wol? kira? si? 2 godziny a potem rozpykac bossa a nie dwie godziny ?adowa? gr? bez przerwy to jest przegi?cie
: sama scena ?mierci SW by?a naprawd? ?wietna ale nie czu?em tej radochy bo ma?o co klawy nie rozjeba?em (musia?em si? komu? wy?ali?
) i sko??zy?o si? tym ?e od tamtego momentu gra?em na kodach do ko?ca (ten powalony helikopter by? ?atwiejszy ni? doj?? jak wycelowa? ?eby SW zobaczy? bez diazepamu
na VE)

A potem jeszcze raz, i jeszcze...


a VRki nie wiedzie? czemu nie dzia?aj? :cry: i co teraz zgn?bisz ?e noobek jestem