Moderatorzy: Infernal Warrior, Snake., GM
Blizzard napisał(a):Dwa pytania
Snake w końcu umarł ?
I w końcu wiadomo kim byli patrioci ?
)
. Popatrzcie tylko jak się zachowuje w stosunku do BatBU...
).
Bizon napisał(a):PS Moim zdaniem Snake powinien zginąć. Wymazać ostatni ślad po wężach... A tak... Znów mamy nie dopowiedzenie...
Glut napisał(a):Bo gdyby nie istniały wersje pirackie, ludzie nie kupowaliby oryginałów.
Swoja drogą, to BatBU nie będzie niestety tak legendarne jak Fox Hound z MGS1. Dziewczyny są jakieś... dziwne... Brak im charyzmy. Dodatkowo wszystko psuje fakt, że poznajemy ich historię przez Drebina (swoją drogą, ŚWIETNIE zagrana i skonstruowana postać), który opowiada je świetnie, ale nie robi to takiego wrażenia jak spowiedź Sniper Wolf.
). Wolałbym długie rozpatrywanie i poznawanie historii postaci, a nie szybkie przekazanie co i jak.
No więc. Co mi nie podchodzi w scenariuszu:
- kam beki Raidena, który w trakcie gry powinien zginąć ze 3 razy (podkoniec walczy już bez obu rąk), a w epilogu nieźle się trzyma jak na cyborga z ocalałą jedynie czaszką i kręgosłupem)
- Big Boss lepiej się trzyma niż Old Snake - motyw z naprawieniem go częściami Solidusa i Liquida - hmmmmm (choć generalnie jego kam bek mi się podoba)
- Sunny, 10-letnia dziewczynka tworzy wirusa który niszczy wszystkie AI stworzone przez Patriotów - chyba największe przegięcie. OK, wiem że to z Naomi na podstawie wirusa Emmy, no ale sorry, rozwalić w pojedynke największą najpotężniejszą naj naj AI? nie kupuje tego
- dziwne trochę dla mnie są działania Liquida. Za każdym razem jak go spotykamy aktualnie zdobył już coś nowego, chociaż teoretycznie mija bardzo niewiele czasu. a to GW, a to SOP, a to Outer Haven. Po drugie myślałem że bardziej będzie zaakcentowany ich powiązanie jako braci i synów BB. A tutaj po prostu jeden to bad guy, a drugi hero który musi go powstrzymać (PS - motyw w Europie jak Liquid strzela używając palców - majstersztyk ;p)
- z powyższym wiąże się całkowity brak oporu ze strony Patriotów. W MGS2 powstrzymali Solidusa wysyłając Raidena, a tutaj nic. Jakby sobie olali kompletnie. Drebin, niby ich wysłannik w sumie tak naprawdę pomaga ich zniszczyć. Ale oso hozi?
- motyw z duchem Psycho Mantisa też ciut mi nie podchodzi
- nie pasuje mi też wyjaśnianie mnóstwa rzeczy nanomaszynami. SOP - nano, nieśmiertelność Vampa - nano. FoxDie (nowy) - nano, kontrola Screaming Mantis - nano
czyli NANO NANO NANO
Jeszcze by się coś znalazło, ale starzy tych minusów. Chyba że coś istotnego mi się przypomni to dopiszę.
Tera plusy:
+ motyw starzejącego się Snake'a - mistrzostwo, mistrrzostwo i jeszcze raz mistrzostwo. Tworzy niesamowity klimat, naprawdę mamy wrażenie że to ostatnia misja żołnierza, który wiele przeszedł. Końcówka, gdy nie daje rady, a Otacon go podnosi na duchu i prosi by się nie poddawał - ehhh, szkoda słów, sami zagrajcie
+ BB Corps! Naprawdę nieźle! Fakt, historie trochę podobne (przyszli źli, napadli wioske), ale poruszające. Jeśli chodzi o estetykę to super.
Najlepsza IMO Laughing Octopus, w sumie tylko ona i Screaming Mantis wymagają pomyślunku i niekonwencjonalnego podejścia - resztę wystarczy ustrzelić z RPG/Snajperki/etc.
+ Cut-scenki - niesamowita reżyseria, jeśli filmiki w MGS2 mnie z leksza nużyły, tak tutaj oglądałem je z otwartą japą ;p
+ Europa! Dziwne że wielu z was się nie podoba, dla mnie chyba najlepszy aktNietypowe śledzenie na początku, które zamienia się w wielką rozpierduchę ;D
W dodatku kluczowy trop i pierwsze informacje o Patriotach (założycielach).
+ Drebin - kapitalnie wymyślona i zagrana postać
Fabularnie ciężko się wypowiadać w kategoriach plusów, po prostu jest dobra i tyle
Teraz technikalia
- to co mi się pierwsze rzuciło w oczy to sztywne poruszanie się Old Snake'a. Możemy iść albo szybko wychylając gałkę na maksa, albo wolno, wychylając w jakimś-tam-stopniu. Jako że niedawno grałem w Assassin's Creed, gdzie tempo chodzenia jest płynnie regulowane - to co mamy w MGS4 to trochę mało :/
- respawnowanie się przeciwników - są miejsca gdzie wychodzą oni co chwilę (jeśli zabijasz tych co właśnie wyszli)
- Mk. II - wogóle z niego nie korzystałem
- konieczność samodzielnego podnoszenia wszystkich broni - a ponoć miała być opcja w Mk II, który automatycznie podniesie wszystkie. Swoją drogą idiotyzm że Otacon może sterować nim z Nomada, a jeśli Snake to po odjechaniu na parę metrów traci zasięg.
+ OctoCamo
+ możliwość gry na wiele sposobów: od samodzielnego przekradania się między wrogami, przez pomaganie "rebeliantom" do otwartej walki na zasadzie "kto umie walić więcej hedszotów"
+ walka Metal Gearów! Ale byłem podjarany jak do tego doszło
+ grafika
+ muzyka
+ grywalność
No to tyle bo już mnie łapy bolą od pisania (i makaków, swoją drogą)
Sixers napisał(a):- z powyższym wiąże się całkowity brak oporu ze strony Patriotów. W MGS2 powstrzymali Solidusa wysyłając Raidena, a tutaj nic. Jakby sobie olali kompletnie. Drebin, niby ich wysłannik w sumie tak naprawdę pomaga ich zniszczyć. Ale oso hozi?


DwigHt_89 napisał(a):5. Sigint, ktory okazuje sie byc Kenneth Baker'em, Donaldem Andersonem (sorka, nie pamietam ktorym - jak przejde kilka razy to bede wiedzial na pewno.

Sixers napisał(a):- z powyższym wiąże się całkowity brak oporu ze strony Patriotów. W MGS2 powstrzymali Solidusa wysyłając Raidena, a tutaj nic. Jakby sobie olali kompletnie. Drebin, niby ich wysłannik w sumie tak naprawdę pomaga ich zniszczyć. Ale oso hozi?
Sixers napisał(a):- nie pasuje mi też wyjaśnianie mnóstwa rzeczy nanomaszynami. SOP - nano, nieśmiertelność Vampa - nano. FoxDie (nowy) - nano, kontrola Screaming Mantis - nano
czyli NANO NANO NANO

DwigHt_89 napisał(a):Jak ju ktos wspominal o patriotach, to moze troszke dokladniej ich opisac??
1. Major Zero, jeden z glownych i zyjacych niemalze do konca Patriotow.
2. Big Boss, ktory odchodzi z pewnego powodu od Patriotow
3. Para-Medic, ktora to jako Dr. Clark z Franke Jeagera zrobila Gray Foxa.
4. Eva, ktora w 4 poznajemy jak Big Mama (nie chce spojlerowac o tym co zrobila)
5. Sigint, ktory okazuje sie byc Kenneth Baker'em, Donaldem Andersonem (sorka, nie pamietam ktorym - jak przejde kilka razy to bede wiedzial na pewno.
6. Ocelot
Sixers napisał(a):Jeśli chodzi o fabułę to jak najbardziej ok, ale widać zupełnie inne podejście niż przy MGS2 - została stworzona w taki sposób, że ktoś kto nie grał w poprzednie MGS bez większego trudu załapie o co kaman.
PS Moim zdaniem Snake powinien zginąć. Wymazać ostatni ślad po wężach... A tak... Znów mamy nie dopowiedzenie...
Pixel napisał(a):Blizzard napisał(a):Dwa pytania
Snake w końcu umarł ?
I w końcu wiadomo kim byli patrioci ?
Major Zero (Tak, ten z MGS3) był założycielem (?) Patriotów, tak wciągnął resztę w ten kał
resztę (Para-Medic, Signt, Drebin(?), Big Bossa (?), Big Mama (?) i innych) z tego co uważnie oglądałem filmiki na YT, i snake nie umiera ( chyba że coś ominołem)
Kazuun napisał(a):Sixers napisał(a):Jeśli chodzi o fabułę to jak najbardziej ok, ale widać zupełnie inne podejście niż przy MGS2 - została stworzona w taki sposób, że ktoś kto nie grał w poprzednie MGS bez większego trudu załapie o co kaman.
A w życiu się z tym nie zgodzę !!
Wg mnie jak ktoś nie grał w MGS 1 to spooookojnie mógł zagrać w MGS 2 i by załapał co i jak. Ale nie grając w MGS 1, MGS 2 i poniekąd w MGS 3 nie ma sensu grać w MGS 4 bo właśnie teraz nic się nie załapie.

2. Big Boss, ktory odchodzi z pewnego powodu od Patriotow
Saladin01 napisał(a):Tutaj musisz winić cukierkowatą ekipę Kojimy, która nie zgodziła się na oryginalne zakończenie czwórki proponowane przez Hideo.
Sixers napisał(a):Niby czemu? Jest zły Liquid, który chce przejąć władzę nad światem, dobry (choć stary) Snake który próbuje go powstrzymać, a w tle Patrioci - organizacja która z tylnego siedzenia steruje USA.
Fakt, to wszystko jest powiązane z poprzednimi MGSami, ale dla kogoś kto nie grał to po prostu kolejna opowieść o walce dobra ze złem
).
Finałowa walka z Ocelotem przejdzie do historii gier. Takiego pojedynku jeszcze nie było, wszystkie wspaniałe walki w MGSach wysiadają przy tym czego doświadczyłem koło 3:00. Masakra, moc, potęga, miazga i można by tak długo wymieniać. Ciarki chodziły mi po plecach gdy Snake otrzymywał potężne ciosy w twarz i na klatę. "Zmiażdżysz mi Snake skurwielu" - krzyczałem w myślach. Genialna walka! A jak to jest wykonane, jaka muzyka nam przygrywa, jaki cudowny patent ze zmiennym hudem. Jak dynamicznie jest to wszystko 'nakręcone'. Mistrzowska reżyseria. Cud, miód, malina!

Bizon napisał(a):Skoro wszyscy o tym piszą, to ja też - wytłumaczanie wszystkiego nanomaszynami to WIELKA głupota. Najbardziej jeżeli chodzi o Vampa. Wychodzi na to, że każdy człowiek z odpowiednimi nanomaszynami, już w 2009 roku mógłby być nieśmiertelny i przeżywać kulki w łeb :/.
Jak dla mnie te nanomaszyny w ciele Vampa, to całkiem fajny patent, pasuje do reszty XD
Mr_Zombie napisał(a):Problem z Vampem jest inny -- po co w takim razie dorysowywano dla niego historyjkę o przebiciu krzyżem i piciu krwi rodziców?
Mr_Zombie napisał(a):Jak nanomaszyny wytłumaczą bieganie po wodzie? Jak wytłumaczą możliwość przykucia cienia przeciwnika?

Mr_Zombie napisał(a):Jak wytłumaczą w końcu picie krwi - jakiś fetysz?

Mr_Zombie napisał(a):I skoro Vamp przez całe MGS4 jęczał, że chce zginąć, to nie mógł poprosić Naomi o wyłączenie nanomaszyn?
Kazuun napisał(a):w MGS stają się coraz dziwniejsi mniej... normalni ? MGS 1: Ocelot, Sniper Wolf, Raven. Jedynie Psycho Mantis był niezłym freakiem.
Liquid - klon? 
Kazuun napisał(a):Fortune z serduchem nie tam gdzie powinna
Shinigami napisał(a):Liquid - klon?
) jakoś by nie przeraziła. TO samo człowiek. Klonowanie nie da mu super mocy, a o to mi chodziło. Za to jak bym zobaczył Vampa, The Feara czy też którąś z Piękności to prawie na pewno bym miał niekontrolowane rozluźnienie zwieraczy 
Mr_Zombie napisał(a):Problem z Vampem jest inny -- po co w takim razie dorysowywano dla niego historyjkę o przebiciu krzyżem i piciu krwi rodziców? Jak nanomaszyny wytłumaczą bieganie po wodzie? Jak wytłumaczą możliwość przykucia cienia przeciwnika? Jak wytłumaczą w końcu picie krwi - jakiś fetysz?
Kazuun napisał(a):Bardzo możliwe, że nie wiedział. Nie pamiętam by coś wskazywało na taki stan jego wiedzy.
).Jak wytłumaczą możliwość przykucia cienia przeciwnika?
Bizon napisał(a):Kazuun napisał(a):Bardzo możliwe, że nie wiedział. Nie pamiętam by coś wskazywało na taki stan jego wiedzy.
Shinigami napisał(a):Bardzo możliwe, że nie wiedział. Nie pamiętam by coś wskazywało na taki stan jego wiedzy.
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość