Solidny napisał(a):Kojima coś wspominał że jest dobry powód dla takiego wyglądu w scenariuszu. Patrząc na trailer, obstawiam jakiś rodzaj kamuflażu w stylu kameleona.
Sam w to chyba nie wierzysz ?
To że wybrał sobie na tego kameleona modelkę to już inna sprawa . Widać jednak, że coś jest na rzeczy, w wywiadzie mówił, że jest ku temu "ubiorowi" dobry powód.
Fajna analiza Skull Face'a, uwzględnia zawartość kaset z Ground Zeroes, więc UWAGA SPOILERY z Ground Zeroes!
Po ich przesłuchaniu wiadomo już o czym mówił Kojima kiedy wspomniał Krąg Zemsty (czy jakoś tak).
Spoiler:
Skull Face był spalony w trakcie II wojny światowej przez amerykańskie bombowce, w jakiś sposób wiąże to z Zero i Big Bossem mszcząc się na nich,
a potem Big Boss i Miller zaczynają szukać swojej wendetty - krąg zemsty, samonapędzająca się i zaraźliwa jak wirus nienawiść. Jak to się kończy, wiemy z kolejnych części.
Co mnie ciekawi, to właśnie konkretna motywacja Skull Face'a.
Spoiler:
Wiemy, że się mści za swoje cierpienia, czuje się, jakby została mu wyrwana przeszłość i jedyne co go łączy z człowiekiem to ludzka czaszka. Tylko w co konkretnie skierowana jest jego zemsta? Jeśli ogólnie amerykańskie wojsko, to raczej powinien się kumplować z Big Bossem. Skull Face jednak sugeruje, że się znają. Powinni być w podobnym wieku, bo w 1944 BB miał 9 lat. Skull pracuje dla Ciphera, jak niegdyś Snake, więc może mieli wspólne treningi i/lub misje, jak z Pythonem z Portable Ops? Może Snake wybił jego odzdział, torturował go? Ciekawi mnie też, że Kaz nigdy nie okazywał żalu do BB o to, że ten wybił niegdyś jego odzdział. Przeszła mi przez myśl teoria, że eksploatacja sił militarnym dla pieniędzy kłóci się z poglądami Skull Face'a, który po traumatycznych wydarzeniach stał się... pacyfistą. Tłumaczyłoby to chociażby pacyfę na bombie wyjętej z Paz (to skojarzenie przyszło dopiero potem - ucieszyłem się, o ja, jaki mądry), może również odwrotność/lustrzane odbicie odzdziału FOX - XOF (Fox Die bez nanomaszyn hjehje). Nawet kariera wojskowa Skulla może być tłumaczona regułą "trzymaj wrogów jeszcze bliżej". Jeszcze inną teorię można oprzeć o puentę przesłuchania z kasety, gdzie torturowanego więźnia próbował przemielić przez podobne cierpienia, których sam doświadczył. Wszystko niczym Joker w wydaniu Nolana, który chce udowodnić, że jako psychopata nie jest samotny w społeczeństwie i wyróżnia go tylko akceptacja tego kim jest.
Dla mnie motywacja Skull Face'a jest bardzo prosta.
Spoiler:
Freddy nie mści się za swoje cierpienia a po prostu walczy o wyrwanie się spod kontroli, jakiejkolwiek kontroli a już na pewno nie w smak mu jest dyktatura Ciphera. Walczy więc z Patriotami którzy go zniewolili i pozbawili przeszłości w imię swoich celów a jedynym łącznikiem z jego przeszłością jest jego okaleczona twarz. Logicznym następstwem tej walki była więc konfrontacja z Big Bossem który przecież maczał palce w tworzeniu organizacji Zero. To czego doświadczył nie jest motorem jego postępowania, uważam że to tylko czynnik który go ukształtował.
SALADYN napisał(a):Dla mnie motywacja Skull Face'a jest bardzo prosta.
Spoiler:
Freddy nie mści się za swoje cierpienia a po prostu walczy o wyrwanie się spod kontroli, jakiejkolwiek kontroli a już na pewno nie w smak mu jest dyktatura Ciphera. Walczy więc z Patriotami którzy go zniewolili i pozbawili przeszłości w imię swoich celów a jedynym łącznikiem z jego przeszłością jest jego okaleczona twarz. Logicznym następstwem tej walki była więc konfrontacja z Big Bossem który przecież maczał palce w tworzeniu organizacji Zero. To czego doświadczył nie jest motorem jego postępowania, uważam że to tylko czynnik który go ukształtował.
Spoiler:
Więc po co ta gadka o przetrwaniu dla zemsty w przesłuchaniu więźnia? Myślę, że to bardzo duża część jego motywacji. Wyrwanie się spod kontroli Ciphera nie prowadzi w żaden sposób do masakrowania MSF tylko dlatego, że "BB kiedyś brał w tym udział" - chyba, że z osobistych powodów.
Gillian napisał(a):Hmm to
Spoiler:
Cipher to nie Zero?
A ktoś sugerował inaczej? To już bardziej spoiler z PW, więc chyba się nie liczy... a no tak, nie skończyłeś. Chyba, że YT się przydał
W sumie to nie pamiętam nawet gdzie fabularnie odpuściłem to PW, takie było denne . Nawet nie czułem potrzeby dokończenia fabuły na YT przed GZ... Doczytałem tylko parę faktów ;]. W każdym razie nieważne
Patrząc na tego linka jestem utwierdzony, że owy medyk z GZ jest w 90% Ishmaelem. Jednak dalej mam wątpliwości,
Spoiler:
że to on, gdyż jeżeli ktoś wie w helikopterze było więcej osób: - Big Boss (To wiadomo, że nie on) - Miller (My go spotykamy w innych okolicznościach) - Chico (Nie wiadomo, może to on jest Ishmaelem, ale Ishmael ma głos starszy i ochrypły, ale mamy już ten wiek z 13 lat na 22 lata) - Medyk (on może być Ishmaelem) - jedyny ocalały żołnierz MSF (Jako jedyny zdołał wejść do helikoptera, był bardzo wystraszony i jego twarzy też nie było widać, bo miał kominarkę, ale jest prawdopodobieństwo, że zginął zderzenie z helikopterem XOF'u) - Dwóch pilotów Morpho (Typowo w grach, czy filmach piloci zawsze giną, to nie wiadomo)
Ale chciałbym teraz poruszyć temat Skulface'a Kim on jest? Widać, że jego cele są podobne, jak u Big Bossa, zniszczyć Patriotów, dorwać Zero, ale okazuje się antagonistą jego działania są podobne, potrafi torturować i ma naprawdę wyrafinowane metody np.
Spoiler:
2 bomby w Paz
Czytając posta Konami na Facebook'u na temat "Who is Skullface" pewien fan zdradził, że Skullface użył raz węgierskiego jężyka no i znowu spoilery:
Spoiler:
Jeżeli weźmiemy tę kasete z misji, co przesłuchujemy tego agenta i powie gdzie jest kaseta, to w tej kasecie mamy przesłuchanie, gdzie jest Skullface is ktoś kto jęczy, jak Zombie. Skulldace opowiadał o swoim dzieciństwie, kiedy on miał 12 lat, jak jakaś fabryka wybuchła i go poparzyło po całym ciele. Jak na to patrzeć Skullface mógłby być Węgrem, który stał się ofiarą II wojny światowej i to by pasował jego wiek, byłby stosunkowo taki sam Big Bossa. Jestem pewny, że to nowa postać a nie ktoś z przeszłości
W skrócie, najważniejsze kwestie: 1. Kolor oczu 2. Misja poboczna w Ground Zeroes, gdzie dwaj zabójcy odcięli sobie odpowiednie koniczyny, ponieważ przyczyniały się do śmierci ludzi. 3. Cały cyrk Kojimy o tym, że nie znamy prawdziwej osobowości Quiet. 4. Scena tortur: tylko dwie osoby z MSF mogły być zamieszane w zniszczenie bazy: Huey i Chico. Zresztą, skro Quiet jest torturowana, musiała być dobrze znana armii Snake'a 5. Zdjęcia Stefanie w mundurze przypominającym Chico.
Chico ma 9 lat na zrobienie implantów Chico to kobieta, tylko udaje chłopca Kolor włosów tez podobny, choć mogła ufarbować Od śrub w kostkach zyskał moc zaczerniania oczu Ze smutku przestał mówić...
Juz prędzej uwierzę że Chico to Ishmael - który zostaje z BB żeby go pilnować/odpokutować za swoje winy, głosem bym się nie interpretował bo to miało być wprowadzenie dla Szuterlanda
Ja jednak myślę, że ta cała sytuacja z The Eye i The Finger jednak zdaje się coś sugerować... tym bardziej, że informacja o ich odciętych kończynach została podana w formie easter eagu.
A tak na poważnie: daleki jestem od twierdzenia, że na tak na pewno jest. Z drugiej strony argumenty są moim zdaniem dość silne, tym bardziej, że na zagranicznym forum trwa ożywiona dyskusja. Tak czy inaczej, gdyby okazało się to prawdą, Kojima po prostu by się ośmieszył i stracił renomę w świecie gier.
jednym słowem nie chce mi się w to wierzyć. Swoją drogą Kojima musi mieć niezłą zlewkę z tych niektórych teorii. "Co ja zrobiłem tym biednym ludziom z mózgu? "
Mam nadzieję, że jeśli i o ile Kojima i David rzeczywiście odstawili szopkę i Hayter zagra w TPP, to nie zespoilują tego nam na E3 jakimś "big announcement" i dowiemy się o tym dopiero z gry.