Moderator: GM

. Jestem w Undead Parish u kowala. Jak na razie idzie całkiem spoko, choć to nie jest gra na posiedzenie po męczącym dniu, kiedy już ciężko się skoncentrować, a cierpliwości brakuje. No i przyznam - siada na mózg. Od rana myślę, gdzie mam dalej iść ;]
. Poszli i wiele nie pytając załatwili mi gargulców na dachu tam obok kowala, chyba ze dwa razy dotknąłem jedno latadło, a 10k dusz wpadło ;]
.
(bo już mi sie kilka razy zdarzyło, że walcze z gościem i widze, że mu zadaje 65k damage, a jemu ani drgie pasek...). Ogólnie PVP nie lubię, a przez to że ta gra wymusza (jak nie chce się być hollow) to niestety jestem zmuszony oszukiwać.
. Między innymi dlatego ta gra jest genialna. Wkręciłem się już chyba na dobre.


Solidny napisał(a):Znane są również z tego, że nie ma do nich oficjalnych poradników.
http://www.amazon.com/Dark-Souls-The-Official-Guide/dp/3869930527
http://www.amazon.com/Souls-Collectors-Edition-Strategy-Guide/dp/0744015472

. Możliwe że coś pomieszałem i chodziło o to, że bez poradników i wiki gra jest bardzo oszczędna w tłumaczeniu "co dalej i co do czego", co dodaje jej staroszkolnego klimatu.
Może się skuszę, chociaż niedobór słońca mnie drażni ostatnio (już w grach, nie życiu).
To w sumie erpeg z jednym z najlepszych systemów walki bronią białą odchodzącej generacji.
. 
. Takiemu Dark Messiah of might and magic czy skyrimowi do pięt nie dorasta w ilości ataków.


. Dark soulsowi własnie niestety tego brakuje, kierunkowych ataków.


. Czytałem jednak sporo podobnych opinii, ale też i zupełnie odwrotnych. Może broń broni nierówna (ja miałem włócznię i tarczę większość gry), może na padzie lepiej, nie wiem. Tak czy siak, walki dostarczały sporych emocji i system walki na pewno w tym nie przeszkadzał.
No i nie wiem czy w skyrimie da się ubrać dwie tarcze i lać przeciwników po mordach?
.Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości