Wrażenia z MGS 4 (SPOILERY) tych którzy grali

Wszystko o najnowszej części serii

Moderatorzy: Infernal Warrior, Snake., GM

Postprzez Aszyn » Pn cze 16, 08 13:57

Tak poczytalem sobie wszystko co w tym temacie pisze i postanowilem ze wypowiem sie w sprawie kilku kwestii..

1. Reka Liquida przeszczepiona Ocelotowi.

[hide]Teraz troche namieszam, poprawcie mnie. Na koncu jest wzmianka, ze reka zostala specjalnie przeszczepiona oraz Ocelot zostal poddany jakims psychicznym testom, badaniom czy innym akcjom, ale chodzilo glownie o to, by w jego ciele odzyl Liquid. Ocelot tak naprawde w calej serii jest tym dobrym. To on chce zniszczyc Patriotow, JD, GW i inne AI. Nie wiem teraz jaki tu cel mial Liquid, co bylo jego marzeniem, jeszcze z MGSa. Zapomnialem, lub nie umiem tego nazwac. Anyway, przeszczep chyba byl specjalny.[/hide]

2. Sprawa Rose i Raidena.

[hide]Raiden po akcji na BigShell tez wiedzial juz co nieco o Patriotach. Tez tam jakies dane odczytal czy cos dlatego zniknal z zycia Rose, by udac sie na smieszny zabieg przemienienia go w cyborga. Rose tlumaczyla to, ze gdy Raiden zniknal z ich zycia, to Campbell byl tym ktory dal jej oparcie w tej trudnej chwili. Jeden wielki fake, gdyz Rose i Cambell poswiecili swoje prywatne zycia, by ratowac Raidena i wspomoc go w jego misji. Meryl znienawidzila ojca (do ktorego i tak mowi wujku.;p ), a Raiden wymazal ze swego zycia Rose, choc nie wiem czy zauwazyliscie.. W nim to siedzialo, bo gdy zatrzymywal Outer Haven na molo, wowczas wykrzyknal jej imie.
[/hide]
3. Sprawa jednego z patriotów -[hide] ZERO[/hide]

[hide]Dla mnie to byl jeden z dziwnych watkow. Krotki i troche nietrafiony, przedstawiony jako fanatyzm Zero wzgledem postaci BigBossa. Opiszcie co o nim sadzicie...[/hide]
Obrazek
Avatar użytkownika
Aszyn
The End
 
Posty: 524
Dołączył(a): Pn maja 15, 06 15:10
Lokalizacja: Katowice
Gram: Destiny
Czytam: Solaris

Postprzez Shinigami » Pn cze 16, 08 14:14

To wszystko troche nie do konca.

Ocelotowi przeszepiono reke i poddano go hipnozie by sam myslal i zachowywal sie jak Liquid. Jego duch w nim nie ozyl. To ciagle byl Ocelot, tylko z psychika Liquida. Trudno powiedziec w jakim stopniu po zabiegu zdawal sobie sprawe jak to z nim jest, ale przynajmniej pod koniec zycia wiedzial o co chodzi.

Uber dobrym tez bym go nie nazwal. Jasne, chcial powstrzymac Patriotow, co bylo spoko. Ale takiego rzeznika i bad guya nie szczedzacego srodkow by dojsc do celu nie nazwalbym dobrym. Cel nie uswieca srodkow. Bo w sumie Zero tez mial swiatly pomysl z Patriotami.

Kiedy dokladnie i po co Raiden poddal sie zabiegowi nie wytlumaczono. Bylo powiedziane, ze po BS zaczal zyc przeszloscia i wracal do domu pijany olewajac Rose i tylko niszczac im zycie. Wtedy ona z synem odeszla do Roya ukryc sie przed Patriotami, a Jack odszedl w sina dal. M.in. po Sunny.

I jeszcze do poprzedniej strony. W sumie, to FOXDIE zostal zniwelowany i Snake zyje reszta czasu, ktory mu pozostal.
.: http://crazypumpkinsnest.wordpress.com/ :.
Obrazek
Be there or be square.
Avatar użytkownika
Shinigami
Olga Gurlkovich
 
Posty: 253
Dołączył(a): So wrz 29, 07 17:15
Lokalizacja: Kzhycavqa

Postprzez Blizzard » Pn cze 16, 08 14:16

Dwa pytania

Snake w końcu umarł ?
I w końcu wiadomo kim byli patrioci ?
Blizzard
Coward Duck
 
Posty: 38
Dołączył(a): So lis 25, 06 14:44

Postprzez Pixel » Pn cze 16, 08 14:28

Blizzard napisał(a):Dwa pytania

Snake w końcu umarł ?
I w końcu wiadomo kim byli patrioci ?

Major Zero (Tak, ten z MGS3) był założycielem (?) Patriotów, tak wciągnął resztę w ten kał
resztę (Para-Medic, Signt, Drebin(?), Big Bossa (?), Big Mama (?) i innych) z tego co uważnie oglądałem filmiki na YT, i snake nie umiera ( chyba że coś ominołem :P )
Pixel
Inkarnacja VR
 
Posty: 2
Dołączył(a): Śr maja 14, 08 23:17

Postprzez kingOFspirit » Pn cze 16, 08 17:54

Dodam jako że przeszedłem gre od deski do deski że nie dość że Snake przeżywa to ba... rzuca palenie, postanawia się nie angażować w żadną wojnę(pod małą namową Big Boss-a) chce dożyć spokojnie śmierci. Chce dodać jeszcze że bardzo się ciesze że Raiden przeżywa i dostaje prezent na końcu( nie powiem, jak zagrajcie to się dowiecie) ta scenka bardzo mnie cieszy, w ogóle cały ten Happy End jest świetny, Drebin też na końcu spuszcza z krzyża i spowiada się ;)
Avatar użytkownika
kingOFspirit
Arnold
 
Posty: 26
Dołączył(a): Pt cze 13, 08 22:00
Lokalizacja: z mamusi ;P

Postprzez Bizon » Pn cze 16, 08 21:02

Bizon sie wypowiada, uwaga.
Obejrzałem wszystkie cut-scenki na YT (wiem, to prymitywne) i nie zmieniam zdania.
Końcówka, jak i wszystkie próby łączenia postaci jakoś mi nie przypadły...
Snake niestety (tak jak sie spodziewałem) załapał kompleks Big Bossa z MGS3. O co chodzi? W MGS2 mieliśmy Snake'a-mentora. Gadał dużo i mądrze. W MGS4 mamy podobnie jak w MGS3 milczka, który zazwyczaj po prostu stoi i słucha, czasem zadając głupie pytania typu "Metal Gear?" ;). Popatrzcie tylko jak się zachowuje w stosunku do BatBU...
Swoja drogą, to BatBU nie będzie niestety tak legendarne jak Fox Hound z MGS1. Dziewczyny są jakieś... dziwne... Brak im charyzmy. Dodatkowo wszystko psuje fakt, że poznajemy ich historię przez Drebina (swoją drogą, ŚWIETNIE zagrana i skonstruowana postać), który opowiada je świetnie, ale nie robi to takiego wrażenia jak spowiedź Sniper Wolf.
Trochę za mało rozbudowano wątek Vampa. Pojawia się tu i tam, wiemy dlaczego jest nieśmiertelny, bla bla bla. Ale co poza tym? Nic. Nawet nie wiemy, jaka była jego prawdziwa relacja z Naomi...
Motyw Sunny i jajek moim zdaniem bardzo fajny.
Nie podobał mi sie też jakoś specjalnie akt 3 (ktoś to już chyba tutaj napisał). Taki mało eMGSowy. Chociaż początek był bardzo fajny (gdzie ten Snake? Ah, znów młody? ;) ).
Fajnie, ze Johny przestał mieć sraczkę. Fajnie, że mu się udało z Meryl. Ale ta scena gdy tarzają się po ziemi i zabijają elitarne jednostki FROGS pojedynczymi strzałami?! :o Ja podziękuję...
Może za dużo oczekiwałem... Może zbyt pochopnie oceniam... (przecież nie grałem, a jedynie oglądałem)
Bądź co bądź, MGS4 nie spełnił moich oczekiwań. Szkoda...
Swoją droga, to wie ktoś jak Jack uratował Sunny?

PS Moim zdaniem Snake powinien zginąć. Wymazać ostatni ślad po wężach... A tak... Znów mamy nie dopowiedzenie...
https://www.youtube.com/user/BizonBlady
My mama said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Bizon
Rozwalił beton w drobny mak
 
Posty: 2045
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 09:51

Postprzez Half » Pn cze 16, 08 21:35

Bizon napisał(a):PS Moim zdaniem Snake powinien zginąć. Wymazać ostatni ślad po wężach... A tak... Znów mamy nie dopowiedzenie...


Przecie i tak umrze...

A mnie się tam MGS4 podobał. Kończy on świetnie historię Solid Snake'a i pokazuje że warto kupic PS3. A mówię to nawet bez grania w grę.

Mogę to w końcu powiedziec : MGS4 Spełnił moje wymagania.

Dziękuje Kojima. Stworzyłeś grę która w końcu mi się spodobała (ostatnia taka gra to Bioshock)

No teraz tylko trzeba się dobrze uczyc...
Glut napisał(a):Bo gdyby nie istniały wersje pirackie, ludzie nie kupowaliby oryginałów.
Avatar użytkownika
Half
Achievementor
 
Posty: 146
Dołączył(a): N cze 08, 08 01:59
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Sandking » Pn cze 16, 08 22:00

Swoja drogą, to BatBU nie będzie niestety tak legendarne jak Fox Hound z MGS1. Dziewczyny są jakieś... dziwne... Brak im charyzmy. Dodatkowo wszystko psuje fakt, że poznajemy ich historię przez Drebina (swoją drogą, ŚWIETNIE zagrana i skonstruowana postać), który opowiada je świetnie, ale nie robi to takiego wrażenia jak spowiedź Sniper Wolf.


Mam dokładnie takie samo wrażenie, wszystkie członkinie BATBU nie mają w sobie takiej wartości emocjonalnej, jak obiecywano. Fakt, ich historia może poruszyć człowieka (zwłaszcza Crying Wolf), ale nie są czymś takim, jak obiecywał Hideo. Nawet Drebin nie ratuje tej sytuacji, a ma genialny głos (chciałbym mieć taki ;)). Wolałbym długie rozpatrywanie i poznawanie historii postaci, a nie szybkie przekazanie co i jak.
Sandking
Inkarnacja VR
 
Posty: 1
Dołączył(a): Pn cze 16, 08 21:03

Postprzez Sixers » Pn cze 16, 08 22:44

Koniec ;)
Trochę dziwne uczucie, skończyć grę na którą się czeka 2 lata w zaledwie 3 dni ;)
Jeśli chodzi o fabułę to jak najbardziej ok, ale widać zupełnie inne podejście niż przy MGS2 - została stworzona w taki sposób, że ktoś kto nie grał w poprzednie MGS bez większego trudu załapie o co kaman. Dodatkowo w zręczny sposób spaja większość wątków. Fakt, jest kilka rzeczy absurdalnych lub po prostu naciąganych (eufemizm), ale moim zdaniem Kojima wywiązał się bardzo dobrze i mamy wreszcie spójną całość.

Co do gameplayu to o dziwo dużo bardziej rozbudowany niż myślałem ;)

No to tyle ogólnie, teraz będą spoilery więc ukrywam

No więc. Co mi nie podchodzi w scenariuszu:
- kam beki Raidena, który w trakcie gry powinien zginąć ze 3 razy (podkoniec walczy już bez obu rąk :D), a w epilogu nieźle się trzyma jak na cyborga z ocalałą jedynie czaszką i kręgosłupem)
- Big Boss lepiej się trzyma niż Old Snake - motyw z naprawieniem go częściami Solidusa i Liquida - hmmmmm (choć generalnie jego kam bek mi się podoba)
- Sunny, 10-letnia dziewczynka tworzy wirusa który niszczy wszystkie AI stworzone przez Patriotów - chyba największe przegięcie. OK, wiem że to z Naomi na podstawie wirusa Emmy, no ale sorry, rozwalić w pojedynke największą najpotężniejszą naj naj AI? nie kupuje tego
- dziwne trochę dla mnie są działania Liquida. Za każdym razem jak go spotykamy aktualnie zdobył już coś nowego, chociaż teoretycznie mija bardzo niewiele czasu. a to GW, a to SOP, a to Outer Haven. Po drugie myślałem że bardziej będzie zaakcentowany ich powiązanie jako braci i synów BB. A tutaj po prostu jeden to bad guy, a drugi hero który musi go powstrzymać (PS - motyw w Europie jak Liquid strzela używając palców - majstersztyk ;p)
- z powyższym wiąże się całkowity brak oporu ze strony Patriotów. W MGS2 powstrzymali Solidusa wysyłając Raidena, a tutaj nic. Jakby sobie olali kompletnie. Drebin, niby ich wysłannik w sumie tak naprawdę pomaga ich zniszczyć. Ale oso hozi? :happy4:
- motyw z duchem Psycho Mantisa też ciut mi nie podchodzi
- nie pasuje mi też wyjaśnianie mnóstwa rzeczy nanomaszynami. SOP - nano, nieśmiertelność Vampa - nano. FoxDie (nowy) - nano, kontrola Screaming Mantis - nano
czyli NANO NANO NANO

Jeszcze by się coś znalazło, ale starzy tych minusów. Chyba że coś istotnego mi się przypomni to dopiszę.

Tera plusy:
+ motyw starzejącego się Snake'a - mistrzostwo, mistrrzostwo i jeszcze raz mistrzostwo. Tworzy niesamowity klimat, naprawdę mamy wrażenie że to ostatnia misja żołnierza, który wiele przeszedł. Końcówka, gdy nie daje rady, a Otacon go podnosi na duchu i prosi by się nie poddawał - ehhh, szkoda słów, sami zagrajcie :P
+ BB Corps! Naprawdę nieźle! Fakt, historie trochę podobne (przyszli źli, napadli wioske), ale poruszające. Jeśli chodzi o estetykę to super.
Najlepsza IMO Laughing Octopus, w sumie tylko ona i Screaming Mantis wymagają pomyślunku i niekonwencjonalnego podejścia - resztę wystarczy ustrzelić z RPG/Snajperki/etc.
+ Cut-scenki - niesamowita reżyseria, jeśli filmiki w MGS2 mnie z leksza nużyły, tak tutaj oglądałem je z otwartą japą ;p
+ Europa! Dziwne że wielu z was się nie podoba, dla mnie chyba najlepszy akt ;) Nietypowe śledzenie na początku, które zamienia się w wielką rozpierduchę ;D
W dodatku kluczowy trop i pierwsze informacje o Patriotach (założycielach).
+ Drebin - kapitalnie wymyślona i zagrana postać ;)

Fabularnie ciężko się wypowiadać w kategoriach plusów, po prostu jest dobra i tyle ;)

Teraz technikalia
- to co mi się pierwsze rzuciło w oczy to sztywne poruszanie się Old Snake'a. Możemy iść albo szybko wychylając gałkę na maksa, albo wolno, wychylając w jakimś-tam-stopniu. Jako że niedawno grałem w Assassin's Creed, gdzie tempo chodzenia jest płynnie regulowane - to co mamy w MGS4 to trochę mało :/
- respawnowanie się przeciwników - są miejsca gdzie wychodzą oni co chwilę (jeśli zabijasz tych co właśnie wyszli)
- Mk. II - wogóle z niego nie korzystałem
- konieczność samodzielnego podnoszenia wszystkich broni - a ponoć miała być opcja w Mk II, który automatycznie podniesie wszystkie. Swoją drogą idiotyzm że Otacon może sterować nim z Nomada, a jeśli Snake to po odjechaniu na parę metrów traci zasięg.
+ OctoCamo
+ możliwość gry na wiele sposobów: od samodzielnego przekradania się między wrogami, przez pomaganie "rebeliantom" do otwartej walki na zasadzie "kto umie walić więcej hedszotów" :P
+ walka Metal Gearów! Ale byłem podjarany jak do tego doszło
+ grafika
+ muzyka
+ grywalność ;)


No to tyle bo już mnie łapy bolą od pisania (i makaków, swoją drogą :P )
- You too..? Immortal...
- No. I just don't fear death.
Avatar użytkownika
Sixers
Arnold
 
Posty: 20
Dołączył(a): Cz gru 27, 07 16:15
Lokalizacja: z kompjutra

Postprzez Shinigami » Pn cze 16, 08 22:51

Sixers napisał(a):- z powyższym wiąże się całkowity brak oporu ze strony Patriotów. W MGS2 powstrzymali Solidusa wysyłając Raidena, a tutaj nic. Jakby sobie olali kompletnie. Drebin, niby ich wysłannik w sumie tak naprawdę pomaga ich zniszczyć. Ale oso hozi? :happy4:

No jak? Przecież wyszło na to, żę Meryl i jej drużyna wspierali Snake'a, Drebin wszczepił mu anty FOXDIE by nie umarł za szybko. Patrioci chcieli wykorzystać Węża do zabicia Liquida. Ale Naomi ze swoim wirusem ich przechytrzyła :)
Avatar użytkownika
Shinigami
Olga Gurlkovich
 
Posty: 253
Dołączył(a): So wrz 29, 07 17:15
Lokalizacja: Kzhycavqa

Postprzez Aszyn » Wt cze 17, 08 02:47

Jak ju ktos wspominal o patriotach, to moze troszke dokladniej ich opisac??

1. Major Zero, jeden z glownych i zyjacych niemalze do konca Patriotow.
2. Big Boss, ktory odchodzi z pewnego powodu od Patriotow
3. Para-Medic, ktora to jako Dr. Clark z Franke Jeagera zrobila Gray Foxa. :)
4. Eva, ktora w 4 poznajemy jak Big Mama (nie chce spojlerowac o tym co zrobila)
5. Sigint, ktory okazuje sie byc Kenneth Baker'em, Donaldem Andersonem (sorka, nie pamietam ktorym - jak przejde kilka razy to bede wiedzial na pewno. :)
6. Ocelot

Zapomnialem o czyms??

PS. Sprawa Raidena madafaki jak zwykle naciagana, ale to jest sci-fi w obecnych czasach.. Ja tam wierze, ze kiedys takie nanomaszyny moga byc.


PS2. Snake ogolnie wciaz ma w sobie FoxDie, tylko nowa wersje od Drebina, ktora wyniszczyla mutujacego FoxDie starej generacji. Po pewnym czasie ten nowy FoxDie zacznie mutowac, czyli Snake bedzie w punkcie wyjscia, ale mysle ze do tego czasu po prostu umrze ze starosci (choc on taki stary nie jest. :)
Obrazek
Avatar użytkownika
Aszyn
The End
 
Posty: 524
Dołączył(a): Pn maja 15, 06 15:10
Lokalizacja: Katowice
Gram: Destiny
Czytam: Solaris

Postprzez Infernal Warrior » Wt cze 17, 08 07:31

DwigHt_89 napisał(a):5. Sigint, ktory okazuje sie byc Kenneth Baker'em, Donaldem Andersonem (sorka, nie pamietam ktorym - jak przejde kilka razy to bede wiedzial na pewno. :)


Przeciez Sigint byl czarny, więc nie możliwe żeby był Bakerem ;)

Czemu nie chcesz spoilerowac o Evie? Przeciez to temat od spoilerow ;)
Avatar użytkownika
Infernal Warrior
Raging Raven
 
Posty: 1039
Dołączył(a): Cz paź 26, 06 13:09
Lokalizacja: Tarnobrzeg/Kraków

Postprzez phsx » Wt cze 17, 08 09:27

W temacie jest oznaczenie SPOILERY więc ja już ich nie będą oznaczał...

Sixers napisał(a):- z powyższym wiąże się całkowity brak oporu ze strony Patriotów. W MGS2 powstrzymali Solidusa wysyłając Raidena, a tutaj nic. Jakby sobie olali kompletnie. Drebin, niby ich wysłannik w sumie tak naprawdę pomaga ich zniszczyć. Ale oso hozi?

Patrioci kazali Drebinowi pomóc Snejkowi, bo chcieli żeby Snejk zlikwidował zagrożenie jakim Liquid dla nich był - a że plan się troszkę zmienił i poszło nie po myśli Patriotów, to chyba sam już wiesz.
Sixers napisał(a):- nie pasuje mi też wyjaśnianie mnóstwa rzeczy nanomaszynami. SOP - nano, nieśmiertelność Vampa - nano. FoxDie (nowy) - nano, kontrola Screaming Mantis - nano
czyli NANO NANO NANO

Stary FoxDie akurat też był nanomaszynami, więc rozumie się, że nowa jego wersja działa w tej samej technologii. Mi tam akurat te nanomaszyny nie przeszkadzają, są tutaj gorsze rzeczy :P

DwigHt_89 napisał(a):Jak ju ktos wspominal o patriotach, to moze troszke dokladniej ich opisac??

1. Major Zero, jeden z glownych i zyjacych niemalze do konca Patriotow.
2. Big Boss, ktory odchodzi z pewnego powodu od Patriotow
3. Para-Medic, ktora to jako Dr. Clark z Franke Jeagera zrobila Gray Foxa. :)
4. Eva, ktora w 4 poznajemy jak Big Mama (nie chce spojlerowac o tym co zrobila)
5. Sigint, ktory okazuje sie byc Kenneth Baker'em, Donaldem Andersonem (sorka, nie pamietam ktorym - jak przejde kilka razy to bede wiedzial na pewno. :)
6. Ocelot


Tylko co dokładniej chcesz wiedzieć? Bo nie precyzyjne pytania zadałeś....
Avatar użytkownika
phsx
Sniper Wolf
 
Posty: 241
Dołączył(a): Wt lip 19, 05 12:44

Postprzez Kazuun » Wt cze 17, 08 09:51

Sixers napisał(a):Jeśli chodzi o fabułę to jak najbardziej ok, ale widać zupełnie inne podejście niż przy MGS2 - została stworzona w taki sposób, że ktoś kto nie grał w poprzednie MGS bez większego trudu załapie o co kaman.


A w życiu się z tym nie zgodzę !! :)
Wg mnie jak ktoś nie grał w MGS 1 to spooookojnie mógł zagrać w MGS 2 i by załapał co i jak. Ale nie grając w MGS 1, MGS 2 i poniekąd w MGS 3 nie ma sensu grać w MGS 4 bo właśnie teraz nic się nie załapie.
Mr Oogie Boogie says there's trouble close at hand
You better pay attention now, cause I'm the Boogie Man
And if you aren't shakin' there's something very wrong
Cause this may be the last time you hear the Boogie song
Avatar użytkownika
Kazuun
The End
 
Posty: 528
Dołączył(a): N cze 25, 06 23:59
Lokalizacja: Łódź

Postprzez SaladinAI » Wt cze 17, 08 12:19

PS Moim zdaniem Snake powinien zginąć. Wymazać ostatni ślad po wężach... A tak... Znów mamy nie dopowiedzenie...


Tutaj musisz winić cukierkowatą ekipę Kojimy, która nie zgodziła się na oryginalne zakończenie czwórki proponowane przez Hideo.
To swego rodzaju błędne kolo: roboty tworzące inne roboty
Avatar użytkownika
SaladinAI
Cipher watches all
 
Posty: 7035
Dołączył(a): N maja 14, 06 12:35

Postprzez p3r3z » Wt cze 17, 08 12:38

Pixel napisał(a):
Blizzard napisał(a):Dwa pytania

Snake w końcu umarł ?
I w końcu wiadomo kim byli patrioci ?

Major Zero (Tak, ten z MGS3) był założycielem (?) Patriotów, tak wciągnął resztę w ten kał
resztę (Para-Medic, Signt, Drebin(?), Big Bossa (?), Big Mama (?) i innych) z tego co uważnie oglądałem filmiki na YT, i snake nie umiera ( chyba że coś ominołem :P )



Tak snejk nie GINIE! Po scence na cmetarzu wtedy kiedy celuje sam do siebie i oddaje strzal, pozniej widzimy go zywego rozmawiajacego z __________ SNEJK nie ginie
Legend Never Die-12.06.08
p3r3z
Inkarnacja VR
 
Posty: 2
Dołączył(a): Pn maja 12, 08 20:54
Lokalizacja: Bochnia

Postprzez Sixers » Wt cze 17, 08 13:03

Kazuun napisał(a):
Sixers napisał(a):Jeśli chodzi o fabułę to jak najbardziej ok, ale widać zupełnie inne podejście niż przy MGS2 - została stworzona w taki sposób, że ktoś kto nie grał w poprzednie MGS bez większego trudu załapie o co kaman.


A w życiu się z tym nie zgodzę !! :)
Wg mnie jak ktoś nie grał w MGS 1 to spooookojnie mógł zagrać w MGS 2 i by załapał co i jak. Ale nie grając w MGS 1, MGS 2 i poniekąd w MGS 3 nie ma sensu grać w MGS 4 bo właśnie teraz nic się nie załapie.


Niby czemu? Jest zły Liquid, który chce przejąć władzę nad światem, dobry (choć stary) Snake który próbuje go powstrzymać, a w tle Patrioci - organizacja która z tylnego siedzenia steruje USA.

Fakt, to wszystko jest powiązane z poprzednimi MGSami, ale dla kogoś kto nie grał to po prostu kolejna opowieść o walce dobra ze złem ;)
- You too..? Immortal...
- No. I just don't fear death.
Avatar użytkownika
Sixers
Arnold
 
Posty: 20
Dołączył(a): Cz gru 27, 07 16:15
Lokalizacja: z kompjutra

Postprzez Shinigami » Wt cze 17, 08 13:13

Jakoś wątpie by ktoś nie grający w porzednie części zrozumiał powiązania postaci, wiedział kim jest jakiś tam Big Boss o którym wszyscy gadają, czy Patrioci, którzy nie są tu opisani jak w dwójce, bo każdy to wie. Co to za doktor Clark czy inny Frank Jaeger? Nie wiadomo. Czy kogoś wtedy nie poraziałby głupotą scena ze strzelaniem z palców? Zapewne tak. My graliśmy, więc wiemy o co w niej chodzi, nanomaszyny są w MGS od początku. A czy ktoś nowy się domyśli czym to wszystko jest trudno powiedzieć. Tak samo jakiś dziwny robot Raiden i statek z górą Rushmore z boku. Shadow Moses do świeżego w temacie nie trafi.

Raczej za bardzo historia opiera się na poprzednich częściach, by ktoś nowy zobaczył w niej coś więcej niż walke dobrego ze złym zakończona bezsensownie długą walką z odnawiającą się energią przeciwnika i ciągle inną towarzysącą temu muzyką.
.: http://crazypumpkinsnest.wordpress.com/ :.
Obrazek
Be there or be square.
Avatar użytkownika
Shinigami
Olga Gurlkovich
 
Posty: 253
Dołączył(a): So wrz 29, 07 17:15
Lokalizacja: Kzhycavqa

Postprzez Bizon » Wt cze 17, 08 15:13

2. Big Boss, ktory odchodzi z pewnego powodu od Patriotow

Big Boss odszedł, gdyż zauważył, że organizacja przestaje się opierać na Idei The Boss (lub też idea ta została źle zinterpretowana).
Saladin01 napisał(a):Tutaj musisz winić cukierkowatą ekipę Kojimy, która nie zgodziła się na oryginalne zakończenie czwórki proponowane przez Hideo.

O tym nie wiedziałem... Hideo chciał dobrze...

Sixers napisał(a):Niby czemu? Jest zły Liquid, który chce przejąć władzę nad światem, dobry (choć stary) Snake który próbuje go powstrzymać, a w tle Patrioci - organizacja która z tylnego siedzenia steruje USA.

Fakt, to wszystko jest powiązane z poprzednimi MGSami, ale dla kogoś kto nie grał to po prostu kolejna opowieść o walce dobra ze złem ;)

Dla kogoś, kto nie grał w poprzednie MGS'y będzie to ZUPEŁNIE NIE ZROZUMIAŁA opowieść o walce dobra ze złem ;P

Skoro wszyscy o tym piszą, to ja też - wytłumaczanie wszystkiego nanomaszynami to WIELKA głupota. Najbardziej jeżeli chodzi o Vampa. Wychodzi na to, że każdy człowiek z odpowiednimi nanomaszynami, już w 2009 roku mógłby być nieśmiertelny i przeżywać kulki w łeb :/.
Skoro Vamp potrafi wykonywać OGROMNE skoki, pije krew itp. Myślałem, że podobnie jak Cobra Unit będzie czymś nadprzyrodzonym. Sam nie wiem, jak to z nim jest... (ale głos ma zaje... bardzo fajny ;) ).
https://www.youtube.com/user/BizonBlady
My mama said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Bizon
Rozwalił beton w drobny mak
 
Posty: 2045
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 09:51

Postprzez mrgs » Wt cze 17, 08 15:27

No naprawdę, jakby MGS miał same realistyczne rzeczy. Gdyby z założenia miał mieć, to można by się czepiać np. Raidena (scena w której robi brekdensa z Gekko przywiązanymi do nóg bardzo mnie rozśmieszyła).
Big Boss lepiej trzymający się od Snake'a... w epilogu trzymają się podobnie, Snake nie jest podtrzymywany przy życiu jakimiś zabiegami, poza tym BB nie był pod taką kontrolą Patriotów, jak Snake (w końcu to oni odpowiadają za jego szybsze starzenie).
Ten wirus Naomi i Sunny może lekkie przegięcie, ale biorąc pod uwagę świat, jaki Sunny dobrze znała, i tylko w nim żyła, na dodatek pod opieką Otacona to nie jest tak źle. Szkoda, że nie pokazano inaczej ich stosunku do siebie, Otacon powinien być dla niej bądź co bądź jak ojciec, a ogranicza się to do Uncle Hal.
"I'm not living unless I'm in battle, so I have to find my own reason to fight. I have to pass what's been handed down to me" - Big Boss.
Avatar użytkownika
mrgs
Fire Trooper
 
Posty: 45
Dołączył(a): Pt mar 09, 07 20:48
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Lemansky » Wt cze 17, 08 16:38

Widzę dużo narzekania na czwórkę, ja tam jestem zachwycony choć wady dostrzegam. Grę ukończyłem w nocy, czas gry 26 godzin, stopień Hawk. Nie umiem ładnie pisać ale czuję że muszę wyrzucić z siebie te wszystkie emocje. Zamierzam sypać spojlerami więc ostrzegam (a nie chce męczyć się zasłanianiem tekstu).

Zacznę od końca. W realnym życiu nie lubię być nabierany (a kto lubi?). W popkulturze uwielbiam, choć ostatnimi czasy trudno o jakieś zaskoczenie w filmie czy tym bardziej w grze (tutaj ukłony dla twórców genialnego BioShocka). Hideo Kojima nabrał mnie solidnie, dałem się zrobić jak dziecko i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy. Od pamiętnego filmu z pistoletem w ustach byłem przekonany że bohater odejdzie, a ja będę płakał. Kiedy miałem już kontrolę nad Old Snakiem byłem przerażony jego stanem zdrowia, a na końcu gry bałem się że Old zaraz zejdzie :) Finałowa walka z Ocelotem przejdzie do historii gier. Takiego pojedynku jeszcze nie było, wszystkie wspaniałe walki w MGSach wysiadają przy tym czego doświadczyłem koło 3:00. Masakra, moc, potęga, miazga i można by tak długo wymieniać. Ciarki chodziły mi po plecach gdy Snake otrzymywał potężne ciosy w twarz i na klatę. "Zmiażdżysz mi Snake skurwielu" - krzyczałem w myślach. Genialna walka! A jak to jest wykonane, jaka muzyka nam przygrywa, jaki cudowny patent ze zmiennym hudem. Jak dynamicznie jest to wszystko 'nakręcone'. Mistrzowska reżyseria. Cud, miód, malina!

I kiedy już skończyły się te wszystkie filmiki, padł strzał i pojawiły się napisy, ujrzałem na ekranie że głos Big Bossa podkładał... w tym momencie nad głową pojawił mi się wykrzyknik. Przecież Big Boss w grze występuje w postaci w której ciężko o rozmowę.

Może dla niektórych ta scena na cemantarzu wydaje się naciągana, głupia i niepotrzebna. Mnie chwyciło. Legendarny ojciec, legendarny syn. I Major Zero który zaciekawił mnie w trójce i wiedziałem że jeszcze o nim usłyszę.

Warto było wydać 315zł. Nie ma drugiej takiej serii, drugiej takiej gry. Tyle jeszcze chciałbym napisać o tej grze ale czas mnie goni.
gram bo lubiem
Avatar użytkownika
Lemansky
Machinegun Kid
 
Posty: 11
Dołączył(a): Pn sie 21, 06 20:44
Lokalizacja: crack óff

Postprzez Shinigami » Wt cze 17, 08 18:05

Bizon napisał(a):Skoro wszyscy o tym piszą, to ja też - wytłumaczanie wszystkiego nanomaszynami to WIELKA głupota. Najbardziej jeżeli chodzi o Vampa. Wychodzi na to, że każdy człowiek z odpowiednimi nanomaszynami, już w 2009 roku mógłby być nieśmiertelny i przeżywać kulki w łeb :/.

A w '64 zaprojektowano pierwsze Metal Geary i stworzono wielki czołg-transformersa mogą wystrzelić atomówkę w każde miejsce na ziemi :P Jak dla mnie te nanomaszyny w ciele Vampa, to całkiem fajny patent, pasuje do reszty XD
Avatar użytkownika
Shinigami
Olga Gurlkovich
 
Posty: 253
Dołączył(a): So wrz 29, 07 17:15
Lokalizacja: Kzhycavqa

Postprzez Mr_Zombie » Wt cze 17, 08 19:10

Problem z Vampem jest inny -- po co w takim razie dorysowywano dla niego historyjkę o przebiciu krzyżem i piciu krwi rodziców? Jak nanomaszyny wytłumaczą bieganie po wodzie? Jak wytłumaczą możliwość przykucia cienia przeciwnika? Jak wytłumaczą w końcu picie krwi - jakiś fetysz?

Z jednej strony fajnie, bo potwierdzają się słowa Ocelota z MGS2 o tym, że nie ma czegoś takiego jak nadnaturalne moce czy cuda, a jedynie technologia, z drugiej zaś... jak napisał Bizon, czemu w takim razie każdy nie wszczepił sobie takich nanomaszyn? I skoro Vamp przez całe MGS4 jęczał, że chce zginąć, to nie mógł poprosić Naomi o wyłączenie nanomaszyn?
Avatar użytkownika
Mr_Zombie
The Fury
 
Posty: 599
Dołączył(a): Pn lip 18, 05 15:14
Lokalizacja: Gdańsk

Postprzez Kazuun » Wt cze 17, 08 19:15

Również żałuję, ze Vamp w MGS 4 został potraktowany po macoszemu. To chyba moja ulubiona postać z MGS 2 i szczerze liczyłem na dalsze rozwinięcie jego historii. W sumie najbardziej oczekiwany comeback w najnowszej odsłonie jak dla mnie. Niestety również największe rozczarowanie. Poza tymże jest naszprycowany nanomaszynami kompletnie nic się nie dowiadujemy o nim, a szkoda bo wg mnie postać z wielkim potencjałem...


Five today...



PS (mały EDIT):
Tez macie wrażenie, że z części na cześć bossowie w MGS stają się coraz dziwniejsi mniej... normalni ? MGS 1: Ocelot, Sniper Wolf, Raven. Jedynie Psycho Mantis był niezłym freakiem. W MGS też nie najgorzej, chociaż nieśmiertelny Vamp i Fortune z serduchem nie tam gdzie powinna odrobinkę udziwniają ekipę. MGS 3: dziadek mech, niewidzialne coś co ma stawy z gumy. No i wkońcu MGS 4... te nasze "piękności". Niby "pozamykane" w kombinezonach, ale jednak niezłe freaki IMO.
Mr Oogie Boogie says there's trouble close at hand
You better pay attention now, cause I'm the Boogie Man
And if you aren't shakin' there's something very wrong
Cause this may be the last time you hear the Boogie song
Avatar użytkownika
Kazuun
The End
 
Posty: 528
Dołączył(a): N cze 25, 06 23:59
Lokalizacja: Łódź

Postprzez Shinigami » Wt cze 17, 08 19:21

Mr_Zombie napisał(a):Problem z Vampem jest inny -- po co w takim razie dorysowywano dla niego historyjkę o przebiciu krzyżem i piciu krwi rodziców?

Budowanie dramatyzmu. Liquid przeżył awaryjne lądowanie w helikopterze, dziesiątki rakiet na klatę i spadek z kilkudziesięciu metrów, to czemu Vamp nie miałby przeżyć tylko jakiejś ranki?
Mr_Zombie napisał(a):Jak nanomaszyny wytłumaczą bieganie po wodzie? Jak wytłumaczą możliwość przykucia cienia przeciwnika?

Pewnie Chrystus jest jego krewnym. A przykucie cienia jest takie japońsko-ninja-demoniczne. Nie dopisywałbym sobie do tego żadnej teorii :D
Mr_Zombie napisał(a):Jak wytłumaczą w końcu picie krwi - jakiś fetysz?

Tak to od początku traktowałem ;)
Mr_Zombie napisał(a):I skoro Vamp przez całe MGS4 jęczał, że chce zginąć, to nie mógł poprosić Naomi o wyłączenie nanomaszyn?

Bardzo możliwe, że nie wiedział. Nie pamiętam by coś wskazywało na taki stan jego wiedzy.
Kazuun napisał(a):w MGS stają się coraz dziwniejsi mniej... normalni ? MGS 1: Ocelot, Sniper Wolf, Raven. Jedynie Psycho Mantis był niezłym freakiem.

A Octopus pijący krew ofiary by móc się w niego zmienić? :P Liquid - klon? :P
Kazuun napisał(a):Fortune z serduchem nie tam gdzie powinna

Z tego co się orientuje (czyli nie można mi w tej sprawie zaufać na 100%), to chyba zdarzają się przypadki przesunięcia serca.
Avatar użytkownika
Shinigami
Olga Gurlkovich
 
Posty: 253
Dołączył(a): So wrz 29, 07 17:15
Lokalizacja: Kzhycavqa

Postprzez Kazuun » Wt cze 17, 08 19:31

Shinigami napisał(a):Liquid - klon? :P

Shini, nie wiem jak Ty, ale mnie owca Dolly (nie powaliłem imienia ? :P) jakoś by nie przeraziła. TO samo człowiek. Klonowanie nie da mu super mocy, a o to mi chodziło. Za to jak bym zobaczył Vampa, The Feara czy też którąś z Piękności to prawie na pewno bym miał niekontrolowane rozluźnienie zwieraczy :)
Mr Oogie Boogie says there's trouble close at hand
You better pay attention now, cause I'm the Boogie Man
And if you aren't shakin' there's something very wrong
Cause this may be the last time you hear the Boogie song
Avatar użytkownika
Kazuun
The End
 
Posty: 528
Dołączył(a): N cze 25, 06 23:59
Lokalizacja: Łódź

Postprzez mrgs » Wt cze 17, 08 20:33

Mr_Zombie napisał(a):Problem z Vampem jest inny -- po co w takim razie dorysowywano dla niego historyjkę o przebiciu krzyżem i piciu krwi rodziców? Jak nanomaszyny wytłumaczą bieganie po wodzie? Jak wytłumaczą możliwość przykucia cienia przeciwnika? Jak wytłumaczą w końcu picie krwi - jakiś fetysz?


Coś takiego ci nie pasuje, a to przecież nie jest jedyna nierealna rzecz w MGS. Jest wiele rzeczy, które nie są w serii tłumaczone i nikt się ich nie czepia, wiele osób to kupuje. Gdyby Kojima miał założenie pokazać świat jak najbliższy naszemu to jeszcze.
"I'm not living unless I'm in battle, so I have to find my own reason to fight. I have to pass what's been handed down to me" - Big Boss.
Avatar użytkownika
mrgs
Fire Trooper
 
Posty: 45
Dołączył(a): Pt mar 09, 07 20:48
Lokalizacja: Warszawa

Postprzez Bizon » Wt cze 17, 08 21:00

Kazuun napisał(a):Bardzo możliwe, że nie wiedział. Nie pamiętam by coś wskazywało na taki stan jego wiedzy.

Na pewno nie wiedział, ze to dzięki nanomaszynom. Wierzył, że ma nadprzyrodzoną moc (tak jak wierzyła Fortune, chociaż w jej przypadku, to akurat sie sprawdziło ;) ).
https://www.youtube.com/user/BizonBlady
My mama said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Bizon
Rozwalił beton w drobny mak
 
Posty: 2045
Dołączył(a): Cz lut 23, 06 09:51

Postprzez SaladinAI » Wt cze 17, 08 21:07

Jak wytłumaczą możliwość przykucia cienia przeciwnika?


Rodzaj hipnozy czy czegoś w tym stylu, wywołany głosem Vampa oraz światłem odbijanym od noża. Było o tym w MGS 2.
To swego rodzaju błędne kolo: roboty tworzące inne roboty
Avatar użytkownika
SaladinAI
Cipher watches all
 
Posty: 7035
Dołączył(a): N maja 14, 06 12:35

Postprzez Kazuun » Wt cze 17, 08 21:53

Bizon napisał(a):
Kazuun napisał(a):Bardzo możliwe, że nie wiedział. Nie pamiętam by coś wskazywało na taki stan jego wiedzy.

Oraz...
Shinigami napisał(a):Bardzo możliwe, że nie wiedział. Nie pamiętam by coś wskazywało na taki stan jego wiedzy.

Tak tylko zauważyłem :P

Saladin, gdzie konkretniej była mowa o hipnozie i refleksów od noża ? Poprzez CODEC w czasie walki ? Bo, przyznaję, takiej rozmowy nie pamiętam...
Mr Oogie Boogie says there's trouble close at hand
You better pay attention now, cause I'm the Boogie Man
And if you aren't shakin' there's something very wrong
Cause this may be the last time you hear the Boogie song
Avatar użytkownika
Kazuun
The End
 
Posty: 528
Dołączył(a): N cze 25, 06 23:59
Lokalizacja: Łódź

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Metal Gear Solid 4

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron