Szczerze powiedziawszy to wydaje mi się, że Kojima po prostu nie wytrzymał presji związanej z zamknięciem serii. Po fali krytyki która nastąpiła po premierze MGS2 uprościł trochę fabułę, chociaż nie można powiedzieć, aby stała się ona mniej zagmatwana. Z mnożeniem wątków jest właśnie taki problem, że fani oczekują wyjaśnienia a przypuszczam iż sam twórca nigdy nie planował wszystkiego wyjaśniać. Zresztą jak można planować wyjaśnianie wątków skoro każdy MGS był jego ostatnim
Z każdym kolejnym MGS'em Kojima chyba coraz bardziej gubił się we własnym geniuszu i jak to się mówi "nie dał rady" domknąć tego ładnie.
Nie wiem czy ktoś z was oglądał serial "Supernatural", ale w ostatnim odcinku padła taka wypowiedź w której twórca wypowiadał się niejako na temat zakończenia:
Endings are hard. Any chapped-ass monkey with a keyboard can poop out a beginning, but endings are impossible. You try to tie up every loose end, but you never can. The fans are always gonna bitch. There's always gonna be holes. And since it's the ending, it's all supposed to add up to something. I'm telling you, they're a raging pain in the ass.
Myślę, że pasuję i tutaj.