Przebieg zmagań na Cape Ring najbardziej ze wszystkich dotychczas rozegranych wyścigów nasunął mi skojarzenia z pierwszym sezonem Eventu. W trakcie kwalifikacji udało mi się co prawda uzyskać w Jeździe Próbnej najlepszy czas okrążenia, ale jak pokazały poprzednie wyścigi, nie było gwarancji, że przełoży się to na pole position. Okazało się jednak, iż najnowsza aktualizacja GT5 najwyraźniej poprawiła uciążliwy błąd istniejący w ramach procedury kwalifikacyjnej. Tym razem więc ustawienie gridu dokładnie odpowiadało wynikom uzyskanym przez poszczególnych kierowców w Jeździe Próbnej. Po raz pierwszy w tym sezonie rozgrywek mogłem nacieszyć się korzyściami płynacymi z pierwszej lokaty startowej. Podobnie jak miało to miejsce w poprzednim kalendarzu zmagań, tak i tym razem w pełni wykorzystałem zalety, jakie płyną z tej komfortowej pozycji. Początkowe fazy wyścigu mimo to nie należały jednak do najłatwiejszych.

Fot. Rozstawienie stawki na starcie. Na pole position Tar. Na ostatniej lokacie Luqat.

Fot. Zakręt otwierający wyścig. Na czele nadal Tar.

Fot. Pierwszy z serii poważniejszych błędów, jakie Luqat popełnił na 1. okrążeniu.
Wszystko za sprawą błyskotliwie jadącego Budynia, którego dobra jakość jazdy nie pozwalała mi ani na moment obniżyć poziomu koncentracji. Wicelider groźnie naciskał, a ja, stale czując gorący oddech przeciwnika na plecach, zmuszony byłem do wzniesienia się na wyżyny umiejętności. Miarowa, ostrożna, ale i dynamiczna jazda pozwoliła mi na stopniowe wybijanie argumentów z rąk bezpośredniego rywala. Budyń nie był niestety w stanie utrzymać swej spektakularnej jazdy przez większą część wyścigu. Zaczął popełniać proste błędy, które bezlitośnie weryfikowały jego plany na ten wieczór. Z początkowych zamierzeń podjęcia walki o zwycięstwo w Evencie, po upływie sześciu pierwszych okrążeń jego aspiracje musiały zostać obniżone już tylko do zmagań z PRZESTEPCĄ o drugą lokatę. Nawet jednak ten plan okazał się bolesnym fiaskiem i jadący coraz to słabiej Budyń jedynie rzutem na taśmę ocalił swą pozycję na najniżsym stopniu podium. PRZESTEPCA, który pomimo fatalnego początku awansował na pozycję pewnego wicelidera, nie był już w stanie zawalczyć o wyższe cele. Wyścig ukończył niemal minutę za liderem.

Fot. W wyniku tej pomyłki popełnionej na 1. okrążeniu Luqat ostatecznie traci bezpośredni kontakt z resztą grupy.

Fot. Budyń (na dalszym planie) podjął wyzwanie rzucone przez Tara i przez blisko sześć okrążeń wytrzymywał tempo lidera.
Wyniki wyścigu (Puchar Skyline, Nissan Skyline GT-R V-spec II Nür (R34) '02, Cape Ring, 25 okrążeń, wyścig trwał około 1h i 20min.):
1. Tar – najlepsze okrążenie:
2:59,8722. PRZESTEPCA – strata: + 51,079; najlepsze okrążenie: 3:01,373
3. Budyń – strata: + 1:32,626; najlepsze okrążenie: 3:00,777
4. Simon – strata: + 1:33,152; najlepsze okrążenie: 3:00,622
5. Luqat – strata: + 2:55,915; najlepsze okrążenie: 3:06,460

Fot. Przymusowy zjazd Budynia do boksu pod koniec 6. okrążenia zakończył jego marzenia o triumfie.

Fot. Budyń wykorzystuje jedyny w wyścigu zjazd Tara do pit stopu i na początku 14. okrążenia obejmuje prowadzenie.
Kary:
- PRZESTEPCA vs. Simon. 1. okrążenie. Jadący na trzeciej lokacie PRZESTEPCA, w wyniku zbyt szerokiej jazdy w zakręcie i wyjechaniu auta delikatnie poza tor, wpada w niebezpieczny poślizg i całkowicie traci kontrolę nad pojazdem. Poruszający się tuż za PSĄ Simon reaguje błyskawicznie i zjeżdża na wewnętrzną stronę toru, próbując uniknąć kolizji z niespodziewanie wjeżdżającym mu w linię jazdy rywalem. Wszystko jednak na nic. PSA uderza w bok Skyline'a Simona i powoduje u niego uszkodzenia obu kół. Wizyta w boksie okazuje się konieczna.

Fot. Skyline PRZESTEPCY łapie trawę i wpada w niekontrolowany poślizg, który rzuci go wprost w samochód nadjeżdżającego Simona.
Podobnie, jak wnikliwie opisany przed tygodniem karambol pomiędzy Rohtem, Simonem i Tarem, tak i ten incydent postanowiłem ostatecznie zakwalifikować do tzw. 'Racing Incident'. Dlaczego?

Fot. Moment uderzenie PRZESTEPCY w Skyline'na Simona.
PRZESTEPCA, jak podaje regulamin CRC, jako jadący na wyższej lokacie niż Simon, miał prawo jechać nerwowo i popełnić błąd. Kierowca poruszający się za nim powinien brać te ewentualności pod uwagę i za wszelką cenę niwelować zagrożenia płynące ze swej własnej strony, wszystko na wypadek gdyby doszło do niespodziewanej pomyłki rywala. Decyzje podjęte przez Simona były właściwe, choć nie miał on zbyt wiele czasu na odpowiednią reakcję. Simi zwolnił i natychmiastowo zjechał na prawą stronę jezdni, usiłując rozpaczliwie uniknąć kolizji z wjeżdżającym na tor autem oponenta. Manewr Simona nie powiódł się, ale należy uznać, iż z góry skazany był na powodzenie ze względu na niewielkie odległości pomiędzy oboma kierowcami. Uznałem więc, że żaden z zawodników nie ponosi pełnej odpowiedzialności za ten incydent. PSA mógł popełnić błąd w swej jeździe i go popełnił; Simon powinien przedsięwziąć wszelkiego rodzaju środki, by uniknąć zderzenia i je przedsięwziął. Dlatego bez kar w tej sytuacji.
- Simon vs. Budyń. 25. okrążenie. Dramatyczna rywalizacja pomiędzy dwoma tymi kierowcami o ostatnie miejsce na podium szczególnie przyciągnęła mają uwagę. Po analizie powtórki okazało się, iż zmagania obu Panów obfitowały w mnóstwo nieprawidłowości w świetle regulaminu. Do jednej z nich doszło na charakterystycznym 'Ślimaku', na którym to Simon nie wyhamował dostatecznie przed jadącym na wyższej pozycji Budyniem. Doszło do zderzenia, którego efektem były usterki kół w obu Skyline'nach.

Fot. Nissan Simona (zielony Skyline) nie wyhamowuje należycie przed pojazdem Budynia i dochodzi do kolizji.
W tym przypadku całkowitą winę za zdarzenie ponosi oczywiście kierowca, który jechał z tyłu. Kara za spowodowanie lekkich usterek u przeciwnika to wg. regulaminu: Simon -3 ptk.
- Budyń vs. Simon. 25. okrążenie. Po zdarzeniu opisanym wyżej, obaj Panowie mieli już mocno zagrzane głowy, co naturalnie przełożyło się na dalszą, niezbyt wyrafinowaną walkę o podium. W wyniku kolizji z Szymonem Budyń utracił trzecią lokatę, ale ostatecznie nie złożył jeszcze broni. Do mety pozostało dobre kilkaset metrów, a wraz z nimi szansa powrotu na upragnione podium. Niestety, podobnie jak wcześniej na 'Ślimaku' postąpił Simona, tak i Budyń obrał karkołomną metodę i wyprzedził rywala w niezbyt chwalebny sposób. Na górzystym zakręcie typu S, jadąc uszkodzonym w poprzednim incydencie samochodem, Budyń niezwykle brawurowo, na dużej prędkości, postanowił wyprzedzić Szymona. Oba auta zmagały się z defektem kół, poruszały się dość nienaturalnie, toteż doszło do kontaktu pomiędzy Skyline'nami, a to pociągnęło za sobą dodatkowe usterki.

Fot. Budyń rewanżuje się Simonowi za zdarzenie mające miejsce kilkaset metrów wcześniej i nieprzepisowo wyprzedza rywala.
Kara za spowodowanie uszkodzeń w czasie prowadzenia pojazdu, który uległ już wcześniej defektowi to wg. regulaminu: Budyń -6 ptk.
- ścinki / zbyt szerokie wyjazdy poza tor:
a) Simon. Wszystkie trzy przewinienia znalazłem oczywiście na felernym 25. okrążeniu, na którym to Simi rywalizował z Budyniem. Uznaje je za wykroczenie, gdyż kierowca nie oddał zyskanego czasu.

Fot. Goniąc Budynia, Simon wyraźnie ścina zakręt, po czym wypada z niego na pełnej prędkości i...

Fot. …całkowicie wyjeżdża poza tor, sztucznie poszerzając przestrzeń zakrętu. Zysk jest spory.

Fot. Jazda na pełnym gazie poza torem na tym zakręcie pozwoliła z kolei Simonowi niemal na całkowite zniwelowanie dystansu do Budynia.
Kara: Simon -3 ptk.
b) Budyń. Budyń zaliczył wiele ścinek i wyjazdów poza białą linię, ale każdorazowo honorowo oddawał zyskany czas poprzez odpuszczanie gazu na 2-3 sekundy. Każdorazowo za wyjątkiem jednej sytuacji. Rzecz jasna na niesławnym 25. okrążeniu, na którym to razem z Simonem prowadzili nieczystą walkę o podium.

Fot. Ostatni zakręt wyścigu. Budyń nie zważa na ograniczenia białej linii i poszerza sobie zakręt jadąc na pełnym gazie poza torem. Gdyby nie ten krok, niechybnie straciłby podium na rzecz Szymona.
Kara: Budyń -1 ptk.
c) PRZESTEPCA. Analizując powtórkę natknąłem się jedynie na jedną ścinkę, która przynieść mogła realne korzyści i która nie została złagodzona w jakikolwiek sposób.

Fot. 1. okrążenie. Skyline PRZESTEPCY jadący czteroma kołami poza torem. Pełny gaz na zakręcie i poza nim.
Kara: PRZESTEPCA -1 ptk.
Klasyfikacja Pucharu Skyline (po 4/5):
1. PRZESTEPCA – 75 ptk.
2. Tar – 70 ptk.
3. Simon – 52 ptk.
4. Roht & Budyń – 42 ptk.
6. Luqat – 30 ptk.
7. Plazi – 16 ptk.
8. Sebek – 13 ptk.
9. Bysiek – 3 ptk.

Fot. Na 16. okrążeniu Tar ostatecznie odzyskuje fotel lidera. Budynia czeka zaś jeszcze wizyta w boksie.

Fot. Fragment zaciętej rywalizacji Simona (zielony Skyline) z Budyniem o ostatnie miejsce na podium. Simi wskakuje na trzecią lokatę, po to tylko, by...
Klasyfikacja generalna (po 10/15):
1. Tar – 191 ptk.
2. Budyń – 148 ptk.
3. PRZESTEPCA – 136 ptk.
4. Roht – 105 ptk.
5. Luqat – 94 ptk.
6. Simon – 77 ptk.
7. Plazi – 46 ptk.
8. Bysiek – 34 ptk.
9. Sebek – 26 ptk.
10. Adolf – 14 ptk.

Fot. ...stracić ją kilkaset metrów dalej.

Fot. Triumfator wyścigu po przekroczeniu linii mety.
Przeczytałem setki książek, po to tylko by zrozumieć, że wcale ich nie potrzebuję