
Fot. Wyścig wieńczący trzeci sezon Eventu przyciągnął na legendarny Nürburgring 24h aż dziesięciu kierowców. Po emocjonującej procedurze kwalifikacyjnej, przywilej startu z pole position przypadł Tarowi. Bezpośrednio za Nissanem Nismo GT-R lidera, na gridzie usytuowana została Honda Weider Budynia, a tuż za nią - Lexus SC430 należący do Egga.

Fot. Reakcja uczestników wyścigu na sygnał rozpoczynający rywalizację. Dobry start odnotowują przede wszystkim kierowcy teamu Xanavi: PRZESTEPCA (maksymalnie po prawej) oraz Namingway (po lewej); a także zasiadający za kółkiem Nissana YellowHat - Simon. W efekcie poprawnej reakcji startowej, wszyscy trzej zawodnicy zyskują kilka pozycji. Takim przywilejem nie mogą pochwalić się natomiast reprezentanci Weider - Heavy Ghost i Plazi. Obaj zostają na tyłach grupy.

Fot. Kilka sekund po rozpoczęciu wyścigu staje się jasne, że Tarowi uda się utrzymać prowadzenie co najmniej do zakrętu otwierającego. W ślad za rywalem podążają pozostali główni pretendenci do triumfu - Budyń oraz Egg. Blisko tej trójki utrzymuje się reprezentujący team Weider Luqat.

Fot. Jeden z czterech tego wieczoru przedstawicieli zespołu Weider, Plazi, odnotowuje najgorszy start z całej grupy kierowców. Jego Honda zostaje wyraźnie za resztą stawki i pozostanie na niechlubnej pozycji aż do chwili wjazdu na Północną Pętle.
Wyniki wyścigu (Zawody GT500, Nürburgring 24h, wyścig trwał około 1h i 21min.):
1. Tar (Nissan Xanavi Nismo GT-R '03) – najlepsze okrążenie: 8:28,324
2. DoctorEgg (Lexus Petronas Tom's SC430 '08) – strata: + 41,202; najlepsze okr.: 8:33,957
3. Budyń (Honda weider HSV-010 '11) – strata: + 2:42,760; najlepsze okrążenie: 8:31,774
4. Luqat (Honda weider HSV-010 '11) – strata: ponad 4 min.; najlepsze okrążenie: 8:57,932
5. PRZESTEPCA (Nissan Xanavi Nismo Z '06) – strata: ponad 4 min.; naj. okr.:
8:27,2786. Namingway (Nissan Xanavi Nismo Z '06) – strata: ponad 7 min.; najlepsze okr.: 8:40,299
7. Ghostkasper (Nissan Motul Autech GT-R '08) – strata: ponad 8 min.; naj. okr.: 8:55,679
8. Simon (Nissan YellowHat YMS Tomica GT-R '08) – strata: -1 okr.; najlepsze okr.: 8:49,372
9. Plazi ( Honda weider HSV-010 '11) – strata: ; najlepsze okrążenie: 9:13,157
10. Heavy Ghost (Honda weider HSV-010 '11) – DNF
11. Wes – DNS
Nowy rekord toru: PRZESTEPCA (Nissan Xanavi Nismo Z '06) – 8:27,278

Fot. Rozrzedzony nieco peleton zbliża się do pierwszego zakrętu. Budyń podejmuje próbę wyprzedzenia lidera od wewnętrznej, nie wypracowuje jednak dostatecznej pozycji do ataku. Jadący póki co na najniższym stopniu podium, zawodnik zespołu Petronas, Egg, obserwuje rozwój wydarzeń z bezpiecznej pozycji.

Fot. Uczestnicy wyścigu rozpoczynają dohamowanie do zakrętu Castrol-S. Tym razem Tar wyjątkowo nie decyduje się na obronę wewnętrznej, jest bowiem świadom, iż będzie potrzebował zadowalającej prędkości na wyjściu. Jedyny reprezentant zespołu Motul, Ghostkasper, nie wytrzymuje presji związanej z początkiem zmagań i jego Nissan (w oddali) wyjeżdża całkowicie poza tor.

Fot. Zakręt otwierający nie przynosi żadnych przetasowań na czele stawki. Lider wyścigu nie uzyskuje także przewagi, która pozwalałaby mu oddetchnąć pełną piersią. Na zdjęciu widoczny jest nieprzepisowy atak Namingway'a po wewnętrznej na pozycję zajmowaną przez Luqata. Starcie tych zawodników wykorzystuje jadący maksymalnie szeroko PRZESTEPCA (po prawej). Po opuszczeniu zakrętu Nissan PSY momentalnie skraca dystans do wyprzedzającej go Hondy prowadzonej przez Lu.

Fot. Lider pozostaje bezpieczny. Jego przewaga nie jest jednak na tyle znacząca, by jadący w ślad za nim Budyń nie mógł skorzystać z drogocennego cienia aerodynamicznego rywala. Zbyt wolne wyjście z cornera nie pozwala Luqatowi na dłuższe cieszenie się czwartą lokatą. Za moment skuteczny atak na jego pozycję przeprowadzi zawodnik zespołu Xanavi, PRZESTEPCA.

Fot. Tar skutecznie radzi sobie z olbrzymią presją towarzyszącą jeździe na prowadzeniu i jako pewny lider opuszcza zakręt Valvoline. PRZESTEPCA przepuszcza dokładny atak po wewnętrznej na zawodnika teamu Weider, Luqata i rozpoczyna pogoń za czołem stawki. Udane pierwsze kilkaset metrów zalicza także Simon, który za kierownicą Nissana YellowHat zajmuje szóstą lokatę.

Fot. Zdecydowana i pewna jazda pozwala Simonowi awansować o kilka pozycji. Po tym jak Nissan Xanavi Z PRZESTEPCY pozostawia w pokonanym polu Hondę Weider Luqata, następnym łakomym kąskiem staje się dla Simiego jadący tuż przed nim, dość niepewny w początkowej fazie zmagań, Lu.
Kary:
- Egg vs Budyń. Pierwsze okrążenie, Castrol-S.

Fot. Budyń (pośrodku) zwalnia swoją Hondę po nieudanej próbie wyprzedzenia Tara po wewnętrznej. Na nagle spowalniający samochód rywala nie jest w stanie dostatecznie dobrze zareagować Egg. Dystans dzielący oba pojazdy ulega błyskawicznemu skróceniu. Prędkość kierowców w przedstawionym na zdjęciu momencie: Budyń – 43 km/h; Egg – 70 km/h.

Fot. Egg nie potrafi uniknąć kontaktu z Hondą oponenta. Lexus uderza w tylny zderzak samochodu Budynia. W wyniku zderzenia samochody doznają lekkich usterek osi - Lexus przedniej, zaś Honda tylnej.
Kierujący Lexusem powinien wziąć pod uwagę pozycję poprzedzającego go kierowcy, a także wszelkie konsekwencje związane z jego wcześniejszą, nieudaną próbą wyprzedzania. Szybsza reakcja na nagłe zwalnianie auta rywala - natychmiastowe wyhamowanie Lexusa bądź zmiana toru jazdy, z pewnością pomogłyby uniknąć kontaktu (albo co najmniej uniemożliwiłyby zaistnienie uszkodzeń w samochodach). Upomnienie za spowodowanie lekkich uszkodzeń osi w aucie oponenta wynosi według regulaminu dwa punkty karne. Jednakże do całego incydentu doszło na jednym z trzech pierwszych zakrętów wyścigu, toteż kara musi uwzględniać ten aspekt zdarzenia. Kara: DoctorEgg -6 pkt
- Heavy Ghost vs Namingway. Pierwsze okrążenie, Castrol-S.

Fot. Raptem kilka sekund później, na torze ma miejsce bliźniacza sytuacja w stosunku do tej opisanej poprzednio. Nissan Xanavi należący do Namingway'a jedzie na pozycji sódmej, a tuż za nim znajduje się Honda Weider prowadzona przez Heavy'ego. Nami pokonuje zakręt nietypowo szeroko, co zapewne wynika z dodatkowej ostrożności kierowcy, by nie uderzyć w licznie nagromadzone na cornerze pojazdy. Prędkość Nissana nie jest typowa dla tego odcinka i nadjeżdżająca Honda, pokonująca zakręt znacznie bardziej dynamicznie, błyskawicznie skraca dystans do wyżej ulokowanego rywala. Prędkość kierowców w przedstawionej na fotografii chwili: Namingway – 53 km/h; Heavy – 71 km/h.

Fot. Podobnie jak Egg w trakcie incydentu, który odbył się chwilę wcześniej, tak i Heavy nie jest już w stanie dostatecznie zminimalizować prędkości swojego pojazdu. Dystans pomiędzy nim, a Nissanem Namingway'a w mgnieniu oka ulega zmniejszeniu i obie maszyny wchodzą ze sobą w groźny kontakt. Konsekwencją zderzenia są usterki kół w dwóch pojazdach.
Błąd zawodnika jadącego z tyłu. Heavy powinien lepiej dostosować prędkość swojego samochodu do warunków panujących wówczas na torze. Naturalną koleją rzeczy jest to, że na pierwszych zakrętach wyścigów samochody poruszają się z rozmaitą prędkością. Jedne, wykorzystując przestrzeń dookoła siebie, pokonują cornery szybciej; inne, jak Nissan Namingway'a, potrzebują więcej czasu na bezpieczne przejechanie zakrętu. To w gestii zawodnika jadącego z tyłu jest więc to, by należycie ocenić, czy próba wyprzedzania przebiegnie bezproblemowo i czy uda się uniknąć najmniejszego choćby draśnięcia z oponentem. Karą za spowodowanie u rywala jakichkolwiek uszkodzeń na pierwszych trzech zakrętach wyścigu jest sześć oczek. Jednakże Heavy nie dograł rywalizacji do końca, nie zdobył więc żadnego dorobku punktowego za wyścig finałowy, toteż tym razem unika upomnienia.
- Namingway vs Simon vs Ghostkasper. Pierwsze okrążenie, Aremberg.

Fot. U zarania wyścigu finałowego Simon, Namingway oraz Kasper walczą o jak najlepszą pozycję. Kierowca Nissana YellowHat i zawodnik zespołu Xanavi Z jadą uszkodzonymi już nieco we wcześniejszych zdarzeniach pojazdami. Pomimo niewielkich problemów z opanowaniem samochodu, Namingway podejmuje ryzykowną próbę wyprzedzania wyraźnie wolniejszego w podlegącej defektowi maszynie Simiego. Całej sytuacji z niepokojem przygląda się Kasper. Prędkość pojazdów w przedstawionym momencie: Simon – 199 km/h; Namingway – 214 km/h.

Fot. Kierowca Nissana Xanavi znacznie lepiej od bezpośredniego rywala radzi sobie z defektami w swym samochodzie, toteż na długim i bardzo szybkim odcinku przed Aremberg osiąga dogodną do wyprzedzania prędkość. Simon nie stwarza oponentowi dodatkowych problemów i zjeżdża z optymalnej linii, pozostawiając przeciwnikowi sporą ilość miejsca do przeprowadzenia manewru. Wszystko wydaje się rozwijać idealnie, przynajmniej do momentu, w którym rozpędzony Nissan Xanavi nie najeżdża na skrawek pobocza. Przy tak znaczącej prędkości auta, kierowca rzadko kiedy jest w stanie zażegnać niebezpieczeństwo wynikające z częściowej choćby wizyty poza torem. Prędkość pojazdów w ukazanej na fotografii chwili: Simon – 190 km/h; Namingway – 210 km/h.

Fot. Nieuchronny poślizg Nissana kończy się w najgorszy możliwy sposób – pojazd uderza w boczne drzwi samochodu zespołu YellowHat. Co jednak ciekawe, auto Simona nie doznaje w wyniku tego kontaktu żadnych dodatkowych defektów. Tymczasem do Aremberg zbliża się już rozpędzony Motul Kaspra. Kierowca ze zgrozą obserwuje rozgrywającą się tuż przed jego nosem sytuację.

Fot. Po krótkiej chwili Xanavi Namingway'a odbija się od maszyny Simona i z powrotem kieruje się na prawe pobocze. Nissan YellowHat zostaje natomiast jeszcze bardziej zepchnięty na lewą stronę toru. Dojeżdżający do Aremberg Kasper rozpoczyna agresywne dohamowanie do zakrętu. Jego pojazd metodycznie wytraca prędkość. W głowie kierowcy kołaczą się jednak spore wątpliwości. Czy uda się uniknąć karambolu?

Fot. Wypadki rozwijają się w zaskakujący sposób. Nissan Xanavi ponownie łapie pobocze po prawej stronie trasy i raz jeszcze wpada w poślizg nakierowujący go na sam środek jezdni. Tym razem Simonowi udaje się uniknąć zderzenia z rywalem, jednak perspektywy rysujące się przed Kasprem nie nastrajają zbyt pozytywnie. Prędkość samochodów w przedstawionym na zdjęciu momencie: Ghostkasper – 139 km/h; Namingway – 86 km/h.

Fot. Namingway zupełnie traci panowanie nad autem, a tymczasem poślizg, z jakim zmaga się zawodnik jest już mocno zaawansowany. W konsekwencji spina Xanavi ustawia się w poprzek toru i stopniowo zajeżdża przestrzeń najszybszego pasa ruchu. Kasper zostaje odcięty od jedynej możliwej, piekielnie wąziutkiej drogi ucieczki. Różnica w szybkości, z jaką poruszają się oba Nissany jest wciąż zbyt wielka, by skutecznie zażegnać groźbę zgubnej kolizji. Prędkość aut w ukazanej na fotografii chwili: Ghostkasper – 100 km/h; Namingway – 53 km/h.

Fot. Koniec końców, dochodzi do spektakularnego karambolu. Impakt, z jakim Nissan Motul uderza w Xanavi Namingway'a jest potężny. W wyniku kontaktu rywalizujące pojazdy doznają poważnych uszkodzeń. Silniki obu maszyn są zdezelowane. Zjazd do boksu okazuje się dla kierowców przykrą koniecznością. Wcześniej jednak czeka ich mozolna przeprawa przez całe okrążenie toru w mocno spowolnionych maszynach.

Fot. Przykre konsekwencje całego zdarzenia. Wszyscy trzej kierowcy zapłacili srogą cenę za udział w karambolu. Incydent odbił się poważnym echem na ich dalszym udziale w wyścigu finałowym. Kto zawinił?
Jadąc uszkodzonym lekko Nissanem YellowHat, Simon dołożył wszelkich starań, by umożliwić wyprzedzającemu go kierowcy bezpieczny manewr. Zawodnik nie poruszał się po torze z maksymalną możliwą na tym sektorze prędkością, a także dodatkowo zjechał na lewy skraj drogi, by przygotować przestrzeń dla wykonującego manewr Namingway'a. Z kolei Kasper, jądący w lekkim oddaleniu od poprzedzającej go dwójki zawodników, zdołał rozpędzić swój pojazd do standardowej na tym odcinku szybkości. Kiedy rozpoczął dohamowanie do ostrego zakrętu w prawo, incydent pomiędzy Namim, a Simonem był już mocno zaogniony. By uniknąć uderzenia we wrogie Nissany, Kasper musiałby wyjechać poza wąską jezdnie, narażając tym samym swój samochód na nieprzewidywalne perypetie. Trudno go winić za to, że zdecydował się pozostać na trasie i wciąż liczył na odpowiednie wyhamowanie auta, bądź oczyszczenie jezdni z przeszkód. Tak więc uwzględniając wszystkie aspekty tego złożonego zdarzenia, odpowiedzialnością za zainicjowanie karambolu należy obarczyć Namingway'a. Nami, prowadząc pojazd podlegający już lekkim usterkom, podjął ryzykowną próbę wyprzedzania rywala na wąskim, nierównym i bardzo szybkim fragmencie toru. Częściowy wyjazd mocno rozpędzonego Nissana Xanavi na pobocze stał się zalążkiem dalszych nieszczęść i był poważnym błędem ze strony zawodnika prowadzącego samochód. Przy tak wysokich prędkościach, z jakimi poruszają się maszyny przed Aremberg, a także uwzględniając moc i narowistość aut klasy GT500, a ponadto lekki defekt pojazdu, nie dziwi taki, a nie inny rozwój wydarzeń po ferelnym kontakcie kół z ziemią. W wyniku całego skomplikowanego zdarzenia, Nissany Namiego i Kaspra doznały ciężkich usterek. YellowHat Simona nie odniósł natomiast żadnych dodatkowych defektów. Upomnienie za spowodowanie w pojeździe przeciwnika usterek ciężkich wynosi pięć oczek karnych. Jednakże Namingway prowadził samochód, który zmagał się już przed incydentem z drobnymi uszkodzeniami. Dlatego werdykt musi uwzględniać ten stan rzeczy. Kara za spowodowanie w samochodzie rywala usterek ciężkich w trakcie prowadzenia uszkodzonego wcześniej pojazdu wynosi sześć punktów. Kara: Namingway -6 pkt
- Plazi vs Namingway. Drugie okrążenie, lekki lewy przed Bergwerk.

Fot. Namingway rywalizuje z Plazim o wyższą lokatę. Kierowca Nissana Xanavi porusza się po Nordschleife pewniej i bardziej zdecydowanie od swojego rywala. Wykorzystując dobre tempo i rytm jazdy, Nami usiłuje wyprzedzić oponenta.jeszcze przed Bergwerk. Biorąc pod uwagę pozycję rywala, atak wewnętrznej wydaje się być naturalną decyzją.

Fot. Przed delikatnym zakrętem w lewo, wykorzystując lepszą od przeciwnika prędkość pojazdu, Namingway'owi udaje się wypracować dostateczną, przepisową pozycję do ataku wewnętrznej. Obaj kierowcy jadą teraz w bliskim sąsiedztwie, jednak wciąż z zachowaniem bezpiecznego odstępu.

Fot. Plazi nie zamierza utrudniać manewru wrogiemu Nissanowi. Honda wyraźnie odpuszcza wewnętrzną przestrzeń cornera. Wolną część jezdni momentalnie zajmuje Nissan. Wszystko przebiega jak w zegarku i wydaje się, iż cała procedura zakończy się bezpiecznie dla obu zawodników.

Fot. Nagle, być może w wyniku strachu przed zbytnim zjazdem na prawą stronę jezdni, a może w efekcie prozaicznego braku koncentracji, Honda Plaziego niespodziewanie zmienia nieco tor jazdy. Teraz pojazd zespołu Weider kieruje się bardziej ku wewnętrznej lekkiego zakrętu. Tymczasem przestrzeń cornera okupuje już rozpędzony Nissan prowadzony przez Namingway'a.

Fot. Skutkiem niespodziewanego ruchu wykonanego przez Hondę jest to, ze oba pojazdy delikatnie uderzają o siebie bokiem. Zderzenie nie jest co prawda mocne, przy tej prędkości samochodów wystarczy ono jednak by poważnie zdestabilizować obie maszyny. Po drobnym kontakcie auta ponownie oddalają się od siebie. Widmo kontaktu z poboczem staje teraz przed oczyma obu zawodników.

Fot. Honda zostaje wyrzucona na zewnętrzną i łapie pobocze. Plazi traci kontrolę nad rozpędzonym samochodem, który po krótkiej wizycie poza torem ponownie garnie się w sam środek jezdni. Namingway nie ma tyle problemów z opanowaniem auta, co rywal. Nie podejrzewa jednak, że wciąż wisi nad nim groźba poważnego wypadku.

Fot. Honda Weider stopniowo opuszcza pobocze i z wielką dynamiką kieruje się w stronę Nissana, za kierownicą którego zasiada niczego niespodziewający się Namingway'a.

Fot. Chwilę przed głównym punktem całego zdarzenia, Plazi rozpoczyna jeszcze rozpaczliwe hamowanie. Cała sytuacja jest już jednak na tyle głęboko rozwinięta, że możliwość zażegnania niszczycielskiego karambolu wydaje się wątła.

Fot. Pozbawiona sterowności Honda odcina jedyną możliwą drogę ucieczki Nissanowi Xanavi. Maszyna Namingway'a z impetem uderza w boczne drzwi wrogiego pojazdu. Kontakt samochodów kończy się poważnymi usterkami silnika w obu rywalizujących ze sobą autach.

Fot. Przykry widok, jaki rozrysował się po incydencie z udziałem dwójki kierowców. Zawodnicy będą musieli pokonać jeszcze wiele kilometrów toru, by móc skorzystać z pomocy swoich mechaników i na nowo powrócić do dalszych zmagań.
Ocena zdarzenia nie należy do najtrudniejszych zadań. Cały manewr wyprzedzania przebiegłby bowiem całkowicie bezproblemowo i bezpiecznie, gdyby Honda prowadzona przez Plaziego nagle nie zmieniła toru jazdy. Kierowca wyprzedzanego samochodu powinien na bieżąco monitorować pozycję rywala i zapewnić mu bezpieczną przestrzeń. Plazi prawdopodobnie wystraszył się, iż nie zdoła zmieścić całego samochodu w obrębie zakrętu i że poprzez zupełne odpuszczenie wewnętrznej, zbytnio zjedzie na zewnętrzną cornera. To skończyłoby się prawdopodobnie dramatycznym wyjazdem poza tor przy dość wysokiej prędkości. Nie bez znaczenia były też zapewne nierówności terenu w tej sekcji toru. Wykonując jednak fałszywy, niespodziewany ruch kierownicą, zawodnik zespołu Weider wprowadził istotny czynnik losowy do całego manewru. Nieoczekiwana zmiana linii jazdy skończyła się tragicznie. Odpuszczenie lekko gazu lub nawet delikatne przyhamowanie, w chwili gdy Namingway wykonywał wyprzedzanie, z pewnością pomogłyby Plaziemu pozostać w przestrzeni zakrętu, a jednocześnie wykluczyć możliwość zaistnienia dalszych przykrych konsekwencji. Upomnieniem za spowodowanie usterek ciężkich w samochodzie rywala jest pięć oczek minusowych. Kara: Plazi -5 pkt
Klasyfikacja końcowa Pucharu K-Car
1. Budyń – 75 pkt2. Tar – 56 pkt3. Luqat – 33 pkt4. PRZESTEPCA – 21 pkt
5. Simon – 20 pkt
6. DoctorEgg – 15 pkt
7. Sebek – 8 pkt
8. Namingway – 5 pkt

Fot. Pierwsza wizyta zawodników na zakręcie Dunlop. Stawka ulega już wyraźnemu przerzedzeniu. Tempo prowadzącego kierowcy zdołają utrzymywać jedynie dwaj jadący tuż za nim zawodnicy, a także PRZESTEPCA który, rozochocony wyprzedzeniem wrogiej Hondy, ma teraz sporą chrapkę na ugranie w wyścigu czegoś więcej.

Fot. Kiedy kierowcy stopniowo przygotowują się już do opuszczenia części GP toru, peleton ulega już drastycznemu pęknieciu. Na czele tworzy się silna, skonsolidowana grupa utworzona z czterech kierowców, mających wyraźny apetyt na zwycięstwo w prestiżowym wyścigu. Za Hatzenbach-Bogen to nadal jednak Tar pozostaje niezaprzeczalnym liderem.

Fot. Pomimo wielce niekorzystnej pozycji początkowej, kierujący Nissanem Xanavi PRZESTEPCA nie zamierzał bezczynnie składać rąk i bezradnie obserwować jak szanse na triumf bezpowrotnie uciekają. Waleczne usposobienie popłaciło. Przed wjazdem na Nordschleife PSA ma przed sobą już tylko prowadzącą trójkę.

Fot. Tarowi udaje się zrealizować pierwszy z celów, jakie założył sobie jeszcze przed startem – kierowca Nismo GT-R dostaje się na Północną Pętle jako pierwszy. Pomimo tego niewielkiego sukcesu, lider klasyfikacji generalnej wciąż nie może jednak pozwolić sobie na choćby chwilę relaksu. Największy pupil teamu Weider, Budyń, nie zamierza biernie spoglądać na oddalającego się rywala i agresywnie kontynuuje pościg.

Fot. Brawurowy awans na czwartą pozycję okazuje się ostatnią tego wieczoru dobrą wiadomością dla PRZESTEPCY. Tuż przed sektorem Hatzenbach Nissan Xanavi zawodnika pechowo łapie pobocze i wpada w dramatyczny poślizg. Opanowanie pojazdu w tak wąskiej sekcji toru nastręcza niebagatelnych problemów weteranowi. Tymczasem liderzy wyścigu bezlitośnie znikają z pola widzenia.

Fot. Jeszcze przed swą pierwszą w wyścigu wizytą na Zielonym Piekle, Simon przedostaje się na piątą pozycję. W pokonanym polu kierowca grupy YellowHat pozostawia niemrawą na początkowych kilometrach Hondę Weider Luqata.
Klasyfikacja końcowa Pucharu Miejskiego
1. Tar & Budyń – 83 pkt3. PRZESTEPCA – 57 pkt4. Luqat – 45 pkt
5. Simon – 21 pkt
6. Hany – 20 pkt
7. DoctorEgg – 15 pkt
8. Plazi – 10 pkt
10. Smoke – 6 pkt
11. Namingway – 5 pkt

Fot. Doświadczony zawodnik teamu Xanavi nie jest w stanie zażegnać w zarodku groźby poślizgu i jego pojazd rozbija się o barierki okalające tor. Pomyłkę rywala bez chwili zawahania wykorzystują nadjeżdżający z dalszych pozycji kierowcy. Dla Simona błąd PRZESTEPCY oznacza awans na najwyższą swoją pozycję w finałowym wyścigu – Nissan YellowHat dumnie wskakuje na czwartą lokatę.

Fot. Trójka zamykająca peleton, kolejno - Kasper, Heavy oraz Plazi. Zawodnicy opuszczają część Grand Prix toru i wreszcie wjeżdżają na Zielone Piekło. Zachowawcza jazda dwóch reprezentantów zespołu Weider kompletnie nie popłaca i zajmują oni niechlubne lokaty na szarym końcu stawki.

Fot. Tymczasem PRZESTEPCY nadal nie udaje się powrócić do rywalizacji i jego uszkodzonego poważnie Nissana wyprzedzają kolejni kierowcy. Dla Luqata oraz Namingway'a poważny incydent z udziałem wrogiego Xanavi Z otwiera szanse na łatwy awans. Nami obejmuje szóste, zaś Lu piąte miejsce.

Fot. Kolosalną wpadkę PSY wykorzystują również kierowcy okupujący te dalsze lokaty. Nawet dwójka zamykająca stawkę, Heavy oraz Plazi, odnotowuje w ten sposób bezcenny zysk pozycji.

Fot. Z chwilą, gdy rozbitego Nissana PRZESTEPCY wyprzedza ostatni kierowca wyścigu, zawodnik zespołu Xanavi zmuszony jest do skonfrontowania się z przykrą rzeczywistością. Prosta pomyłka kończy się bolesnym spadkiem na ostatnią lokatę i koniecznością jazdy ciężko uszkodzonym Nissanem przez najbliższe 20 km wyścigu. Ten błąd ostatecznie zaważy na całym występie PSY w finałowym starciu.

Fot. W obliczu wykruszenia się jednego z głównych faworytów wyścigu, liderująca w zmaganiach trójka kierowców znacznie powiększa swą dotychczasową przewagę nad resztą uczestników. W jej obrębie niewiele jednak ulega zmianie. Prowadzący Nissana Nismo GT-R Tar wciąż musi zmagać się z mocnym naporem ze strony Budynia oraz Egga.
Klasyfikacja końcowa La Festa Cavallino
1. Tar – 137 pkt2. Budyń – 77 pkt3. Luqat – 70 pkt4. PRZESTEPCA – 62 pkt
5. Plazi & Simon – 40 pkt
7. DoctorEgg – 25 pkt
8. Hany – 20 pkt
9. Namingway – 16 pkt
10. Sebek – 8 pkt
11. Smoke & Heavy Ghost – 6 pkt
13. Ghostkasper – 0 pkt

Fot. Około godziny szóstej czasu miejscowego, przewodzący peletonowi kierowcy opuszczają już wyjątkowo zdradliwe Adenauer Forst. Nieco szybsze w stosunku do pozostałej dwójki zawodników wyjście z tego sektora, pozwala Tarowi na niewielkie powiększenie przewagi nad opresorami.

Fot. Tuż za Kallenhard Eggowi przytrafia się prosta pomyłka. Jego Lexus Petronas łapie pobocze na zewnętrznej i w mgnieniu oka wypada poza tor. Szczęśliwie dla kierowcy, błąd nie kończy się żadnym defektem pojazdu, jednak strata do poprzedzających zawodników ulega wyraźnemu zwiększeniu.

Fot. Zawodnik ze stajni Petronas szybko zakasuje rękawy i kontynuuje dynamiczną pogoń za oponentami zajmującymi czołowe pozycje. Jest po godzinie szóstej nad ranem. Nad torem zbierają się niepokojąco gęste chmury, które skutecznie blokują promienie słoneczne. Robi się ponura atmosfera. W samochodach rywalizujących kierowców zapalają się światła pozycyjne. Przez moment wydaje się, że z nieba luną gęste strumienie wody. Kończy się jedynie na strachu zawodników.

Fot. Jeszcze przed niesławną Caracciola Karussell Budyń przeżywa osobisty dramat. Jego Honda ulega poważnemu defektowi i tym samym dalszy pościg za liderem nieoczekiwanie kończy się jeszcze na 1. okrążeniu. Błąd zawodnika grupy Weider staje się dla Egga łatwą okazją do objęcia pozycji wicelidera.

Fot. W podobnym, co Budyń miejscu, swój samochód rozbija również jedyny przedstawiciel zespołu YellowHat. Poważne uszkodzenie pojazdu na tak wczesnym etapie rywalizacji oznacza dla Simona potrzebę zweryfikowania na nowo swych planów na wyścig. Błąd Simiego błyskawicznie wykorzystuje, poruszający się również ciężko uszkodzoną maszyną, Namingway. Obaj zawodnicy uczestniczyli w poważnym karambolu, jaki miał miejsce kilka kilometrów wcześniej, na Aremberg. Teraz walczą o jak najrychlejsze dostanie się do boksów.

Fot. W konsekwencji szybkiego wykruszenia się dwóch kandydatów do zwycięstwa, DocotrEgg staje się jedynym zawodnikiem, który podąża śladem bezbłędnie jadącego Tara. Kiedy pod koniec 1. pętli zmagań obaj kierowcy docierają wreszcie do dwukilometrowej prostej, dystans ich dzielący okazuje się być jednak znaczny. W rzeczywistości jest to jeden z ostatnich momentów, w którym obaj zawodnicy znajdują się w zasięgu swoich spojrzeń.
Klasyfikacja końcowa Z Deszczu Pod Rynnę
1. Tar – 134 pkt2. Budyń – 110 pkt3. Luqat – 80 pkt4. PRZESTEPCA – 78 pkt
5. DoctorEgg - 77 pkt
6. Simon – 41 pkt
7. Ghostkasper – 17 pkt
8. Sebek – 15 pkt
9. Kalten – 13 pkt
10. Namingway – 12 pkt
11. Heavy Ghost – 6 pkt
12. Plazi – 2 pkt

Fot. Kierowca teamu Petronas toczy ciężki bój o utrzymanie wysokiego tempa lidera. Jednak w wyniku prostych błędów Egga, dystans dzielący obu prowadzących ulega stopniowemu zwiększeniu. To jedna z pomyłek Doctora – na 2. okrążeniu Lexus wypada z toru w okolicach Flugplatz. Obywa się bez uszkodzeń i Tar nadal musi czuwać, by samemu nie popełnić błędu, który na torze o charakterze Nürburgringu, momentalnie roztrwoniłby całą jego kilkusekundową przewagę.

Fot. W wyniku potężnego karambolu z udziałem trzech kierowców na Aremberg na 1. okrążeniu wyścigu, przedstawiciel zespołu Motul, Ghostkasper, traci olbrzymie pokłady czasu. Po pokonaniu 1. pętli i przymusowej wizycie w pit stopie obejmuje co prawda dopiero szóstą lokatę, jednak szansa na awans przytrafia się niespodziewanie szybko. Już na 2. okrążeniu rywalizacji Kasper dopada najsłabszą Hondę Weider wieczoru - prowadzoną przez Heavy'ego. Zawodnik grupy Motul przesuwa się na dobra, piątą pozycję i dzięki równej i bezbłednej jeździe pozostaje na niej przez znaczną część wyścigu.

Fot. Nieoczekiwane potknięcie, skutkujące przymusową wizytą w boksie, całkowicie odmienia priorytety Budynia. Najszybszy zawodnik zespołu Weider musi teraz prowadzić walkę o powrót na najniższy stopień podium. Wraz z końcówką 2. okrążenia Budyń dopada na dwukilometrowej prostej jadącego na trzecim miejscu Luqata. Dzięki wykorzystaniu cienia aerodynamicznego rywala, wicelider klasyfikacji generalnej powraca na podium. Niestety, marzenia o spektakularnym pościgu za liderującą dwójką szybko się kończą. Kolejna, 3. pętla zmagań przynosi Budyniowi same złe wieści i konieczność nadprogramowej wizyty u mechaników. Tym samym Luqat odbiera utraconą, upragnioną lokatę na pudle.

Fot. Drugie okrążenie biegu finałowego przynosi Plaziemu awans na szóstą, najwyższą dla niego tego wieczoru pozycję. W sektorze Kallenhard weteran wyprzedza najsłabsze na Nürburgring ogniwo teamu Weider, Heavy'ego. Dla Ghosta ostatni w sezonie występ daleki jest od satysfakcjonującego. Zawodnik popełnia liczne błedy, często skutkujące defektami pojazdu. W ostateczności, sfrustrowany swą postawą, decyduje się wycofać z dalszej rywalizacji.

Fot. W konsekwencji fatalnej pomyłki przed Hatzenbach, po 1. okrążeniu PRZESTEPCA traci aż trzy minuty do liderującego Tara. Mimo tak nieudanego początku, kierowca grupy Xanavi nie składa broni i powraca do dalszej walki w wielkim stylu. Jazda na znakomitym poziomie, nierzadko na pograniczu błędu, pozwala zawodnikowi na utrzymywanie wysokiego tempa na kilku okrążeniach z rzędu. PSA szybko odnotowuje kolejne awanse. Drugie okrążenie i wizyta w sektorze Brünnchen przynosi PRZESTEPCY ósmą lokatę, w pokonanym polu weteran pozostawia Namingway'a. Wraz z końcem 2. pętli doświadczony zawodnik jest już szósty.

Fot. Wewnętrzne pojedynki toczone pomiędzy Plazim, a Namingway'em były jedną z licznych ozdób wyścigu wieńczącego sezon. Tu jedno ze spotkań obu kierowców – 3. okrążenie i sektor Adenauer Forst. Pierwsze trzy okrążenia wyścigu są w wykonaniu Namiego katastrofalne - w każdym z nich jego Nissan ulega poważnym uszkodzeniom i zalicza ponadprogramowy zjazd do pit stopu. W wyniku tych potknięć, na pierwszych metrach 4. pętli zawodnik teamu Xanavi znajduje się na odległej, ósmej pozycji.
Klasyfikacja końcowa Zawodów GT500
1. Tar – 212 pkt2. Budyń – 169 pkt3. Luqat – 139 pkt4. PRZESTEPCA – 105 pkt
5. DoctorEgg – 85 pkt
6. Simon – 64 pkt
7. Namingway – 29 pkt
8. Kalten – 24 pkt
9. Hany & Zadzior – 20 pkt
11. Ghostkasper – 17 pkt
12. Plazi – 8 pkt
13. Sebek – 7 pkt
14. Roht – 4 pkt

Fot. Luqat zdolał bez szwanku pokonać, zawsze niebezpieczne, pierwsze okrążenie rywalizacji. W konsekwencji poważnych w skutkach pomyłek Budynia na pętlach 1. oraz 3., Lu trafia nawet na
najniższy stopień podium. Jednakże wraz z rozwojem wyścigu Budyń znacząco poprawia prezentowany przez siebie poziom i bez trudu dogania jadącego wyraźnie słabszym tempem kolegę z zespołu. Kiedy wyścig znajduje się już w zaawansowanej fazie, mający apetyt na powrót na podium, Budyń na 4. okrążeniu ponownie dopada Luqata. Za Wehrseifen Lu czuje już na swych plecach gorący oddech rywala.

Fot. Najszybszy zawodnik grupy Weider wykorzystuje nieroztropnie odsłoniętą przez oponenta wewnętrzną zakrętu i na Ex-Mühle wykonuje brawurowy, nieco niebezpieczny manewr wyprzedzania. Luqat porusza się po Zielonym Piekle znacznie wolniejszym tempem od bezpośredniego rywala, toteż nie jest w stanie utrzymać z nim dostatecznego kontaktu. Dystans dzielący obie Hondy szybko się powiększa, a walka o najniższy stopień podium wydaje się ostatecznie rozstrzygnięta.

Fot. Nieszczęśliwe 1. okrążenie w wykonaniu PRZESTEPCY paradoksalnie pomaga kierowcy wydobyć na światło dzienne cały swój skrywany dotąd potencjał. Kiedy PSA ma już przed sobą jadącego na piątej pozycji Kaspra, jego jazda osiąga wyżyny. Tu zawodnik zespołu Xanavi kończy swoje najlepsze okrążenie, które staje się jednocześnie najszybszym okrążeniem całego wyścigu, a także nowym eventowym rekordem toru.

Fot. Ostateczne rozstrzygnięcie zaciętego pojedynku pomiędzy Namingway'em, a Plazim przynosi dopiero 5. okrążenie. Zasiadający za kierownicą Hondy Weider zawodnik popełnia poważny błąd w sektorze Kallenhard i tak oto przed Namim otwiera się szansa prostego awansu. Kierowca Nissana Xanavi wskakuje na siódmą lokatę i rozochocony spogląda już na sytuację zawodników jadących przed nim - PRZESTEPCY oraz Kaspra.

Fot. Udany początek Simona zwiastował pozytywnie na dalszą część wyścigu w wykonaniu tego kierowcy. Niestety, w efekcie poważnego karambolu na Aremberg, jeszcze na 1. okrążeniu, zawodnik grupy YellowHat zmuszony jest przełknąć gorzką pigułkę rozczarowania. Zanim zdezelowany Nissan dowleka się w końcu do boksu i poddany zostaje remontowi, spada na przedostatnią pozycję. Na domiar złego, już na kolejnej pętli, Simiego dopada PRZESTEPCA i w ten sposób jedyny przedstawiciel YellowHat trafia na szary koniec stawki. Dopiero 5. okrążenie rywalizacji przynosi Simonowi nikłe światełko w tunelu. Awans na dziewiąte miejsce kosztem Heavy'ego jest jednak niewielkim pocieszeniem dla zawiedzionego kierowcy.

Fot. Kiedy cienie leżące na trasie ulegają znacznemu wydłużeniu, a słońce chyli się stopniowo ku zachodowi, PRZESTEPCA nadal kontynuuje swą spektakularną pogoń za Ghoskasperem. Za wyjątkiem przymusowego pobytu w boksie po 1. okrążeniu, jedyny tego wieczora przedstawiciel zespołu Motul jedzie jednak na dobrym, równym poziomie i jego dogonienie nie należy do najłatwiejszych zadań. Nawet dla tak doświadczonego kierowcy, jakim jest PSA.
Klasyfikacja generalna za Sezon 3.
1. Tar – 405 pkt2. Budyń – 321 pkt3. Luqat – 242 pkt4. PRZESTEPCA – 188 pkt
5. DoctorEgg – 125 pkt
6. Simon – 124 pkt
7. Namingway – 50 pkt
8. Plazi – 48 pkt
9. Hany – 40 pk
10. Kalten – 24 pkt
11. Sebek – 23 pkt
12. Zadzior – 20 pkt
13. Ghostkasper – 17 pkt
14. Smoke & Heavy Ghost – 6 pkt
16. Roht – 4 pkt

Fot. W końcu się udaje. PRZESTEPCA udowadnia swoją wyższość tego dnia nad Kasprem. W sektorze Flugplatz, na 6. okrążeniu wyścigu, prowadzący Nissana Xanavi przeprowadza naznaczony wielkim ryzykiem manewr wyprzedzania i jadąc niemalże całkowicie poza torem, omija pojazd należący do Kaspra. Dla kierowcy teamu Motul strata dobrej, piątej lokaty nie okazuje się niestety jedyną złą informacją. Wraz z końcem szóstej pętli Kasper decyduje się na zjazd do boksu, jednak pobyt u mechaników jest stanowczo za bardzo rozciągnięty w czasie. Wszystko za sprawą nieroztropnej decyzji kierowcy o dotankowaniu zbyt wielu litrów paliwa. Skutki tego ruchu wyraźnie rozstrajają zawodnika i na 7. okrążeniu przytrafia mu się pierwszy dotkliwy błąd. W obliczu tak istotnych pomyłek, nie tylko dalsza pogoń za PRZESTEPCĄ okazuje się skazana na niepowodzenie. Teraz Kasper musi stanąć w obliczu kolejnego zagrożenia – zbliżającego się Nissana, za kierownicą którego zasiada Namingway.

Fot. Niedoświadczony jeszcze Kasper nie radzi sobie wystarczająco dobrze z presją, gdy na jego pozycję zaczynają naciskać kolejni rywale. Po utracie piątej lokaty na rzecz PRZESTEPCY oraz poważnej kolizji na 7. okrążeniu, przed zawodnikiem zarysowuje się widmo utraty kolejnego miejsca. I rzeczywiście, kiedy po siódmej pętli kierowca zespołu Motul przygotowuje się do wymuszonego zjazdu do boksu, Namingway jest już niepokojąco blisko. Zawodnik reprezentujący zespół Xanavi wykorzystuje wizytę rywala w pit stopie i przesuwa się na szóstą pozycję. Rywalizacja pomiędzy oboma zawodnikami jest już zamknięta.

Fot. Po brawurowym wyprzedzeniu Kaspra, PRZESTEPCA nie zamierza bynajmniej odpuszczać pogoni za uczestnikami jadącymi na czołowych lokatach. I choć taki pościg w wykonaniu zawodnika, który na 1. okrążeniu zajmował ostatnie miejsce wydaje się z góry skazany na niepowodzenie, kierowca Nissana Xanavi z ochotą podejmuje się fascynującego wyzwania. Walka do końca popłaca, gdyż już w końcowej fazie wyścigu, na 9. okrążeniu, PSY udaje się doścignąć prowadzącego Hondę Weider Luqata. Jednak dogonienie przeciwnika, a wyprzedzenie go, to dwa oddzielne wyzwania.

Fot. Na dziesięć minut przed końcem finałowej rywalizacji Plazi traci wszystko. Kierowca wyraźnie nie radzi sobie w nocnych warunkach i jego Honda Weider ulega poważnym defektom. Potknięcie rywala zdecydowanie wykorzystuje Simon. Dla kierowcy grupy YellowHat jest to iście honorowy wyczyn, gdyż udaje się mu opuścić miejsce na szarym końcu stawki i zakończyć prestiżowy wyścig na przedostatniej lokacie.

Fot. Wewnętrzy pojedynek PRZESTEPCY z Luqatem o 4. pozycję w wyścigu końcowym kończy się w kuriozalny sposób. Pomimo szybszego tempa i znacznie pewniejszej jazdy po zmroku, kierowca Nissana Xanavi nie jest w stanie ostatecznie wyprzedzić zawodnika teamu Weider, gdyż... w jego pojeździe niespodziewanie kończy się paliwo. Od tej chwili maszyna PSY porusza się z prędkością 80 km/h i w ostatnich sekundach zmagań nieomal nie zostaje doścignięta przez drugiego Nissana Xanavi.

Fot. Od czasu, kiedy Tar zniknął z oczu kierowcy Lexusa Petronas, metodycznie powiększał swoją przewagę nad pozostałymi uczestnikami finału. Zawodnik jadący w Nissanie Nismo GT-R ustrzegł się poważniejszych błędów i jadąc pod wielką presją na przestrzeni całego wyścigu, był w stanie utrzymać tempo, które skutecznie znięchęcało rywali. Kiedy lider klasyfikacji generalnej wreszcie dojeżdża do linii mety, kolejne w karierze zawodnika zwycięstwo na Zielonym Piekle staje się faktem.
Przeczytałem setki książek, po to tylko by zrozumieć, że wcale ich nie potrzebuję