O religiach

Och mój słodki, ach mój piękny pierdolniku.

Moderatorzy: Hal, GM

Re: O religiach

Postprzez Gillian » Śr lip 10, 13 22:31

Solidny napisał(a):
Gillian Seed napisał(a): Jak powiedzial Arek - nie ma dowodow na istnienie ani niristnienie. Trzeba rozwazyc obie opcje.

Problem w tym, że są te dowody (po obu stronach), a i tak nikt nikogo nie przekonał (może z paroma wyjątkami). Są one niestety dość abstrakcyjnej natury, czyli a priori i sporą część łatwo obalić.

Tu taka parafraza dowodów św. Tomasza z Akwinu (źródełko: http://borekblog.wordpress.com/2011/01/ ... enie-boga/):

1. W świecie istnieje ruch, a więc wszystko jest przez coś poruszane. Tym, który wszystko wprawia w ruch jest Bóg (ex motu).
2. Każda sytuacja, zdarzenie ma swoją przyczynę. Zakładając, że łańcuch przyczyn może biec w nieskończoność, istnieje pierwsza przyczyna wszystkich istnień (ex ratione causae efficientis).
3. Wszystkie rzeczy są przypadkowe, to znaczy, że mogą istnieć albo nie. Musi więc istnieć byt konieczny będący przyczyną konieczności. Jego egzystencja wynika z samej jego istoty (ex possibili et necessario).
4. Analiza gradacji bytów pod względem doskonałości prowadzi do stwierdzenia istnienia bytu najdoskonalszego (ex gradibus perfectionis).
5. Jeśli w świecie istnieje jakiś ład, porządek, harmonia to ktoś musiał ten porządek zaprowadzić (ex gubernatione rerum).

Oczywiście jest to spore spłycenie, ale mimo wszytko ich twórca uważał, że anioły pchają planety w układzie słonecznym.

To nie są dowody, to hipotezy. Może poznamy jakiś dowód na istnienie Boga, kiedy fizycy w końcu dojdą do ładu z erą plancka :P




kALWa888 napisał(a):Chrześcijański Bóg uważa się za jedynego, prawdę której nie można zaprzeczyć i mówię to jedynie na podstawie mojej dość dobrej znajomości Pisma Świętego.

No ale to jest logiczne. Skoro ma być Bogiem to musi być tym jedynym prawdziwym i innego być nie może. Jest Bogiem - istotą najwyższą, absolutem. Musi być niezaprzeczalną prawdą, inaczej musiałaby istnieć prawda jeszcze wyższa.

A Szatan to też jest pewne pojęcie, a nie koleżka z rogami i ogonkiem, który nie lubi się z Bogiem. Synonim zła po prostu.

Coś zbyt dosłownie odbierasz to Pismo święte :).
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Re: O religiach

Postprzez Solidny » Cz lip 11, 13 00:33

Gillian Seed napisał(a):
Solidny napisał(a):
Gillian Seed napisał(a): Jak powiedzial Arek - nie ma dowodow na istnienie ani niristnienie. Trzeba rozwazyc obie opcje.

Problem w tym, że są te dowody (po obu stronach), a i tak nikt nikogo nie przekonał (może z paroma wyjątkami). Są one niestety dość abstrakcyjnej natury, czyli a priori i sporą część łatwo obalić.

Tu taka parafraza dowodów św. Tomasza z Akwinu (źródełko: http://borekblog.wordpress.com/2011/01/ ... enie-boga/):

1. W świecie istnieje ruch, a więc wszystko jest przez coś poruszane. Tym, który wszystko wprawia w ruch jest Bóg (ex motu).
2. Każda sytuacja, zdarzenie ma swoją przyczynę. Zakładając, że łańcuch przyczyn może biec w nieskończoność, istnieje pierwsza przyczyna wszystkich istnień (ex ratione causae efficientis).
3. Wszystkie rzeczy są przypadkowe, to znaczy, że mogą istnieć albo nie. Musi więc istnieć byt konieczny będący przyczyną konieczności. Jego egzystencja wynika z samej jego istoty (ex possibili et necessario).
4. Analiza gradacji bytów pod względem doskonałości prowadzi do stwierdzenia istnienia bytu najdoskonalszego (ex gradibus perfectionis).
5. Jeśli w świecie istnieje jakiś ład, porządek, harmonia to ktoś musiał ten porządek zaprowadzić (ex gubernatione rerum).

Oczywiście jest to spore spłycenie, ale mimo wszytko ich twórca uważał, że anioły pchają planety w układzie słonecznym.

To nie są dowody, to hipotezy. Może poznamy jakiś dowód na istnienie Boga, kiedy fizycy w końcu dojdą do ładu z erą plancka :P

To był przykład, w dodatku napisałem, że to spłycenie, choć powinienem chyba to określić jako "uogólnienia". Napisałem też, że chodzi o dowody "a priori", czyli wynikające z samego toku myślenia, a nie obserwacji. Przykład wiedzy a priori: "kawaler to mężczyzna który jeszcze się nie ożenił". Wiemy to bez sprawdzania, czy na pewno każdy kawaler nie ma żony. Na tej samej zasadzie formułuje się dowody a priori - z praw logiki (choć może nie w powyższym wypadku). Nie chce mi się teraz szukać dobrego przykładu ;)

Poza tym pisałem, że większość jest wątpliwej natury. Kant spędził wystarczająco dużo czasu krytykując je. Mimo wszystko historycznie tak są określane wymienione hipotezy - "dowodami".

EDIT:
A przepraszam, współcześnie te "dowody" nazywa się "argumentami" :)
Avatar użytkownika
Solidny
Zanzibar
 
Posty: 2727
Dołączył(a): Pt lut 24, 06 16:10
Lokalizacja: Gduńsk
Gram: hipsterskie badziewia
Czytam: Komentarze na YT

Re: O religiach

Postprzez Wombat » Cz lip 11, 13 09:48

Kalwa

mówię o aborcji, bo każda sytuacja ma się inaczej, na ten przykład gwałty - bardzo prosty przykład. Rzadko kiedy dziewczyna, czy nawet chłopak, mąż kobiety zgwałconej chce wychowywać dziecko powstałe w tak okrutnej sytuacji. Jak to mówi Gac, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

Faktycznie, masz rację, gwałt to ciężki temat, ale to cały czas morderstwo, dla niektórych wybór mniejszego zła, ale wciąż morderstwo.


Co do zagadek, które rozwiązuje istnienie Boga i Szatana. Ludzie potrzebują w coś wierzyć, to sporo ułatwia. Według tego co widzę wśród znajomych wierzących, w tym nawet matki, według nich zło pochodzi od diabła, dobro od boga. A to nie prawda, bo o wszystkim co robimy decydujemy sami. Sami jesteśmy odpowiedzialni za zło które wyrządziliśmy. Dobro i zło pochodzi od człowieka, jesteśmy kowalami własnego losu - cóż za wspaniałe powiedzenie

Oczywiście, ze człowiek jest odpowiedzialny za swe czyny, jest cos takiego jak wolna wola, to TY decydujesz co wybierzesz.

Nie przeczę istnieniu biblijnego boga, po prostu nie chcę być jego sługą i marnować swojego życia na rzecz czegoś co nie jest pewne - pobyt w niebie po śmierci. Jeśli to on cały ten świat trzyma w ryzach to spoko, ale mnie to nie interesuje, podobnie jak papież czy państwo. Ja żyję po swojemu i nawet jeśli ma to na mnie wpływ, to mnie to nie obchodzi. Nawet jeśli żyjesz według dekalogu, ale odrzucasz boga, jesteś skazany na piekło. Sam dekalog według mnie to nic innego jak pewien wzór moralności

Ale Chrzescijanin nie jest sługą- ZAWSZE masz wolny wybór, nie jesteś niewolnikiem, po to jest ta wolna wola.
A co do dekalogu, to nie jest taki zwykły "podręcznik moralności i nic więcej". Jak pisałem wcześniej, warto poczytać czego dokonało Chrześcijaństwo. Dokonało czegoś czego nie potrafiły zrobić inne religie/systemy. Dzisiaj każdy jest przesiąkniety kulturą Chrzescijanską(szczególnie Polacy powinni o tym wiedzieć ;) ), czy tego chce, czy nie.
"Życie mnie nie ominęło. Usiadło mi na głowie"- Al Bundy
Avatar użytkownika
Wombat
The Sorrow
 
Posty: 649
Dołączył(a): So sty 19, 13 10:26
Lokalizacja: Końskie

Re: O religiach

Postprzez Gac666 » Cz lip 11, 13 10:07

Cytuj:
mówię o aborcji, bo każda sytuacja ma się inaczej, na ten przykład gwałty - bardzo prosty przykład. Rzadko kiedy dziewczyna, czy nawet chłopak, mąż kobiety zgwałconej chce wychowywać dziecko powstałe w tak okrutnej sytuacji. Jak to mówi Gac, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

Faktycznie, masz rację, gwałt to ciężki temat, ale to cały czas morderstwo, dla niektórych wybór mniejszego zła, ale wciąż morderstwo.


To rozumiem, że się nie masturbujesz, bo to też morderstwo? ;) (taki przykład, nie bierz do siebie).
Morderstwem można to nazwać od pewnego momentu ciąży (dokładnie Ci nie powiem), ale nie w początkowych jej fazach.

To jest po prostu chore. Nie dość, że kobieta ma zjechaną psychikę do końca życia to jeszcze każdego dnia o tym przypominać jej będzie to właśnie dziecko. Wiadomo, że matka pokocha, ale kto naprawi jej zniszczony tym traumatycznym przeżyciem umysł?
Obrazek
Avatar użytkownika
Gac666
Big Boss
 
Posty: 3443
Dołączył(a): N sie 23, 09 12:22
Lokalizacja: Ultramar/Warszawa

Re: O religiach

Postprzez Gillian » Cz lip 11, 13 10:21

Pytanie co z traumą związaną z decyzją o usunięciu dziecka? Może to być podobnie niszczące jak trauma po gwałcie.
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Re: O religiach

Postprzez Wombat » Cz lip 11, 13 10:22

Sam plemnik to nie życie wiec przykład z pupy.

Morderstwem można to nazwać od pewnego momentu ciąży (dokładnie Ci nie powiem), ale nie w początkowych jej fazach.

No to jak mi dokładnie nie powiesz kiedy "staje" sie człowiekiem, to będę uważał, że przerwanie ciaży w kazdym jej cyklu to morderstwo, ok?

To jest po prostu chore. Nie dość, że kobieta ma zjechaną psychikę do końca życia to jeszcze każdego dnia o tym przypominać jej będzie to właśnie dziecko. Wiadomo, że matka pokocha, ale kto naprawi jej zniszczony tym traumatycznym przeżyciem umysł?

Wiem, że dla kobiety to ciężka sytuacja, ale jest coś takiego jak chociażby okno życia.
"Życie mnie nie ominęło. Usiadło mi na głowie"- Al Bundy
Avatar użytkownika
Wombat
The Sorrow
 
Posty: 649
Dołączył(a): So sty 19, 13 10:26
Lokalizacja: Końskie

Re: O religiach

Postprzez Gac666 » Cz lip 11, 13 12:54

Komórka jajowa i plemnik to też nie życie, to nadal komórki :). Bodajże jest to okres do 12 tygodni.

Wombat znaczy popierasz rodzenie po gwałcie? Mam nadzieje, że nigdy nie będziesz postawiony w takiej sytuacji, serio. Sądząc po twoim wieku dzieci raczej nie masz.
Obrazek
Avatar użytkownika
Gac666
Big Boss
 
Posty: 3443
Dołączył(a): N sie 23, 09 12:22
Lokalizacja: Ultramar/Warszawa

Re: O religiach

Postprzez Wombat » Cz lip 11, 13 13:10

Gac666 napisał(a):Komórka jajowa i plemnik to też nie życie, to nadal komórki :). Bodajże jest to okres do 12 tygodni.

Wombat znaczy popierasz rodzenie po gwałcie? Mam nadzieje, że nigdy nie będziesz postawiony w takiej sytuacji, serio. Sądząc po twoim wieku dzieci raczej nie masz.

Plemnik i komórka dają życie. Po połączeniu to już jest nowe życie, nie sam plemnik tylko nowe DNA, nowa istota. I nie kupuję tego gadania, że "człowieka ni ma BOOM człowiek jest". Nowe życie powstaje od zapłodnienia, to także zdanie naukowców. Zresztą, ja czy Ty to też zlepek komórek. Kupka białka w adidasach ;)

Nie mam dzieci :) I też mam nadzieję, że życie mnie nigdy nie postawi w takiej sytuacji. Nie wiem jakbym się zachował w takiej sytuacji, to jak miedzy młotem a kowadłem, ciężki temat do gadania po prostu.
"Życie mnie nie ominęło. Usiadło mi na głowie"- Al Bundy
Avatar użytkownika
Wombat
The Sorrow
 
Posty: 649
Dołączył(a): So sty 19, 13 10:26
Lokalizacja: Końskie

Re: O religiach

Postprzez Gac666 » Cz lip 11, 13 13:32

W takim rozumowaniu komórka jajowa i plemnik to też życie (ponieważ z medycznego punktu widzenia komórka jajowa połączona z plemnikiem to dwa ciągi DNA) więc jesteś mordercą ;).

Życie zaczyna się w momencie osiągnięcia pewnej świadomości płodu, który następuje w okresie 12 tygodni od zapłodnienia.
Niektórzy naukowcy twierdzą inaczej, ale tak jest w każdej dziedzinie.
Dlatego też aborcja po gwałcie w polsce jest legalna do 12 tygodnia po zapłodnieniu jeśli oczywiście kobieta odpowiednio wcześnie się zgłosi na policję. Aczkolwiek jest to procedura bolesna i traumatyczna dla poszkodowanej.

Wszystko zależy też od kobiety, aczkolwiek usunięcie bardzo wczesnej ciąży nie spotyka się z taką traumą jaka najczęściej towarzyszy po doniesieniu ciąży.
Nawet depresja po poronieniu (mimowolnym np.) nie jest aż tak straszna.

Mnie to osobiście nie spotkało, ale miałem wśród najbliższych styczność i wiem jakie to jest skomplikowane.

Pomyśl sobie tak:

Jesteś 19 letnią kobietą w ciąży po gwałcie. Chciałeś iść na studia, ale przez to wszystko po prostu nie dasz rady. Nie możesz iść do pracy, bo nikt cię nie zatrudni. Jesteś sam(a), bo rodzina się od ciebie odsunęła, a nie masz nikogo bliskiego. Nie masz jak tego dziecka utrzymać przez najblizsze 18 lat, bo z zasiłku/renty nie wyżyjesz.

I co teraz ? :)
Obrazek
Avatar użytkownika
Gac666
Big Boss
 
Posty: 3443
Dołączył(a): N sie 23, 09 12:22
Lokalizacja: Ultramar/Warszawa

Re: O religiach

Postprzez Faja » Cz lip 11, 13 13:34

świadomość w 12 tygodniu? no to pytanie - pamięta ktoś coś między 12 tygodniem, a 9 miesiącem?
What is a man? A miserable little pile of secrets! But enough talk... Have at you!
Avatar użytkownika
Faja
Big Boss
 
Posty: 3031
Dołączył(a): Wt lip 29, 08 15:35
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: O religiach

Postprzez kALWa888 » Cz lip 11, 13 13:37

Bez jaj Faja. Nie pamiętam swoich narodzin, ale bez wątpienia dziecko podczas porodu świadomość posiada.
Ostatnio edytowano Cz lip 11, 13 13:44 przez kALWa888, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
kALWa888
Liquid Snake
 
Posty: 2700
Dołączył(a): Pn cze 01, 09 12:28

Re: O religiach

Postprzez Wombat » Cz lip 11, 13 13:43

W takim rozumowaniu komórka jajowa i plemnik to też życie (ponieważ z medycznego punktu widzenia komórka jajowa połączona z plemnikiem to dwa ciągi DNA) więc jesteś mordercą ;)

No właśnie nie. Dopiero połączenie daje życie. To tak jakbyś powiedział, że śrubka z Twojego komputera to cały pecet, i niszcząc śrubkę niszczysz całego peceta ;D Wiem wiem- dziwne porównanie.

Jesteś 19 letnią kobietą w ciąży po gwałcie. Chciałeś iść na studia, ale przez to wszystko po prostu nie dasz rady. Nie możesz iść do pracy, bo nikt cię nie zatrudni. Jesteś sam(a), bo rodzina się od ciebie odsunęła, a nie masz nikogo bliskiego. Nie masz jak tego dziecka utrzymać przez najblizsze 18 lat, bo z zasiłku/renty nie wyżyjesz.

Tak jak wcześniej powiedziałem- jest okno życia. Są także organizacje wspierające samotne matki. Wiem, że moze marne pocieszenie, ale kurczę... do końca nie potrafię Ci odpowiedzieć, nie umiem się wczuć w rolę takiej dziewczyny.

świadomość w 12 tygodniu? no to pytanie - pamięta ktoś coś między 12 tygodniem, a 9 miesiącem?

Ja nie pamiętam kompletnie nic z okresu bardzo wczesnego dzieciństwa(1-2 latka), nie wiem, byłem wtedy człowiekiem czy nie?
"Życie mnie nie ominęło. Usiadło mi na głowie"- Al Bundy
Avatar użytkownika
Wombat
The Sorrow
 
Posty: 649
Dołączył(a): So sty 19, 13 10:26
Lokalizacja: Końskie

Re: O religiach

Postprzez Gillian » Cz lip 11, 13 14:01

Faja, no to można mordować dzieci do wieki 1-2 lat, bo mało kto coś pamięta z tego okresu. trolololo
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Re: O religiach

Postprzez Faja » Cz lip 11, 13 14:15

to nie są dzieci tylko potwory co dopiero z matecznika wyklute
What is a man? A miserable little pile of secrets! But enough talk... Have at you!
Avatar użytkownika
Faja
Big Boss
 
Posty: 3031
Dołączył(a): Wt lip 29, 08 15:35
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: O religiach

Postprzez Gac666 » Cz lip 11, 13 15:06

Dobra panowie ale powaga.

Skądś się wziął termin 12 tygodni, nie wymyślam tego więc nie ma co tu dyskutować.

Wombat z biologicznego punktu widzenia życie to każda forma biologiczna, która nie jest martwa.

Porównując do komputera to raczej prąd nazwałbym życiem ;).

Tak jak wcześniej powiedziałem- jest okno życia. Są także organizacje wspierające samotne matki. Wiem, że moze marne pocieszenie, ale kurczę... do końca nie potrafię Ci odpowiedzieć, nie umiem się wczuć w rolę takiej dziewczyny.


Tak okno życia... i żyje taka kobieta z myślą, że swoje dziecko porzuciła, w tym momencie nie wiem co gorsze :/.
Obrazek
Avatar użytkownika
Gac666
Big Boss
 
Posty: 3443
Dołączył(a): N sie 23, 09 12:22
Lokalizacja: Ultramar/Warszawa

Re: O religiach

Postprzez Wombat » Cz lip 11, 13 17:20

Gac666 napisał(a):Dobra panowie ale powaga.

Skądś się wziął termin 12 tygodni, nie wymyślam tego więc nie ma co tu dyskutować.

Wiem, że nie wymyślasz. Czytałem artykuły, w których naukowcy mówili o tym, że do 3 miesiąca ciężko mówić o żyjącym człowieku.
Ale nadal dużo lekarzy nie zgadza się na takie rozumowanie- człowiek to człowiek, od początku aż do końca. Jak dla mnie to ludzie przekroczyli sobie taką granicę przed obawą o odpowiedzialność. Ot zmajstrowali bobasa, ale żeby zagłuszyć sumienie to powiedzieli se, że do 3 miesiąca to to nie człowiek tylko "niewiadomoco".
"Życie mnie nie ominęło. Usiadło mi na głowie"- Al Bundy
Avatar użytkownika
Wombat
The Sorrow
 
Posty: 649
Dołączył(a): So sty 19, 13 10:26
Lokalizacja: Końskie

Re: O religiach

Postprzez ArecaS » Cz lip 11, 13 17:57

Jeśli chodzi o granicę dwunastu tygodni i jej umowność, to polecam znanego tu wszystkim Philipa K. Dicka i jego opowiadanie "Przedludzie". Ładnie wyłożona jest tam absurdalność takiego sztucznego wyznaczania granic. Jednak w rozwoju płodu można wyróżnić tylko dwa wystarczająco wyraźne momenty przełomowe, które mogłyby funkcjonować jako granica bycia człowiekiem - zapłodnienie i narodziny. Narodziny jednak ciężko za taki moment uznać, skoro de facto dziewięciomiesięczny płód od noworodka nie różni się niczym. Zostaje zapłodnienie. Każda granica pomiędzy jest sztuczna i wyznaczana arbitralnie.
Avatar użytkownika
ArecaS
Miał 0 punktów w quizie
 
Posty: 2862
Dołączył(a): Cz sie 21, 08 17:26
Lokalizacja: Katowice

Re: O religiach

Postprzez Gac666 » Cz lip 11, 13 18:01

Spoko, będziecie w moim wieku i nie będziecie chcieć mieć dzieci to wtedy pomyślicie co to płód a co to człowiek ;).
Obrazek
Avatar użytkownika
Gac666
Big Boss
 
Posty: 3443
Dołączył(a): N sie 23, 09 12:22
Lokalizacja: Ultramar/Warszawa

Re: O religiach

Postprzez ArecaS » Cz lip 11, 13 18:05

Wombat napisał(a):Jak dla mnie to ludzie przekroczyli sobie taką granicę przed obawą o odpowiedzialność. Ot zmajstrowali bobasa, ale żeby zagłuszyć sumienie to powiedzieli se, że do 3 miesiąca to to nie człowiek tylko "niewiadomoco".

Hm... Zupełnie jakbyś potwierdzał te słowa?
Avatar użytkownika
ArecaS
Miał 0 punktów w quizie
 
Posty: 2862
Dołączył(a): Cz sie 21, 08 17:26
Lokalizacja: Katowice

Re: O religiach

Postprzez Wombat » Cz lip 11, 13 18:15

ArecaS napisał(a):
Wombat napisał(a):Jak dla mnie to ludzie przekroczyli sobie taką granicę przed obawą o odpowiedzialność. Ot zmajstrowali bobasa, ale żeby zagłuszyć sumienie to powiedzieli se, że do 3 miesiąca to to nie człowiek tylko "niewiadomoco".

Hm... Zupełnie jakbyś potwierdzał te słowa?

Nie nie, ja potępiam takie przesuwanie moralności. Twój przykład z "Przedludzmi" Dicka jest bardzo dobry i go popieram, bo pokazuje jak łatwo przeskoczyć taką granice.
"Życie mnie nie ominęło. Usiadło mi na głowie"- Al Bundy
Avatar użytkownika
Wombat
The Sorrow
 
Posty: 649
Dołączył(a): So sty 19, 13 10:26
Lokalizacja: Końskie

Re: O religiach

Postprzez ArecaS » Cz lip 11, 13 18:40

Przepraszam, moja wypowiedź mogła być niejasna. Chodziło mi o to, że postawa Gaca wydaje się potwierdzać wysuniętą w tym cytacie hipotezę. Ot, dwójka dorosłych ludzi chce seksu, ale nie potrafi ponieść odpowiedzialności za dziecko, jeśli zaliczą wpadkę. Co najprościej zrobić? Uznać, że dziecko nie jest człowiekiem i je zabić. Oczywiście (bo pewnie zaraz mi to ktoś wytknie), pomijam tu sytuacje takie jak gwałty, ponieważ jest to problem dużo bardziej złożony. Natomiast należy pamiętać, że zarówno matka jak i dziecko są w tym wypadku ofiarą. I co? Można zabić niewinne dziecko za to, że jakiś zwyrodnialec nie panował nad swoim popędem? Bynajmniej nie sądzę. Rozumiem traumę, ale jak podkreślił bodajże TK, aborcja to też trauma. Kobieta może nadal urodzić dziecko i oddać je, dając mu chociaż szansę na normalne życie, a nie zabierając ją na samym początku.
Avatar użytkownika
ArecaS
Miał 0 punktów w quizie
 
Posty: 2862
Dołączył(a): Cz sie 21, 08 17:26
Lokalizacja: Katowice

Re: O religiach

Postprzez kALWa888 » Cz lip 11, 13 19:07

Każda kobieta może oddać dziecko, ale w jakiś sposób ciągle słyszy się o dzieciach porzuconych na śmietniku itp. Nie sposób ocenić co by się zrobiło na miejscu zgwałconej kobiety czy tam 15-letniej dziewczyny. To bardziej złożone i każda decyzja zależy od sytuacji w jakiej przyszło ją podjąć. Co z tego, że my sobie tu przed kompami piszemy o tym jak ma zachować się z dzieckiem przestraszona nastka itd, żeby ocenić taką sytuację trzeba pewnie choćby w niej uczestniczyć, wtedy na podstawie impulsów, czy wspólnych przemyśleń podejmuje się decyzje. Ale co innego jak nastka jest sama, bo wszyscy ją porzucili i nie ma gdzie się zwrócić o pomoc, a nawet jeśli rzekomo ma to coś sprawia że z tego nie korzysta, lub coś/ktoś ją odrzuca. To zbyt złożony temat. Co jest pewne, sytuacje z aborcją wciąż będą miały miejsce - bo przecież niektóre kobiety panicznie boją się ciąży i jej skutków czy nawet samego rodzenia. Dlatego w niektórych przypadkach nie dziwię się, że jakaś tam granica pomiędzy płodem a człowiekiem jest przesuwana. Musi być, bo niektórzy za bardzo ogierzą.
Człowiek jest na tyle zepsutą istotą, że żadne instytucje jakiekolwiek by one nie były i różne ośrodki pomocy nie są w stanie zlikwidować samej przyczyny, która doprowadza do tego co się dzieje.
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
kALWa888
Liquid Snake
 
Posty: 2700
Dołączył(a): Pn cze 01, 09 12:28

Re: O religiach

Postprzez ArecaS » Cz lip 11, 13 19:13

Ale aborcja to zabijanie dziecka. Morderstwo. Koniec. Poza tym wymaga dużo bardziej świadomego działania niż impuls jakim jest zostawienie dziecka na śmietniku. Chyba, że na około ludzie wmawiają ci, że to nic złego i taką aborcję ci ułatwiają. Natomiast to, że "taka nastka zostaje sama" to wcale nie jest okoliczność usprawiedliwiająca zabicie dziecka. Co najwyżej przesuwa to winę na te osoby, które ją z tego powodu opuściły. Natomiast jeżeli według ciebie uzasadnione jest przesunięcie granicy "zostania człowiekiem", to racjonalnie wyjaśnij gdzie ta granica się znajduje. Pokaż mi moment równie jednoznaczny jak zapłodnienie lub narodziny. Ja bynajmniej takiego nie znam.
Avatar użytkownika
ArecaS
Miał 0 punktów w quizie
 
Posty: 2862
Dołączył(a): Cz sie 21, 08 17:26
Lokalizacja: Katowice

Re: O religiach

Postprzez kALWa888 » Cz lip 11, 13 19:22

Ludzie zabijali, zabijają i będą zabijać i zawsze jakieś powody ku temu mają.
Gac pisał o tej granicy, ale ogólnie ja się na tym nie znam, nie zajmuję się tym. Rzecz w tym, ze ludzie muszą sobie jakoś tłumaczyć swoje złe czyny. Nie jestem specjalistą w dziedzinie by wskazać Ci gdzie zaczyna się człowiek. Ale wiem, że człowiek jest istotą dopasowującą wszystko pod siebie - jeśli to tylko możliwe. Więc w tym przypadku termin "człowiek" może zamienić się na "organizm, który jeszcze nie jest człowiekiem", płód itp. Takie tam zagłuszanie sumienia, choć niektórzy podobno go nie mają.

Dużo zależy od tego wśród kogo żyjesz i jakie wartości ktoś Ci przekazywał. Co jest oczywiste. Każdy kieruje się tym co przeżył i reaguje na sytuacje tak jak jest (nie)nauczony. Druga sprawa, że człowiek często podchodzi do wielu spraw zbyt uczuciowo, a nienawiść to bardzo ważne i silne uczucie. A może być kierowana nawet w stronę przedmiotu, a tym bardziej dziecka.

Mówisz też o szansach na normalne życie? Wystarczy popatrzeć jak funkcjonuje społeczeństwo, świat i już widać, że te szanse to chyba tylko we wzruszających filmach z Hollywood można uświadczyć. Człowiek przekreśla drugie istnienie skinieniem, niektórym nic nie stoi na przeszkodzie. A taka matka postawiona w podobnej sytuacji ma swój tok rozumowania i niech mnie piorun strzeli, ale będzie się go trzymać, chyba że spotka kogoś kto pokaże jej lepsze opcje.
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
kALWa888
Liquid Snake
 
Posty: 2700
Dołączył(a): Pn cze 01, 09 12:28

Re: O religiach

Postprzez ArecaS » Cz lip 11, 13 19:47

Ale idąc tym tokiem rozumowania, dajesz każdemu nieme przyzwolenie na zabijanie w każdych okolicznościach. "Skoro zawsze zabijali i zabijać będą, to lepiej na to im pozwolić." - taki mniej więcej wydźwięk ma twoja wypowiedź. To jest uciekanie od odpowiedzialności oraz subiektywizm moralny (na to sugeruje dalsza część wypowiedzi, nie chce mi się już cytować), który jest generalnie zjawiskiem niebezpiecznym, bo to co dobre dla jednego, może być złe dla innego. Jaskrawym przykładem do czego takie rozumowanie może prowadzić jest holocaust. Hitler nie widział nic złego w mordowaniu Żydów. Nawiasem mówiąc, to na dobrą sprawę nie uważał ich nawet za ludzi - też arbitralne wyznaczanie granicy człowieczeństwa i "pozwalania na życie". Zło jest złem. Może być najwyżej mniej lub bardziej usprawiedliwione, ale nigdy nie będzie czymś dobrym. Żeby nie było, wiem, że niektórych rzeczy zmienić się nie da, ale zło jednak złem nazywać należy. Nie należy dawać na nie cichego przyzwolenia (legalizacja aborcji), a potępiać. Przy czym potępiać nie człowieka, ale sam czyn (tu przyznaję, że z tym ma problem nawet duża część księży).

Nawiasem mówiąc, to polecam odrobinę wrócić do tematu, bo jednak aborcja i moralność są z religią dość blisko skojarzone, ale jednak nie tożsame.
Avatar użytkownika
ArecaS
Miał 0 punktów w quizie
 
Posty: 2862
Dołączył(a): Cz sie 21, 08 17:26
Lokalizacja: Katowice

Re: O religiach

Postprzez Gillian » Cz lip 11, 13 19:51

Gac666 napisał(a):Spoko, będziecie w moim wieku i nie będziecie chcieć mieć dzieci to wtedy pomyślicie co to płód a co to człowiek ;).

JPR... Gacu ogarnij się.
Moralność dyktowana tym, kto w jakim wieku chce mieć dziecko i co może z nim zrobić, w przypadku wpadki.

Powiem brzydko - jak się chce poruchać, to trzeba wiedzieć jak. Kiedy jest za późno trzeba umieć ponieść odpowiedzialność.


Jestem młodszy od Ciebie 2 czy 3 lata, także chyba nie ma między nami wielkiej różnicy.



To jest k**wa myślenie "postępowe". Naginanie zasad, etyki pod własną wygodę i zasłanianie się hasełkami typu "tolerancja", "kobieta może decydować o własnym ciele" itp. Przesuwanie granic w zależności od tego, kiedy ma się z tego korzyść.
Avatar użytkownika
Gillian
Uber Big Boss
 
Posty: 8746
Dołączył(a): Wt maja 08, 07 22:30

Re: O religiach

Postprzez Gac666 » Cz lip 11, 13 19:59

Ludzie zacznijmy od tego że nie mówię tu o żadnej wpadce.

JPRK TK ty się ogarnij, bo o tobie K nie mówie (nie wiem skąd to wysnułeś ale to już szczegół).

Ja akurat zabezpieczam się od dobrych 10 lat.

Jednakże człowiek z wiekiem zaczyna myśleć o dzieciach i konsekwencjach ich posiadania i ja akurat jestem na tym etapie, tak więc też i temat aborcji się musiał przewinąć.

I nie, nie miałem wpadki i nie mam dzieci.

Choć w sumie strach człowieka bierze jak czeka na okres trzech różnych partnerek w tym samym momencie :D.
Obrazek
Avatar użytkownika
Gac666
Big Boss
 
Posty: 3443
Dołączył(a): N sie 23, 09 12:22
Lokalizacja: Ultramar/Warszawa

Re: O religiach

Postprzez kALWa888 » Cz lip 11, 13 20:23

Ja tu tylko prezentuje różne punkty widzenia i to jak ludzie podchodza do tych spraw i ogólnie do określenia "człowiek". Nie muszę chyba tłumaczyć, że widzę w tym zło, ale samo dostrzeganie zła a reagowanie na nie to też zupełnie co innego.
Osobiście nie mam wyrobionego zdania w tym temacie bo nie znalazłem się w podobnej sytuacji i mam nadzieję się nie znaleźć. Powtórzę: wszystko zależy od sytuacji i nie już nawet nie mówię o przesuwaniu granicy między płodem a człowiekiem. Przez całe życie ponosimy konsekwencje wyborów jakie dokonał ktoś za nas. (O ile podobna sytuacja miała miejsce)

Nikomu na zabijanie pozwolenia nie daję, nikt nie potrzebuje mojego przyzwolenia. Denerwuje mnie to, że każdy może mnie zabić jeśli tylko będzie mieć wystarczająco dużo siły i taką ochotę. I tak właśnie funkcjonuje ten świat. Ktoś wyżej od Ciebie może zrobić z Twoją osobą co tylko zechce i jeśli ubiorą to w ładne słowa i ideologie będzie nawet usprawiedliwione. Wiadomo że nie dla wszystkich, ale nigdy wszyscy się nie liczyli. Aborcja to temat zbyt ciężki by wysunąć w nim jednoznaczny wniosek. To jest złe, ale nie dla wszystkich. I to nie ważne czy aborcja będzie legalna czy nie. Ważne że kobiety będą się poddawać temu morderstwu ich dziecka, zabiegowi - zwał jak zwał, bo coś im w życiu podpowie że tak będzie lepiej.

Gillian Seed napisał(a):Powiem brzydko - jak się chce poruchać, to trzeba wiedzieć jak. Kiedy jest za późno trzeba umieć ponieść odpowiedzialność.

Heh, ale masz kasę i dojścia i za własny brak odpowiedzialności czy tam wybryk załatwiasz komuś śmierć, tak było od zawsze. No chyba nigdy legalne.

Gillian Seed napisał(a):To jest k**wa myślenie "postępowe". Naginanie zasad, etyki pod własną wygodę i zasłanianie się hasełkami typu "tolerancja", "kobieta może decydować o własnym ciele" itp. Przesuwanie granic w zależności od tego, kiedy ma się z tego korzyść.

No i ludzie zawsze tak robią, nie wszyscy, ale wystarczająca ilość. Nazywają brzydkie rzeczy ładnymi nazwami i przesuwają granicę tak by im pasowało.
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
kALWa888
Liquid Snake
 
Posty: 2700
Dołączył(a): Pn cze 01, 09 12:28

Re: O religiach

Postprzez MrTank » N gru 01, 13 14:20

Wombat: Ty jesteś ateistą czy wierzącym? Bo czytam twoje posty i nie wiem...
''Życie to nie tylko przekazywanie genów'' - David ''Solid Snake''
Avatar użytkownika
MrTank
Ultra Box
 
Posty: 81
Dołączył(a): Wt maja 21, 13 16:14
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Gram: MGS

Re: O religiach

Postprzez Gac666 » N gru 01, 13 18:23

O cicho, zaraz odpowiedź Wombata zdecyduje czy MrTank go lubi czy nie.

Napięcie sięga zenitu.

Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
Gac666
Big Boss
 
Posty: 3443
Dołączył(a): N sie 23, 09 12:22
Lokalizacja: Ultramar/Warszawa

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Pierdolnik

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron