Raiden to jedna z najlepiej napisanych postaci w MGS.


Dla mnie mankamentem dwójki jest fakt, że nie da się ominąć button mashingu przez co nie mogę przejść gry na extreme...
Kompletnie się zamieszałem w tej fabule, choć z angielskiego nie jestem, aż taki słaby... Pułkownik Cambell wyskakuje z jakimiś żartami na końcu następnie wychodzi na to, że w ogóle nie istnieje. Potem coś o VR Training i misji na Shadow Moses, więc zaczynam myśleć, że całość, to w ogóle jakaś fikcja, a Cambell nigdy nie istniał
Chyba jestem za ciemny na wizję Kojimy, co do kontynuacji tak wielkiej gry jak MGS1...
Artur napisał(a):Pułkownik Cambell wyskakuje z jakimiś żartami na końcu następnie wychodzi na to, że w ogóle nie istnieje. Potem coś o VR Training i misji na Shadow Moses, więc zaczynam myśleć, że całość, to w ogóle jakaś fikcja, a Cambell nigdy nie istniał![]()
![]()
![]()
![]()
.
Kumałem jeszcze do momentu opuszczenia sali tortur, mówiłem sobie w końcu to mój ukochany MGS, ale potem, to już lekka przesada...
Pułkownik i Ross, byli podszyci przez Patriotów (tylko, których??) przynajmniej tak mi się wydaje... Ale jeżeli wychodzi na to, że Cambell nie istniał już podczas Shadow Moses i w ogóle tamta misja, to jakiś VR Trening przygotowujący do następnego VR Traning (MGS2), bo tak już zaczynam myśleć, to...
A reszta...? Bossowie nie dorastali charyzmą i klimatem do pięt tym z jedynki... Muzyka nie ma podbicia także do jedynki... Reszta była OK, gdyby nie to mącenie na końcu...

)Ale jeżeli wychodzi na to, że Cambell nie istniał już podczas Shadow Moses i w ogóle tamta misja, to jakiś VR Trening przygotowujący do następnego VR Traning (MGS2), bo tak już zaczynam myśleć, to...![]()
A reszta...? Bossowie nie dorastali charyzmą i klimatem do pięt tym z jedynki... Muzyka nie ma podbicia także do jedynki... Reszta była OK, gdyby nie to mącenie na końcu...

ale miałem nadzieję, że aż tak nie pojechał
Czyli Cambell i Rose nigdy nie uczytelnili w tej misji i od początku rozmawialiśmy z manipulacją GW - bo tak mi się wydaje...?
Warto. A jak jest problem z niektórymi dialogami, szczególnie pod koniec gry, to odpalcie tłumaczenie na zanzi i jazda 
. Przejście drugie obowiązkowe.


Snake wyskoczył za Liquidem w Metal Gearze do morza, a potem znalazł się przed pomnikiem Waszyngtona... No nie wiem, czy w takim czasie dotarł by tam płynąc, no i skąd w ogóle wiedział, że tam będzie Raiden...???



Artur napisał(a):Ogólnie po takim czasie wracając do tematu skwitowałbym go w ten sposób: "Co ma piernik do wiatraka?!" I właśnie, co ma taka legenda jak MGS1 do takiego poczepańca jak MGS2 wie tylko ten, kto za to odpowiada...
Zancudo napisał(a):Kwestia smaku - dla niektórych większą legendą jest MGS2.

To ziewaj. Dla mnie dwójka niema podbicia do jedynki i ma się nijak do niej - wszystko naciągane i przesadzone jak flaki z olejem...Gillian Seed napisał(a):Artur napisał(a):Ogólnie po takim czasie wracając do tematu skwitowałbym go w ten sposób: "Co ma piernik do wiatraka?!" I właśnie, co ma taka legenda jak MGS1 do takiego poczepańca jak MGS2 wie tylko ten, kto za to odpowiada...
Ziew.

Powrót do Metal Gear Solid 2 i Substance
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości