GT Event (sezon 3) - 16.06.2013 (Autodromo Nazionale Monza)

Moderator: Hal

GT Event (sezon 3) - 16.06.2013 (Autodromo Nazionale Monza)

Postprzez Hal » Pn cze 10, 13 00:58

Niedziela 16.06 – La Festa Cavallino (6/6) FINAŁ


Obrazek




Samochód: Ferrari 330 P4 Race Car '67

- tuning zabroniony

Można: zmienić olej, zmodyfikować balans hamulców, ustawić dyferencjał w samochodach z napędem 4WD, przywrócić sztywność zawieszenia oraz wyremontować silnik, przemalować karoserię i zmienić felgi

Nie można: Cała reszta

- wspomagacze wyłączone (z wyjątkiem ABS)

- opony wyścigowe twarde


Obrazek


Tor: Autodromo Nazionale di Monza

Rekord toru: Budyń (Toyota Wedsport Celica '03) - 2:00,232

Ilość okrążeń: 41


Ustawienia pogody na kwalifikacje w Jeździe Próbnej:

- pogoda w czasie startu: 0%

- wilgotność w czasie startu: 0%

- zmienność pogody: 0/10


Ustawienia pogody na wyścig:

- pogoda w czasie startu: 0%

- wilgotność w czasie startu: 30%

- zmienność pogody: 5/10




Kwalifikacje w Jeździe Próbnej: 20:00-20:30. Jednookrążeniowy wyścig formujący: 20:30. Planowy start wyścigu: 20:40.




To już ostatni wyścig spod szyldu Tańczącego Konia. Wspólnie oddajmy należyty hołd tej znamienitej marce pojazdów, stawiając się licznie na starcie niedzielnego Eventu.
Przeczytałem setki książek, po to tylko by zrozumieć, że wcale ich nie potrzebuję
Avatar użytkownika
Hal
Zanzibar
 
Posty: 1249
Dołączył(a): Pn wrz 18, 06 15:30
Lokalizacja: Brandy Hall
Gram: Gran Turismo 6

Re: GT Event (sezon 3) - 16.06.2013 (Autodromo Nazionale Mon

Postprzez Simon » Pn cze 10, 13 09:44

O ja jebie...Przedwczoraj mialem 20 melonow i sie zastanawialem czy kupic Forda '67 czy Ferrari '67...
I kupilem Forda...
'A cornered fox is more dangerous than a jackal!'

Obrazek
Avatar użytkownika
Simon
Liquid Snake
 
Posty: 2505
Dołączył(a): Wt maja 27, 08 23:50
Lokalizacja: Skwierzyna
Gram: MGSV The Phantom Pain

Re: GT Event (sezon 3) - 16.06.2013 (Autodromo Nazionale Mon

Postprzez Gillian » Pn cze 10, 13 09:52

20 baniek? I zastanawiacie się, dlaczego nie ma nowych ludzi na eventach :D
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8745
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Re: GT Event (sezon 3) - 16.06.2013 (Autodromo Nazionale Mon

Postprzez Luqat » Pn cze 10, 13 10:27

Są tylko 3 takie auta z czego jedno można wygrać więc nie jest źle. Poza tym lista aut była podana już na początku sezonu Sim i wiadomo było czym będziemy jeździć - so no excuse ;) Do niedzieli ustukasz :)

Tłajlajt - większość aut, którymi jeździliśmy jest w normalnych cenach, a właściwie 99% aut :>

P.S. Ja teraz ciułam na Forda - brakuje kilku baniek :pirate:
Ostatnio edytowano Pn cze 10, 13 15:16 przez Luqat, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Luqat
Olga Gurlkovich
 
Posty: 253
Dołączył(a): Pn lut 20, 12 13:55

Re: GT Event (sezon 3) - 16.06.2013 (Autodromo Nazionale Mon

Postprzez bigbudyn500 » Pn cze 10, 13 11:34

Wszystko przez któryś tam z kolei update w którym to uniemożliwiono nam obdarowywanie się droższymi furami Ferrari mam akurat dwie sztuki i mógłbym jedną ofiarować , lecz nie ma takiej opcji ;(
Obrazek
Avatar użytkownika
bigbudyn500
Sniper Wolf
 
Posty: 231
Dołączył(a): N lip 22, 12 23:18

Re: GT Event (sezon 3) - 16.06.2013 (Autodromo Nazionale Mon

Postprzez Simon » Pn cze 10, 13 11:58

No trudno, moze jakos dozbieram 19 baniek, posprzedaje duplikaty etc.
Zawsze moge tez zaladowac kopie wczesniejszego save'a jesli sie nie wyrobie.
A nowych ludzi, TK, jak najbardziej przybywa. Co prawda powoli ale jednak grono sie powieksza.
Zreszta...jak by startowal max czyli 16tu to Hal by sie osral przy repleyach:D
'A cornered fox is more dangerous than a jackal!'

Obrazek
Avatar użytkownika
Simon
Liquid Snake
 
Posty: 2505
Dołączył(a): Wt maja 27, 08 23:50
Lokalizacja: Skwierzyna
Gram: MGSV The Phantom Pain

Re: GT Event (sezon 3) - 16.06.2013 (Autodromo Nazionale Mon

Postprzez bigbudyn500 » Pn cze 10, 13 14:25

Simon napisał(a):No trudno, moze jakos dozbieram 19 baniek,



Odpalaj gt5 codziennie aby podnieść multipler do 200% a potem wybierz jakieś stare sezonówki albo w A spec kilkanaście razy powtórz wyścig na owalu (nie pamiętam jaka kategoria i jaki event)
ale jak pojedziesz redbulem to wyścig opierdzielisz w 5 minut a nagroda to jakieś pół baniaka
Wiem ,że się nikomu nie chce robić takich cudów no ale mus to mus
20 można ukręcić w jeden wieczór
Obrazek
Avatar użytkownika
bigbudyn500
Sniper Wolf
 
Posty: 231
Dołączył(a): N lip 22, 12 23:18

Re: GT Event (sezon 3) - 16.06.2013 (Autodromo Nazionale Mon

Postprzez Hal » Pn cze 10, 13 16:20

Taką kwotę można uzbierać w półtorej godziny. Wbijamy w zawody sezonowe i przykładowo robimy Mistrzostwa Samochodów Japońskich z lat 90tych za kierownicą Hondy NSX. Ograniczamy jej moc silnika, tak aby wartość PO spadła do 370-380 PO i uderzamy na Tsukuba Circuit. Za wygranie jednego, około siedmiominutowego wyścigu, przy 200% bonusie za logowanie wpada około 1,5 mln creditsów. No sweat.


No, ale tak jak powiedział Lu, nie rozumiem tego nagłego, na tydzień przed wyścigiem, zdziwienia faktem, że należy posiadać ten model Ferrari, by wziąć udział. Od bodajże lutego ta informacja stoi na stronie, a tutaj nagłe zaskoczenie. No bądźmy poważni.
Przeczytałem setki książek, po to tylko by zrozumieć, że wcale ich nie potrzebuję
Avatar użytkownika
Hal
Zanzibar
 
Posty: 1249
Dołączył(a): Pn wrz 18, 06 15:30
Lokalizacja: Brandy Hall
Gram: Gran Turismo 6

Re: GT Event (sezon 3) - 16.06.2013 (Autodromo Nazionale Mon

Postprzez Gillian » Pn cze 10, 13 20:12

Nie wiem, nie śledze eventu, teraz przy okazji zauważyłem to.
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8745
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Re: GT Event (sezon 3) - 16.06.2013 (Autodromo Nazionale Mon

Postprzez GhostKasper » Wt cze 11, 13 12:03

Ja na pewno wezmę udział, zwłaszcza, że w ostatnich dwóch eventach nie moglem.
Mam te furki, zaraz sprawdzę czy nietuningowane.
GhostKasper
Coward Duck
 
Posty: 33
Dołączył(a): So maja 25, 13 19:06

Re: GT Event (sezon 3) - 16.06.2013 (Autodromo Nazionale Mon

Postprzez Snaaake ! » So cze 15, 13 12:27

Cześć,,
Jeżeli to możliwe to ja również chętnie bym się do was jutro dołączył ? Furę mam :) Mamy się z GhostKasprem w znajomych,więc drogę do was znajdę . Moje PS ID Heavy_Ghost .
PSN ID Heavy_Ghost
Avatar użytkownika
Snaaake !
Machinegun Kid
 
Posty: 18
Dołączył(a): Śr lis 28, 12 01:34

Re: GT Event (sezon 3) - 16.06.2013 (Autodromo Nazionale Mon

Postprzez Hal » So cze 15, 13 22:32

Zapraszam serdecznie .Zanim jednak stawisz się w lobby przed jutrzejszym wyścigiem, zapoznaj się koniecznie z regulaminem Eventu, który znajduje się w dziale Gran Turismo Club.

Pozdrawiam i do zobaczenia na Monzy.
Przeczytałem setki książek, po to tylko by zrozumieć, że wcale ich nie potrzebuję
Avatar użytkownika
Hal
Zanzibar
 
Posty: 1249
Dołączył(a): Pn wrz 18, 06 15:30
Lokalizacja: Brandy Hall
Gram: Gran Turismo 6

Re: GT Event (sezon 3) - 16.06.2013 (Autodromo Nazionale Mon

Postprzez dregg » N cze 16, 13 14:57

Dzisiejsza sesja treningowa, w której wzięli udział: Namingway, Sebek, Dregg :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
dregg
Arnold
 
Posty: 28
Dołączył(a): Pn kwi 29, 13 11:33

Re: GT Event (sezon 3) - 16.06.2013 (Autodromo Nazionale Mon

Postprzez Luqat » Pn cze 17, 13 12:09

Nooo staaary, piękne zdjęcia!!! :O :thumbright:
Avatar użytkownika
Luqat
Olga Gurlkovich
 
Posty: 253
Dołączył(a): Pn lut 20, 12 13:55

Re: GT Event (sezon 3) - 16.06.2013 (Autodromo Nazionale Mon

Postprzez GhostKasper » Pn cze 17, 13 14:35

Wszystkie foty fajne, ale pierwsza i trzecia rządzą:)
GhostKasper
Coward Duck
 
Posty: 33
Dołączył(a): So maja 25, 13 19:06

Re: GT Event (sezon 3) - 16.06.2013 (Autodromo Nazionale Mon

Postprzez dregg » Wt cze 18, 13 20:45

Finałowa runda zmagań cyklu La Festa Cavallino nie mogła odbyć się w innym miejscu. Autodromo Nazionale di Monza charakteryzuje się długimi prostymi, na których bolidy przekraczają 300 km/h. Monza jest uważana jest za najszybszy tor wyścigowy na świecie.

Już w poprzedzających wyścig kwalifikacjach, licznie zgromadzona na trybunach publiczność, mogła obserwować niespotykany dotąd bój o pierwsze pole startowe. Różnice czasowe pomiędzy pierwszą trójką kierowców wahały się w granicach setnych części sekundy. Najlepszym czasem mógł się pochwalić Tar i to właśnie jemu przypadło pole position. Po niecałych czterdziestu minutach batalii, wszyscy kierowcy znali swoje miejsca na gridzie:

Obrazek
Kierowcy ustawieni na wywalczonych wcześniej miejscach, nerwowo wyczekują na zapalnie się zielonego światła.

1. Tar
2. Budyń
3. Przestępca
4. Dregg
5. Ghost Kasper
6. Namingway
7. Luqat
8. Sebek
9. Simon
10. Heavy Ghost

Błyskawicznym startem popisują się kierowcy ruszający z szóstego i siódmego pola, Namigway oraz Luqat, dzięki czemu, chwilę po sygnale startowym, awansują oczko wyżej, kosztem borykającego się z nadmiernym uślizgiem zimnych opon, Ghosta.

Obrazek
Efektywny start Namiego i Luqata.

W tym samym momencie, z przodu stawki, zawodnik startujący z pole position, Tar, postanawia bronić wewnętrznej zakrętu otwierającego i tym samym blokuje prawą stronę toru przed nieco szybciej podróżującym Budyniem.

Obrazek
Tar broni swojej pozycji przed Budyniem.

Wicelider błyskawicznie odpowiada atakiem z lewej strony, jednak jak się później okazuje, w przypływie emocji, za bardzo opóźnia hamowanie, przestrzeliwuje zakręt i zostaje zmuszony do szukania drogi powrotnej na tor pomiędzy betonowymi bandami. Błąd ten kosztuje kierowcę bolidu nr 2 spadek na ostatnią pozycję.

Obrazek
Koła pojazdu Namingwaya odrywają się od ziemi przez zbyt szybki najazd na krawężnik.
Z lewej strony zakręt pokonuje Tar, a na dalszym planie Budyń nie radzi sobie z hamowaniem.


Kolejną ofiarą zakrętu Rettifilo zostaje Namingway, który w ferworze walki zapomina o hamowaniu, wyprzedza z prawej strony ostrożnie jadącego Doktora, a następnie ocierając się o bolid lidera, uderza w betonową bandę okalającą zakręt.

Obrazek
Zamieszanie powstałe w pierwszym zakręcie.

Przestępca również nie może mówić o szczęściu w początkowej fazie rywalizacji. Widząc w lusterku atakującego z prawej strony Egga i zamieszanie spowodowane źle obliczonym punktem hamowania Namiego, chcąc uniknąć kontaktu z pozostałymi pojazdami, decyduje się na wyjazd poza zewnętrzną krawędź toru. Zawodnik nie przewidział jednak, że bezpieczny objazd wirażu został zupełnie zamknięty przez mających spore kłopoty, Budynia i Namiego, skutkiem czego utknął za nimi, a jego obecność poza krawędzią toru zmusiła go do oddania kilku pozycji na rzecz przepisowo poruszających się rywali.

Potknięcia Budynia oraz Przestępcy bez skrupułów wykorzystuje Doktor i zachowując zimną krew, zyskuje dwie lokaty już w pierwszym zakręcie. Ghostkasper, także doskonale panując nad swoimi emocjami, rozpoczyna hamowanie trochę wczesniej, co pozwala mu na wyprzedzenie zaciekle rywalizujących kierowców. W ten sposób, z pierwszego zakrętu, trzy samochody wyjeżdżają z niewielką przewagą nad resztą stawki, która musiała stawić czoła licznym komplikacjom.

Obrazek
Tar, Dregg i Ghost bezpiecznie oddalają się od reszty zawodników.

Sebek, który po pierwszym łuku uplasował się na czwartej pozycji, nie zapanował nad mocą drzemiącą pod maską Ferrari i zaraz po opuszczeniu zakrętu, odwiedził pobocze, spadajac przy tym na koniec tabeli.

Obrazek
Sebek zbyt mocno naciska pedał gazu i w efekcie trafia na pobocze.

Kilkaset metrów dalej, Heavy Ghost, zalicza mocne otarcie o bandę przy próbie ominięcia, myszkującego w obrębie trasy, uszkodzonego pojazdu Namingwaya.

Obrazek
Heavy Ghost próbując uniknąć kontaktu z rywalem, traci panowanie nad pojazdem i ociera się o bandę.

Początek drugiego okrążenia przynosi Simonowi awans na trzecią lokatę, kiedy to Ghostkacper mija punkt hamowania i niegroźnym wyjazdem za zewnętrzną linię zakrętu, oddaje przeciwnikowi pozycje. Strata nie jest jednak duża i już po chwili Simon obserwuje rywala we wstecznym lusterku.

Obrazek
Pomyłka Ghosta, którą szybko wykorzystał Simon.

Za przewodzącą czwórką utworzyła się grupa pościgowa w składzie:
Przestępca, Luqat, Bigbudyń.

Obrazek
Mocna grupa pościgowa, której przewodzi Przestępca.

Pod koniec drugiego okrążenia, Tar, który cały czas kontroluje poczynania oponenta za plecami, orientuje się, że przewaga na wejściu w ostatni łuk jest zbyt mała, aby obyło się bez walki na długiej prostej startowej toru Monza. DoctorEgg wykorzystuje cień aerodynamiczny rozciągający się za konkurentem i nabiera prędkości pozwalającej na przypuszczeni e ataku. Zajęcie wewnętrznej pozycji oraz precyzyjnie opóźnione hamowanie skutkują zamianą pozycji czołowej dwójki.

Obrazek
Dregg wywiera presję na liderze wyścigu.

Obrazek
Moment ataku w strefie hamowania pierwszego zakrętu.

Obrazek
Egg awansuje na pierwsze miejsce i bezpiecznie opuszcza wiraż.

W połowie trzeciego kółka nastąpiło załamanie pogody, nad obiektem zawisły ciemne chmury, a na nawierzchnię spadły pierwsze krople deszczu. Dobrze przygotowany na złe warunki atmosferyczne Egg, odpiera liczne ataki ze strony świetnie jadącego Tara. Niestety na szóstym okrążeniu, piękna walka o prowadzenie w wyścigu, zostaje przerwana. Opony w samochodzie wicelidera nie radzą sobie z odprowadzaniem coraz większych ilości wody i w efekcie Tar traci panowanie nad kierownicą i opuszcza tor, co przekłada się na znaczną stratę czasową.

Obrazek
Załamanie pogody na trzecim okrążeniu. Kierowcy zbliżają się do ostatniego zakrętu.

Obrazek
Po długiej prostej startowej, prowadząca dwójka podchodzi do zakrętu nr 1. W tle reszta stawki rywalizuje o trzecią lokatę.

Obrazek
Wicelider traci kontrolę nad samochodem i wypada na pobocze.

Zaciekły pojedynek wywiązał się między jadącym na trzeciej pozycji Simonem, a podróżującym tuż za nim, Ghostem. Dohamowanie do zakrętu Parabolica pozwoliło Ghostowi przez krótką chwilę cieszyć się awansem. Niestety, nadmierna prędkość w zakręcie w połączeniu z zaczynającym padać deszczem, zaowocowała utratą kontroli nad pojazdem i niebezpiecznym kontaktem z Simonem, w wyniku którego uszkodzeń doznały oba bolidy. Rywalizacji tej dwójki bacznie przyglądał się, zbliżający się w błyskawicznym tempie, Przestępca. Okrążenie później, w tym samym miejscu, w którym kilka chwil wcześniej kłopoty miał Tar, Ghost, chcąc za wszelką cenę dogonić przeciwnika, nie wytraca dostatecznie prędkości i wypada na piaszczyste pobocze. W tym czasie do łuku zbliżała się grupa pościgowa, więc aby nie przeszkodzić w zmaganiach, Kacper postanawia przepuścić rozpędzonych kierowców i rezultacie spada na siódmą pozycję.

Obrazek
Atak Ghosta na Simona tuż przed ostatnim łukiem toru. W tle, jadący świetnym tempem, Przestępca.

Obrazek
Kacper popełnia poważny błąd i odprowadza wzrokiem oddalających się rywali.

Na kolejnych okrążeniach, w wirażu, który okazał się niefortunny dla Tara i Ghosta, do pułapki szutrowej wędruje Simon, oddając trzecią lokatę na korzyść bezbłędnie jadącego Przestępcy.

Obrazek
Simon popełnia błąd w pechowym fragmencie toru i oddaje pozycję Przestępcy.

Narastające opady atmosferyczne zmusiły liderującą dwójkę do wizyty w pit lane, aby założyć opony przejściowe. Podczas wizyty w boksach, tymczasowym liderem wyścigu został Przestępca. Nowe, nierozgrzane jeszcze opony, zaskoczyły Doktora już w pierwszym zakręcie. Wyjazd Egga na pobocze szybko wykorzystał Tar i odebrał swoją pierwotną pozycję.

Obrazek
Egg i Tar wyjeżdżają z boksów, aby kontynuować rywalizację.

Obrazek
Kłopoty Doktora zaraz po wyjeździe z alei serwisowej skutkują oddaniem pozycji oponentowi.

Okazuje się, że Tar również przecenia możliwości świeżo założonych opon i kilka sekund później wpadając w poślizg, uderza w bandę i uszkadza prawe przednie koło swojego samochodu. Błąd ten bez chwili zawachnia wykorzystuje Doktor, z zawrotną prędkością przejeżdża obok poruszającego się w ślimaczym tempie Tara i po raz ostatni obserwuje rywala lusterkach. Prowadzenie uszkodzonego Ferrari w takich warunkach pogodowych, przerasta jego kierowcę i ten podejmuje decyzję o ponownej wizycie u mechaników.

Obrazek
Tar nie cieszy się długo swoim awansem, na kolejnym zakręcie wpada w poślizg i uderza w bandę.

Na tym samym okrążeniu, Egg wyprzedza odbywającego pit stop Przestępce i powraca na fotel lidera, z którego już nie schodzi do końca zmagań na torze Monza. Wiele godzin treningu na mokrej nawierzchni zaowocowało niewielką liczbą potknięć kierowcy startującego z czwartego pola i w efekcie przełożyło się na jego pierwsze zwycięstwo w sezonie!

Obrazek
Lider wyścigu przejeżdża obok rozbitego samochodu jednego z przeciwników.

Obrazek
DoctorEgg odnosi swoje pierwsze zwycięstwo i dziękuje swoim mechanikom za współpracę.
Avatar użytkownika
dregg
Arnold
 
Posty: 28
Dołączył(a): Pn kwi 29, 13 11:33

Re: GT Event (sezon 3) - 16.06.2013 (Autodromo Nazionale Mon

Postprzez Frost » Cz cze 20, 13 22:14

Sebek, który po pierwszym łuku uplasował się na czwartej pozycji, nie zapanował nad mocą drzemiącą pod maską Ferrari i zaraz po opuszczeniu zakrętu, odwiedził pobocze, spadajac przy tym na koniec tabeli.

Nad autem zapanowalem ale co bede walczyc jak po pierwszym zakrecie auto mi ostukali , a wiec zjechalem by przepuscic tych co jeszcze walczyc moga
polskie literki i gramatyke Buka zjadla

Obrazek
Avatar użytkownika
Frost
Machinegun Kid
 
Posty: 14
Dołączył(a): So sty 21, 12 14:31
Lokalizacja: z daleka

Re: GT Event (sezon 3) - 16.06.2013 (Autodromo Nazionale Mon

Postprzez Hal » Pt cze 21, 13 18:41

Obrazek

Fot. Finał La Festa Cavallino przyciągnął liczne grono kierowców. Tym razem prawo do startu z pole position wywalczył w kwalifikacjach Tar. Bezpośrednio za plecami lidera rozstawieni zostali: Budyń, PRZESTEPCA oraz DoctorEgg. Ostatnią lokatą startową musiał zadowolić się, debiutujący w Evencie, Heavy Ghost.


Obrazek

Fot. Sytuacja na prostej startowej kilka sekund po sygnale rozpoczynającym zmagania. Dobra reakcja na zielone światło pozwala Tarowi na utrzymanie prowadzenia aż do szykany Rettifilo. Drobne przetasowania pozycji miały miejsce jedynie w dalszej części stawki.


Obrazek

Fot. Dojazd kierowców do zakrętu otwierającego. Liderujący Tar postanawia bronić wewnętrznej, toteż naciskający na niego Budyń decyduje się na odważną próbę wyprzedzania po zewnętrznej. Zbyt wysoka prędkość uzyskana na prostej, a także opóźnione hamowanie, sprawiają iż zawodnik musi skonfrontować się ze sporymi problemami w czasie wejścia w szykanę.




Wyniki wyścigu (La Festa Cavallino, Ferrari 330 P4 Race Car '67, Autodromo Nazionale di Monza, wyścig trwał około 1h i 30min.):


1. DoctorEgg – najlepsze okrążenie: 1:50,736

2. PRZESTEPCA – strata: + 2:17,581; najlepsze okrążenie: 1:50,909

3. Budyń – strata: + 2:41,043; najlepsze okrążenie: 1:51,193

4. Tar – strata: ponad 3 min.; najlepsze okrążenie: 1:51,258

5. Simon – strata: -1 okr.; najlepsze okrążenie: 1:52,732

6. Namingway – strata: -2 okr.; najlepsze okrążenie: 1:51,296

7. Luqat – strata: -2 okr.; najlepsze okrążenie: 1:53,788

8. Sebek – strata: -4 okr.; najlepsze okrążenie: 1:54,302

9. Ghostkasper – strata: -4 okr.; najlepsze okrążenie: 1:52,835

10. Heavy Ghost – strata: -8 okr.; najlepsze okrążenie: 1:53,054

11. Plazi – DNS


Nowy rekord toru: DoctorEgg (Ferrari 330 P4 Race Car '67) - 1:50,736




Obrazek

Fot. Pierwsza tego wieczoru wizyta kierowców na szykanie Rettifilo. Zarówno Namingway (na pierwszym planie), jak i Budyń (po prawej) błędnie obliczają prędkość pojazdów na wejściu w ten ciasny zakręt. Za bardzo rozpędzone samochody wyjeżdżają poza tor i tracą wiele pozycji względem tych Ferrari, którym udaje się corner pokonać poprawnie. Tar skutecznie broni prowadzenia, a jego śladem niczym cień podąża Egg. Doctor notuje tym samym błyskawiczny awans z początkowej czwartej lokaty.


Obrazek

Fot. Jako ostatni z grupy do Rettifilo dojeżdża Heavy Ghost. To, co widzi debiutant na miejscu nie nastraja optymizmem. Stopień zagęszczenia przestrzeni zakrętu licznymi pojazdami jest alarmujący. Nie dziwi więc, że pierwszy corner staje się świadkiem licznych incydentów, które poważnie rzutują na dalszy rozwój rywalizacji.


Obrazek

Fot. W przeciągu całego wyścigu na Monzy Heavy Ghost miał niestety niezliczoną ilość okazji, by zademonstrować umiejętności przepuszczania dublujących go rywali. Pomimo wielu pomyłek i kłopotliwych wyjazdów poza tor, debiutant konsekwentnie zachowywał przytomność umysłu i prawdziwie zimną krew. Tym samym ani razu nie naraził na szwank wymijających go kierowców, ani nie przyczynił się do żadnego groźnego zdarzenia. Słowa uznania za postawę fair play.






Kary:

- Namingway vs Tar vs Luqat. 1. okrążenie, szykana Rettifilo.

Obrazek

Fot. Kapitalna reakcja na sygnał startowy pozwala Namingway'owi na przebicie się w górne części stawki jeszcze przed pierwszą szykaną. Po tym awansie kierowcę zbytnio ponosi jednak ułańska fantazja i do Rattifilo zbilża się on ze zdecydowanie za wysoką prędkością. Szybkość pojazdów w ukazanym na zdjęciu momencie: Tar – 100 km/h; Budyń – 123 km/h; Namingway – 171 km/h.


Obrazek

Fot. Kierowca rozpędzonego Ferrari, doskonale świadom już swojego błędu, próbuje ratować sytuację nakierowując auto w wąską szczelinę pomiędzy samochodem Tara, a murkiem na szykanie. Prędkość pojazdów w przedstawionym momencie: Tar – 60 km/h; Budyń – 78 km/h; Namingway – 127 km/h.


Obrazek

Fot. Szczęśliwie, próba zmieszczenia rozpędzonego Ferrari w ciasnej przestrzeni kończy się powodzeniem. I chociaż i tak dochodzi do kontaktu pomiędzy autem Namiego a Ferrari Tara, w obu samochodach nie pojawiają się żadne uszkodzenia.


Obrazek

Fot. Rozpędzone Ferrari Namingway'a zatrzymuje dopiero solidnej konstrukcji murek zbudowany poza torem. Kontakt auta z przeszkodą owocuje ciężkim uszkodzeniem przedniej osi. Podobnego rodzaju pomyłkę, ze zbyt dynamicznym podejściem do zakrętu, popełniają jednocześnie dwaj inni kierowcy – PRZESTEPCA (na trzecim planie) oraz Budyń (na drugim planie). Ich błąd nie jest tak poważny w skutkach jak pomyłka Namiego. Nie skutkuje on defektem pojazdów, ani nie niesie ze sobą zagrożenia dla innych zawodników,. Obaj kierowcy i tak płacą jednak za ten wyczyn surową cenę, jaką jest strata wielu pozycji.


Obrazek

Fot. Zdemolowany samochód Namingway'a przylega przednim zderzakiem do muru. Szykanę Rettifilo pokonuje w tym czasie Luqat (pośrodku, na drugim planie). Przejazd Lu przez corner jest dość szeroki i nietypowy, jednak nie odbiega na tyle od wzorca, by auto nie mogło zmieścić się bezpiecznie w obrębie toru.


Obrazek

Fot. Nagle Namingway decyduje się na zaskakujący krok – wbija wsteczny bieg i zaczyna cofać auto w przestrzeń zakrętu. W ten oto sposób szanse na to, że Luqat zmieści się w cornerze, dotąd wysokie, zaczynają drastycznie topnieć.


Obrazek

Fot. Ferrari Namiego znajduje się już niemal nad ciągłą białą linią. Tak usytuowany samochód rywala uniemożliwia Luqatowi bezpieczny przejazd przez Rattifilo. Za moment jadący na wstecznym biegu samochód uderzy w auto pokonujące corner. Wyraźnie widać, że Lu z powodzeniem zmieściłby się w zakręcie, gdyby nie szokująca decyzja Namingway'a o wycofaniu pojazdu.


Po kolosalnym błędzie, po którym Ferrari uderzyło w mur, pojazd Namingway'a znalazł się całkowicie poza torem. Przed powrotem na trasę kierowca w pierwszej kolejności powinien był upewnić się, czy swą decyzją o ponownym wjeździe na jezdnie nie spowoduje zagrożenia. Jeśli powrót na trasę niósłby ze sobą najmniejsze choćby ryzyko, zawodnik powinien pozostać poza torem i poczekać aż wszyscy znajdujący się na nim gracze bezpiecznie przejadą zakręt. Namingway tego nie zrobił. Bardziej niż komfort pozostałych kierowców, liczył się dla niego jak najszybszy powrót do dalszego ścigania. Nie jest to pierwszy błąd z niepoprawnym dohamowaniem w wykonaniu zawodnika. Nami powinien poprawić ten wyraźny mankament w swojej jeździe i popracować nad obraniem właściwych punktów dohamowania do zakrętów. Ferrari Luqata w wyniku kontaktu z wjeżdżającym na tor samochodem odniosło defekt lewego przedniego koła. Był to jednak pierwszy zakręt wyścigu, tak więc upomnienie za spowodowanie defektu w pojeździe rywala musi kosztować Namingway'a aż sześć oczek. Kara: Namingway -6 pkt


- Luqat vs Sebek. 1. okrążenie, szykana Rattifilo.

Obrazek

Fot. Kilka sekund po poprzednim incydencie dochodzi na szykanie do kolejego zdarzenia. Spowolnione przez wcześniejszy kontakt z rywalem, Ferrari Luqata porusza się teraz poza główną linią jazdy. W tym samym czasie Rettifilo pokonują już inni zawodnicy, którym udało się prawidłowo podejść do cornera. Jednym z nich jest Sebek (po prawej). Sebastian porusza się prawidłową, najszybszą linią jazdy i nawet w najczarniejszych snach nie podejrzewa, że przejazd utrudni mu zawodnik, który jeszcze kilka sekund wcześniej wyłączony był niemal z rywalizacji. Prędkość pojazdów w przedstawionym na fotografii momencie: Luqat – 30 km/h; Sebek – 41 km/h.


Obrazek

Fot. Mozolnie rozpędzające się Ferrari Luqata uderza w lewy reflektor maszyny Sebka. Efektem zderzenia są uszkodzenia kół w obu samochodach. Zdjęcie ukazuje poprawną, standardową linię przejazdu, jaką obrał Sebek, a także nienaturalne położenie auta Lu.


Incydent ten jest łudząco podobny do tego, do jakiego doszło na Spa pomiędzy Simonem i PRZESTEPCA na szykanie Bus Stop. Auto Luqata, podobnie jak wówczas Nissan Szymona, było w 'fazie powypadkowej' i również znajdowało się poza główną linią przejazdu. Kierowca powinien w takiej sytuacji odpowiednio zwolnić, a nawet unieruchomić pojazd i zwyczajnie pozwolić na bezpieczny przejazd tym zawodnikom, których prędkość i linia były odpowiednio dostosowane pod profil zakrętu. Tymczasem Lu niepozornie zbliżył swoje Ferrari do wewnętrznej Rattifilo i, zawężając w ten sposób zakręt, uniemożliwił Sebkowi klasyczne zewnątrz-wewnątrz. Upomnienie za spowodowanie usterek w samochodzie rywala na jednym z trzech pierwszych zakrętów wyścigu wynosi sześć oczek. Kara: Luqat -6 pkt


- Simon vs Sebek. 1. okrążenie, szykana Rattifilo.

Obrazek

Fot. Simon (na pierwszym planie) oraz Sebek (tuż przed Simim) chwilę przed incydentem. Odległość pomiędzy samochodami była wyraźna, a ich prędkość niewielka.


Obrazek

Fot. Ferrari Szymona uderza w tylny zderzak poprzedzającego je rywala. Wprawdzie pojazd Simona nie doznaje żadnych defektów, jednakże dla samochodu Sebka kontakt ten kończy się usterką jednego z tylnych kół.


Trudno o bardziej klasyczny, prosty w ocenie incydent. Standardowy błąd zawodnika jadącego z tyłu. Niedostosowanie prędkości względem jadącego z przodu rywala i uderzenie w zderzak samochodu oponenta. Usterka, jakiej doznało Ferrari Sebka należy co prawda do tych z gatunku lekkich, jednak, podobnie jak w przypadku dwóch poprzednio opisanych zdarzeń, do kolizji doszło na pierwszym zakręcie wyścigu. Upomnienie musi więc uwzględniać tę ewentualność. Kara: Simon -6 pkt


- Heavy Ghost vs Namingway. 1 okrążenie, dojazd do Roggia.

Obrazek

Fot. Pierwsze kilometry w Evencie nie są łatwe dla żadego debiutanta. Nie inaczej jest w przypadku Heavy Ghosta. Na prostej prowadzącej do drugiej szykany toru, prowadzący narowiste Ferrari zawodnik doświadcza nieoczekiwanych problemów. Samochód Ghosta wyjeżdża poza tor i uderza w boczną barierkę, doznając przy tym usterki koła. W obliczu takich okoliczności przed zbliżającym się do Roggia Namingway'em rysuje się perspektywa rychłego awansu o jedną pozycję.


Obrazek

Fot. Niespodziewanie, ku wielkiemu zdumieniu Namiego, dochodzi do wręcz magicznej sytuacji. Znajdujący się dotąd poza obrębem toru, przytulony do barierki po prawej, samochód Heavy Ghosta błyskawicznie przenosi się na przeciwną stronę trasy. Przed nosem Namingway'a niczym spod ziemi wyrasta auto rywala. W tak nieoczekiwanej sytuacji wszelkie próby uniknięcia zderzenia muszą zakończyć się fiaskiem.


Obrazek

Fot. Przykre konsekwencje zaskakującego kontaktu obu samochodów marki Ferrari. Chwila magii nad Monzą i samochód Namingway'a ląduje na bandzie. Efekt? Usterka prawego koła.


Był to przypadek losowy. Heavy Ghost w przedstawionym momencie najprawdopodobniej zalagował, co skończyło się dramatycznie dla jadącego za nim zawodnika. Namingway doznał co prawda lekkiego uszkodzenia pojazdu, jednak nie sposób winić za całą tę sytuację Heavy'ego, który nie miał wpływu na takie zachowanie swojego samochodu. A nawet jeśli ponosiłby odpowiedzialność za rzeczone zdarzenie, uniknąłby upomnienia ze względu na immunitet debiutanta, który go chroni.


- Ghostkasper vs Simon. 3. okrążenie, zakręt Parabolica.

Obrazek

Fot. Simon i Ghostkasper walczą o pozycję. Obaj kierowcy jadą ramię w ramię. Na dojeździe do Parabolici Simon zajmuje pozycję po zewnętrznej, zaś Kasper po wewnętrznej. Ghost usiłuje wykorzystać wyżsżą prędkość swojego Ferrari i spróbować wyprzedzania po wewnętrznej. Kierowca opóźnia względem rywala hamowanie, zamyka oczy i modli się o powodzenie całego procederu. Powierzchnia toru jest jednak częściowo nawilżona wodą, toteż gdy wreszcie Kasper wyprzedza Simiego i trafia w przestrzeń cornera, jego auto bez trudu gubi przyczepność. Rozpoczyna się dramat.


Obrazek

Fot. W wyniku poślizgu rozpędzony samochód Ghostkaspra wpada na bandę po prawej stronie jezdni. Auto doznaje uszkodzenia przedniego koła, odbija się od metalowej przeszkody i z powrotem zmierza w kierunku toru. Tymczasem zakrętem przejeżdża już Simon, który usiłuje wykorzytać potknięcie rywala i przebić się na wyższą lokatę.


Obrazek

Fot. Po powrocie na tor bezwładne auto Kaspra uderza w tylny błotnik Ferrari Simona. Kontakt ten kończy się usterkami kół w obu pojazdach.


Próba wyprzedzania po wewnętrznej w wykonaniu Ghostkaspra niosła ze sobą wielkie ryzyko w warunkach, jakie wówczas panowały na Monzy. Na wejściu w zakręt samochód poruszał się ze zbyt wysoką prędkością, co w obliczu mokrej nawierzchni miało znamiona przyszłego niepowodzenia. Tak dynamiczne wejście od wewnętrznej w zdradliwą Parabolicę sprawiło ponadto, iż samochód Ghosta podlegał znacznym przeciążeniom bocznym. Nic więc dziwnego, że w obliczu wszystkich tych niuansów Ferrari zachowało się tak, a nie inaczej. Kierowca powinien lepiej ocenić to, czy manewr będzie w ogóle możliwy do wykonania i czy przebiegnie bezpiecznie. Przy ocenie negatywnej zawodnik musi zaniechać próby i spróbować wyprzedzić przeciwnika dopiero w innych sektorach toru. Upomnienie za spowodowanie usterek lekkich w pojeździe rywala wynosi wg regulaminu trzy oczka. Kara: Ghostkasper -3 pkt


- Namingway vs Luqat. 36. okrążenie, prosta startowa.

Obrazek

Fot. Tylnie koła Ferrari Namingway'a łapią pobocze, co dla samochodu z napędem MR musi skończyć się niebezpiecznym spinem. I rzeczywiście, auto notuje groźny poślizg na prostej startowej Monzy. W tym samym czasie do miejsca zdarzenia zbliżają się dwaj zawodnicy.


Obrazek

Fot. Namingway usiłuje na nowo rozpędzić samochód. Kiedy potężne Ferrari wreszcie rusza, auto zjeżdża na przeciwległą stronę jezdni i wpada w kolejny poślizg. Na tym etapie zdarzenia pojazd zachowuje się zupełnie chaotycznie i nieprzewidywalnie. Tymczasem pierwszy z nadjeżdżających kierowców opuszcza już Parabolicę i zbliża się do epicentrum incydentu.


Obrazek

Fot. Luqat zostawia w tyle Parabolicę i spostrzega wyraźnie przeszkodę znajdującą się na torze. Jadący rozpędzonym Ferrari kierowca decyduje się na naturalny w tych okolicznościach manewr wymijania pojazdu stojącego na torze. Część jezdni pomiędzy wjazdem do pit stopu, a autem rywala wydaje się doskonałym miejscem do przeprowadzenia całej akcji. Do czasu.


Obrazek

Fot. Nagle, nieruchoma od krótkiego czasu, przeszkoda zaczyna się przemieszczać. Namingway ponownie wprowadza samochód w ruch, a ten powoli zmierza w kierunku miejsca, w którym zainicjowało się całe zdarzenie. Droga, jaką Lu obrał wcześniej do przejazdu niespodziewanie zostaje odcięta. Prędkość pojazdów w ukazanym momencie: Luqat – 154 km/h; Namingway – 33 km/h.


Obrazek

Fot. Prędkość Ferrari Luqata jest już zbyt wysoka, a tym samym kontakt pomiędzy maszynami niemożliwy do uniknięcia. W chwili, w której Lu zbliża się do epicentrum zagrożenia, wszelka przestrzeń niezbędna do zażegnaia kolizji jest zagrodzona. Zderzenie okazuje się przykrą koniecznością. Owocuje ono usterką lewego przedniego koła w pojeździe Luqata.


Obrazek

Fot. Zaraz po karambolu z Namingway'em, rozpędzone Ferrari Luqata niczym przecinak przedostaje się na dalszą przestrzeń toru. Cały incydent kończy się potężnym zderzeniem samochodu z betonową barierą usytuowaną przed wjazdem do pit stopu. Bolesny kontakt ze ścianą dopełnia posępnego obrazu zniszczeń w pojeździe. Zjazd do boksu okazuje się przykrą koniecznością nie tylko dla Lu, ale i dla Namiego.


Ferrari Namingway'a stanowiło zagrożenie nie dlatego, że znalazło się na środku prostej startowej, ani nie dlatego, że jego prędkość była znikoma. Ferrari Namiego było źródłem zagrożenia dlatego, bo w wyniku działań kierowcy stało się poruszającą się nieprzewidywalnie przeszkodą. Po wyprowadzeniu samochodu z niekontrolowanego poślizgu, zawodnik powinien był za wszelką cenę zminimalizować ryzyko płynące ze strony stojącego na jezdni pojazdu. Wprowadzenie auta na nowo w ruch zwiększyło czynnik losowości i w konsekwencji uniemożliwiło Luqatowi przeprowadzenie kontrolowanego manewru wymijania. Unieruchomienie pojazdu, 'zamrożenie' go na czas, kiedy znajdujący się bezpośrednio z tyłu kierowcy przejadą bez szwanku obok, zniwelowałoby niebezpieczeństwo do absolutnego miniumum. Namingway nie podjął tej fundamentalnej w tego typu okolicznościach próby. Kierowca starał się powrócić do wyścigu i pomimo. że był chwilowo wyłączony z rywalizacji, nie interesował się położeniem pozostałych graczy. Upomnienie za spowodowanie ciężkich usterek osi w pojeździe rywala wynosi wg regulaminu pięć oczek. Jednakże Nami, który w konsekwencji zdarzenia z 1. okrążenia rozstał się już z częścią punktów, nie może stracić więcej oczek niż zdobył za ostatni wyścig. Toteż pula kierowcy uszczupla się tym razem nie o regulaminowe pięć, a o cztery punkty. Kara: Namingway -4 pkt


- ścinki:

Ghostkasper – 1., 2., 3., 6., 8., 9., 9., 10., 10., 15., 18., 18., 19., 20., 24., 26., 28., 29., 30., 31., 33., 33., 34., 35. i 36. okrążenie.

Łącznie w trakcie analizy powtórki udało się wychwycić aż dwadzieścia pięć przewinień Kaspra w czasie pokonywania zakrętów w wyścigu na Monzy. Kierowca musi koniecznie poprawić to uchybienie w swojej jeździe. Ghostkasper zdobył 7 punktów. Trzy utracił po incydencie z Simonem na 3. okrążeniu, zaś pozostałe cztery konsumują w całości wymienione ścięcia zakrętów. Zawodnik nie może bowiem stracić więcej oczek niż zdobył w danym wyścigu. Kara: Ghostkasper -4 pkt

Luqat – 5. okrążenie. Kara: Luqat -1 pkt

Simon – 39. okrążenie. Kara: Simon -1 pkt




Obrazek

Fot. Bardzo wcześnie, bo jeszcze na 1. okrążeniu rywalizacji, Heavy Ghost zmuszony jest przełknąć gorzką pigułkę porażki. Błąd kierowcy popełniony na zakręcie Variante Ascari skutkuje wyrzuceniem Ferrari w głęboki piasek. Pomyłkę debiutanta bezlitośnie wykorzystuje weteran Eventu, Sebek. Tak oto Heavy na stałe wita się z ostatnią pozycją w wyścigu.


Obrazek

Fot. Znakomity start pozwala Ghostkasperowi na imponujący awans i przebicie się nawet na najniższy stopień podium. Po zdecydowanym i pewnym pokonaniu pierwszej szykany, Kasper podąża śladem prowadzących w wyścigu - Tara oraz Doctora. Pechowo, na tym kończą się dobre wieści dla niedoświadczonego jeszcze zawodnika. Kasper nie wytrzymuje wysokiego tempa liderów i już po 2. okrążeniu spada na czwartą, zaś dwie pętle dalej, na siódmą pozycję.


Obrazek

Fot. Poważny błąd Kaspra na zakręcie Variante Ascari na 8. okrążeniu kończy się przymusowym zjazdem kierowcy do boksu. Pobyt rywala w pit stopie bez zawahania wykorzystuje Sebek. Dla doświadczonego zawodnika jest to jednocześnie awans na przyzwoitą, ósmą lokatę.


Obrazek

Fot. Niestety, jest to koniec pomyłek ze strony Kaspra. Jedną z najdotkliwszych kierowca popełnia tuż po wyjeździe z pit stopu. Ferrari zawodnika zostaje w wyniku uślizgu kół obrócone o 180 stopni. Perspektywa kolejnych kilometrów zmagań rysuje się przed Ghostem w niezwykle pesmistycznych, ciemnych barwach. W obliczu tak trywialnych, niewymuszonych potknięć, kierowca zmuszony jest zweryfikować swoje dalsze plany na wyścig.




Klasyfikacja końcowa La Festa Cavallino


1. Tar – 137 pkt

2. Budyń – 77 pkt

3. Luqat – 70 pkt

4. PRZESTEPCA – 62 pkt

5. Plazi & Simon – 40 pkt

7. DoctorEgg – 25 pkt

8. Namingway – 22 pkt

9. Hany – 20 pkt

10. Sebek – 8 pkt

11. Smoke & Heavy Ghost – 6 pkt

13. Ghostkasper – 0 pkt




Obrazek

Fot. Podobna pomyłka przytrafia się bezpośrednio po wizycie u mechaników także i Luqatowi. To zdarzenie ma jednak miejsce już w końcowej fazie zmagań, na 37. okrążeniu.. Skutki błędu okazują się dla doświadczonego kierowcy bezlitosne - spadek na siódmą lokatę i ostateczne pożegnanie się z piątym miejscem. Większość wyścigu Lu spędził na dobrej pozycji, jednak w obliczu tak banalnych błędów musi uznać wyższość drapieżnie jadącego Simona.


Obrazek

Fot. Na Monzy Simonowi udaje się zanotować błyskotliwy początek. Pomimo kiepskiej lokaty startowej, dzięki zdecydowanej jeździe przebija się na trzecią pozycję jeszcze na 1. okrążeniu. Sielanka nie trwa jednak długo i piękny sen kończy się równie prędko, jak się zaczął. Na 5. pętli rywalizacji kierowca traci na Variante Ascari bezcenne sekundy, a wraz z nimi bezpowrotnie miejsce na najniższym stopniu podium. Błąd Simiego wykorzystuje prawdziwy weteran, piekielnie szybki tego wieczoru, PRZESTEPCA.


Obrazek

Fot. Pomimo poważnej ilości pomyłek i nie najrówniejszej dyspozycji dnia, pod koniec wyścigu Simon na pewno jest usatysfakcjonowany swym występem. Na 37. okrążeniu przebija się na niezłą, piątą pozycję, zaś w puli pokonanych kierowców pozostawia takich zawodników jak Luqat, Namingway, czy Sebek.


Obrazek

Fot. Po prostej wpadce na pierwszej szykanie wyścigu, jeden z głównych faworytów wieczoru, Budyń, niespodziewanie trafia na szary koniec stawki. W tym rozpaczliwym położeniu kierowca nie pozostaje jednak długo. Już po pokonaniu 1. pętli Budyń przebija się na siódmą lokatę, zaś wraz z końcem 8. okrążenia jest już czwarty. Początkowo jazda kierowcy daleka jest jednak od ideału, zawodnikowi brakuje równości i konsekwencji na pokrytej wodą nawierzchni. Poprawa przychodzi z czasem.




Klasyfikacja Z Deszczu Pod Rynnę (po 6/7)


1. Tar – 109 pkt

2. Budyń – 94 pkt

3. Luqat – 67 pkt

4. PRZESTEPCA - 64 pkt

5. DoctorEgg – 63 pkt

6. Simon – 31 pkt

7. Sebek – 15 pkt

8. Kalten – 13 pkt

9. Namingway & Ghoskasper – 8 pkt

11. Heavy Ghost – 6 pkt


Obrazek

Fot. Dyspozycja Budynia ulega poprawie wraz z pokonanymi kilometrami. Zawodnik zostawia za plecami, słabnącego z każdym okrążeniem, Tara i na 34. pętli rywalizacji ostatecznie rozsiada się na podium. Pomimo spektakularnego odrobienia strat początkowych, Budyń z pewnością nie tak wyobrażał sobie start na Monzy. Deszcz brutalnie odmienił jednak początkowe zamierzenia wielu kierowców.


Obrazek

Fot. Szykana Rettifilo była tego wieczoru dla kilku zawodników bezlitosna. Zakręt odbiera PRZESTEPCY aż pięć pozycji, co oznacza bolesny spadek kierowcy na 8. miejsce. Podobnie jak Budyń, PSA również nie zamierza jednak składać broni po pechowym starcie. Zanim rozpocznie się jeszcze 2. okrążenie, PRZESTEPCY udaje się przesunąć o trzy oczka w górę. Po 5. pętli niezłomny zawodnik trafia już na podium.


Obrazek

Fot. Tar kompletnie nie potrafi poradzić sobie z deszczową pogodą. Legendarny samochód, za kółkiem którego zasiada, z upływem minut notuje coraz to większe straty czasowe. Częste zmiany pozycji z PRZESTEPCĄ kończą się ostatecznie wraz z 33. okrążeniem. PSA znacznie lepiej od bezpośredniego rywala dostosowuje jazdę do warunków panujących na trasie. Po wyprzedzeniu Tara może wreszcie cieszyć się drugim stopniem podium. W pokonanym polu PRZESTEPCA pozostawia wszystkich za wyjątkiem Egga.


Obrazek

Fot. Udane pierwsze kilometry zmagań pozwalają Tarowi i Doctorowi na szybkie oddalenie się od grupy pościgowej. Obaj kierowcy toczą ze sobą na pierwszych ośmiu okrążeniach pasjonujący, czysty, aczkolwiek zawzięty pojedynek. Egg wcześnie, bo jeszcze na 3. pętli, odbiera Tarowi prowadzenie, po tym jak za pomocą cienia aerodynamicznego rywala wyprzedza jego Ferrari na dojeździe do Rettifilo. Kiedy nad torem zbierają się posępne czarne chmury, a z nabrzmiałych wodą obłoków zaczynają padać grube krople deszczu, lider klasyfikacji generalnej nie jest w stanie utrzymać tempa znakomicie jadącego Doctora.




Klasyfikacja generalna (po 19/20)


1. Tar – 380 pkt

2. Budyń – 305 pkt

3. Luqat – 229 pkt

4. PRZESTEPCA – 174 pkt

5. Simon – 114 pkt

6. DoctorEgg – 111 pkt

7. Namingway – 72 pkt

8. Plazi – 46 pkt

9. Hany – 40 pk

10. Kalten – 24 pkt

11. Sebek – 23 pkt

12. Zadzior – 20 pkt

13. Ghostkasper – 8 pkt

14. Smoke & Heavy Ghost – 6 pkt

16. Roht – 4 pkt


Obrazek

Fot. Dzięki doskonałej jeździe na mokrej nawierzchni, DoctorEgg bardzo szybko dystansuje swoich bezpośrednich rywali do zwycięstwa. Niezwykle wcześnie, bo już na 18. okrążeniu wyścigu, udaje mu się zająć pierwszą lokatę na stałe. Szczęśliwie unikając kolizji z prowadzącym jeszcze PRZESTEPCA, wyprzedza go na Curva Grande i zaczyna budować imponującą przewagę czasową nad resztą grupy.


Obrazek

Fot. Nawet pomimo znakomicie taktycznie rozegranych kwalifikacji i satysfakcjonujących początkowych kilometrów wyścigu, Tar notuje kiepski występ. Wraz z postępem rywalizacji, lider klasyfikacji generalnej traci na mokrej jezdni kolejne lokaty. W końcu dochodzi do sytuacji z 34. okrążenia, kiedy zdublowany zostaje przez niekwestionowanego lidera wyścigu, Egga.


Obrazek

Fot. Koniec końców, PRZESTEPCA okazuje się jedynym kierowcą wieczoru, który nie daje się zdublować fenomenalnemu na Monzie Eggowi. Paradoksalnie, im wyższa skala trudności wyścigu, tym lepiej zdaje się prezentować PSA na torze.


Obrazek

Fot. Pamiątkowe zdjęcie z kolekcji jednego z kibiców, który obecny był w czasie wyścigu na trybunie głównej. Egg pokonuje linię mety i odnosi swój pierwszy triumf w historii startów w Evencie.
Przeczytałem setki książek, po to tylko by zrozumieć, że wcale ich nie potrzebuję
Avatar użytkownika
Hal
Zanzibar
 
Posty: 1249
Dołączył(a): Pn wrz 18, 06 15:30
Lokalizacja: Brandy Hall
Gram: Gran Turismo 6

Re: GT Event (sezon 3) - 16.06.2013 (Autodromo Nazionale Mon

Postprzez dregg » So cze 22, 13 10:29

Nami musisz trochę popracować nad emocjami podczas jazdy wyścigowej, bo na treningach wypadasz świetnie i pokazujesz, że potrafisz czysto i równo jeździć. Lepiej czasami na starcie odpuścić i później swoim równym tempem, stopniowo przedzierać się do przodu :) Takie sprawozdania niesamowicie pomagają w zdobywaniu doświadczenia i nauce na cudzych błędach, ale nic nie zastąpi wzięcia udziału w wyścigu i walce na torze. W tym wyścigu udało mi się przejechać kilka okrążeń zderzak w zderzak z Tarem i powiem Wam, że wolałbym przejechać tak cały wyścig i przegrać, niż wygrać z ogromną przewagą czasową, spędzając większość czasu na torze w samotności. Jestem pewien, że gdyby nie deszcz, to nie załapałbym się na podium. W kwalifikacjach zrobiliście piękne czasy Panowie. Uratowało mnie to, że przed wyścigiem pojeździłem trochę w deszczu :)
Avatar użytkownika
dregg
Arnold
 
Posty: 28
Dołączył(a): Pn kwi 29, 13 11:33

Re: GT Event (sezon 3) - 16.06.2013 (Autodromo Nazionale Mon

Postprzez GhostKasper » So cze 22, 13 15:31

Jeśli chodzi o moją walkę z Simonem to wydaję mi się ze robiłem wszystko prawidłowo.
Zdobyłem pozycję sporo przed zakrętem i atakowałem tor po wewnętrznej, nie miałem problemów z wyhamowaniem i w zakręt wszedłem pierwszy, wtedy dostałem lekko w tył od Simona(nie doszło nawet do uszkodzeń) wpadłem w lekki poślizg i uderzyłem w wyprzedzającą mnie Ferrarkę, co spowodowało uszkodzenia w naszych autach.
Pisze to, po to, żebyście mnie poprawili jeśli się mylę, nauczyli zasad jazdy i interpretowania przepisów.
GhostKasper
Coward Duck
 
Posty: 33
Dołączył(a): So maja 25, 13 19:06

Re: GT Event (sezon 3) - 16.06.2013 (Autodromo Nazionale Mon

Postprzez dregg » So cze 22, 13 16:13

Tar musi to jeszcze raz sprawdzić. Ja też rzucę okiem, ale często jest właśnie tak, że nasze powtórki znacznie się różnią między sobą, dlatego też Tar w razie jakichkolwiek wątpliości zawsze konsultuje podejrzane zdarzenie z inną osobą. Faktycznie w relacji opisałem niniejszy incydent jako spowodowany przez uślizg samochodu Ghosta i wydaję mi się, że uderzenie ze strony Simona nastąpiło w wyniku utraty prędkości samochodu w jadącego poślizgu. No nic, trzeba to jeszczeraz zobaczyć :)
Avatar użytkownika
dregg
Arnold
 
Posty: 28
Dołączył(a): Pn kwi 29, 13 11:33

Re: GT Event (sezon 3) - 16.06.2013 (Autodromo Nazionale Mon

Postprzez Hal » So cze 22, 13 21:59

Zdobyłem pozycję sporo przed zakrętem i atakowałem tor po wewnętrznej, nie miałem problemów z wyhamowaniem i w zakręt wszedłem pierwszy


Zgadza się.


wtedy dostałem lekko w tył od Simona(nie doszło nawet do uszkodzeń) wpadłem w lekki poślizg


Na mojej powtórce wpadłeś w poślizg bez najmniejszego udziału Simona. Potem, kiedy Twoje Ferrari leciało już bokiem, lekko dotknął co prawda Twój tylny zderzak, ale fakt pozostaje faktem - Twoje auto już spinowało. Dynamiczne wejście na ciasną i zdradziecką wewnętrzną Paraboilici, lekko mokra nawierzchnia i tylnie koła momentalnie straciły przyczepność. To nie jest raczej zbyt wdzięczny zakręt, jeśli chodzi o wyprzedzanie po wewnętrznej.


Pisze to po to,żebyście mnie poprawili, jeśli się mylę,nauczyli zasad jazdy i interpretowania przepisów.


Incydentem z Simonem się zbytnio nie przejmuj. Takie zdarzenia zawsze będą się przytrafiać, nawet jeżeli z czasem zwiększy się ostrożność i świadomość uczestników. Na razie popraw ten aspekt Twojej jazdy, który tyczy się pokonywania zakrętów. Zobacz ile ścinek zaliczyłeś w niedzielnym wyścigu. Nigdy nie widziałem jeszcze czegoś takiego. Nawet, jeżeli przytrafi Ci się kiedyś nieumyślny wyjazd poza tor, w którym odniesiesz zysk, możesz zrekompensować go poprzez odpuszczenie gazu na 2-3 sekundy. Sprawdź sobie kiedyś na powtórce, jak zachowuje się w takich sytuacjach Budyń, on to robi wzorowo.

Pozdrawiam i nie zniechęcaj się!


Jestem pewien, że gdyby nie deszcz, to nie załapałbym się na podium. W kwalifikacjach zrobiliście piękne czasy Panowie. Uratowało mnie to, że przed wyścigiem pojeździłem trochę w deszczu


No już sobie tak nie umniejszaj, Egg. Wszyscy wiedzieliśmy, że może zacząć padać, a i tak, poza Tobą, zlekceważyliśmy tę ewentualność. To jak potoczyłby się wyścig w suchych warunkach to już czyste gdybanie, które nie ma żadnej obiektywnej wartości. Równie dobrze mogłeś wygrać Event z jeszcze większą przewagą:)
Przeczytałem setki książek, po to tylko by zrozumieć, że wcale ich nie potrzebuję
Avatar użytkownika
Hal
Zanzibar
 
Posty: 1249
Dołączył(a): Pn wrz 18, 06 15:30
Lokalizacja: Brandy Hall
Gram: Gran Turismo 6

Re: GT Event (sezon 3) - 16.06.2013 (Autodromo Nazionale Mon

Postprzez Namingway » N cze 23, 13 18:43

Tak muszę trochę popracować trochę nad tym aspektem, bo nie wiedzieć dlaczego, emocje mnie troche ponosza szczegolnie na pierwszych okr. za co was wszystkich serdecznie przepraszam a szczegulnie Tarowi dalem się we znaki, a wiec sorry panowie no i postaram się poprawić :salute: A co do powtorek to jak juz jakiś czas temu zauważyliśmy , to potrafią być spore różnice jak np. zdarzenie miedzy mną a Lu na 1 okr, u mnie do kontaktu nawet nie doszło i nie przypominam sobie nawet tego wyścigu, ale z jego perspektywy rzeczywiście wyglada to tak jakby we mnie uderzył. No raczej musimy już z tym żyć. Jeszcze jedna sprawa, relacje z wyścigu. Szacun dla was panowie (Tar, Egg) są niesamowite i z każdym wyścigiem są coraz lepsze poprostu profeska;) Pozdrawiam wszystkich i mam nadzieje że na Nur nie sprawię nikomu żadnej "niespodzianki" ;P
PSN ID: Namingway_PL
Avatar użytkownika
Namingway
Predator
 
Posty: 93
Dołączył(a): N kwi 21, 13 11:22
Lokalizacja: Terra
Gram: Gran Turismo 6


Powrót do Gran Turismo Club

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron