jest niezwykle ciekawa i już samo Intro wprowadza w klimat horroru i namacalnego zagrożenia. Lokacje są bardzo klimatyczne, doskonałe zaułki w drodze do komisariatu, placyk przed komisariatem, hol (muzyka jaką jest dane słyszeć w nim to istny majstersztyk). Komisariat, laboratoria, i wiele innych pomieszczeń, które zniewalają swym klimatem i niepewnością. Może dziś w dobie PS3/X360 RE2 ma słaba grafikę, to jej klimat płynący z tej gry jest wciąż świetny. W tej części wątek miłosny Leona i Ady, nadaje jeszcze lepszego efektu fabularnego, sama śmierć Ady zarówno w scenariuszu A jak i B budzi podziw i uznanie dla twórców. Muzyka jest według mnie najlepszą z wszystkich odsłon, ta w pomieszczeniach i ta na wstawkach filmowych a także na napisach końcowych. RE2 ma dużo dodatkowych trybów rozgrywki, co mnie bardzo cieszy, Hunk, To-Fu, Extreme Battle i scenariusze B dla obu postaci.

Resident Evil 3 Nemesis - tej odsłony nie zapomnę zwłaszcza za jeden element - Nemesis. Jego nieustępliwość powoduje, że RE3 trzyma w napięciu do samego końca, nawet kiedy Nemesis ściga przez kilka pomieszczeń naszą postać, przygrywa przy tym tak niesamowicie podkręcająca napięcie muzyka, ze takich momentów wprost nie da się zapomnieć. RE3 oczarowało mnie także klimatem opanowanego przez epidemię T-Virus Raccoon City oraz wieloma innymi epickimi momentami, jak walka z Nemesis'em pod Clock Tower, czy końcowe starcie (intro wg mnie uchodzi za jedno z najlepszych w serii). Epilogi, tryb The Mercenaries to kolejne świetne elementy tej odsłony, dzięki którym można w tę grę grać i grać. Nawet dziś.

Resident Evil Code: Veronica X- w mojej opini jest to najlepsza część pod względem Fabularnym. Fabuła jest najlepiej ułożona z wszystkich części serii. Wątek rodziny Ashwordów w Umbrelli uważaną za legendarną, przybycie Weskera po Alexię, uwięziona Claire, słynne już przybycie Chrisa, ostatni pojedynek pomiędzy Weskerem a Chrisem, mogę tak jeszcze wymieniać bo fabuła jest naprawdę świetna. Jak wiadomo "Veronica" wprowadziła jako pierwsza odsłona trójwymiarowe tła i "slow motion", czyli zupełnie nowe elementy w RE. Gra jest długa i ciekawa, całkiem sporo zagadek (w tym słynne obrazy) no i po "czwórce" jest to najłatwiejsza część (mnóstwo ammo i sporo leków + łatwi przeciwnicy), ale nie znaczy to że tryb dodatkowy "Battle Mode" jest banalny, bo żeby uzyskać wszystkimi postaciami rangę A, to trzeba się wytężyć. Klimat jest niesamowity. Już na samym początku, kiedy chodzimy po barakach, wszędzie ogień i klimat horroru. Sama Rezydencja Ashfordów emanuje specyficznym klimatem, co podkreśla muzyka, później na Antarktydzie, zamarznięte ściany, laboratoria i wszędzie trupy. Muzyka to kolejna zaleta "Veronici", ta na początku, w środku i na końcu, niemal każdy utwór ma swój potencjał. Faktem jest że dodatków jest tu najmniej, ale klimat, muzyka i fabuła równoważą to i czynią "RE: Code Veronica" świetnym tytułem.

Resident Evil Zero - to był mój pierwszy RE jakiego ujrzałem na GC i uroku, jaki wtedy na mnie rzucił już chyba nie zapomnę. NIesamowita grafika, zwłaszcza, gdy wychodzi się na dach w deszczu jadącego pociągu Ecliptic Express, co nawet dziś wygląda niezwykle przyzwoicie. Wstawki filmowe chyba najlepsze na GCN pod względem wizualnym. Tak więc grafika w tej grze nadal trzyma poziom pomimo upływu pięciu lat od premiery. RE0 do serii wprowadził motyw sterowania dwoma postaciami, co zmusza do taktycznego myślenia komu dać więcej amunicji, lepszą broń czy jakiś przedmiot. Mi się to spodobało, choć przyznam, że jest to dla mnie najtrudniejsza część serii. Przeciwnicy tacy jak Hunter'y, małpy i bossowie (Tyrant, Marcus) są trudni w odróżnieniu od innych odsłon. Amunicji też nieraz mi brakowało i ginąłem w późniejszym czasie. Tryb Leechhunter nie należy do łatwych, przy próbie zdobycia wszystkich 100 pijawek naprawdę może być ciężko. Od strony fabularnej jest bardzo dobrze. Po RE:CV jest to według mnie najlepsza fabuła, możnaby tylko odrzucić wygląd Jamesa Marcusa, po prostu w takim stroju tu nie pasuje, ale jakoś to znoszę. Klimat i muzyka są świetne. W pociągu, w rezydencji Marcusa, w lab. z RE2 (sentyment), panuje specyficzny Klimat. Muzyka podczas rozbrajania Bomby w pociagu, ratowanie Rebecci z odnóży Centuriona czy znad przepaści wpada w ucho.

Resident Evil Remake/Rebirth - gdy zagrałe w tę część byłem pod wielkim wrażeniem zarówno wizualnym jak i klimatu. Świetna grafika postaci + niesamowite ręcznie rysowane tła - powalająca kombinacja wraz z niesamowitym Klimatem. Juz samo Intro mnie rozwaliło kiedy członkowie Alpha Team dryfują Helikopterem nad Raccoon Forest, a potem ucieczka przed psami, nic dodać nic ująć. Kolejną rzeczą która mnie miło zaskoczyła była zmiana starych pomieszczeń i dodanie nowych. Gdy kilka lat temu przechodziłem pierwszego RE na PSX'ie to byłem zaskoczony obszernością Rezydencji a w chwili ujrzenia Remake'a efekt był powalający. Pierwszy korytarz (Z zombiakiem) był dwukrotnie dłuższy w porównaniu z klasykiem. Nie tylko to również inne pomieszczenia zaskoczyły mnie pod względem zmian jakie wprowadzili twórcy. Bardzo spodobał mi się Las wraz z chatą Lisy Trevor (panuje tam niesamowity Klimat), lokacje z rekinami są kolejnym dowodem na wkład programistów w kwestie zmian w Remake'u. Sami przeciwnicy zasługują na wyrazy szacunku dla Capcom'u, trupy są przerażające i wywarzają drzwi czyli to co lubię najbardziej, dodanie Crimson Head'ów to też wspaniałe posunięcie. Sam wątek spalania trupów jest konkretny. Wspomnę jeszcze o 3 zakończeniach dla Chrisa i Jill oraz wspaniałych dodatkowych trybach rozgrywki takich jak Invisible Enemy, Real Survival oraz One Dangerous Zombie + stroje dla każdej postaci i oczywiście bronie typu Infinite ammo.

Resident Evil 4 - część absolutnie rewolucyjna, całkowita zmiana dotychczasowego mechanizmu rozgrywki w serii. Grałem w nią największą ilość razy (jedynie poza RE2). Wielokrotnie spotykałem się z opiniami dotyczącymi pewnej utraty jakości klimatu znanego w serii na rzecz nowej natury RE. Klimat RE4 ma i to bardzo dobry, wieś, zamek czy wyspa są naprawdę konkretne. Owszem, większy nacisk położono na akcję, ale to było niezbędne. Seria potrzebowała takiej zmiany, a mi to absolutnie nie przeszkadzało, postawiono na przetrwanie. Intensywność akcji i strona audiowizualna w okresie premiery RE4 i całkiem długo po tym było niesamowita, dziś także robi pewne wrażenie. W tej części dało się zaobserwować zmianę reżyserii cut-scenek, w bardziej hollywoodzkim stylu, zresztą sam charakter Leon'a przypomina nawet ten typ bohatera kina akcji. Motywy z QTE, zwłaszcza pojedynek z Jack'iem Krauser'em to jedne z najlepszych momentów w grze.

Resident Evil Outbreak/RE Outbreak File#2 - ten cykl to istny powrót do Raccoon City, powrót niezwykle sentymentalny. Słynne miejscówki takie jak komisariat R.P.D., szpital zostały powtórnie odtworzone z podobnym klimatem znanym z RE2, RE3. To bardzo trudne części zarówno pod względem wytrzymałości wrogów jak i zagadek zmieniających się w zależności od poziomu trudności. Masa dodatków, klimat i taktyka działania charakteryzują ten cykl. Jedynie niski stopień inteligencji naszych towarzyszy może zniechęcić do gry. Dla mnie to pozycje obowiązkowe la każdego szanującego się fana serii.

Resident Evil Gun Survivor/GS2 Code Veronica - RE w konwencji FPP. Pierwszy GS to całkiem niezły tytuł, z dość ciekawie poprowadzonym wątkiem fabularnym i możliwością podążania wieloma ścieżkami co powodowało, że grę dało się ukończyć na kilka różnych sposobów. GS2 Code Veronica nie była już tak dobra, w sumie zawsze traktuję tego RE jako ciekawostkę, nie jest najwyższych lotów, choć nieźle zainicjalizowano to w wydarzenia z Code Veronica, sen Claire podczas lotu na Antarktydę.

Resident Evil Dead Aim - najlepsza część cyklu GS, bardzo dobrze oddany klimat statku, gdzie w większości lokacji panuje cisza i półmrok, połączenie dwóch stylów rozgrywki TPP/FPP oraz konkretne elementy zaszczucia.

Resident Evil The Umbrella Chronicles - streszczenie całej serii w formie kroniki, rozwianie starych wątków doprowadzając do całkiem ciekawego rozwinięcia, Albert Wesker jako główna postać tej odsłony i ciekawa rozgrywka, która sama prowadzi gracza w każdym ze scenariuszów jedynie dając możliwość eksterminacji przeciwników, co daje wrażenie istnej retrospekcji. Świetna część.

Resident Evil 5 - Kooperacja dwojga bohaterów wypada tak dobrze jak to miało miejsce w RE Zero, Sheva pomaga wyjść z opresji, rzadko działa na nerwy (albo wcale, akurat w moim przypadku ze dwa razy podczas rozgrywki lekko się wkurzyłem właśnie z powodu jej zbyt pochopnego działania w nieodpowiednim czasie ), podaje amunicję, gdy nam się już skończy. Grafika jest rewelacyjna, na początku gry, kiedy chodzimy po wiosce widać mnóstwo szczegółów, podobnie jak w każdych kolejnych lokacjach (tutaj warto przytoczyć m.in wulkan, statek, laboratoria, ruiny). Animacja postaci także prezentuje bardzo wysoki poziom, ruchy przeciwników, mimika twarzy bohaterów ( w szczególności Wesker'a) zostały naprawdę dopracowane.
Pod względem poziomu trudności gra mi osobiście sprawiła nieco więcej problemów niż RE4 (do RE w stylu klasycznym ciężko to porównać), jest mniej amunicji, mniej kasy do zebrania i wrogowie są silniejsi. Ale to właśnie jeden z czynników powodujących, że RE5 jest niesamowicie grywalny, nakłaniający do dalszego przechodzenia gry, w dodatku do grania zachęcają The Mercenaries, bonusy w postaci figurek, stroi, trofea i online, czyli największa zaleta tej produkcji. Kolejnym atutem najnowszego RE jest świetny soundtrack, utwory przy walkach z Jill, Wesker'em, oraz w trakcie końcowych starć z Majini zapadają w pamięć, podobnie jak wspaniała, melancholijna piosenka podczas trwania napisów końcowych.
Fabularnie RE5 wypada znacznie lepiej od swojej poprzedniczki. Ogólny problem bioterroryzmu, z którym do walki staje BSAA i jej specjalni agenci, Chris Redfield i Sheva Alomar wypadają świetnie jako dwójka głównych bohaterów, podobnie jak główny promotor tej serii, Wesker (jeszcze bardziej bezwzględny niż kiedykolwiek, do tego dobrze wyjaśniono jego historię, co tłumaczy ponad naturalne zdolności). Jest Tricell, są wzmianki o Umbrella Corp., i miejsce pierwotnej egzystencji wirusa Progretnior (tam, gdzie wszystko się zaczęło). Nowe postacie takie jak Exella Gionne czy Ricardo Irving również wywierają pozytywne wrażenie w kontekście przedstawienia ich przez twórców jako czarnych charakterów, oboje są obdarzeni charyzmą i chciwością. Realizacja sekwencji cut-scenek jest świetna, można by o tym pisać i pisać, ale lepiej ujrzeć na własne oczy (zwłaszcza akcje z Wesker'em).
RE5 spełnił moje oczekiwania w każdej kwestii, tylko końcowy filmik mógłby być nieco dłuższy i bardziej urozmaicony w treść, ale i tak nie jest najgorzej. Gra wciągnęła mnie totalnie, i nadal będą ją męczył do odblokowania każdego dostępnego content'u, dochodzi jeszcze tryb online. Najnowsza produkcja spod znaku RE to wyśmienita gra, z klimatem, akcją i niesamowitą grywalnością.

Teraz czekam na Darkside Chronicles.
Avatar użytkownika
Nemesis U.S.
Machinegun Kid
 
Posty: 12
Dołączył(a): Wt lip 14, 09 15:21
Lokalizacja: Łęczyca

Postprzez SALADYN » Śr lip 15, 09 15:14

A RE : Gaiden ???
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez ColonelAI » Śr lip 15, 09 20:20

Obrazek
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." Stanisław Lem
Avatar użytkownika
ColonelAI
Raging Raven
 
Posty: 1039
Dołączył(a): Pn sie 27, 07 17:18
Lokalizacja: GW

Postprzez plazi » Śr lip 15, 09 21:07

Już wiem, że zostanę zjedzony za to co napisałem (recka z innego forum) ale co mi tam :P

Resident Evil 5

Gowno, gowno, gowno.

Tak można opisać RE5 w siedmiu słowach... Ehhhh... Nie wiem za bardzo od którego gówna zacząć. Więc może najpierw krótki opis: Okrojona wersja RE4 z lepszą grafiką. Dwa razy mniej wszystkiego, bossów, broni, przeciwników, gra sama w sobie jest 2x krótsza od poprzedniczki.

Dialogi - Jak roboty. Sztywne jak pała po zażyciu viagry. Czasami pojawi się jakiś "shit", ale tylko psuje efekt bo w danej sytuacji jest całkiem nie na miejscu.

Grafika - Najlepsze co ta gra ma do zaoferowania. Silnik graficzny z DMC4 daje radę.
Brzydkie po ząbkowane krawędzie? Średnia woda? Mimika twarzy też jakaś miejscami nienaturalna. Do Heavenly Sword czy Uncharted daleko. Ale nie jest źle

Muzyka - Najgorszy OST z całej serii. Nic nie wpadło mi w ucho. Jest jeden taki utwór co całkowicie nie pasuje do sytuacji w której się znajdujemy, wtedy mam ochotę ściszyć telewizor. Kupa.

Udźwiękowienie - :lol: Te same dźwięki co w RE4

Klimat - Co? Klimat? Jaki klimat. Jakby oglądało się jakiś film z Jean C. Van Dammem albo z innym Seagalem.

Fabuła - Zakończenie mocno naciągane. Nie jest to taki dramat jak w RE4, ale RE4 był fajny bo z serii brał tylko Leosia i Adę, miał karykaturalne postacie i fabułę i gdy patrzyło się na niego jako ciekawy spin off to było kolorowo i fajowo.. Tutaj "Enter The Matrix". O tych "akcjach" nie wspominam bo RE akurat słynie z Klasy B :).

Co-Op - Słaby. Split screen zmniejszony do granic możliwości. Online to jakaś kpina. Brak obsługi headset'a, lagi... ehh... Ten dodatek "Versus" Ahh, cóż za dynamika. Dzięki braku biegu podczas celowania, stoimy naprzeciwko siebie bez ruchu ładując siebie ammo, wygrywa ten z większą ilością życia. Ahh. Halo i Killzone się chowa.

To na razie tyle jeśli chodzi o wady i "zalety".

Jeśli liczyliście na Survival Horror z prawdziwego zdarzenia nie macie czego tu szukać. Czysty Arcade.

O fabule słów kilka. Dziesięć lat po incydencie w posiadłości Spencer'a. Jeden z ocalałych, Chris wparowuje do jakiejś wioski w afryce. Deja Vu? Chris należy obecnie do organizacji BSAA (Bioterrorism Security Assessment Alliance), w której to obecnie pracuje. Poznaje nig... Afrykankę Sheva'e Alomar. :P Chcą tam zabić terrorystów handlujących bronią biologiczną, ale to tam to i no.

O gameplay'u słów kilka. Dalej brak strzelania w ruchu i wszystkiego czego domagali się fani :? Inwentarz ograniczony. IMO żałosny. Ten ze RE4 z kilkoma poprawkami byłby znacznie lepszy. 9 miejsc. Durna roślinka zajmuje tyle samo miejsca co Bazooka. Ogółem, fail.
U naszego boku do końca gry będzie nam towarzyszyć Sheva. Jej AI na normalu jeszcze jakoś daje radę. Podniesie jakiś przedmiot, pomoże. Nic szczególnego. Natomiast na wyższych poziomach trudności failuje na każdym kroku. Myślałem, że pierdo*** padem o ścianę przy jednym bossie. Nie przez moje możliwości psychofizyczne, lecz przez AI tego ludzika...O Co-Op'ie nie ma co się rozpisywać. Nie ma tego fajnego żula z RE4 od sprzedawania przedmiotów. Teraz uzbrajamy się w "sklepie" miedzy misjami. Majin strzelający z AK-47, jeżdżący na crossach... Sterowanie jest, hm, niewygodne. Można zmienić je na te z RE4. Jeszcze to ukrywanie się za "czerwonymi płytami" ala Gejs of War. Na dodatek skopane. :lol:

O klimacie słów kilka...dosłownie. Filmowy. Strzelający Majin na crossach... Tyle. Nie chce mi się rozpisywać. Twórcy zrobili z tego bezmyślną strzelaninę. Na dodatek słabą.

Podsumowując. Gra po za fabułą, postaciami i tytułem nie ma nic wspólnego z RE. Gra na raz. Max 2. Niestety przez mój, upierdliwy już, nawyk skończyłem ją na 100% :?

6+
Avatar użytkownika
plazi
rofl
 
Posty: 48
Dołączył(a): Wt sty 01, 08 17:58

Postprzez Gillian » Cz lip 16, 09 09:17

ColonelAI napisał(a):Obrazek

Saladyn nie pytał chyba o okładkę.
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8745
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Postprzez SALADYN » Cz lip 16, 09 13:05

twilite kid napisał(a):
ColonelAI napisał(a):Obrazek

Saladyn nie pytał chyba o okładkę.


Dokładnie , chodziło mi raczej o zdanie naszego kolegi z MWRC.

Plazi masz swoje zdanie o tej grze (RE5) i raczej nikt cię za to nie pogryzie ale moim zdaniem przesadzasz i czepiasz się szczegółów , gra ta oczywiście nie jest bez wad ale jest to też kawałek świetnego kodu i czystej akcji.
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez Nemesis U.S. » Cz lip 16, 09 14:17

W dodatku RE5 wyjaśnia genezę powstania wirusa Progrenitor oraz prawdziwe pochodzenie Wesker'a. Gra jest też znacznie trudniejsza od RE4.
Avatar użytkownika
Nemesis U.S.
Machinegun Kid
 
Posty: 12
Dołączył(a): Wt lip 14, 09 15:21
Lokalizacja: Łęczyca

Postprzez SALADYN » Cz lip 16, 09 14:55

Nemesis U.S. napisał(a):W dodatku RE5 wyjaśnia genezę powstania wirusa Progrenitor oraz prawdziwe pochodzenie Wesker'a. Gra jest też znacznie trudniejsza od RE4.


No właśnie pochodzenie wirusa Progrenitor to esencja fabuły tej części , no i w końcu (spoiler) możliwość skopania zadu Weskerowi też się liczy na plus , (koniec spoilera).
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez SALADYN » Śr sie 19, 09 14:59

Ludzie ja chcę tą grę , teraz już wiem że Wii u mnie zagości choćby dla tej jednej gry , idę sie rozpłynąć.

http://www.gametrailers.com/video/gc-09-resident-evil/54433
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez Sylvan Wielki » So sie 22, 09 14:49

Te nowe stroje w ver. PC w RE5..... Klasa sama w sobie (szczególnie seksowna sekretarka). Tak przy okazji, za jakiś czas RE2, oraz RE 3 na PSS się ukażą.
Obrazek
Avatar użytkownika
Sylvan Wielki
Mniejsza połówka "Myth busted"
 
Posty: 16777215
Dołączył(a): Śr wrz 10, 08 22:13

Postprzez Faja » Pn sie 24, 09 10:27

Ja ostatnio przypominałem sobie pierwsze 3 cześci na PSX i chyba najbardziej mi się podobała 2. Aktualnie cioram w czwórkę i jak na razie jest bardzo dobrze. Cholernie mi się podoba ta gra. Darkside Chrnicles zrobiło na mnie wielkie wrażenie, ale raczej nie zakupie specjalnie Wii, żeby sobie pograć.
What is a man? A miserable little pile of secrets! But enough talk... Have at you!
Avatar użytkownika
Faja
Big Boss
 
Posty: 3031
Dołączył(a): Wt lip 29, 08 15:35
Lokalizacja: Sosnowiec

Postprzez uci » Pn sie 24, 09 12:00

ja grałem w umbrella chronicles i choć przyznam że jest to shooter na szynach, to bardzo dobry i przyjemny shooter na szynach. Szkoda tylko że po świetnie zrobionym Re4 na Wii zamiast zrobić umbrella chronicles na silniku 4ki, zrobili z niego co zrobili.
Avatar użytkownika
uci
Uber Big Boss
 
Posty: 8409
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 14:05
Czytam: MGS:Guns of the Patrits - Project Itoh

Postprzez Sylvan Wielki » Wt wrz 29, 09 13:09

Gdzieś zgubił mi się link (znajdę, to wrzucę). O co chodzi? Mianowicie wychodzi odłam RE na silniku RE5. Czy jakieś inne spojrzenie na RE5. W każdym bądź razie akcja dzieje się w REzydencji, widzimy Weskera, i Jill i Chrisa.
Obrazek
Avatar użytkownika
Sylvan Wielki
Mniejsza połówka "Myth busted"
 
Posty: 16777215
Dołączył(a): Śr wrz 10, 08 22:13

Postprzez Gac666 » Wt wrz 29, 09 23:48

Przerzucam z innego tematu i uzupełniam:

Obecnie gram w Resident Evil 5 na PC. Łał jestem pod wrażeniem. Gra śmiga super, bardzo ładna grafika no i nawet postarali się o tryb cooperative. Co prawda po LANie lub przez net ale zawsze coś (split screenu brak).
Świetnie przełożone sterowanie na klawiaturę i myszkę, przez co celowanie stało się o wiele wygodniejsze i mniej frustrujące. Dodano nowe przyciski, np. mamy quickslot od 1 do 9 (tyle ile miejsc w inventory), osobny przycisk na przeładowanie, obrót i nawet szybki atak nożem (jest oczywiscie stara metoda z konsoli czyli kombinacja przycisków do każdej z tej akcji, ale na klawiaturze jakoś kombinacje przycisków gorzej wychodzą ;) ).
Od razu zacząłem grę z moim kumplem, który siedzi na kompie obok i przechodzimy razem. Kumpel już grę przechodził 2 razy na Xboxie i osobiście stwierdził, że sterowanie jest o wiele bardziej wygodne. Na drugim kompie mam starego rzęcha, ale o dziwo gra na minimalnych detalach bardzo ładnie chodzi, więc wszyscy Ci, którzy mają sprzęt podobny do tego:

Athlon 64 3000+ (2.0 ghz)
GF 7600GS 256mb
1.5gb ram DDR

(Jak widać sprzęt ponad 4 letni)

Spokojnie sobie pograją jeszcze, co mnie zaskoczyło bardzo.

Zmian w stosunku do wersji konsolowej zauważyliśmy kilka. Między innymi drobiazgi typu możliwość sprzedania wszystkich klejnotów naraz, większy quickslot by łatwiej było zmieniać sprzęt w czasie akcji. Dodatkowo po jednym dodatkowym stroju dla każdej postaci i wydaje się nam, że kilka innych rzeczy ale jeszcze nie są odblokowane więc ciężko sprawdzić.

Jeśli chodzi o grafikę to jest ona podrasowana, bo można wrzucić AA oraz dużą rozdzielczość, a także tekstury są poprawione przynajmniej w stosunku do x360 (nie wiem jak w porównaniu do PS3).
Gameplayowo zauważyliśmy małą zmianę (utrudniającą) w quick time eventsach, a mianowicie QTE robią 2 osoby niezależnie i jeśli jedna czegoś nie zrobi to kaplica (a w trybie split screen z tego co wiem to QTE może robić jedna osoba).
Dodatkowo z racji tego, że jest bardzo dobrze zrobione celowanie myszką to dzięki temu dużo szybciej można zrobić obrót i o wiele szybciej i precyzyjniej można celować. Moim zdaniem zmiany na plus, bo niestety seria RE nigdy nie grzeszyła intuicyjnym sterowaniem i wszystko jest tam bardzo toporne.

Ogólnie gra jeszcze w 2/3 przede mną ale zabawa przednia ;].


Dalsza część:

Jestem już po RE5, wczoraj w końcu przeszedłem z kumplem na medium. Gra ogólnie podoba mi się bardziej niż RE4. Fabularnie jest praktycznie tak samo, gameplay ten sam i bardzo dobrze, bo w RE4 grało się super.

Mieszane uczucia mam co do nieskończoności amunicji. Co prawda ciężko odblokować wszystkie bronie, ale my stwierdziliśmy, że odblokujemy sobie magnum i hydrę no i zabawa na hard trochę trąci myszką. Co z tego, że wypada 10-15 przeciwników, skoro wszyscy giną od headshotów z 50 metrów, bo na PC celowanie myszką jest o wiele łatwiejsze ? Troche to psuje zabawę, fakt w RE 4 było to lepsze rozwiązanie. Z drugiej strony obie gry cierpiały na kompletny brak amunicji magnum, co powoduje, że jednak odblokowanie nieskończonej amunicji jest niezbędne by w ogóle móc się tym pobawić.

Zauważyliśmy dopiero po przejściu gry, że brak nam jednej rzeczy... Celownika laserowego dokładnie mówiąc, jak się okazało gdy gramy na myszce to włącza nam się celownik, a jak tylko ruszę padem to włącza się laser :D, dobry patent. Po małym rozglądnięciu się po google znalazłem możliwość zmienienia tego i teraz dzięki małej modyfikacji w plikach mam laser celując myszką. Nie dość, że gra się lepiej to i na dodatek trudniej, więc jak dla mnie plus, bo hard jest banalny z tego typu bronią.

Ogólnie przechodzimy teraz gierkę ponownie, a potem dla jaj zagramy na easy, ale już pewnie jakoś tylko nożami czy coś by było ciekawiej.

Świetny jest oczywiście tryb Mercenaries, a szczególnie to, że można grać we dwoje. Dodatkowym trybem w Mercenaries na wyłączność PC jest Mercenaries No Mercy, czyli podstawowy tryb na sterydach. Jest trudniej, bo mamy conajmniej 2 razy więcej przeciwników (przeciwników zwykle tyle, co w filmiku z Butcherem tam na placu). Zabawa przednia trzeba przyznać, a combosy kręci się w nieskończoność :P.

Już pewnie o tym pisałem, ale muszę wspomnieć jeszcze raz. Real-time inventory to gigantyczny krok naprzód, który uwielbiam. Jest mało miejsca więc trzeba dużo więcej kombinować (odpaliłem save'a z RE4 i sie przeraziłem, że mam tam 10 apteczek conajmniej ;) ) i śpieszyć, ponieważ nie można się tym za bardzo bawić gdy ktoś nas goni.

Ogólnie uważam, że technicznie jest to jeden z najlepszych RE do tej pory. Jeśli o fabułę chodzi to jest kiczowata jak każda poprzednia część, no ale taka uroda RE.

Ciekawi mnie środowisko moderskie do RE5, bo jak się zorientowałem ostatnio przy RE4 mamy możliwość ściągnięcia gigantycznego packa z polepszonymi teksturami, który robi totalny overhaul graficzny. Jest także możliwość ściągnięcia MouseAim'a. Nie działa doskonale ale jest to świetna alternatywa jeśli ktoś na prawde nie cierpi padów lub go po prostu nie ma. Dziś go odpaliłem i daje radę (steruje się jak w RE5 na myszce, praktycznie zero różnic).


Osobiście nie mogę się już doczekać RE 6, skoro RE 5 okazał się miksem RE 4 i świetnego RE: Survivor (ten RE online) to mam nadzieje, pójdą jeszcze dalej i zaszaleją w kolejnej części.
Obrazek
Avatar użytkownika
Gac666
Big Boss
 
Posty: 3443
Dołączył(a): N sie 23, 09 12:22
Lokalizacja: Ultramar/Warszawa

Postprzez SALADYN » Wt wrz 29, 09 23:58

Kolejna część ma mieć znowu całkiem przemodelowany gameplay i znowu inne oblicze.
Avatar użytkownika
SALADYN
I was made to fight. I AM a gun
 
Posty: 10247
Dołączył(a): Cz maja 29, 08 09:53

Postprzez nobodylikeyou » Śr wrz 30, 09 00:26

Fajnie by było gdyby ktoś tam w Capcom poszedł w końcu po rozum do głowy i domyślił się że strzelanie podczas poruszania się to dziś standard.
Of course; bieg + seria z M4 lub Spas 12 by odpadały, ale chyba nikt nie zaprzeczy że miarowy chód z berettą podczas ostrzału, czy możliwość poruszania się i celowania równocześnie z każdej broni nie trącił by "klimę".
Jakoś logicznie i nie nachalnie (czytajcie bez strat dla klimatu) funkcjonowało to w Dead Space i nikt nie narzekał.
Avatar użytkownika
nobodylikeyou
Vulcan Raven
 
Posty: 197
Dołączył(a): Pn gru 22, 08 17:54

Postprzez Gac666 » Śr wrz 30, 09 00:29

Hmm no to miejmy nadzieje resident z każdą częścią będzie miał gameplay coraz mniej poroniony i robiący z gracza inwalidę ;). Żeby nawet chodzić i celować z wyciągniętą bronią się nie dało ;)? Ataki nożem też są straszne.

No ale z drugiej strony dzięki temu mamy taki action i suspense jak w żadnej innej grze.
Obrazek
Avatar użytkownika
Gac666
Big Boss
 
Posty: 3443
Dołączył(a): N sie 23, 09 12:22
Lokalizacja: Ultramar/Warszawa

Postprzez nobodylikeyou » Śr wrz 30, 09 00:39

No fakt, ale nie zwróciłeś uwagę że przeciwnicy z bliska w RE4 i 5, mają czasem taką brzydką tendencję ociągania się ze swoimi atakami ?

Mam nadzieję że w RE 6 wrócą typowe zombiaki. Ale zaraz ?! Typowym zombie wystarczał 1 strzał w łeb z byle czego ?
No i w tym momencie można by podnieść suspens:
- ograniczając liczbę posiadanych aktualnie broni do np. 4 (2 duże i 2 małe)
- ograniczyć maksymalną zawartość magazynków np. M4A1 z magazynkiem na 50 naboi.
- uczynić zombiaki mega odpornymi na postrzały w korpus (12-15 strzałów z handguna itp)
- dorzucić więcej motywów "z zaskoczenia"- 5 trupów z szafek na raz included ;)
- przyspieszyć nieco niektóre zombie (niczym w filmie 28 tygodni później)
Avatar użytkownika
nobodylikeyou
Vulcan Raven
 
Posty: 197
Dołączył(a): Pn gru 22, 08 17:54

Postprzez Gac666 » Śr wrz 30, 09 00:55

Niektóre zombiaki? Geeez... Wszyscy przeciwnicy w RE to wolne muły, których mózgi już za żywota były niedotlenione.

Też bym chciał stare zombie, w końcu od czegoś był wirus T i G czy jak mu tam... Teraz znaleźli robaczki i się tym podniecają. Mamy na tyle dobre sprzęty dzisiaj, że miasto pokroju Racoon city i otwarty gameplay z OGROMNĄ ilością zombie (powiedzmy 30 tysięczne miasteczko), a my musimy się przez to przedzierać czym się da.

Widzę tu gameplay w podobnym stylu co RE 2 i RE 3 (czyli wolne zombie i wolne poruszanie się) ale ze sterowaniem z RE 5, tyle że z 5krotnie większą ilością przeciwników na ekranie.

Można wtedy zachować dużą ilość broni (w RE 5 więcej niż 2-3 gnaty się nie opłaca brać), sieka jest duża, a mamy sytuacje jak w Left 4 Dead.
Obrazek
Avatar użytkownika
Gac666
Big Boss
 
Posty: 3443
Dołączył(a): N sie 23, 09 12:22
Lokalizacja: Ultramar/Warszawa

Postprzez nobodylikeyou » Śr wrz 30, 09 01:23

Gac666 napisał(a):Niektóre zombiaki? Geeez... Wszyscy przeciwnicy w RE to wolne muły, których mózgi już za żywota były niedotlenione.

W RE3 niektóre zombiaki potrafiły czasem przyspieszyć nawet do jakiś 10 km/h. he he he
Z tym że mi marzy się właśnie taka "pogoń" jaką serwowali nam zakażeni z filmów 28 dni/tygodni poźniej- oczywiście nie u wszystkich, tak aby zachować stary styl.
I tak jak mówiłem dodanie celowania/strzelania podczas chodu, ograniczenie maksymalnej ilości magazynków, ale przede wszystkim wzmocnienie podstawowych przeciwników mogło by zapewnić nam zarówno nutkę emocji rodem z RE 5 jak i survival horror znany choćby z klasyków.

Niby się powtarzam, ale robię to dla wszystkich którzy nadal uważają że "ruszenie z miejsca" w kwestii sterowania zabiło by resztki klimatu ;)
Avatar użytkownika
nobodylikeyou
Vulcan Raven
 
Posty: 197
Dołączył(a): Pn gru 22, 08 17:54

Postprzez La-Li-Lu-Le-Lo » Śr wrz 30, 09 01:35

No właśnie...

Dodanie poruszania się podczas strzelania zepsuło by cały klimat i poczucie bezradności z jakiego słynie RE. Resident Evil to Resident Evil nie np. Gears of War. Gra byłaby wtedy zbyt prosta. Mówienie o RE5 że nie da się jednocześnie poruszać i strzelać to tak jakby powiedzieć, że skoro w SFIV są trójwymiarowe postacie to dlaczego gra odbywa się w 2D a nie w 3D? - dlaczego? - bo to jest SF.

Niedawno pojawiło się video jak będzie wyglądać gra w RE5 nowym kontrolerem PS3:
http://www.youtube.com/watch?v=NgDV48JbYXw

Identycznie jak RE4 Wii Edition
Avatar użytkownika
La-Li-Lu-Le-Lo
Fortune
 
Posty: 307
Dołączył(a): N cze 22, 08 15:29
Lokalizacja: GW

Postprzez nobodylikeyou » Śr wrz 30, 09 01:49

La-Li-Lu-Le-Lo napisał(a):Dodanie poruszania się podczas strzelania zepsuło by cały klimat i poczucie bezradności z jakiego słynie RE.

"Uderz w stół..." ;) Takiemu Dead Space wolne poruszanie się i strzelanie równocześnie jakoś klimatu nie zaburzało (odłóżmy na bok sentymenty) więc gdzie tu "problem" ? :P
Poza tym kto pisze o bieganiu i pruciu ze wszystkich giwer. Mi chodzi jedynie o te "lekkie" typu: beretta, mp5a5 itp.
Kalibrom typu RPG, Desert Eagle 50 AE, M4A1, Shotgun Stryker można by to sobie podarować. Ale no właśnie- co by szkodziło dodać te felerne celowanie podczas marszu, który ustawał by podczas naciskania spustów ?
Lepsza mobilność bohatera + dopakowani przeciwnicy= zerowy bilans strat i zysków.
Avatar użytkownika
nobodylikeyou
Vulcan Raven
 
Posty: 197
Dołączył(a): Pn gru 22, 08 17:54

Postprzez La-Li-Lu-Le-Lo » Śr wrz 30, 09 02:03

Akurat swój post zacząłem pisać jeszcze przed Twoim postem.

Chcesz odjąć coś co sprawia, że dzisiejszego Residenta (a raczej RE4 i RE5) wciąż możemy nazwać Residentem? Bo tak bardzo różni się od swoich poprzedników, a ta jedna rzecz pozostała niezmieniona. Jednoczesne poruszanie się nie pasuje do tej serii. Właśnie dzięki temu RE się wyróżnia. Dead Space to trochę inny klimat i schemat rozgrywki. Gdyby nie dało się tam jednocześnie chodzić i strzelać przypominałby on z kolei RE.
Avatar użytkownika
La-Li-Lu-Le-Lo
Fortune
 
Posty: 307
Dołączył(a): N cze 22, 08 15:29
Lokalizacja: GW

Postprzez nobodylikeyou » Śr wrz 30, 09 02:28

La-Li-Lu-Le-Lo napisał(a):Chcesz odjąć coś co sprawia, że dzisiejszego Residenta (a raczej RE4 i RE5) wciąż możemy nazwać Residentem?

Czym takim różni się DS w swoich założeniach ? Że mamy tu przestrzeń kosmiczną zamiast kolejnej wioski i zerową grawitację ? :P
Lepsze jest wrogiem dobrego. Dawniej; jedni uważali że możliwość swobodnego celowania w Residencie zabije ducha serii- w RE4 po części zabiło, ale było to także wynikiem nasilenia elementów typowo "strzelankowych"; multum wrogów, mnóstwo broni i amunicji itp.
- drudzy twierdzili że seria jest już tak skostniała iż wymaga zmian, a tego typu zabieg tylko ją ulepszy. No i dostaliśmy ich całe multum: kamera tpp, motywy a'la MGS typu lornetka, celowanie przy pomocy celownika laserowego i jakoś się to przyjęło. Przyjęło by się też wszystko to co pisałem powyżej.
A jeśli nadal jesteś sceptyczny; Wyobraź sobie nerwowe rozglądanie się po wnętrzu jakieś nowo odkrytej piwnicy, oświetlając sobie drogę, za pomocą latarki podczepionej do twojego shothuna Spas 12. Że niby to już nie RE ? Tak jak dynamiczna kamera tpp, trójwymiarowe środowisko i celowanie po głowach ;)
Avatar użytkownika
nobodylikeyou
Vulcan Raven
 
Posty: 197
Dołączył(a): Pn gru 22, 08 17:54

Postprzez Gac666 » Śr wrz 30, 09 04:08

Jak ktoś tylko wspomni o celowaniu i poruszaniu się jednocześnie to wszyscy drą morde, że to nie Gears of War.

Bezradność bezradnościa, ale średnio lubię kiedy twórcy specjalnie ogłupiają sposób sterowania bym poczuł się jak idiota, który nie wie co robi. Leon Kennedy to kozak, który potrafi wykopać głowę Ganados albo skopać z pół obrotu kilku przeciwników... ale nie potrafi chodzić i celować jednocześnie... coś co jest podstawowym treningiem wszelkich jednostek czy to policji czy swat czy whatever, a tym bardziej takich kozaków jak STARS czy BSAA.

Gdyby była taka możliwość, że chodzimy celując giwerą i zatrzymujemy się by oddać strzał to można by się pokusić o szybciej reagujących przeciwników oraz większą ich ilość.

Dalej trzeba by kombinować gdzie tu stanąć by nas nie otoczyła grupa uzbrojonych w wiaderka wieśniaków czy żeby nas nie zaciukali ostrymy łopatami do rzucania. Nigdy w życiu nie zrobiłby się z tego Gears of War...


Jednakże ja osobiście wyobrażam sobie RE6 jako powrót do korzeni, tylko że razy 100. Idziemy ulicą i musimy przecisnąć się przez stado 100 zombie, niczym w Dead Rising (tylko mniej komicznie, wiadomo). Mamy mało amunicji, ale za to możemy odpychać się podniesionymi przedmiotami (np. krzesłem), przewracając biedne zombiaki na samych siebie, dając nam możliwość przebiegnięcia obok lub przez nich w strone tego budynku, który wydaje się nam, że będzie miał coś dobrego co pomoże nam przeżyć.

Od czasu do czasu atakowałby nas jakiś szybszy zombie, którego najskuteczniej byłoby zdjąć kulką między oczy.

Amunicji byłoby sporo, ale ograniczone miejsce w naszym ekwipunku sprawiałoby, że musimy wybierać (zupełnie jak w RE 5, nie narzekałem przez całą grę na jej nadmiar) czy chcemy kilka magazynków do pistoletu czy może jednak jakaś strzelba. Liczyłyby się magazynki, a nie naboje, więc przeładowywanie magazynków byłoby bolesne gdy jeszcze są tam naboje (np. mogłyby lądować z powrotem do ekwipunku, gdzie potrzebowalibyśmy chwile wolnego czasu by amunicję wydłubać lub magazynek zapełnić do syta).

Do tego oczywiście widziałbym Coop 1-4 graczy, gdzie każdy to odpowiedni specjalista. Marines, medyk, Specops, Demo Expert.


Ech marzenia.


PS.


Niedawno pojawiło się video jak będzie wyglądać gra w RE5 nowym kontrolerem PS3:
http://www.youtube.com/watch?v=NgDV48JbYXw



Ten sposób celowania jest dokładnie taki sam jak w wersji PC, tylko, że za pomocą myszki. Jest to jeden z dwóch sposobów celowania jakie można wybrać. Drugim jest typowe celowanie dla FPP/TPP, czyli Fixed crosshair/laser.

Co nie zmienia faktu, że jest troche ułomny, bo standardowe sterowanie pozwala na rozglądanie się i strafeowanie jednocześnie, a tu jest to niemożliwe ponieważ WSAD zamiast miec kierunków przód/tył/strafe lewo/strafe prawo ma obroty w lewo i prawo. Gra się wtedy dokładnie tak samo jak na tym wideo... shame.
Avatar użytkownika
Gac666
Big Boss
 
Posty: 3443
Dołączył(a): N sie 23, 09 12:22
Lokalizacja: Ultramar/Warszawa

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Gry i Konsole

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron